rozwazania - 13 marca

12.03.06, 22:42
Dn 9,4b-10

O Panie mój, Boże wielki i straszliwy, który dochowujesz wiernie przymierza
tym, co Ciebie kochają i przestrzegają Twoich przykazań!

Zgrzeszyliśmy, zbłądziliśmy, popełniliśmy nieprawość i zbuntowaliśmy się,
odstąpiliśmy od Twoich przykazań. Nie byliśmy posłuszni Twoim sługom,
prorokom, którzy przemawiali w Twoim imieniu do naszych królów, do naszych
przywódców, do naszych przodków i do całego narodu kraju.

Tobie, Panie, należy się sprawiedliwość, nam zaś wstyd na twarzach, jak to
jest dziś: mieszkańcom Judy i Jerozolimy oraz całemu Izraelowi, bliskim i
dalekim we wszystkich krajach, do których ich wypędziłeś z powodu
niewierności, jaką Ci okazali.

Panie! Wstyd na twarzach niech okrywa nas, naszych królów, naszych przywódców
i naszych przodków, bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie. Pan zaś, nasz Bóg, jest
miłosierny i okazuje łaskawość, mimo że zbuntowaliśmy się przeciw Niemu i nie
słuchaliśmy głosu Pana, naszego Boga, by postępować według Jego wskazań, które
nam dał przez swoje sługi, proroków.

Ps 79,8.9.11.13

Nie pamiętaj nam win przodków naszych,
niech szybko nas spotka Twoje miłosierdzie,
bo bardzo jesteśmy słabi.
Wspomóż nas, Boże nasz, Zbawco,
dla chwały Twojego imienia nas wyzwól
i odpuść nam grzechy przez wzgląd na swoje imię.

Niech jęk pojmanych dojdzie do Ciebie
i mocą Twojego ramienia ocal na śmierć skazanych.
My zaś, lud Twój i owce Twojej trzody
będziemy wielbić Ciebie na wieki
i przez pokolenia głosić Twoją chwałę.

Am 5,14

Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli,
a Pan Bóg będzie z wami.

Łk 6,36-38

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie
będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie,
a będzie wam odpuszczone.

Dawajcie, a będzie wam dane: miarą dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą
wsypią w zanadrze wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie”.
    • maadzik3 Re: rozwazania - 13 marca 12.03.06, 22:43
      Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli,
      a Pan Bóg będzie z wami

      Widze wokol siebie wiele dobra, usmiechnietych twarzy, zyczliwych spojrzen,
      bezinteresownej pomocy, wspanialych ludzi. Ale widze tez duzo zla. Nawet nie
      musze go szukac – samo mnie znajduje. Wojny, zabojstwa (w tym dzieci), irytujace
      fakty z zycia publicznego – to wszystko jest nieslychanie medialne, naglasniane,
      wszechobecne.
      Czasem wywoluje zgroze, czasem tylko irytacje – zalezy od wiadomosci.
      Ale i w realnym, codziennym zyciu jest wiele mniej spektakularnych wydarzen na
      ktore sie zzymamy. Hamujac, bo ktos zajechal mi droge mysle raczej „ale osiol” a
      nie „a moze spieszy sie do szpitala bo ma tam bliska osobe”. Pamietam dziewczyne
      ktora nie wyhamowala na sliskiej nawierzchni i dobila do mojego auta. Mialam
      tylko podrapany zderzak, ale z tylu siedzial Maciek! Pewnie dlatego wysiadajac z
      auta mialam smierc w oczach. Jej pierwsze slowa: „nie zrobilam tego celowo”. Po
      chwili ochlonelam, juz trzymajac moje cale i zdrowe dziecie w ramionach.
      Zobaczylam ze jest mloda i chyba bardziej przejeta niz ja. Jakis mily czlowiek
      odprowadzil moje auto na parking z boku zebym nie musiala znow Macka przypinac i
      drzacymi jeszcze rekami lapac kierownicy, poczekal z nami na policje i zlozyl
      zeznanie jako swiadek. Gdy okazalo sie ze nie mam torebki i zadnych dokumentow
      (wyskoczylam na chwile do kolezanki tuz obok) policjant nie powiedzial mi zlego
      slowa – 10 minut szukal w komputerze moich danych zeby sprawdzic dotychczasowy
      przebieg kariery kierowcy. Dostrzeglam jacy sa dobrzy, jak troszcza sie o obca w
      koncu osobe. Zlo jest wsrod nas, niezaprzeczalnie, ale nie powinnismy go szukac
      w innych, natomiast powinnismy szukac dobra, tego co laczy, nie co dzieli,
      nadziei a nie jej braku. Jak kazdy przezywalam chwile gdy watpilam w drugiego
      czlowieka, we wszelka uczciwosc, we wszelki rozsadek. I zaraz potem musialam
      weryfikowac sady. Ludzie sa dobrzy. A przynajmniej chca byc dobrzy. Trzeba tego
      dobra w nich szukac, dmuchac na nie jak na ogieniek, podsycac – usmiechem,
      slowem, gestem, okazaniem zaufania. Wierze w szukanie dobra w czlowieku, w
      budujaca (nas rowniez, a moze przede wszystkim) role tych poszukiwan. I wierze
      ze dostrzeganie przede wszystkim lub wylacznie zla w kims sprawia ze sami
      stajemy sie slabsi i bardziej na zlo podatni, bardziej zniecheceni, majacy mniej
      milosci blizniego. Czy o takie poszukiwania Panie chodzi? Ucz mnie codziennie
      dostrzegac jak wspaniali ludzie, moi bracia i siostry, mnie otaczaja. Dostrzegac
      ich dobro, cierpliwosc, zyczliwosc. Nawet gdy dzieli nas przepasc, nawet gdy
      nigdy sie nie zobaczymy mozemy znalezc w sobie okruchy dobra, odlamki milosci,
      ktorej zrodlem jestes Ty.
      Magda

      • mader1 Re: rozwazania - 13 marca 13.03.06, 18:40
        Trzeba tego
        dobra w nich szukac, dmuchac na nie jak na ogieniek, podsycac – usmiechem,
        slowem, gestem, okazaniem zaufania.

        Piękne słowa. Do zapisania, zapamiętania. Ja też w to wierzę.
    • aka21 Re: rozwazania - 13 marca 13.03.06, 14:17
      Panie! Wstyd na twarzach niech okrywa nas, naszych królów, naszych przywódców
      > i naszych przodków, bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie. Pan zaś, nasz Bóg, jest
      > miłosierny i okazuje łaskawość, mimo że zbuntowaliśmy się przeciw Niemu i nie
      > słuchaliśmy głosu Pana, naszego Boga, by postępować według Jego wskazań, które
      > nam dał przez swoje sługi, proroków.
      >
      Wstyd.... ciągle upadam, a On mnie podnosi, okazuje łaskawość. Nie mówi "nic
      się nie stało - żyj dalej", mówi "kocham Cię, chcę twego życia, twego
      szczęścia, jestem przy tobie, spróbujmy razem"... Wstaję, uśmiecham się, mam
      siłę - Jego siłę, pragnienie poprawy, robię mały krok, postanawiam, proszę
      pomóż! I jest! Udało się godzinę, jeden dzień, tydzień... i znów upadam, już
      nie wiem który raz, nie nadaję się, nie podołam, i tak ulegnę.... jestem tylko
      człowiekiem. Kocham Boga, ale nie mogę, wiem, że przebacza, ale po co mam do
      Niego iść jak znów będzie to samo...wstyd. Czekam dzień, tydzień, czasem
      dłużej. Tak zawsze mi trudno uklęknąć, przyznać się, powrócić. Tak, boję się
      spowiedzi, choć wiem, że to głupie. To nie spowiednik jest problemem, boję się
      stawać w prawdzie przed sobą, obraz własnych słabości dołuje.... I wtedy
      pojawia się znów On, Książę Pokoju, prawdziwy Ojciec ... On cały czas czeka,
      jest gotów przebaczyć zawsze i wszystko... I jak już ulkęknę, jak wyznam, to
      zawsze czuję tę Miłość, przebaczenie, znów zaczynam od nowa, z nowym
      pragnieniem, z Jego pomocą! Ile wytrwam? - nie wiem, ale wiem, że On czeka i
      kocha, kocha jak nikt na świecie...i wierzę, że znów powrócę!

      Jezus powiedział do swoich uczniów: Dawajcie, a będzie wam dane: miarą dobrą,
      natłoczoną, utrzęsioną i opływającą
      > wsypią w zanadrze wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie̶

      Jezu! jak Ty ufasz swym uczniom! nie musiałeś określać tej miary, ale Ty
      wierzysz, że będzie ona natłoczona, utrzęsiona i opływająca... Boże daj siłę
      bym potrafiła tak dawać!
    • mader1 Re: rozwazania - 13 marca 13.03.06, 18:36
      Dawajcie, a będzie wam dane: miarą dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą
      wsypią w zanadrze wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie”.

      I już. Otóż i mamy wszystko. Nie zjadajmy się nawzajem. Przypinajmy sobie
      skrzydła. Ufajmy sobie i wierzymy sobie.Wybaczajmy. Tak niedużo i tak wiele.
    • isma Re: rozwazania - 13 marca 13.03.06, 19:14
      "Tobie, Panie, należy się sprawiedliwość, nam zaś wstyd na twarzach"

      Jak czasem trudno sie opedzic od rozwazania: co kto wobec mnie powinien, co
      musi, co mu wypada, a co nie. Czlowiek, Kosciol, Bog sam.
      Co mi sie od nich nalezy nalezy: oczywiscie nie w nadmiarze, nie w nagrode, nie
      za wiele - ot, po prostu, tak, zeby bylo "sprawiedliwie".

      A tymczasem sprawiedliwosc jest Boga, chociaz On nie zawsze, Milosierny, ja
      wymierza.

      Moj, grzesznika, jest tylko wstyd, i moja moze byc tylko wdziecznosc.
    • pysio8 Re: rozwazania - 13 marca 13.03.06, 22:38
      Nie pamiętaj nam win przodków naszych,
      niech szybko nas spotka Twoje miłosierdzie,
      bo bardzo jesteśmy słabi

      Niech jęk pojmanych dojdzie do Ciebie
      i mocą Twojego ramienia ocal na śmierć skazanych


      Czasem ogarnia mnie rozpacz, że o mnie zapomniałeś i robię wtedy wyrzuty Tobie,
      Bogu.

      Ufam, że mi wszystko wybaczysz, chwile zwątpienia, to, że nie potrafię dawać z
      siebie więcej, że odchodzę od Ciebie i próbuję się buntować.
      Zrzędzę, że inni to dopiero mają o niebo lepiej ode mnie, porównuję, oceniam!
      Ulecz mnie z bycia pesymistą, niewdzięcznikiem,…zrzędą…tchórzem.

      Ocal od śmierci.


Pełna wersja