pawlinka 16.03.06, 11:16 Wybieram się na spotkanie z Benedyktem XVI 27 maja, na Błoniach. I odnośnie tego mam do Was pytania dwa: "Primo po pierwsze": jak myślicie, czy będzie jeszcze śnieg? "Primo po drugie": ktoś ma też takie plany? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
isma Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 11:21 Ze tak papistycznie zagaje, to moze nie Ty jedna sie wybierasz i mozna by jakies forumowe spotkanie przy tej okazji sprokurowac? Odpowiedz Link
isma OT do Utki 16.03.06, 12:13 Utka, mam dla Ciebie kalendarz )). Zajrzyj pod wiadomy adres, pok. 308, czeka )). Odpowiedz Link
mamalgosia Re: OT do Utki 16.03.06, 12:41 uwierzyłąbym, ze isma coś ma z rozpowszechniania tych kalendarzy - gdyby nie prosty fakt, że daje je w prezencie Odpowiedz Link
isma Re: OT do Utki 16.03.06, 12:43 Prawda? Zwlaszcza, ze to dominikanie je wydali, a ja, jak wiadomo, jestem raczej od SJ-ow )) Odpowiedz Link
isma Re: OT do Utki 16.03.06, 12:56 Ze niby ksiadz Bartoś taki atrakcyjny? Nieee, raczej nie )). Odpowiedz Link
glupiakazia Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 12:01 To ja mam takie samo pytanie jak "po drugie primo" odnośnie mszy we warszawie? Może jakiś punkt zbiorczy ustalimy? Natomiast co do pytania "po pierwsze primo" to niestety znam odpowiedź: tak, będzie((((( Odpowiedz Link
kulinka3 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 13:12 Msza w Warszawie będzie w piątek 26 maja na Placu Piłsudskiego.Nie wiem tylko, o której? Punkt to punkt, ale jakie znaki szczególne ustalimy żebyśmy się rozpoznały )) Odpowiedz Link
glupiakazia Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 13:40 Kulinko, może sobie zrobimy jakiś czadowy transparencik)) Z rozpoznaniem się nie przewiduję problemów, zresztą kilka z nas już się zna, więc może będzie grupka? Odpowiedz Link
kulinka3 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 14:03 Dziewczyny, to Wy się czadowo oflagujcie, a ja już Was znajdę! Odpowiedz Link
pysio8 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 15:22 noooo)), to ja też bym chciała, zobaczymy jak wyjdzie w praniu w każdym razie proszę o mnie nie zapomnieć!!! Odpowiedz Link
mader1 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 15:17 we Warszawie to musi być snieg ))) i renifery )))) Umawiamy się na sankach. To gdzie ? Odpowiedz Link
glupiakazia Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 15:54 ok, popieram. uwazam, ze sanki to najlepszy rekwizyt rozpoznawczy))) pysienku, oczywiscie, ze o Tobie nie zapomnimy Odpowiedz Link
pawlinka Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 16:37 Myślę, że sanki się bardzo dobrze prezentują w telewizji, są po prostu - medialne. Toteż poznamy Was łatwo, kiedy bedziemy oglądac transmisję... Odpowiedz Link
pawlinka Re: ;)))))))) 16.03.06, 18:09 A potem możesz napisać kolejny odcinek o Cudzielcu i papieżu. Mozesz rozpocząć słowami: "przeciskając się z sankami przez tłum na placu Zwycięstwa, Chudzielec ...")) Żeby nie było - ja z życzliwością piszę! Maderku! Twoje wspomnienia o spotkaniu z Papieżem było świetne! Już rok mija, a ja je pamiętam! Odpowiedz Link
mader1 Re: ;)))))))) 16.03.06, 18:19 Chudzielec pisałam o sobie ???? ))) to już dawno było i ja się poprawiłam ))) tzn. teraz musiałabym napisać "Maderek ciągnący za sobą brzuch i sanki ))))" Miło mi, że pamiętasz Odpowiedz Link
kulinka3 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 17:51 Nie dość,że medialne to jeszcze jest na czym usiąść! Tylko czy nas służba porządkowa nie zgarnie na Sobieskiego)? Koniec maja, a my z sankami.... Odpowiedz Link
glupiakazia Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 17.03.06, 12:02 Nie wiem, czy porządkowa... Ja bym się bardziej obawiała ambulansu z psychiatryka) Odpowiedz Link
mader1 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 17.03.06, 12:53 no wiesz ! ))) to potem to całe forum chcieliby do ambulansu ))) A nie ma, niech sami sobie radzą z chorymi ))) Odpowiedz Link
kulinka3 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 17.03.06, 12:54 Kaziu, dlatego pisałam o Sobieskiego.Tylko ktoś ich musi zawezwać. W razie czego na damskim odddziale, w kupie, będzie nam raźniej)). Odpowiedz Link
kulinka3 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 17.03.06, 12:58 A tak swoją drogą, to ustalcie kochane dziewczynki, w którym miejscu będziecie oflagowane i z sankami! Odpowiedz Link
pawlinka Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 17.03.06, 15:18 A jakbyście te sanki tak hmmmm... umaiły kwieciem? Może by przeszło? Wy byście przeszły! Odpowiedz Link
my-cha Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 17.03.06, 15:26 Spokojnie uprzedzę starszego - napewno będzie w białej służbie jak go znam - to Was przeprowadzi, z sankami też Odpowiedz Link
glupiakazia Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 17.03.06, 16:01 To ja jeszcze proponuję do sanek doczepić dzwoneczki, cobyśmy się w tym tłumie nie zgubiły A tak poważnie, to proponuję wrócić do tematu ustalenia miejsca spotkania bliżej terminu mszy, kiedy może będzie wiadomo, jaki będzie rozkład sektorów, gdzie będą wejścia itd. Odpowiedz Link
mader1 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 17.03.06, 16:14 Dobrze gada ta Kazia Z nią nie zginiemy Odpowiedz Link
kulinka3 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 17.03.06, 17:05 Kaziu, podejrzewam,że rozkład będzie taki, jak ostatnio.Być może ołtarz nie będzie na tle teatru ,tylko jak 1979. Tak czy siak do tematu warto wrócić w maju. Stawiam, że spotkanie będzie możliwe albo w okolicach Krakowskiego Przedmieścia albo Saskiego lub od strony Świętkorzyskiej. Odpowiedz Link
kulinka3 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 08.04.06, 17:35 www.episkopat.pl/?a=kalendarium_show&typ=INFORMACJE&id=3299 Odpowiedz Link
pawlinka Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 12:04 Jakby tak poleżał do grudnia (śnieg, rzecz jasna), to potem mógłby się wymienić z tym nowym śniegiem... Jestem za spotkaniem Odpowiedz Link
mamalgosia Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 12:42 dlaczego miałby się wymieniać z nowym śniegiem. Nowy po porstu mógłby spaść na ten stary, byłoby go po prostu kilka metrów więcej Odpowiedz Link
pawlinka Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 12:49 No niby tak, ale wtedy z tym przysłowiowym zeszłorocznym śniegiem się pytam? Ja chcę wiosny! Odpowiedz Link
pawlinka Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 12:49 "co z tym przysłowiowym zeszłorocznym " miało być Odpowiedz Link
mamalgosia Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 12:39 PIerwsze pimo: śnieg będzie oczywiście zalegał hałdami. A tak serio: śniegu nie będzie, ale będzie taka miękka glina po kolana. Znam to ze spotkania z JPII w Skoczowie. I naprawdę było po kolana. Tak, ż euzbrój się odpowiednio Drugie primo: nie wybieram się. Ale do kamery machaj, bo będę oglądała w TV Odpowiedz Link
pawlinka Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 12:54 Pamiętam taką miękką nawierzchnię ze spotkania z JP II w Tarnowie. Pomacham Odpowiedz Link
marzek2 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 12:40 Ja bardzo chętnie - tylko czy moglibyśmy się spotkać też PO mszy? ))) Odpowiedz Link
isma Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 12:42 Alez ja o niczym innym nie mysle. Chyba nie wyobrazasz sobie, ze my, papisci, bedziemy W CZASIE MSZY plotkowac )). Odpowiedz Link
pawlinka Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 12:47 hihi, pewnie, że po... Aaaa, jeszcze jest kiedyś tam "parada smoków" chyba? Też można poplotkować, o smokach...i to w czasie parady)) Uściślam, wybieram się na spotkanie z B16 w sobotę, wieczorem, z młodzieżą. Wprawdzie za kilka dni skończę 35 lat, to niby nie podpadam, ale dzieci nam obniżą średnią. Aha, wieczorne spotkanie nie jest chyba połączone ze Mszą Św. Nie znam jeszcze dokładnego programu. Odpowiedz Link
isma Re: Isma 16.03.06, 12:53 Teoretycznie do 15.30. Praktycznie, poniewaz ide na 17.00 do szpitala na Skawinska, edukowac sie w opiece nad dzieckiem alergicznym (znaczy, teoretycznie sie edukowac, na wyklad), to moge posiedziec dluzej, tylko dobrze by bylo, zebym cos mogla przed wykladem zjesc - mozemy sie umowic albo u mnie, albo w Kwadransie na Grodzkiej np.? Odpowiedz Link
mamalgosia do Ismy 16.03.06, 12:57 Chciałąm już zapytać o to od około pół roku. : ile godzin ma Twoja doba? Odpowiedz Link
isma Re: do Ismy 16.03.06, 13:03 Od kiedy mam meza, to 48. A poza tym szybko czytam )). Odpowiedz Link
utka Re: do Ismy 16.03.06, 13:24 kurcze Laski no nie moge zdazyc za Wami ... ja czytam zdecydowanie za wolno chyba, a czytanie ze zrozumieniem, to juz tragedia po prostu ... Isma bede po 15-tej ... Odpowiedz Link
mamalgosia Re: do Ismy 16.03.06, 14:31 szybkie czytanie nie ma tu nic do rzeczy. Ja też szybko czytam (200 książek na rok), ale nie jestemw tylu miejscach co Ty! Odpowiedz Link
isma Re: do Ismy 16.03.06, 14:38 Nie smiem sugerowac, jakobym bywala w trzech osobach, ale w dwoch to czasem tak )) Odpowiedz Link
mamalgosia Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 12:53 zauważcie, ze marzek zaproponowała PO Mszy, a nie zamiast. Ot ekumenizm Odpowiedz Link
marzek2 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 14:18 Nie no, ja myślałam, że Wam wystarczy, jak sobie razem postoicie na tej mszy w tłumie może obok siebie i będzie - prawie jak spotkanie )))) - do którego bym jednak dołączyć nie mogła )) Ale skoro PO mszy chcecie plotkować - to ja chętnie dołączę aaaa - i gdyby ktoś się kiedyś wybierał na tzw "wianki" do Krakowa - udostępniam swój balkon )) Choć niestety przedstawienia nie wiadać, za to ognie sztuczne z bliska i owszem Rezultat mieszkania nad Wisłą jest taki, że co roku w czerwcu gdy są te wianki, podchodzimy do okna i znudzonym tonem mówimy... "o, znowu te ognie sztuczne...." ))) Odpowiedz Link
marzek2 Transparent 16.03.06, 14:20 Mnie przychodzi do głowy tylko jeden "Www pozdrawia B 16! "))) Pozdrowić to ja go przecież mogę, dlaczegóż by nie A Mama_Kasia to by mogła wyszyć jakąś flagę forumową haftem krzyżykowym - z jakimś stosownym cytatem oczywiście Odpowiedz Link
mamalgosia Re: Transparent 16.03.06, 14:34 o, tak, mamo kasiu, haftuj koniecznie! A co do haftu - piszę na priva Odpowiedz Link
pawlinka Re: Transparent 16.03.06, 14:40 A jakbyśmy tak - po niemiecku? Taki ukłon w stronę B 16. Odpowiedz Link
aka21 Re: Transparent 16.03.06, 14:48 Jestem jak najbardziej "za". Ciekawe co Mama-Kasia na to! I czy do Krakowa przyjedzie, albo choć transparent wypożyczy! Odpowiedz Link
mamalgosia Re: Transparent 16.03.06, 16:00 i po łacinie i po niemiecku. Dla Kasi te kilka milionów krzyżyków w te czy wewte nie robi różnicy Odpowiedz Link
pawlinka Re: Transparent 16.03.06, 16:20 Pewnie...a tej łaciny byłoby mi szkoda, nie rezygnujmy z niej zatem, może być dwujęzycznie. Pewnie na transparencie musiałby napis po łacinie zawierać słowa: "tela" (www) i "Circuli" (forum). Piękne jest google po łacinie! Widzieliście (widziałyście)? "Google protocollum tuum facias" - "ustaw google jako stronę startową" )) Odpowiedz Link
pawlinka Re: Transparent 16.03.06, 21:41 wchodzisz na google, potem: ustawienia-język interfejsu - dalej: "wyświetlaj podpowiedzi i komunikaty Google w języku"- rozwijasz listę i na samym końcu dla zmyłki przycupnęła Latina. Ustawiasz. I już: "optiones tuae salvatae sunt". No, mozna tez po zulusku i wtedy jest "ocuncamelwayo kugciniwe" (tyz piknie). Odpowiedz Link
mamalgosia wianki 16.03.06, 14:33 Ojeju, kiedyś to widziałam. Ale niestety zbyt prędko musiałam wracać - mam 120 km do domu. Ale impreza była piękna Odpowiedz Link
pawlinka Re: wianki 16.03.06, 15:19 My też w okolicach pokazu na niebie wracamy Ale mamalgosiu, to tylko 100 km, a nie 1000. Zawsze to coś. Odpowiedz Link
aka21 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 14:16 Ja na chwilę znikam, a tu taki ruch na forum powstaję) Na Mszę na Błoniach wybieramy się, a jakże. Mam nadzieję, że dzieciaki zdrowe będą! Może też uda nam się być w Wadowicach, ale to jeszcze wielka niewiadoma? A śnieg - oczywiście, że będzie - tylko w górach Serdecznie wszystkich pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link
mama_kasia Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 21:54 Ale zaszalałyście dziewczyny dzisiaj Myślałam, że to jakiś stary wątek ktoś wyciągnął, gdy zobaczyłam, że już tyle wypowiedzi, a tu się okazało, że same nowości. Chciałam Wam powiedzieć, że NIC nie wyszyję, jeśli mi nie napiszecie w moim haftowanym wątku cytatów (te, które coś wymyśliły, już nie muszą pisać Miałam dzisaj b.trudny dzień, więc zrobiło mi się miło, jak na koniec dnia sobie Was poczytałam - ech... lubię Was... Odpowiedz Link
pawlinka Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 21:56 Kasia, to jest emocjonalny szantaż! Odpowiedz Link
mader1 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 21:59 No jest i to jaki ! Tylko dlaczego emocjonalny ? Muszę przyznać, że ja się też na tym wątku oszukałam w pierwszej chwili ))) Już lepiej Kasiu ? Mam nadzieję, że już w porządku ? Odpowiedz Link
pawlinka Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 22:04 no właśnie nie wiem, dlaczego emocjonalny...ja już dziś nic nie wiem... Dzięki Wam dziś mi nawet się chciało uśmiechać...mam przesilenie zimowe, fatalne samopoczucie ostatnio. Odpowiedz Link
mama_kasia Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 22:09 Już lepiej szantażystka Kasia Odpowiedz Link
pawlinka Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 22:15 " Już lepiej " To dobrze, to bardzo dobrze, to celująco! Odpowiedz Link
aka21 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 17.03.06, 09:07 ech... lubię Was... ))) My Ciebie też! (Myślę, że mogę napsać nie tylko w swoim imieniu) Serdecznie pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link
utka Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 17.03.06, 08:41 ale sie bedzie dzialo .... tu prawie jak na gadu gadu .... Odpowiedz Link
marzek2 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 15.05.06, 09:12 Podciągam, bo to już niedługo. Fajnie by było, gdybyście się jakoś spotkały w jednym miejscu. A jeszcze fajniej, gdyby udało się nam wszystkim spotkać po mszy gdzieś w centrum na przykład? Odpowiedz Link
isma KRAKOW 15.05.06, 10:27 No wiec tak. Ja bede wiedziala w srode, na ktory sektor Blon nam wejsciowki przypadna. Jak znam zycie, to bedzie to wprawdzie ktoras jedynka, ale za to z dokladnie przeciwnej strony swiata, niz my pieszo ciagniemy, czyli od strony Alej ;-(((. Gdyby ktos sie chcial zamienic na sektory od Piastowskiej, to jestem chetna )). Co do spotkania w centrum, to obstawiam raczej godziny nocne, po spotkaniu na Franciszkanskiej, po Mszy sw. na Bloniach tlum bywa nieprzewidywalny ;-(((. Odpowiedz Link
ruda_kasia Re: KRAKOW 15.05.06, 11:34 Isma, a czy Ty dziecko zabierasz?? moje się strasznie naprasza, ale uznałam, że nie da rady tylu godzin spędzić na Błoniach... może źle zrobiłam? Odpowiedz Link
isma Re: KRAKOW 15.05.06, 13:11 Mam dla M. wejsciowke, ale czy zabieram, to sie zdecyduje chyba w ostatniej chwili - zalezy od m.in. pogody i jej kondycji astmatyczno-skornej. Odpowiedz Link
marzek2 Re: KRAKOW 15.05.06, 13:28 Ja mogę do Was podejść i wieczorem/w nocy jako że na Franciszkańską mam rzut beretem. Faktycznie może lepiej wtedy, choć nie wiadomo kto przyjezdny zostanie też później, czy raczej będzie szybko zmykał po mszy. Ja też jestem otwarta na propozycje - odnośnie naszego spotkania- co by tam sobie ktoś nie myślał)) Odpowiedz Link
utka Re: KRAKOW 15.05.06, 12:40 mam chyba sektor B I ale gdyby forum witalo papieza w jakims innym miejscu, to chetnie dolacze ... bardzo by mi bylo milo, gdybym mogla Was dziewczyny spotkac Odpowiedz Link
pawlinka Re: KRAKOW 16.05.06, 13:15 a my mamy sektor M.II.2 (od ulicy Piastowskiej), więc chyba bliżej jakiegoś innego miasta To już chyba nie w Krakowie)) Odpowiedz Link
pawlinka Kraków 15.05.06, 11:36 Uff, nie ma śniegu, to raz. Będę z rodziną w sobotę na Błoniach, chyba pojedziemy samochodem i to jest zgryz, bo nie wiem nic o kartach parkingowych To dwa. Chcę się bardzo spotkać, to trzy Jestem otwarta na prozpozycje. Odnośnie spotkania z B16, co byście sobie nie myśleli. Odpowiedz Link
isma Re: Kraków 18.05.06, 10:01 Jesli idzie o samochód, Pawlinko, to z dojazdem w poblize bedzie pewnie klopot. Ale na pewno mozecie zostawic auto u nas na osiedlu - potem trzeba sie dotelepac na piechote jeszcze jakies dwadziescia minut - pol godziny. To zawsze bylo ostatnie w miare cywilizowane miejsce do parkowania na drodze na Błonia (od Piastowskiej )). Ja na razie kart na sobote nie mam - ale jesli przyjedziecie, to chetnie sie zaopatrze i Wam posluze za przewodnika. A na niedziele mam wprawdzie 3 karty na C-I, ale to wymaga wejscia do sektora o takiej porze, ze jeslibysmy szli z M., to sie nie zdecyduje. W rezerwie mam 5 kart na C-III-2, z wejściem od Piastowskiej. Odpowiedz Link
pawlinka Re: Kraków 20.05.06, 09:02 Przegapiłam jakoś Twoją odpowiedź, dlatego dopiero teraz piszę. Ismo, bardzo dziękuję za informację Mąż stwierdził, że pewnie Kraków będzie miastem zamkniętym dość wcześnie. Zatem czeka nas dokładne zaplanowanie operacji "pielgrzymka". Teraz wyjeżdzamy na Komunię (daleko) i zaraz po powrocie zaczynamy działać, więc się odezwę Odpowiedz Link
isma Re: Kraków 22.05.06, 09:56 Pawlinko, mam wejsciowki na sobote. W miedzyczasie natomiast M. sie rozchorowala, wiec ewentualnie w sobote bym sie do Was dolaczyla solo. Odpowiedz Link
marzek2 Mam pytanie... 22.05.06, 10:10 Czy ktoś jest jeszcze chętny na spotknie forumowe w Krakowie? Oprócz spotkania się razem na mszy na Błoniach? Ja tam chętnie się z Wami zobaczę Odpowiedz Link
mama_kasia Re: Mam pytanie... 22.05.06, 10:22 Ja jestem chętna, ale Kraków jest taka daleko.... ))) Odpowiedz Link
pawlinka Re: Kraków 24.05.06, 00:08 Świetnie, to ustalimy szczegóły jutro, ok? O, znaczy : dzisiaj Odpowiedz Link
isma Re: Kraków 24.05.06, 14:01 No wiec tak. Na sobote mam trzy wejsciowki na M.II.1, bede szla albo sama (jesli M. bedzie bardzo chora, ale nie tak, zeby wyladowala w szpitalu, bo wtedy w ogole nie pojde), albo ze slubnym (jesli M. bedzie chora tylko troche, tak, zeby mogla zostac pod obca opieka). Pawlinko, czy ja sie dobrze domyslam, ze Wy bedziecie jechali autostrada katowicka? Jesli tak, to na priv wysle instrukcje, jak do nas dojechac. Sektory zapewne zamkna okolo 16., wiec dobrze by bylo, jak byscie do 15 do nas dotarli. Tu masz bardzo porzadny (nie chwalac mojej firmy )) lokalny serwis, co i jak. Ograniczenia w parkowaniu nie wygladaja na dotkliwe, ale zycie pokaze, jak to bedzie wygladac w konfrontacji z liczba pielgrzymow. www.benedykt.krakow.pl/index.php?mode=html&id=pl/program Ja bym byla za tym, zeby sie z Marzek i reszta chetnych umowic ok. 22 w centrum, chyba, ze chcecie zostac na czuwaniu na Bloniach (bo ja - wczesniej czy pozniej - wracam do domu, odeslawszy uprzednio meza do dziecka, i w niedziele switkiem sune z powrotem)? Odpowiedz Link
pysio8 WARSZAWA 15.05.06, 12:07 miałam pomysł, żeby zdobyć wejściówki na Plac Piłsudskiego- 26 maja, i nic z tego nie wyszło, najpewniej z Jurkiem będziemy w Ogrodzie Saskim, a Wy kochani, gdzie będziecie? Może też się jakoś spotkamy, co Wy na to? Odpowiedz Link
samboraga Re: WARSZAWA 24.05.06, 23:13 no właśnie, ja się zastanawiam jeszcze nie wiem czy w ogóle będę no i nie wiem czy będę miała z kim zostawić malucha ps. my też nie załapaliśmy sie na wejściówki, szkoda, że u nas msza w środku miasta, na małym (jak na takie potrzeby) placu Odpowiedz Link
pysio8 Re: WARSZAWA 25.05.06, 07:58 Ostatnie próby umówienia się na tę uroczystość trwają- i nawet jeśli nie uda nam się spotkać przed Mszą św., by razem tuż obok siebie w niej uczestniczyć, to zrobimy chyba wszystko, aby spotkać się bezpośrednio po niej, po prostu, dzwoniąc do siebie na komórkę) Plac Piłsudskiego nie jest taki wielki), więc i tak będziemy blisko siebie! Odpowiedz Link
my-cha Re: WARSZAWA 25.05.06, 10:12 To od której strony Was szukać?? I co - z sankami )) Może znajdę Odpowiedz Link
pawlinka Re: KRAKÓW - czy nie ma chętnych na spotkanie??? 25.05.06, 11:37 "No jak nie jak tak"? A ja to co, chusteczka higieniczna? To co, sobota, ok. 22? Odpowiedz Link
marzek2 Re: KRAKÓW - czy nie ma chętnych na spotkanie??? 25.05.06, 11:54 Pawlinko, czy Ty będziesz z Ismą, tak się domyślam? To mi tylko napiszcie gdzie mam przyjśc (rozumiem, że gdzieś w okolice Rynku Głównego, tak?). Mam tylko nadzieję, że będzie coś otwartego co nie będzie pubem Bo skoro jest prohibicja alkoholowa to pewnie puby pozamykane będą. Is - gdzie proponujesz? Odpowiedz Link
isma Re: KRAKÓW - czy nie ma chętnych na spotkanie??? 25.05.06, 13:52 A Ty wiesz, ze ja o tej prohibicji nie pomyslalam! U Lodzinskiego w Zaulku Niewiernego Tomasza moze (bo od strony Brackiej to pewnie bedzie podddgradzane i pozamykane)? Camelot znaczy sie? Ale najpewniej sie bedziemy w ostatniej chwili zwolywac przez komorki, jak znam zycie. Odpowiedz Link
utka Re: KRAKÓW - czy nie ma chętnych na spotkanie??? 25.05.06, 15:09 Dziewczyny, co prawda nie wiem, czy mi sie uda, ale bardzo bym chciala do Was dolaczyc w piatek ... Jesli juz cos ustalicie, to prosze dajcie znac smskiem, bo z komputerem i gazetowa poczta sie juz za chwile zegnam do poniedzialku Odpowiedz Link
isma Re: KRAKÓW - czy nie ma chętnych na spotkanie??? 25.05.06, 15:24 W sobote, laska, w sobote. Ty to masz dobrze, Twoja instytucja swietuje ex definitione przyjazd B16, moja natomiast ani mysli udzielic nam bodaj tradycyjnego "plackowego" (dla niewtajemniczonych: "plackowym" zwie sie u nas szowinistyczna tradycja, ktora pozwala szefom skrocic czas pracy kobiet w przeddzien waznych swiat, co by placki upiekly) w piatek. Odpowiedz Link
utka Re: KRAKÓW - czy nie ma chętnych na spotkanie??? 25.05.06, 15:34 isma napisała: > Ty to masz dobrze, Twoja instytucja swietuje ex definitione przyjazd B16, guzik ... z petelka my papieskosc chyba tylko w nazwie mamy ... gdybym nie wydrukowala naszym szanownym wladzom tzw. prosby marcinkiewicza i sie troche nie stawiala, tobym tu jutro kwitla do 16-tej; tak jak to sie dzialo w 2002 ..... JPII widzialam z bliska tylko dzieki temu ze na czas jego wizyty urlop wzielam ... oki juz musze zmykac ... wiec sobota powiadacie ... Odpowiedz Link
isma Re: KRAKÓW - czy nie ma chętnych na spotkanie??? 26.05.06, 18:05 Albo blizej Ciebie - na rogu Grodzkiej i Poselskiej, w Miodzie i Malinie? Jest czynne do 23, moge zarezerwowac stolik na haslo i tam sie zorganizuje punkt zborny? O 22, jesli po Mszy sw. dla mlodziezy, a przed 21, jesli bysmy sie zdecydowali opuscic Blonia wraz z B16 - bo tego jeszcze ;-O my z Pawlinka nie wiemy )). Dajcie znac na forum, kto ma jakie plany. Marzek, czy mozesz do mnie SMSnac, cobym miala numer Twojej komorki, nie tylko stacjonarny (oczywiscie ja, jako znany balaganiarz, posialam)? Odpowiedz Link
isma Re: KRAKÓW - czy nie ma chętnych na spotkanie??? 27.05.06, 13:19 MiM, 21.00, rezerwacja dla Wychwoania w wierze )) Odpowiedz Link
pysio8 Re: WARSZAWA 25.05.06, 14:45 Nie uzgodniłyśmy konkretnego miejsca, mamy porozumieć się telefonicznie po jutrzejszej mszy św.; gdyby ktoś był jeszcze chętny, by wziąć udział w spotkaniu, proszę o info na pysio8@gazeta.pl (najchętniej z podaniem swojego numeru na komórkę,to się zdzwonimy Odpowiedz Link
pawlinka Re: WARSZAWA 26.05.06, 09:32 Południe pozdrawia Warszawę! Przykuta do telewizora, wypatruję sanek przerobionych domowym sposobem na łódź podwodną Forum potrafi! Odpowiedz Link
kulinka3 Re: WARSZAWA 26.05.06, 15:35 My nie byliśmy w sektorze tylko przy telebimie w Parku Saskim.Wszystko więc widzieliśmy i słyszeliśmy.Wkoło tłum ludzi i sporo deszczu ), ale jakoś on nam wcale nie przeszkadzał.Najważniejsze było to, co usłyszeliśmy. Mnie wzruszył ów fragmnet: Chrystus mówi: ”Jeśli Mnie miłujecie...” Wiara nie oznacza jedynie przyjęcia określonego zbioru prawd dotyczących tajemnic Boga, człowieka, życia i śmierci oraz rzeczy przyszłych. Wiara polega na głębokiej, osobistej relacji z Chrystusem, relacji opartej na miłości Tego, który nas pierwszy umiłował (por. 1 J 4, 11), aż do całkowitej ofiary z siebie. „Bóg (...) okazuje nam swoją miłość [właśnie] przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami” (Rz 5, 8). Jak inaczej możemy odpowiedzieć na tak wielką miłość, jeśli nie sercem otwartym i gotowym miłować. Ale co to znaczy miłować Chrystusa? To znaczy ufać Mu również w godzinie próby, podążać za Nim także drogą krzyżową, w nadziei, że niebawem nadejdzie poranek zmartwychwstania. Powierzając się Chrystusowi, nie tracimy nic, a zyskujemy wszystko. W Jego rękach nasze życie nabiera prawdziwego sensu. Miłość do Chrystusa wyraża się w pragnieniu życia zgodnego z myślami i uczuciami Jego Serca. Realizuje się to przez wewnętrzne zjednoczenie, oparte na łasce sakramentów, umacniane przez nieustanną modlitwę, uwielbienie, dziękczynienie i pokutę. Nie może zabraknąć uważnego wsłuchiwania się w natchnienia, które On przekazuje nam przez swoje Słowo, przez osoby, które spotykamy, przez sytuacje z codziennego życia. Miłować Go znaczy prowadzić z Nim nieustanny dialog, aby poznać Jego wolę i gorliwie ją pełnić. Przeżywać własną wiarę jako relację miłości do Chrystusa znaczy również być gotowym do rezygnacji ze wszystkiego, co stanowi zaprzeczenie Jego miłości. Na razie jestem takim ogromnym uchem, nadsłuchującym każdego słowa.Wieczorem muszę to wszystko przetrawić na modlitwie z Panem. Niestety nie udało nam się spotkać w większym gronie.Lał deszcz i park był przedzielony barierkami,przez które nie można przechodzić. Nie tracę nadzei,że dziewczyny zorganizują coś, w bardziej sprzyjających okolicznościach. Teraz oddajemy papieża południowej Polsce )) Kolej na Was dziewczęta! Odpowiedz Link
kulinka3 Re: WARSZAWA 26.05.06, 15:47 A zapomniałam jeszcze dodać,że pomimo tłumów była jakaś wyjątkowa cisza i skupienie. Odpowiedz Link
miriam_73 Re: WARSZAWA 26.05.06, 17:31 Mimo, że było zimno i bardzo mokro (z pół godziny przed rozpoczęciem Eucharystii zaczęło laaaaaaaaaaaać) to było pięknie. Ludzie bardzo skupieni, uwaznie słuchali Ojca Św. Padło dużo ważnych słów. Odpowiedz Link
pysio8 Re: WARSZAWA 26.05.06, 19:33 Tak jak byłam zwolennikiem spotkania w większym gronie, to po uroczystej mszy św. na Placu Piłsudskiego marzyłam, żeby szybko znaleźć się w domu. Kulinko my też byliśmy przy telebimie))w Parku Saskim,to może stałyśmy obok siebie? Namyślajcie się kochane nad spotkaniem w szerszym gronie, w bardziej przychylnych warunkach atmosferycznych Trzeba dogadać szczegóły i w końcu się spotkać! Mnie i Mader oraz naszym dieciom w "okrojonym składzie" udało się chociaż przywitać, potem pobiegłyśmy każda w swoją stronę. Z Kazią i Kulinką tylko zdzwoniłyśmy się( Kochani, nie wiem może ja jestem jakaś jednak osoba oporna... Cieszyło mnie to, ze jestem ze swoim synem wśród tylu wierzących z całej Polski, ale Słowo chyba jeszcze do mnie nie dotarło, nie przemówiło. Albo potrzeba jeszcze czasu? I raczej miałam ochotę zrezygnować - rano nie wstać, nie pójść, przecież w telewizji wszystko podane jak na tacy, po co się wysilać itp.( Podczas Eucharystii modliłam się o dary Ducha Świętego dla rodziny, zgromadzonych i dla mnie też. Ale zasadniczo byłam rozkojarzona, po przyjściu do domu odgrzałam obiad i padłam wyczerpana, jakbym przeszła 30 kilometrów - żadnych wzlotów więc , raczej opór, opór i wysiłek, żeby w ogóle ruszyć się i dojść do parku i zauczestniczyć w uroczystości. Syn mówił, że wzdychałam tylko bez przerwy za głośno Jak coś mi się jeszcze przypomni ważnego )to dopiszę. Odpowiedz Link
samboraga Re: WARSZAWA 26.05.06, 22:17 nie udało się, nie byłam mój mąż też był w Ogrodzie Saskim przy telebimie) > Namyślajcie się kochane nad spotkaniem w szerszym gronie, w bardziej > przychylnych warunkach atmosferycznych namyślajcie, namyślajcie i dajcie znać, bo ja też chętnie się spotkam Odpowiedz Link
mader1 " Twoja miłość jak ciepły deszcz..." 26.05.06, 19:28 Zabrałam karimatę , zabrałam kanapki i kurtki, i dzieci - dwie starsze... Takie niesamowite uczucie, kiedy w piątek po 6 rano wsiada się do autobusu i widzi ludzi z krzesełeczkami, karimatkami...Starają się uśmiechać do siebie... Potem wędrujących na piechotę, zbijających się w coraz większą rzekę... Szłyśmy z fragmentem szkoły dziewczynek - koleżankami i kolegami starszej. Szybkim marszem, który wycisnął ze mnie poty ( ach Ci młodzi !). Z różnymi rzeczami do machania. Niesamowity był dla mnie entuzjazm tych nastolatków. Cieszyli się, byli bardzo radośni i czekali na tę mszę bez zadęcia, z lekkim skupieniem, z właściwym dla wieku roztrzepaniem, żartami... Rozdzielili się na dwie grupy. 15 min. przed mszą córka dostała sms-a od kolegi z drugiej grupy " 15 min. do mszy, rozwalił mi się parasol, przemókł mi sztormiak, macie coś suchego ?" Nie było nic suchego. Ale mimo to czekaliśmy. Na NASZEGO papieża. Jego pojawienie wzbudziło entuzjazm. Dzięki książeczkom w ręku mogliśmy lepiej uczestniczyć w mszy, bo w naszym miejscu wprawdzie świetnie widzieliśmy i ołtarz i papieża, natomiast nagłośnienie było gorsze... Słowa prymasa nie całkiem były słyszalne, może za bardzo bębnił deszcz. Dużo lepiej było ze słowami papieża. Kulinka napisała o nich sporo, pewnie też je słyszeliście lub czytaliście. Co ten człowiek ma w sobie, że mówi tak, jak powinien ? Szalenie treściwie, bardzo trafnie... Dziewczyny siedziały skulone , okryte, na zwiniętej karimacie i wewnętrznej stronie płaszcza przeciwdeszczowego. Młodsza powiedziała, że jej zimno, oddałam jej kurtkę. Stałam w swetrze, spoglądałam na nie, cichutkie, przytulone, wsłuchane i pomyślałam sobie, że to się nazywa Dzień Matki ! To nietypowa msza w zyciu moich dziewczyn, bardzo... Przed końcem zobaczyłam, że moja kurtka też się ' poddała" i mała drży. Szybkim krokiem wycofałam je i weszłyśmy do otwartego " Pędzącego królika" na Placu teatralnym. Nie byłyśmy jedyne Starsza przyznała się, że myślała, że wyglądamy tak, że nie nadajemy się do wejścia gdziekolwiek ))) Dopiero wtedy poczułam, że spodnie z tyłu mam całe mokre ( bo, że z przodu, to wiedziałam )) Na szczęście gorąca czekolada i ciepło jest w stanie postawić dzieci na nogi. Sam koniec mszy oglądały na telebimie przez okno. Potem szlyśmy w stronę Bankowego, jak dopadł mnie sms od Pysia ! Szybka decyzja - zawracamy. Już nie padało, więc nie zdawałyśmy sobie sprawy, co robimy ! Droga z powrotem. Barierki nie do przebycia, gdy byłysmy prawie u celu, zawracanie... Pysiu ! Przeszłyśmy do Was pół Warszawy ! " A jak ta pani wygląda , mamo ? " )) Ale byłyśmy rozgrzane szybkim marszem, gdy po paru telefonach wreszcie się namierzyłyśmy ! Na chwilkę ! Na uściskanie tylko ! Bo znowu zaczęło lać ! Może Wam na południu lepiej się uda Jak dotarłyśmy na nasze osiedle świeciło już słońce. Jakieś dziewczyny w wieku mojej starszej, umalowane, ubrane lekko i delikatnie obrzuciły nas , sieroty papieskie - przemoknięte, brudne ze zmęczonymi ,roześmianymi gębami zdziwionym spojrzeniem. Zwłaszcza, że nie mogłyśmy się powstrzymać i nuciłyśmy : " Twoja Miłość jak ciepły deszcz..." Odpowiedz Link
mader1 Ps." Twoja miłość jak ciepły deszcz..." 26.05.06, 19:33 Deszcz nie był ciepły i wiało...ale nie wiem,czy to ma jakieś znaczenie. Odpowiedz Link
pysio8 Re: " Twoja miłość jak ciepły deszcz..." 26.05.06, 19:41 Potem szlyśmy w stronę Bankowego, jak dopadł mnie sms od Pysia ! > Szybka decyzja - zawracamy. Już nie padało, więc nie zdawałyśmy sobie sprawy, > co robimy ! Droga z powrotem. Barierki nie do przebycia, gdy byłysmy prawie u > celu, zawracanie... > Pysiu ! Przeszłyśmy do Was pół Warszawy ! " A jak ta pani wygląda , > mamo ? " )) ))))))))))))) Kochana jestem bardzo wzruszona, jesteście dzielne...mam nadzieję, że warto było spotkać się choć na mgnienie oka)) DZIĘKUJĘ)) Odpowiedz Link
kulinka3 Re: Kraków 27.05.06, 09:34 isma napisała: > I relacje nam prosze zdac! To teraz z niecierpliwością czekamy na Wasze relacje! Odpowiedz Link
mamalgosia a przed telewizorem 26.05.06, 21:29 jest też nienajgorzej. Mam co prawda wiele rozproszeń, bo Synkowie akurat się rozchorowali obaj, ale jest to też jakaś forma uczestnictwa. Zazdroszczę tym z Was, ktore były i jutro lub pojutrze jeszcze będą - ale myślę, że dobre i to. Odpowiedz Link
mama_kasia Re: a przed telewizorem 26.05.06, 22:33 Nie jest najgorzej, ale jednak czegoś brak. Dziewczyny piszcie, piszcie jak tam jest. Wasze relacje są bardzo potrzebne tym przed TV. Mnie są potrzebne! Odpowiedz Link
pawlinka Re: a przed telewizorem 26.05.06, 23:12 U nas umyte (dzieci szorowały w wannie, kąpiąc się!) kamienie-skały przywiezione z Darłowa czekają na napisy, zrobimy to rano. Mamy je zostawić u wejścia do sektorów. Kiedyś zostana wmurowane w fundamenty Centrum Jana Pawła II. Za małe pieniadze zakupilśmy sztormiaki dla maluchów, oby były niepotrzebne! Małe plecaczki dziecięce leżą w przedpokoju już spakowane. Ostatnie zakupy, krzątanina, tysiące myśli, czy damy radę? Ale jak tu nie jechać! W czerwcu 1999 roku na moim biurku leżały wejściówki na spotkanie w Gliwicach. Cała rodzina pojechała jednak beze mnie. Okazało się, że będzie Lolek! W sierpniu 2002 też nie było mnie w Krakowie. Tym razem czekaliśmy na Linkę! Mówiliśmy sobie: "ale następnym razem, choćby przez całą Polskę mielibyśmy jechać, jedziemy wszyscy". Jedziemy jurto. Jest świątecznie. Wokół czuje się radość Jak dobrze. Odpowiedz Link
mama_kasia Re: a przed telewizorem 26.05.06, 23:30 W czerwcu 1999 > roku na moim biurku leżały wejściówki na spotkanie w Gliwicach. Cała rodzina > pojechała jednak beze mnie. Okazało się, że będzie Lolek! I ja wtedy nie mogłam być u nas, a papież był tak blisko. Tyle że Anula miała zaledwie 2 mce. W takich momentach mówię sobie: Ale za to byłam na Westerplatte Cieszę się, że jedziecie Odpowiedz Link
pawlinka Re: a przed telewizorem 27.05.06, 08:02 "Ale za to byłam na Westerplatte " Pamiętam doskonale to kazanie)) Słuchałam go w radio i wkrótce nad biurkiem powiesiłam sobie kilka karteczek z ważnymi, a wypowiedzianymi tam, słowami. To takie słowa- wytrychy. Żałowałam, że tam mnie nie było. Śpiewano tam tak pięknie. Ale potem byłam w Tarnowie, Krakowie, Częstochowie (a tam to byłyśmy razem, jak pamietam, prawda?) Dziękuję, Kasiu! Odpowiedz Link
samboraga Re: a przed telewizorem 27.05.06, 11:11 ja w 1999 r. też przed telewizorem, z wielkim brzuchem) Odpowiedz Link
kulinka3 Re: a przed telewizorem 26.05.06, 23:33 Pawlinko, powodzenia i pięknych chwil Wam życzę.Będziemy z Wami przed ....telewizorami i w modlitwie. Odpowiedz Link
pawlinka Re: a przed telewizorem 27.05.06, 08:03 Dziękuję, Kulinko! Ja będę pamietać o Was! Odpowiedz Link
marzek2 Re: a przed telewizorem 27.05.06, 08:28 No Pawlinko, spokojnej i bezpiecznej drogi i mam nadzieję, że do zobaczenia późnym wieczorem Ja jestem dyspozycyjna, dajcie znać tylko sms-em z Ismą, o której i gdzie mam być w okolicach Rynku. Od mojego domu to góra 10-15 min piechotą, więc jak się będziecie zbierać z Błoń to mnie powiadomcie. Odpowiedz Link
pawlinka Re: a przed telewizorem 27.05.06, 08:37 Dziękuję, Marzku! Na szczęście dość blisko mamy do Was, dlatego jeszcze w domu jesteśmy Do zobaczenia, koniecznie! Odpowiedz Link
mader1 Re: marzku 27.05.06, 13:16 "Najlepszy sposób by powstać na nogi,to paść na kolana" (Vern Mc Lellan) Piękne ! Odpowiedz Link
mader1 Re: a przed telewizorem 27.05.06, 22:01 nie jest źle przed tym telewizorem, jak się uciszy dwoje z dzieciarni - szczególnie małego, ktory musi, musi koniecznie podsuwać ślimaka pod nos, a potem rozkładać się i teatralnie wołac " Główka mnie boli !". Wszystko przechodzi oczywiście, jak tylko się nim zajmiemy )) Jestem pod wrażeniem spotkania z młodzieżą.Jego atmosfery i słów, które w trakcie padły. Papież znowu ujął mnie tym, co miał do powiedzenia. Nie tyle konkretnymi zdaniami nawet, co całymi " ciągami myślowymi"... Wy na południu macie ciepłe,a nawet gorące serca. Czekam na relacje, piszcie. W telewizorze to wyglada na to, że cudowni jesteście ! ))) Odpowiedz Link
kulinka3 Re: a przed telewizorem 27.05.06, 22:16 Dzieciaki szaleją, a ja nie mogę się oderwać od tego telewizora. Było FANTASTYCZNIE! Kolejny odcinek traktatu o wierze. Mocne,odważne słowa, jednocześnie pełne zachęty, by wyzbyć się lęku.Chrystus jest naszą skałą. Jestem ciekawa czy nasze dziewczyny słyszały świadectwa osób w czasie czuwania przed spotkaniem? Było rodzina , s.Chmielewska... Mimo,że to niechrześcijańskie uczucie zazdroszczę Wam obecności na błoniach. Jak odpoczniecie, piszcie jak było i czy udało się zobaczyć? Odpowiedz Link
marzek2 Na spotkaniu forumowym było super! 27.05.06, 23:33 Hmm relację z Błoń ze spotkania z młodzieżą może pozostawię tym, które tam były (Isma, Pawlinka, Aka), ale wygląda mi na to, że "tam" było zgoła inaczej Natomiast na spotkaniu było super Utka wywołała konsternację pań kelnerek bo przyszła pierwsza i pytała o stolik zarezerwowany dla... forum Wychowanie w wierze )) No ale tak Isma napisała przecież Na szczęście niedługo przyszłam ja, która znałam realne namiary Ismy i to okazało się być TO nazwisko )) Było nas trochę, ja, Pawlinka, Isma, Utka (z siostrą) oraz Aka21 która objawiła się zupełnie niespodziewanie i miałyśmy ubaw dopasowując kto jest kto. A potem równie niespodziewanie zadzwoniła do mnie Mama_Kasia z pozdrowieniami dla nas wszystkich (dzięki Kasiu!). Bardzo się cieszę, że poznałam Was w realu Pawlinko i Aka (bo resztę znałam - ale też się cieszę, że Was znowu spotkałam )) Odpowiedz Link
aka21 Re: Na spotkaniu forumowym było super! 27.05.06, 23:55 Dziękuję Wam bardzo za to spotkanie))(Isma! dzięki, że zostawiłaś namiary na forum) To tak całkiem inaczej spotkać się w realu....i rozpoznać Szkoda, że byłam tak krótko, ale i tak było bardzo sympatycznie! Mam nadzieję, że to kiedyś powtórzymy i może dołączą do nas jeszcze inne mamy? (a może i tausiowie?) Serdecznie pozdrawiam! Agnieszka Odpowiedz Link
kulinka3 Re: Na spotkaniu forumowym było super! 28.05.06, 09:37 Jakże cieszę się,że udało Wam się spotkać pomimo tak w i e l k i e g o tłumu. Pawlinko, dzięki za pierwsze relacje, pisane mimo zmęczenia w środku nocy. Wypoczywajcie teraz dziewczyny (niektóre pewnie znów na błoniach)i piszcie. Odpowiedz Link
pawlinka jestem w domu:-) 28.05.06, 01:41 padam ze zmęczenia, ale skrobnę kilka słów. Przeżyłam coś bardzo dobrego! Tak w skrócie: Isma, dziękuję Ci jeszcze raz za wszystko! W końcu prawie obcą babę wpuszczecie do domu z rozrabiającymi maluchami. Aha, proszę nas wpisać do fan-clubu Miniatury. Jest cudna)) Spotkanie było adresowane do młodych. U nas średnią zawyżyła poważnie mama moja, ale nic to! Świadectwa słyszeliśmy, mądre Atmosfera - gorąca. Nasze dzieci w szoku, "mamo, to na świecie jest tyle ludzi?". W drodze powrotnej refleksje - to nic, że ktoś tam nie słuchał, że młodzi piszczeli; że te okrzyki "zostań z nami" jakby należą do Kogoś innego. To nic; jeśli chociaż coś, jedno zdanie zostanie, to było warto. Wierzę, głęboko w to wierzę, że dla wielu to będzie ich Westerplatte. Przeżyłam głęboko te słowa o budowaniu domu. Odczytywałam to tak dosłownie. My jesteśmy już w środku tegoż, a ci młodzi - dopiero zaczynają budować, ale przed nami wszystkimi sporo roboty, bardzo...i stale! To był pewien trud, właśnie - pielgrzymka. No i spotkanie forumowe. Cieszę się, że Was, dziewczyny, poznałam! Spędziłam niezwykły czas. I ten telefon od Kasi Moje dzieci w tym czasie, kiedy ja "klachałam" z dziewczynami, dzielnie maszerowały do samochodu. O własnych siłach! Linka za nic w świecie nie chciała iśc inną drogą. Ja się pytam, skąd taki trzylatek zapamiętał dokładnie drogę, którą szedł raz? I jak ją potrafi rozpoznać po ciemku? Lolek z kolei dopiero w domu stwierdził, że taka pielgrzymka jest trudna, ale chce jeszcze raz A mąż i mama ze zrozumieniem niezwykłym przyjęli to, że ja się urywam i z Ismą uciekam w przeciwnym kierunku. Może jeszcze coś napiszę, jak ochłonę. Ciąg dalszy nastąpi jutro rano! Najważniejsza Msza! My już przed telewizorem Odpowiedz Link
isma spotkanie z mlodzieza 29.05.06, 15:12 Pawlinka, piszesz tak, jak bym Was do willi w stylu kolonialnym na pieciodaniowy obiad zaprosila )). A co do rozrabiania - no, przynajmniej, po spenetrowaniu zawartosci plecakow Twoich dzieci przez jak zwykle dociekliwa M., okazalo sie, ile tam potrzebnego-niepotrzebnego dziwigaja )). Swiadectwa slyszelismy, bosmy dotarli mniej wiecej na 15.00. Troche gorzej bylo z etiudami filmowymi, zwlaszcza z dzwiekiem - chociaz, jak rozumiem, ich kiepska techniczna jakosc, taka rejestracja jakby "domowa kamera" miala podkreslic intymnosc, prostote, autentycznosc wyznania. W modlitwach - urocze dziecko, ktore zamiast prosby wypowiedzialo po prostu najprostsze z moszliwych wyznanie wiary "Kocham Cie, Panie Jezu". I bardzo dla mnie osobiscie znaczacy paradoks - ta modlitwa odbywala sie w czasie spiewu "Gloria tibi, Domine", ulozonego przez pewnego mlodego dominikanina, ktory dzis juz dominikaninem nie jest, nie jest tez juz katolikiem, a i chrzescijaninem pewnie, wnoszac z zawodowego zaangazowania w ezoteryke, tez nie. Wiec, skoro w kazdym wierzacym jest cos z niedowiarka, ale i kazdego sprzeciwajacego sie Bogu Bog moze w swoim milosierdziu ocalic (to znowu tak, jak u Ratzingera) - to mysle, mam nadzieje, ze owego bylego ojca z bazylki sw. Trojcy tez... Slowo do mlodych - dla mnie zdumiewajaco wspolbrzmiace z tym, co Wam z Ratzingera wypisuje na forum, swiadectwo tego, ze pewnien sposob myslenia o wyborze wiary (a i chyba tej jego wlasnej wiary przezywania - bo oddzielic tego nie sposob), jesli ten wybor jest przez czlowieka swiadomie i odpowiedzialnie dokonany, nie zmienia sie - czy ten czlowiek jest czterdziestoletnim uniwersyteckim teologiem, czy osiemdziesiecioletnim sternikiem Piotrowej Lodzi. Bardzo to piekne, ta stalosc. No, ale, skoro buduje sie na skale, to ta stalosc byc musi )). Jesli tylko ci mlodzi ludzie chcieli sluchac - to wydaje mi sie, ze propozycja, jaka im sklada Benedykt XVI, jest, paradoksalnie, bardziej atrakcyjna od tej, ktora mogli uslyszec od Jana Pawla II (abstrahuje tu od atrakcyjnosci, mowiac grubo, wizualno-towarzyskiej: kremowki, poczucie humoru, polszczyzna etc.). Jan Pawel II, ktorego osobiste doswiadczenie Boga bylo chyba poza sfera woli czy intelektu, a dokonywalo sie w czyms na ksztalt mistycznego doswiadczenia, nie musial dla swojego wyboru szukac uzasadnien, i nikomu takich poszukiwan chyba nie chcial proponowac - proponowal wiec raczej pewne, wynikajace z tej wiary, konkretne wybory etyczne - z ktorymi, wiadomo, czasem sie nie zgadzano (i pewnie nie zgadzano sie po czesci wlasnie dlatego, ze zabraklo wspolnego fundamentu, z ktorego mozna by te wybory podejmowac, zabraklo jasnego i uczciwego powiedzenia sobie "czy ja rzeczywiscie wierze" - mowiac po ratzingerowsku, zabraklo powiedzenia do Boga "to naprawde Ty"). A Ratzinger mowi twardo: musisz wybierac, musisz dokonac tego fundamentalnego wyboru, tego skoku w nieznane, ktory tylko wtedy oakze sie fascynujacą przygodą. Postaw na Chrystusa. Tego, co On ci mowi, nie mowi ci ktokolwiek (jakis nudny proboszcz czy katolickie tylko z nazwy radio) - to, co mowi On sam, jest przeznaczone dla kazdego z osobna, i tylko dla niego. A jednoczesnie - jesli te same slowa, w ktorych Pismo sw. mowi o Chrystusie-skale, mowi sie w nim i o Piotrze, to znaczy, ze Piotr jest powolany do tego, aby ow Chrystusowy depozyt - za posrednictwem Kosciola i w Kosciele - przekazywac. Ale - tak rozumiem koncowa czesc wystapienia - podkreslenie tego, ze Piotr jest po to, by pomagac mlodym budowac zycie na Chrystusie i z Chrystusem,a nie po to, by byc przeciw nim, oznacza, ze kazdy, wybrawszy Chrystusa ponosi osobista odpowiedzialnosc za konsekwencje tego wyboru - nikt go w nim nie zastapi, a wspomagac bedzie jedynie (i az!) w ponawianiu owego fundamentalnego nawrocenia ku Chrystusowi, a nie w dawaniu gotowych recept na zycie. Wiecie, mysle, ze to jest wlasnie skuteczny sposob wychowywania: uswiadomic wage wyboru i zaufac. Nie mnozyc katalogu egzekwowanych nakazow i zakazow (przez mlodziez jakze odruchowo kontestowanych), ale swiadczyc o ich wartosci, o tym, ze one w naturalny sposob z zasadniczych wyborow wynikaja, samym (rodzicielskim )) soba. To chyba ma szanse dotrzec )). Spotkanie forumowe. Fajnie. Cieplo, z duzym, malo erudycyjnym moze )) (na szczescie )), porozumieniem. Szkoda, ze nas wiecej nie bylo. Aha - przez moment zalowalam, ze tak sie "glupio" umowilysmy, ze w tym samym czasie nie mozna bylo byc pod Kuria (przebijalysmy sie usilnie z Pawlinka przez Planty, dopingowane telefonami czekajacych, kiedy Benedykt XVI wyszedl do okna). Ale potem pomyslalam sobie, ze - to chyba wszystko wlasnie na tym polega: idzcie i gloscie. Mezowie galilejscy, nie wpatrujcie sie w niebo, ludzie, nie stojcie bez ustanku pod jakimkolwiek oknem. Idzcie: do waszych rodzin, do przyjaciol, do pracy i do knajp... Odpowiedz Link
isma Re: spotkanie z mlodzieza 29.05.06, 15:30 I osobno - bo Marzek wspomniala o lyzce dziegciu, wiec, z zawodowej dziennikarsko-prawniczej uczciwosci (procesowej )) napisze: wiec rzeczywiscie trudno sie slucha jego tekstow w kawalkach, z przerwami na tlumaczenie. Sa to tak spojne, logiczne ciagi, ze przypadkowe "zgubienie watku" niestety utrudnia percepowanie kolejnych fragmentow. No i nie powiem, utrudnia tez powyzsze przenikliwe piszczenie oraz inne przejawy histerycznego entuzjazmu wspoluczestnkow (-czek) wydarzenia. Starzeje sie chyba )). Faktycznie sie lekko zasmucilam na widok tego, ze owo piszczenie (oraz nieskrepowane gadanie w przerwach pomiedzy kolejnymi piszczeniami, bez wzgledu na tresci plynace z naprzeciwka) uprawiane bylo przez liczna mlodziez, przystrojona w koszulki jakiegos dominikanskiego duszpasterstwa... Kilka cytatow okolobenedyktowych ma teraz u nas w domu spore wziecie: "Skad ma ojciec taki wypasiony rozaniec?" (dzwigajacy sie z karimaty mlodzian do spowiadajacego w poblizu zakonnika, z potrzasnieciem rzeczonym obiektem, przytroczonym do pasa interlokutora) "Tata, tata, dwoch biskupow widze, bez kitu!" (mlodzian w dresie, wdrapawszy sie na barierki pod Kuria w piatkowy wieczor, do rownie karczystego, podsadzajacego go z wysilkiem, tatusia). Ale wiecie, co sobie teraz, na spokojnie, o tych "uciazliwosciach" mysle - jak piekne jest to, ze Bog kocha nas wszystkich, pomimo tych uciazliwosci, jakie sobie wzajem, a Jemu zwlaszcza, moglibysmy sprawiac )) Odpowiedz Link
mama_kasia Re: spotkanie z mlodzieza 29.05.06, 15:31 Nawet przed TV nie oglądałam tego spotaknia. Tak wyszło... Cały czas jednak, podobnie jak Ty, jest pod wrażeniem zbieżności tego, co nam z Ratzingera wypisujesz, a tego, co on sam mówił w tych dniach. To jest rzeczywiście dobry kierunek! ps. A książkę kupuję Odpowiedz Link
samboraga Re: Papież i tęcza nad Oświęcimiem 28.05.06, 21:31 > jestem wzruszona... ja też) dziękuję Bogu za całą tę pielgrzymkę, tyle mądrych słów... to były naprawdę wspaniałe dni, chociaż tylko przed telewizorem Odpowiedz Link
mader1 Re: Papież i tęcza nad Oświęcimiem 28.05.06, 21:52 To samo poczułam.Piękny znak ! Dobry ,pokorny człowiek służący Bogu. Dał mi wiele świątecznych dni.Mnóstwo słów do przemyślenia.Znam swoje wady - my Polacy znamy swoje wady , bo mamy ich wiele. Codziennie tyle roboty do wykonania. Tyle razy człowiek upada... A tu... wielkie zobowiązanie, co ? " Trwajcie w wierze" ! Zachowajcie ją dla następnych pokoleń, przekażcie, podzielcie się. To trwanie, wierność pomimo strug deszczu, to dopiero początek.To wstęp do ciężkiej pracy. Ależ zadanie dla wychowujących w wierze... ))) Odpowiedz Link
kulinka3 Re: Papież i tęcza nad Oświęcimiem 28.05.06, 22:34 Tęcza w starym testamencie była znakiem pojednania,przymierza, dowodem na to,że Bóg nie jest nieprzyjacielem ludzi. Piękny znak .... Odpowiedz Link
pawlinka Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 28.05.06, 22:19 i nie dajmy sobie wmówić, że Polacy są tacy powierzchowni, że to tylko blichtr! I tego, że nie potrafimy słuchać. Ludzie słuchali. Jasne, że nie wszyscy, ale czy to konieczne, te 100% normy?)) Umiał pochwalić i postawić zadania. Benedetto jak dobry Tata ! Odpowiedz Link