Dodaj do ulubionych

Dwa pytania odnośnie B 16.

16.03.06, 11:16
Wybieram się na spotkanie z Benedyktem XVI 27 maja, na Błoniach. I odnośnie
tego mam do Was pytania dwa:
"Primo po pierwsze": jak myślicie, czy będzie jeszcze śnieg? smile
"Primo po drugie": ktoś ma też takie plany?
Obserwuj wątek
    • isma Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 11:21
      Ze tak papistycznie zagaje, to moze nie Ty jedna sie wybierasz i mozna by
      jakies forumowe spotkanie przy tej okazji sprokurowac?
      • utka Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 11:38
        o to bardzo dobry pomysl !!!
        • isma OT do Utki 16.03.06, 12:13
          Utka, mam dla Ciebie kalendarz wink)). Zajrzyj pod wiadomy adres, pok. 308,
          czeka wink)).
          • mamalgosia Re: OT do Utki 16.03.06, 12:41
            uwierzyłąbym, ze isma coś ma z rozpowszechniania tych kalendarzy - gdyby nie
            prosty fakt, że daje je w prezencie
            • isma Re: OT do Utki 16.03.06, 12:43
              Prawda? Zwlaszcza, ze to dominikanie je wydali, a ja, jak wiadomo, jestem
              raczej od SJ-ow wink))
              • mamalgosia Re: OT do Utki 16.03.06, 12:51
                podkupili Cię?
                • isma Re: OT do Utki 16.03.06, 12:56
                  Ze niby ksiadz Bartoś taki atrakcyjny? Nieee, raczej nie wink)).
    • glupiakazia Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 12:01
      To ja mam takie samo pytanie jak "po drugie primo" odnośnie mszy we warszawie?
      Może jakiś punkt zbiorczy ustalimy?

      Natomiast co do pytania "po pierwsze primo" to niestety znam odpowiedź: tak,
      będziesad(((((
      • kulinka3 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 13:12
        Msza w Warszawie będzie w piątek 26 maja na Placu Piłsudskiego.Nie wiem tylko, o
        której?
        Punkt to punkt, ale jakie znaki szczególne ustalimy żebyśmy się rozpoznały wink))
        • glupiakazia Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 13:40
          Kulinko, może sobie zrobimy jakiś czadowy transparenciksmile))
          Z rozpoznaniem się nie przewiduję problemów, zresztą kilka z nas już się zna,
          więc może będzie grupka?
          • kulinka3 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 14:03
            Dziewczyny, to Wy się czadowo oflagujcie, a ja już Was znajdę!
          • pysio8 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 15:22
            noooosmile)), to ja też bym chciała, zobaczymy jak wyjdzie w praniusmile w każdym
            razie proszę o mnie nie zapomnieć!!!
      • mader1 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 15:17
        we Warszawie to musi być snieg smile))) i renifery smile))))
        Umawiamy się na sankach. To gdzie ?
        • glupiakazia Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 15:54
          ok, popieram. uwazam, ze sanki to najlepszy rekwizyt rozpoznawczysmile)))
          pysienku, oczywiscie, ze o Tobie nie zapomnimysmile
          • pawlinka Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 16:37
            Myślę, że sanki się bardzo dobrze prezentują w telewizji, są po prostu -
            medialne. Toteż poznamy Was łatwo, kiedy bedziemy oglądac transmisję...
            • mader1 Re: ;)))))))) 16.03.06, 17:49
              sanki w maju wink))) medialne na pewno !
              • pawlinka Re: ;)))))))) 16.03.06, 18:09
                A potem możesz napisać kolejny odcinek o Cudzielcu i papieżu. Mozesz rozpocząć
                słowami: "przeciskając się z sankami przez tłum na placu Zwycięstwa,
                Chudzielec ..."smile)) Żeby nie było - ja z życzliwością piszę!
                Maderku!
                Twoje wspomnienia o spotkaniu z Papieżem było świetne! Już rok mija, a ja je
                pamiętam!
                • mader1 Re: ;)))))))) 16.03.06, 18:19
                  Chudzielec pisałam o sobie ???? wink))) to już dawno było i ja się
                  poprawiłam wink))) tzn. teraz musiałabym napisać "Maderek ciągnący za sobą brzuch
                  i sanki wink))))"
                  Miło mi, że pamiętasz smile
            • kulinka3 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 17:51
              Nie dość,że medialne to jeszcze jest na czym usiąść!
              Tylko czy nas służba porządkowa nie zgarnie na Sobieskiegowink)? Koniec maja, a
              my z sankami....
              • glupiakazia Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 17.03.06, 12:02
                Nie wiem, czy porządkowa... Ja bym się bardziej obawiała ambulansu z
                psychiatrykasmile)
                • mader1 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 17.03.06, 12:53
                  no wiesz ! wink))) to potem to całe forum chcieliby do ambulansu smile))) A nie
                  ma, niech sami sobie radzą z chorymi smile)))
                • kulinka3 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 17.03.06, 12:54
                  Kaziu, dlatego pisałam o Sobieskiego.Tylko ktoś ich musi zawezwać.
                  W razie czego na damskim odddziale, w kupie, będzie nam raźniejwink)).
                  • kulinka3 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 17.03.06, 12:58
                    A tak swoją drogą, to ustalcie kochane dziewczynki, w którym miejscu będziecie
                    oflagowane i z sankami!
              • pawlinka Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 17.03.06, 15:18
                A jakbyście te sanki tak hmmmm... umaiły kwieciem? Może by przeszło? Wy byście
                przeszły!
                • my-cha Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 17.03.06, 15:26
                  Spokojnie
                  uprzedzę starszego - napewno będzie w białej służbie jak go znam - to Was
                  przeprowadzi, z sankami też
                  smile
                  • glupiakazia Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 17.03.06, 16:01
                    To ja jeszcze proponuję do sanek doczepić dzwoneczki, cobyśmy się w tym tłumie
                    nie zgubiłysmile
                    A tak poważnie, to proponuję wrócić do tematu ustalenia miejsca spotkania
                    bliżej terminu mszy, kiedy może będzie wiadomo, jaki będzie rozkład sektorów,
                    gdzie będą wejścia itd.
                    • mader1 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 17.03.06, 16:14
                      Dobrze gada ta Kazia smile Z nią nie zginiemy smile
                    • kulinka3 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 17.03.06, 17:05
                      Kaziu,
                      podejrzewam,że rozkład będzie taki, jak ostatnio.Być może ołtarz nie będzie na
                      tle teatru ,tylko jak 1979. Tak czy siak do tematu warto wrócić w maju. Stawiam,
                      że spotkanie będzie możliwe albo w okolicach Krakowskiego Przedmieścia albo
                      Saskiego lub od strony Świętkorzyskiej.
                      • kulinka3 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 08.04.06, 17:35
                        www.episkopat.pl/?a=kalendarium_show&typ=INFORMACJE&id=3299
    • pawlinka Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 12:04
      Jakby tak poleżał do grudnia (śnieg, rzecz jasna), to potem mógłby się wymienić
      z tym nowym śniegiem...
      Jestem za spotkaniemsmile
      • mamalgosia Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 12:42
        dlaczego miałby się wymieniać z nowym śniegiem. Nowy po porstu mógłby spaść na
        ten stary, byłoby go po prostu kilka metrów więcej
        • pawlinka Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 12:49
          No niby tak, ale wtedy z tym przysłowiowym zeszłorocznym śniegiem się pytam? Ja
          chcę wiosny!
          • pawlinka Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 12:49
            "co z tym przysłowiowym zeszłorocznym " miało być
    • mamalgosia Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 12:39
      PIerwsze pimo: śnieg będzie oczywiście zalegał hałdami.
      A tak serio: śniegu nie będzie, ale będzie taka miękka glina po kolana. Znam to
      ze spotkania z JPII w Skoczowie. I naprawdę było po kolana. Tak, ż euzbrój się
      odpowiednio
      Drugie primo: nie wybieram się. Ale do kamery machaj, bo będę oglądała w TV
      • pawlinka Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 12:54
        Pamiętam taką miękką nawierzchnię ze spotkania z JP II w Tarnowie.
        Pomachamsmile
    • marzek2 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 12:40
      Ja bardzo chętnie - tylko czy moglibyśmy się spotkać też PO mszy? smile)))
      • isma Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 12:42
        Alez ja o niczym innym nie mysle. Chyba nie wyobrazasz sobie, ze my, papisci,
        bedziemy W CZASIE MSZY plotkowac wink)).
        • pawlinka Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 12:47
          hihi, pewnie, że po... Aaaa, jeszcze jest kiedyś tam "parada smoków" chyba? Też
          można poplotkować, o smokach...i to w czasie paradywink))

          Uściślam, wybieram się na spotkanie z B16 w sobotę, wieczorem, z młodzieżą.
          Wprawdzie za kilka dni skończę 35 lat, to niby nie podpadam, ale dzieci nam
          obniżą średnią. Aha, wieczorne spotkanie nie jest chyba połączone ze Mszą Św.
          Nie znam jeszcze dokładnego programu.
        • utka Isma 16.03.06, 12:49
          DZiĘKI ogromniaste smile

          do ktorej dzis jestes ?
          • isma Re: Isma 16.03.06, 12:53
            Teoretycznie do 15.30. Praktycznie, poniewaz ide na 17.00 do szpitala na
            Skawinska, edukowac sie w opiece nad dzieckiem alergicznym (znaczy,
            teoretycznie sie edukowac, na wyklad), to moge posiedziec dluzej, tylko dobrze
            by bylo, zebym cos mogla przed wykladem zjesc - mozemy sie umowic albo u mnie,
            albo w Kwadransie na Grodzkiej np.?
            • mamalgosia do Ismy 16.03.06, 12:57
              Chciałąm już zapytać o to od około pół roku. : ile godzin ma Twoja doba?
              • isma Re: do Ismy 16.03.06, 13:03
                Od kiedy mam meza, to 48.
                A poza tym szybko czytam wink)).
                • utka Re: do Ismy 16.03.06, 13:24
                  kurcze Laski no nie moge zdazyc za Wami ... smile ja czytam zdecydowanie za wolno
                  chyba, a czytanie ze zrozumieniem, to juz tragedia po prostu ... smile

                  Isma bede po 15-tej ...
                • mamalgosia Re: do Ismy 16.03.06, 14:31
                  szybkie czytanie nie ma tu nic do rzeczy. Ja też szybko czytam (200 książek na
                  rok), ale nie jestemw tylu miejscach co Ty!
                  • isma Re: do Ismy 16.03.06, 14:38
                    Nie smiem sugerowac, jakobym bywala w trzech osobach, ale w dwoch to czasem
                    tak wink))
                    • mamalgosia bilokacja 16.03.06, 15:58
                      tak, to jest to
        • mamalgosia Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 12:53
          zauważcie, ze marzek zaproponowała PO Mszy, a nie zamiast. Ot ekumenizm
          • marzek2 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 14:18
            Nie no, ja myślałam, że Wam wystarczy, jak sobie razem postoicie na tej mszy w
            tłumie może obok siebie i będzie - prawie jak spotkanie wink)))) - do którego bym
            jednak dołączyć nie mogła smile))
            Ale skoro PO mszy chcecie plotkować - to ja chętnie dołączę smile

            aaaa - i gdyby ktoś się kiedyś wybierał na tzw "wianki" do Krakowa - udostępniam
            swój balkon smile)) Choć niestety przedstawienia nie wiadać, za to ognie sztuczne z
            bliska i owszem smile Rezultat mieszkania nad Wisłą jest taki, że co roku w czerwcu
            gdy są te wianki, podchodzimy do okna i znudzonym tonem mówimy... "o, znowu te
            ognie sztuczne...." smile)))
            • marzek2 Transparent 16.03.06, 14:20
              Mnie przychodzi do głowy tylko jeden "Www pozdrawia B 16! "smile)))
              Pozdrowić to ja go przecież mogę, dlaczegóż by nie smile
              A Mama_Kasia to by mogła wyszyć jakąś flagę forumową haftem krzyżykowym - z
              jakimś stosownym cytatem oczywiście smile
              • mamalgosia Re: Transparent 16.03.06, 14:34
                o, tak, mamo kasiu, haftuj koniecznie! A co do haftu - piszę na priva
              • aka21 Re: Transparent 16.03.06, 14:37
                Cytat obowiązkowo po łacinie smile
                • pawlinka Re: Transparent 16.03.06, 14:40
                  A jakbyśmy tak - po niemiecku? Taki ukłon w stronę B 16.
                  • aka21 Re: Transparent 16.03.06, 14:48
                    Jestem jak najbardziej "za". Ciekawe co Mama-Kasia na to! I czy do Krakowa
                    przyjedzie, albo choć transparent wypożyczy!
                • mamalgosia Re: Transparent 16.03.06, 16:00
                  i po łacinie i po niemiecku. Dla Kasi te kilka milionów krzyżyków w te czy
                  wewte nie robi różnicy
                  • pawlinka Re: Transparent 16.03.06, 16:20
                    Pewnie...a tej łaciny byłoby mi szkoda, nie rezygnujmy z niej zatem, może być
                    dwujęzycznie.
                    Pewnie na transparencie musiałby napis po łacinie zawierać słowa: "tela" (www)
                    i "Circuli" (forum). Piękne jest google po łacinie! Widzieliście
                    (widziałyście)?
                    "Google protocollum tuum facias" - "ustaw google jako stronę startową" smile))
                    • mamalgosia Re: Transparent 16.03.06, 21:31
                      jak to zrobić, żeby było po łacinie?
                      • mamalgosia Re: Transparent 16.03.06, 21:39
                        już wymyśliłam. Rzeczywiście ślicznesmile
                      • pawlinka Re: Transparent 16.03.06, 21:41
                        wchodzisz na google, potem: ustawienia-język interfejsu - dalej: "wyświetlaj
                        podpowiedzi i komunikaty Google w języku"- rozwijasz listę i na samym końcu dla
                        zmyłki przycupnęła Latina. Ustawiasz. I już: "optiones tuae salvatae sunt". No,
                        mozna tez po zulusku i wtedy jest "ocuncamelwayo kugciniwe" (tyz piknie).
                        • pawlinka Re: Transparent 16.03.06, 21:42
                          smile
            • mamalgosia wianki 16.03.06, 14:33
              Ojeju, kiedyś to widziałam. Ale niestety zbyt prędko musiałam wracać - mam 120
              km do domu. Ale impreza była piękna
              • pawlinka Re: wianki 16.03.06, 15:19
                My też w okolicach pokazu na niebie wracamysad Ale mamalgosiu, to tylko 100 km,
                a nie 1000. Zawsze to coś.
    • aka21 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 14:16
      Ja na chwilę znikam, a tu taki ruch na forum powstajęsmile)
      Na Mszę na Błoniach wybieramy się, a jakże. Mam nadzieję, że dzieciaki zdrowe
      będą! Może też uda nam się być w Wadowicach, ale to jeszcze wielka niewiadoma?

      A śnieg - oczywiście, że będzie - tylko w górach wink

      Serdecznie wszystkich pozdrawiam
      Agnieszka
    • mama_kasia Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 21:54
      Ale zaszalałyście dziewczyny dzisiaj smile
      Myślałam, że to jakiś stary wątek ktoś wyciągnął, gdy zobaczyłam,
      że już tyle wypowiedzi, a tu się okazało, że same nowości.

      Chciałam Wam powiedzieć, że NIC nie wyszyję, jeśli mi nie napiszecie
      w moim haftowanym wątku cytatów (te, które coś wymyśliły, już nie muszą
      pisać smile

      Miałam dzisaj b.trudny dzień, więc zrobiło mi się miło, jak na koniec
      dnia sobie Was poczytałam - ech... lubię Was... smile
      • pawlinka Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 21:56
        Kasia, to jest emocjonalny szantaż!smile
        • mader1 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 21:59
          No jest i to jaki ! Tylko dlaczego emocjonalny ? smile
          Muszę przyznać, że ja się też na tym wątku oszukałam w pierwszej chwili smile)))
          Już lepiej Kasiu ? Mam nadzieję, że już w porządku ?
          • pawlinka Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 22:04
            no właśnie nie wiem, dlaczego emocjonalny...ja już dziś nic nie wiem...
            Dzięki Wam dziś mi nawet się chciało uśmiechać...mam przesilenie zimowe,
            fatalne samopoczucie ostatnio.
          • mama_kasia Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 22:09
            Już lepiej smile

            szantażystka Kasia
            • pawlinka Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 16.03.06, 22:15
              " Już lepiej smile "
              To dobrze, to bardzo dobrze, to celująco!
      • aka21 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 17.03.06, 09:07
        ech... lubię Was... smile

        smile))) My Ciebie też! (Myślę, że mogę napsać nie tylko w swoim imieniuwink)

        Serdecznie pozdrawiam
        Agnieszka
    • utka Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 17.03.06, 08:41
      ale sie bedzie dzialo .... smile

      tu prawie jak na gadu gadu ....
    • marzek2 Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 15.05.06, 09:12
      Podciągam, bo to już niedługo. Fajnie by było, gdybyście się jakoś spotkały w
      jednym miejscu. A jeszcze fajniej, gdyby udało się nam wszystkim spotkać po mszy
      gdzieś w centrum na przykład?
      • isma KRAKOW 15.05.06, 10:27
        No wiec tak. Ja bede wiedziala w srode, na ktory sektor Blon nam wejsciowki
        przypadna. Jak znam zycie, to bedzie to wprawdzie ktoras jedynka, ale za to z
        dokladnie przeciwnej strony swiata, niz my pieszo ciagniemy, czyli od strony
        Alej ;-(((. Gdyby ktos sie chcial zamienic na sektory od Piastowskiej, to
        jestem chetna wink)).

        Co do spotkania w centrum, to obstawiam raczej godziny nocne, po spotkaniu na
        Franciszkanskiej, po Mszy sw. na Bloniach tlum bywa nieprzewidywalny ;-(((.
        • ruda_kasia Re: KRAKOW 15.05.06, 11:34
          Isma, a czy Ty dziecko zabierasz?? moje się strasznie naprasza, ale uznałam, że
          nie da rady tylu godzin spędzić na Błoniach... może źle zrobiłam?
          • isma Re: KRAKOW 15.05.06, 13:11
            Mam dla M. wejsciowke, ale czy zabieram, to sie zdecyduje chyba w ostatniej
            chwili - zalezy od m.in. pogody i jej kondycji astmatyczno-skornej.
            • marzek2 Re: KRAKOW 15.05.06, 13:28
              Ja mogę do Was podejść i wieczorem/w nocy jako że na Franciszkańską mam rzut
              beretem. Faktycznie może lepiej wtedy, choć nie wiadomo kto przyjezdny zostanie
              też później, czy raczej będzie szybko zmykał po mszy. Ja też jestem otwarta na
              propozycje - odnośnie naszego spotkania- co by tam sobie ktoś nie myślałsmile))
        • utka Re: KRAKOW 15.05.06, 12:40
          mam chyba sektor B I
          ale gdyby forum witalo papieza w jakims innym miejscu, to chetnie dolacze ...
          bardzo by mi bylo milo, gdybym mogla Was dziewczyny spotkac smile
          • pawlinka Re: KRAKOW 16.05.06, 13:15
            a my mamy sektor M.II.2 (od ulicy Piastowskiej), więc chyba bliżej jakiegoś
            innego miastasmile To już chyba nie w Krakowiesmile))
      • pawlinka Kraków 15.05.06, 11:36
        Uff, nie ma śniegu, to raz.
        Będę z rodziną w sobotę na Błoniach, chyba pojedziemy samochodem i to jest
        zgryz, bo nie wiem nic o kartach parkingowychsad To dwa.
        Chcę się bardzo spotkać, to trzysmile
        Jestem otwarta na prozpozycje. Odnośnie spotkania z B16, co byście sobie nie
        myśleli.
        • isma Re: Kraków 18.05.06, 10:01
          Jesli idzie o samochód, Pawlinko, to z dojazdem w poblize bedzie pewnie klopot.
          Ale na pewno mozecie zostawic auto u nas na osiedlu - potem trzeba sie
          dotelepac na piechote jeszcze jakies dwadziescia minut - pol godziny. To zawsze
          bylo ostatnie w miare cywilizowane miejsce do parkowania na drodze na Błonia
          (od Piastowskiej wink)).

          Ja na razie kart na sobote nie mam - ale jesli przyjedziecie, to chetnie sie
          zaopatrze i Wam posluze za przewodnika.

          A na niedziele mam wprawdzie 3 karty na C-I, ale to wymaga wejscia do sektora o
          takiej porze, ze jeslibysmy szli z M., to sie nie zdecyduje. W rezerwie mam 5
          kart na C-III-2, z wejściem od Piastowskiej.
          • pawlinka Re: Kraków 20.05.06, 09:02
            Przegapiłam jakoś Twoją odpowiedź, dlatego dopiero teraz piszę.
            Ismo, bardzo dziękuję za informacjęsmile
            Mąż stwierdził, że pewnie Kraków będzie miastem zamkniętym dość wcześnie. Zatem
            czeka nas dokładne zaplanowanie operacji "pielgrzymka".
            Teraz wyjeżdzamy na Komunię (daleko) i zaraz po powrocie zaczynamy działać,
            więc się odezwęsmile
            • isma Re: Kraków 22.05.06, 09:56
              Pawlinko, mam wejsciowki na sobote. W miedzyczasie natomiast M. sie
              rozchorowala, wiec ewentualnie w sobote bym sie do Was dolaczyla solo.
              • marzek2 Mam pytanie... 22.05.06, 10:10
                Czy ktoś jest jeszcze chętny na spotknie forumowe w Krakowie? Oprócz spotkania
                się razem na mszy na Błoniach? Ja tam chętnie się z Wami zobaczę
                • mama_kasia Re: Mam pytanie... 22.05.06, 10:22
                  Ja jestem chętna, ale Kraków jest taka daleko.... smile)))
              • pawlinka Re: Kraków 24.05.06, 00:08
                Świetnie, to ustalimy szczegóły jutro, ok? O, znaczy : dzisiajsmile
                • isma Re: Kraków 24.05.06, 14:01
                  No wiec tak. Na sobote mam trzy wejsciowki na M.II.1, bede szla albo sama
                  (jesli M. bedzie bardzo chora, ale nie tak, zeby wyladowala w szpitalu, bo
                  wtedy w ogole nie pojde), albo ze slubnym (jesli M. bedzie chora tylko troche,
                  tak, zeby mogla zostac pod obca opieka).

                  Pawlinko, czy ja sie dobrze domyslam, ze Wy bedziecie jechali autostrada
                  katowicka? Jesli tak, to na priv wysle instrukcje, jak do nas dojechac. Sektory
                  zapewne zamkna okolo 16., wiec dobrze by bylo, jak byscie do 15 do nas dotarli.

                  Tu masz bardzo porzadny (nie chwalac mojej firmy wink)) lokalny serwis, co i
                  jak. Ograniczenia w parkowaniu nie wygladaja na dotkliwe, ale zycie pokaze, jak
                  to bedzie wygladac w konfrontacji z liczba pielgrzymow.
                  www.benedykt.krakow.pl/index.php?mode=html&id=pl/program
                  Ja bym byla za tym, zeby sie z Marzek i reszta chetnych umowic ok. 22 w
                  centrum, chyba, ze chcecie zostac na czuwaniu na Bloniach (bo ja - wczesniej
                  czy pozniej - wracam do domu, odeslawszy uprzednio meza do dziecka, i w
                  niedziele switkiem sune z powrotem)?
      • pysio8 WARSZAWA 15.05.06, 12:07
        miałam pomysł, żeby zdobyć wejściówki na Plac Piłsudskiego- 26 maja, i nic z
        tego nie wyszło, najpewniej z Jurkiem będziemy w Ogrodzie Saskim, a Wy kochani,
        gdzie będziecie? Może też się jakoś spotkamy, co Wy na to?
        • samboraga Re: WARSZAWA 24.05.06, 23:13
          no właśnie, ja się zastanawiamsmile
          jeszcze nie wiem czy w ogóle będę
          no i nie wiem czy będę miała z kim zostawić malucha

          ps. my też nie załapaliśmy sie na wejściówki, szkoda, że u nas msza w środku
          miasta, na małym (jak na takie potrzeby) placu
          • pysio8 Re: WARSZAWA 25.05.06, 07:58
            Ostatnie próby umówienia się na tę uroczystość trwają- i nawet jeśli nie uda
            nam się spotkać przed Mszą św., by razem tuż obok siebie w niej uczestniczyć,
            to zrobimy chyba wszystko, aby spotkać się bezpośrednio po niej, po prostu,
            dzwoniąc do siebie na komórkęsmile)
            Plac Piłsudskiego nie jest taki wielkismile), więc i tak będziemy blisko siebie!
          • my-cha Re: WARSZAWA 25.05.06, 10:12
            To od której strony Was szukać??
            I co - z sankami smile))

            Może znajdę
            • marzek2 KRAKÓW - czy nie ma chętnych na spotkanie??? 25.05.06, 11:31

              • pawlinka Re: KRAKÓW - czy nie ma chętnych na spotkanie??? 25.05.06, 11:37
                "No jak nie jak tak"? A ja to co, chusteczka higieniczna?smile
                To co, sobota, ok. 22?
                • marzek2 Re: KRAKÓW - czy nie ma chętnych na spotkanie??? 25.05.06, 11:54
                  Pawlinko, czy Ty będziesz z Ismą, tak się domyślam? To mi tylko napiszcie gdzie
                  mam przyjśc (rozumiem, że gdzieś w okolice Rynku Głównego, tak?). Mam tylko
                  nadzieję, że będzie coś otwartego co nie będzie pubem smile Bo skoro jest
                  prohibicja alkoholowa to pewnie puby pozamykane będą. Is - gdzie proponujesz?
                  • isma Re: KRAKÓW - czy nie ma chętnych na spotkanie??? 25.05.06, 13:52
                    A Ty wiesz, ze ja o tej prohibicji nie pomyslalam!
                    U Lodzinskiego w Zaulku Niewiernego Tomasza moze (bo od strony Brackiej to
                    pewnie bedzie podddgradzane i pozamykane)? Camelot znaczy sie?
                    Ale najpewniej sie bedziemy w ostatniej chwili zwolywac przez komorki, jak znam
                    zycie.
                    • utka Re: KRAKÓW - czy nie ma chętnych na spotkanie??? 25.05.06, 15:09
                      Dziewczyny,
                      co prawda nie wiem, czy mi sie uda, ale bardzo bym chciala do Was dolaczyc w
                      piatek ...
                      Jesli juz cos ustalicie, to prosze dajcie znac smskiem, bo z komputerem i
                      gazetowa poczta sie juz za chwile zegnam do poniedzialku
                      • isma Re: KRAKÓW - czy nie ma chętnych na spotkanie??? 25.05.06, 15:24
                        W sobote, laska, w sobote.
                        Ty to masz dobrze, Twoja instytucja swietuje ex definitione przyjazd B16, moja
                        natomiast ani mysli udzielic nam bodaj tradycyjnego "plackowego" (dla
                        niewtajemniczonych: "plackowym" zwie sie u nas szowinistyczna tradycja, ktora
                        pozwala szefom skrocic czas pracy kobiet w przeddzien waznych swiat, co by
                        placki upiekly) w piatek.
                        • utka Re: KRAKÓW - czy nie ma chętnych na spotkanie??? 25.05.06, 15:34
                          isma napisała:


                          > Ty to masz dobrze, Twoja instytucja swietuje ex definitione przyjazd B16,

                          guzik ... z petelka smile
                          my papieskosc chyba tylko w nazwie mamy ...
                          gdybym nie wydrukowala naszym szanownym wladzom tzw. prosby marcinkiewicza i
                          sie troche nie stawiala, tobym tu jutro kwitla do 16-tej; tak jak to sie dzialo
                          w 2002 ..... JPII widzialam z bliska tylko dzieki temu ze na czas jego wizyty
                          urlop wzielam ...

                          oki juz musze zmykac ...
                          wiec sobota powiadacie ...
                    • isma Re: KRAKÓW - czy nie ma chętnych na spotkanie??? 26.05.06, 18:05
                      Albo blizej Ciebie - na rogu Grodzkiej i Poselskiej, w Miodzie i Malinie? Jest
                      czynne do 23, moge zarezerwowac stolik na haslo i tam sie zorganizuje punkt
                      zborny? O 22, jesli po Mszy sw. dla mlodziezy, a przed 21, jesli bysmy sie
                      zdecydowali opuscic Blonia wraz z B16 - bo tego jeszcze ;-O my z Pawlinka nie
                      wiemy wink)).
                      Dajcie znac na forum, kto ma jakie plany.
                      Marzek, czy mozesz do mnie SMSnac, cobym miala numer Twojej komorki, nie tylko
                      stacjonarny (oczywiscie ja, jako znany balaganiarz, posialam)?
                      • isma Re: KRAKÓW - czy nie ma chętnych na spotkanie??? 27.05.06, 13:19
                        MiM, 21.00, rezerwacja dla Wychwoania w wierze wink))
            • pysio8 Re: WARSZAWA 25.05.06, 14:45
              Nie uzgodniłyśmy konkretnego miejsca, mamy porozumieć się telefonicznie po
              jutrzejszej mszy św.; gdyby ktoś był jeszcze chętny, by wziąć udział w
              spotkaniu, proszę o info na pysio8@gazeta.pl (najchętniej z podaniem swojego
              numeru na komórkęsmile,to się zdzwonimysmile
              • pawlinka Re: WARSZAWA 26.05.06, 09:32
                Południe pozdrawia Warszawę! Przykuta do telewizora, wypatruję sanek
                przerobionych domowym sposobem na łódź podwodnąsmile Forum potrafi!
                • isma Re: WARSZAWA 26.05.06, 10:02
                  I relacje nam prosze zdac!
                  • kulinka3 Re: WARSZAWA 26.05.06, 15:35
                    My nie byliśmy w sektorze tylko przy telebimie w Parku Saskim.Wszystko więc
                    widzieliśmy i słyszeliśmy.Wkoło tłum ludzi i sporo deszczu wink), ale jakoś on
                    nam wcale nie przeszkadzał.Najważniejsze było to, co usłyszeliśmy.
                    Mnie wzruszył ów fragmnet:
                    Chrystus mówi: ”Jeśli Mnie miłujecie...” Wiara nie oznacza jedynie przyjęcia
                    określonego zbioru prawd dotyczących tajemnic Boga, człowieka, życia i śmierci
                    oraz rzeczy przyszłych. Wiara polega na głębokiej, osobistej relacji z
                    Chrystusem, relacji opartej na miłości Tego, który nas pierwszy umiłował (por. 1
                    J 4, 11), aż do całkowitej ofiary z siebie. „Bóg (...) okazuje nam swoją miłość
                    [właśnie] przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami”
                    (Rz 5, 8). Jak inaczej możemy odpowiedzieć na tak wielką miłość, jeśli nie
                    sercem otwartym i gotowym miłować. Ale co to znaczy miłować Chrystusa? To znaczy
                    ufać Mu również w godzinie próby, podążać za Nim także drogą krzyżową, w
                    nadziei, że niebawem nadejdzie poranek zmartwychwstania. Powierzając się
                    Chrystusowi, nie tracimy nic, a zyskujemy wszystko. W Jego rękach nasze życie
                    nabiera prawdziwego sensu. Miłość do Chrystusa wyraża się w pragnieniu życia
                    zgodnego z myślami i uczuciami Jego Serca. Realizuje się to przez wewnętrzne
                    zjednoczenie, oparte na łasce sakramentów, umacniane przez nieustanną modlitwę,
                    uwielbienie, dziękczynienie i pokutę. Nie może zabraknąć uważnego wsłuchiwania
                    się w natchnienia, które On przekazuje nam przez swoje Słowo, przez osoby, które
                    spotykamy, przez sytuacje z codziennego życia. Miłować Go znaczy prowadzić z Nim
                    nieustanny dialog, aby poznać Jego wolę i gorliwie ją pełnić.
                    Przeżywać własną wiarę jako relację miłości do Chrystusa znaczy również być
                    gotowym do rezygnacji ze wszystkiego, co stanowi zaprzeczenie Jego miłości.

                    Na razie jestem takim ogromnym uchem, nadsłuchującym każdego słowa.Wieczorem
                    muszę to wszystko przetrawić na modlitwie z Panem.
                    Niestety nie udało nam się spotkać w większym gronie.Lał deszcz i park był
                    przedzielony barierkami,przez które nie można przechodzić. Nie tracę nadzei,że
                    dziewczyny zorganizują coś, w bardziej sprzyjających okolicznościach.
                    Teraz oddajemy papieża południowej Polsce wink))
                    Kolej na Was dziewczęta!
                    • kulinka3 Re: WARSZAWA 26.05.06, 15:47
                      A zapomniałam jeszcze dodać,że pomimo tłumów była jakaś wyjątkowa cisza i skupienie.
                      • miriam_73 Re: WARSZAWA 26.05.06, 17:31
                        Mimo, że było zimno i bardzo mokro (z pół godziny przed rozpoczęciem
                        Eucharystii zaczęło laaaaaaaaaaaać) to było pięknie. Ludzie bardzo skupieni,
                        uwaznie słuchali Ojca Św. Padło dużo ważnych słów.
                        • pysio8 Re: WARSZAWA 26.05.06, 19:33
                          Tak jak byłam zwolennikiem spotkania w większym gronie, to po uroczystej mszy
                          św. na Placu Piłsudskiego marzyłam, żeby szybko znaleźć się w domu.
                          Kulinko my też byliśmy przy telebimiesmile))w Parku Saskim,to może stałyśmy obok
                          siebie?
                          Namyślajcie się kochane nad spotkaniem w szerszym gronie, w bardziej
                          przychylnych warunkach atmosferycznychsmile Trzeba dogadać szczegóły i w końcu się
                          spotkać!
                          Mnie i Mader oraz naszym dieciom w "okrojonym składzie" udało się chociaż
                          przywitać, potem pobiegłyśmy każda w swoją stronę.
                          Z Kazią i Kulinką tylko zdzwoniłyśmy sięsad(
                          Kochani, nie wiem może ja jestem jakaś jednak osoba oporna... Cieszyło mnie to,
                          ze jestem ze swoim synem wśród tylu wierzących z całej Polski, ale Słowo chyba
                          jeszcze do mnie nie dotarło, nie przemówiło. Albo potrzeba jeszcze czasu?
                          I raczej miałam ochotę zrezygnować - rano nie wstać, nie pójść, przecież w
                          telewizji wszystko podane jak na tacy, po co się wysilać itp.sad(
                          Podczas Eucharystii modliłam się o dary Ducha Świętego dla rodziny,
                          zgromadzonych i dla mnie teżsmile. Ale zasadniczo byłam rozkojarzona, po przyjściu
                          do domu odgrzałam obiad i padłam wyczerpana, jakbym przeszła 30 kilometrów -
                          żadnych wzlotów więc surprised, raczej opór, opór i wysiłek, żeby w ogóle ruszyć się
                          i dojść do parku i zauczestniczyć w uroczystości. Syn mówił, że wzdychałam
                          tylko bez przerwy za głośno surprised
                          Jak coś mi się jeszcze przypomni ważnego smile)to dopiszę.
                          • samboraga Re: WARSZAWA 26.05.06, 22:17
                            nie udało się, nie byłamsad
                            mój mąż też był w Ogrodzie Saskim przy telebimiewink)

                            > Namyślajcie się kochane nad spotkaniem w szerszym gronie, w bardziej
                            > przychylnych warunkach atmosferycznychsmile

                            namyślajcie, namyślajcie i dajcie znać, bo ja też chętnie się spotkamsmile
                  • mader1 " Twoja miłość jak ciepły deszcz..." 26.05.06, 19:28
                    Zabrałam karimatę , zabrałam kanapki i kurtki, i dzieci - dwie starsze...
                    Takie niesamowite uczucie, kiedy w piątek po 6 rano wsiada się do autobusu i
                    widzi ludzi z krzesełeczkami, karimatkami...Starają się uśmiechać do siebie...
                    Potem wędrujących na piechotę, zbijających się w coraz większą rzekę...
                    Szłyśmy z fragmentem szkoły dziewczynek - koleżankami i kolegami starszej.
                    Szybkim marszem, który wycisnął ze mnie poty ( ach Ci młodzi !). Z różnymi
                    rzeczami do machania. Niesamowity był dla mnie entuzjazm tych nastolatków.
                    Cieszyli się, byli bardzo radośni i czekali na tę mszę bez zadęcia, z lekkim
                    skupieniem, z właściwym dla wieku roztrzepaniem, żartami...
                    Rozdzielili się na dwie grupy. 15 min. przed mszą córka dostała sms-a od
                    kolegi z drugiej grupy " 15 min. do mszy, rozwalił mi się parasol, przemókł mi
                    sztormiak, macie coś suchego ?"
                    Nie było nic suchego.
                    Ale mimo to czekaliśmy. Na NASZEGO papieża. Jego pojawienie wzbudziło
                    entuzjazm. Dzięki książeczkom w ręku mogliśmy lepiej uczestniczyć w mszy, bo w
                    naszym miejscu wprawdzie świetnie widzieliśmy i ołtarz i papieża, natomiast
                    nagłośnienie było gorsze...
                    Słowa prymasa nie całkiem były słyszalne, może za bardzo bębnił deszcz. Dużo
                    lepiej było ze słowami papieża. Kulinka napisała o nich sporo, pewnie też je
                    słyszeliście lub czytaliście. Co ten człowiek ma w sobie, że mówi tak, jak
                    powinien ? Szalenie treściwie, bardzo trafnie...
                    Dziewczyny siedziały skulone , okryte, na zwiniętej karimacie i wewnętrznej
                    stronie płaszcza przeciwdeszczowego. Młodsza powiedziała, że jej zimno, oddałam
                    jej kurtkę. Stałam w swetrze, spoglądałam na nie, cichutkie, przytulone,
                    wsłuchane i pomyślałam sobie, że to się nazywa Dzień Matki !
                    To nietypowa msza w zyciu moich dziewczyn, bardzo... Przed końcem zobaczyłam,
                    że moja kurtka też się ' poddała" i mała drży. Szybkim krokiem wycofałam je i
                    weszłyśmy do otwartego " Pędzącego królika" na Placu teatralnym. Nie byłyśmy
                    jedyne smile Starsza przyznała się, że myślała, że wyglądamy tak, że nie nadajemy
                    się do wejścia gdziekolwiek smile))) Dopiero wtedy poczułam, że spodnie z tyłu mam
                    całe mokre ( bo, że z przodu, to wiedziałam smile)) Na szczęście gorąca czekolada
                    i ciepło jest w stanie postawić dzieci na nogi. Sam koniec mszy oglądały na
                    telebimie przez okno.
                    Potem szlyśmy w stronę Bankowego, jak dopadł mnie sms od Pysia !
                    Szybka decyzja - zawracamy. Już nie padało, więc nie zdawałyśmy sobie sprawy,
                    co robimy ! Droga z powrotem. Barierki nie do przebycia, gdy byłysmy prawie u
                    celu, zawracanie...
                    Pysiu ! Przeszłyśmy do Was pół Warszawy ! " A jak ta pani wygląda ,
                    mamo ? " smile)) Ale byłyśmy rozgrzane szybkim marszem, gdy po paru telefonach
                    wreszcie się namierzyłyśmy ! Na chwilkę ! Na uściskanie tylko ! Bo znowu
                    zaczęło lać !
                    Może Wam na południu lepiej się uda smile
                    Jak dotarłyśmy na nasze osiedle świeciło już słońce. Jakieś dziewczyny w wieku
                    mojej starszej, umalowane, ubrane lekko i delikatnie obrzuciły nas , sieroty
                    papieskie - przemoknięte, brudne ze zmęczonymi ,roześmianymi gębami zdziwionym
                    spojrzeniem. Zwłaszcza, że nie mogłyśmy się powstrzymać i nuciłyśmy : " Twoja
                    Miłość jak ciepły deszcz..."
                    • mader1 Ps." Twoja miłość jak ciepły deszcz..." 26.05.06, 19:33
                      Deszcz nie był ciepły i wiało...ale nie wiem,czy to ma jakieś znaczenie.
                    • pysio8 Re: " Twoja miłość jak ciepły deszcz..." 26.05.06, 19:41
                      Potem szlyśmy w stronę Bankowego, jak dopadł mnie sms od Pysia !
                      > Szybka decyzja - zawracamy. Już nie padało, więc nie zdawałyśmy sobie sprawy,
                      > co robimy ! Droga z powrotem. Barierki nie do przebycia, gdy byłysmy prawie u
                      > celu, zawracanie...
                      > Pysiu ! Przeszłyśmy do Was pół Warszawy ! " A jak ta pani wygląda ,
                      > mamo ? " smile))

                      smile)))))))))))))
                      Kochana jestem bardzo wzruszona, jesteście dzielne...mam nadzieję, że warto
                      było spotkać się choć na mgnienie okasmile)) DZIĘKUJĘsmile))
                      • mader1 Re: " Twoja miłość jak ciepły deszcz..." 26.05.06, 21:32
                        warto ! smile)))
                  • kulinka3 Re: Kraków 27.05.06, 09:34
                    isma napisała:

                    > I relacje nam prosze zdac!

                    To teraz z niecierpliwością czekamy na Wasze relacje!
    • mamalgosia a przed telewizorem 26.05.06, 21:29
      jest też nienajgorzej. Mam co prawda wiele rozproszeń, bo Synkowie akurat się
      rozchorowali obaj, ale jest to też jakaś forma uczestnictwa. Zazdroszczę tym z
      Was, ktore były i jutro lub pojutrze jeszcze będą - ale myślę, że dobre i to.
      • mama_kasia Re: a przed telewizorem 26.05.06, 22:33
        Nie jest najgorzej, ale jednak czegoś brak.
        Dziewczyny piszcie, piszcie jak tam jest. Wasze relacje są bardzo
        potrzebne tym przed TV. Mnie są potrzebne!
      • pawlinka Re: a przed telewizorem 26.05.06, 23:12
        U nas umyte (dzieci szorowały w wannie, kąpiąc się!) kamienie-skały
        przywiezione z Darłowa czekają na napisy, zrobimy to rano. Mamy je zostawić u
        wejścia do sektorów. Kiedyś zostana wmurowane w fundamenty Centrum Jana Pawła
        II.
        Za małe pieniadze zakupilśmy sztormiaki dla maluchów, oby były niepotrzebne!
        Małe plecaczki dziecięce leżą w przedpokoju już spakowane. Ostatnie zakupy,
        krzątanina, tysiące myśli, czy damy radę? Ale jak tu nie jechać! W czerwcu 1999
        roku na moim biurku leżały wejściówki na spotkanie w Gliwicach. Cała rodzina
        pojechała jednak beze mnie. Okazało się, że będzie Lolek! W sierpniu 2002 też
        nie było mnie w Krakowie. Tym razem czekaliśmy na Linkę! Mówiliśmy sobie: "ale
        następnym razem, choćby przez całą Polskę mielibyśmy jechać, jedziemy wszyscy".
        Jedziemy jurto.
        Jest świątecznie. Wokół czuje się radośćsmile Jak dobrze.
        • mama_kasia Re: a przed telewizorem 26.05.06, 23:30
          W czerwcu 1999
          > roku na moim biurku leżały wejściówki na spotkanie w Gliwicach.
          Cała rodzina
          > pojechała jednak beze mnie. Okazało się, że będzie Lolek!

          I ja wtedy nie mogłam być u nas, a papież był tak blisko.
          Tyle że Anula miała zaledwie 2 mce.
          W takich momentach mówię sobie: Ale za to byłam na Westerplatte smile
          Cieszę się, że jedziecie smile
          • pawlinka Re: a przed telewizorem 27.05.06, 08:02
            "Ale za to byłam na Westerplatte smile"
            Pamiętam doskonale to kazaniesmile)) Słuchałam go w radio i wkrótce nad biurkiem
            powiesiłam sobie kilka karteczek z ważnymi, a wypowiedzianymi tam, słowami. To
            takie słowa- wytrychy.
            Żałowałam, że tam mnie nie było. Śpiewano tam tak pięknie.
            Ale potem byłam w Tarnowie, Krakowie, Częstochowie (a tam to byłyśmy razem, jak
            pamietam, prawda?)
            Dziękuję, Kasiu!
          • mamalgosia "każdy ma swoje Westerplatte..." 27.05.06, 09:24
            tak własnie...
          • samboraga Re: a przed telewizorem 27.05.06, 11:11
            ja w 1999 r. też przed telewizorem, z wielkim brzuchemwink)
        • kulinka3 Re: a przed telewizorem 26.05.06, 23:33
          Pawlinko, powodzenia i pięknych chwil Wam życzę.Będziemy z Wami przed
          ....telewizorami i w modlitwie.
          • pawlinka Re: a przed telewizorem 27.05.06, 08:03
            Dziękuję, Kulinko! Ja będę pamietać o Was!
            • marzek2 Re: a przed telewizorem 27.05.06, 08:28
              No Pawlinko, spokojnej i bezpiecznej drogi i mam nadzieję, że do zobaczenia
              późnym wieczorem smile Ja jestem dyspozycyjna, dajcie znać tylko sms-em z Ismą, o
              której i gdzie mam być w okolicach Rynku. Od mojego domu to góra 10-15 min
              piechotą, więc jak się będziecie zbierać z Błoń to mnie powiadomcie.
              • pawlinka Re: a przed telewizorem 27.05.06, 08:37
                Dziękuję, Marzku! Na szczęście dość blisko mamy do Was, dlatego jeszcze w domu
                jesteśmysmile
                Do zobaczenia, koniecznie!
              • mader1 Re: marzku 27.05.06, 13:16

                "Najlepszy sposób by powstać na nogi,to paść na kolana" (Vern Mc Lellan)

                Piękne !
      • mader1 Re: a przed telewizorem 27.05.06, 22:01
        nie jest źle przed tym telewizorem, jak się uciszy dwoje z dzieciarni -
        szczególnie małego, ktory musi, musi koniecznie podsuwać ślimaka pod nos, a
        potem rozkładać się i teatralnie wołac " Główka mnie boli !". Wszystko
        przechodzi oczywiście, jak tylko się nim zajmiemy wink))
        Jestem pod wrażeniem spotkania z młodzieżą.Jego atmosfery i słów, które w
        trakcie padły. Papież znowu ujął mnie tym, co miał do powiedzenia. Nie tyle
        konkretnymi zdaniami nawet, co całymi " ciągami myślowymi"...
        Wy na południu macie ciepłe,a nawet gorące serca. Czekam na relacje, piszcie.
        W telewizorze to wyglada na to, że cudowni jesteście ! smile)))
        • kulinka3 Re: a przed telewizorem 27.05.06, 22:16
          Dzieciaki szaleją, a ja nie mogę się oderwać od tego telewizora. Było
          FANTASTYCZNIE!
          Kolejny odcinek traktatu o wierze. Mocne,odważne słowa, jednocześnie pełne
          zachęty, by wyzbyć się lęku.Chrystus jest naszą skałą.
          Jestem ciekawa czy nasze dziewczyny słyszały świadectwa osób w czasie czuwania
          przed spotkaniem? Było rodzina , s.Chmielewska...
          Mimo,że to niechrześcijańskie uczucie zazdroszczę Wam obecności na błoniach.
          Jak odpoczniecie, piszcie jak było i czy udało się zobaczyć?
          • marzek2 Na spotkaniu forumowym było super! 27.05.06, 23:33
            Hmm relację z Błoń ze spotkania z młodzieżą może pozostawię tym, które tam były
            (Isma, Pawlinka, Aka), ale wygląda mi na to, że "tam" było zgoła inaczej wink

            Natomiast na spotkaniu było super smile Utka wywołała konsternację pań kelnerek bo
            przyszła pierwsza i pytała o stolik zarezerwowany dla... forum Wychowanie w
            wierze smile)) No ale tak Isma napisała przecież smile Na szczęście niedługo przyszłam
            ja, która znałam realne namiary Ismy i to okazało się być TO nazwisko smile))
            Było nas trochę, ja, Pawlinka, Isma, Utka (z siostrą) oraz Aka21 która objawiła
            się zupełnie niespodziewanie i miałyśmy ubaw dopasowując kto jest kto.
            A potem równie niespodziewanie zadzwoniła do mnie Mama_Kasia z pozdrowieniami
            dla nas wszystkich (dzięki Kasiu!).
            Bardzo się cieszę, że poznałam Was w realu Pawlinko i Aka (bo resztę znałam -
            ale też się cieszę, że Was znowu spotkałam smile))
            • aka21 Re: Na spotkaniu forumowym było super! 27.05.06, 23:55
              Dziękuję Wam bardzo za to spotkaniesmile))(Isma! dzięki, że zostawiłaś namiary na
              forum) To tak całkiem inaczej spotkać się w realu....i rozpoznaćwink Szkoda, że
              byłam tak krótko, ale i tak było bardzo sympatycznie! Mam nadzieję, że to kiedyś
              powtórzymy i może dołączą do nas jeszcze inne mamy? (a może i tausiowiesmile?)
              Serdecznie pozdrawiam!
              Agnieszka
            • kulinka3 Re: Na spotkaniu forumowym było super! 28.05.06, 09:37
              Jakże cieszę się,że udało Wam się spotkać pomimo tak w i e l k i e g o tłumu.
              Pawlinko, dzięki za pierwsze relacje, pisane mimo zmęczenia w środku nocy.
              Wypoczywajcie teraz dziewczyny (niektóre pewnie znów na błoniach)i piszcie.
        • pawlinka jestem w domu:-) 28.05.06, 01:41
          padam ze zmęczenia, ale skrobnę kilka słów.
          Przeżyłam coś bardzo dobrego! Tak w skrócie:
          Isma, dziękuję Ci jeszcze raz za wszystko! W końcu prawie obcą babę wpuszczecie
          do domu z rozrabiającymi maluchami. Aha, proszę nas wpisać do fan-clubu
          Miniatury. Jest cudnasmile))
          Spotkanie było adresowane do młodych. U nas średnią zawyżyła poważnie mama
          moja, ale nic to! Świadectwa słyszeliśmy, mądresmile Atmosfera - gorąca. Nasze
          dzieci w szoku, "mamo, to na świecie jest tyle ludzi?". W drodze powrotnej
          refleksje - to nic, że ktoś tam nie słuchał, że młodzi piszczeli; że te
          okrzyki "zostań z nami" jakby należą do Kogoś innego. To nic; jeśli chociaż
          coś, jedno zdanie zostanie, to było warto. Wierzę, głęboko w to wierzę, że dla
          wielu to będzie ich Westerplatte. Przeżyłam głęboko te słowa o budowaniu domu.
          Odczytywałam to tak dosłowniesmile. My jesteśmy już w środku tegoż, a ci młodzi -
          dopiero zaczynają budować, ale przed nami wszystkimi sporo roboty, bardzo...i
          stale! To był pewien trud, właśnie - pielgrzymka.
          No i spotkanie forumowe. Cieszę się, że Was, dziewczyny, poznałam! Spędziłam
          niezwykły czas. I ten telefon od Kasismile
          Moje dzieci w tym czasie, kiedy ja "klachałam" z dziewczynami, dzielnie
          maszerowały do samochodu. O własnych siłach! Linka za nic w świecie nie
          chciała iśc inną drogą. Ja się pytam, skąd taki trzylatek zapamiętał dokładnie
          drogę, którą szedł raz? I jak ją potrafi rozpoznać po ciemku? Lolek z kolei
          dopiero w domu stwierdził, że taka pielgrzymka jest trudna, ale chce jeszcze
          razsmile A mąż i mama ze zrozumieniem niezwykłym przyjęli to, że ja się urywam i
          z Ismą uciekam w przeciwnym kierunku.
          Może jeszcze coś napiszę, jak ochłonę.
          Ciąg dalszy nastąpi jutro rano! Najważniejsza Msza! My już przed telewizoremsmile
          • isma spotkanie z mlodzieza 29.05.06, 15:12
            Pawlinka, piszesz tak, jak bym Was do willi w stylu kolonialnym na
            pieciodaniowy obiad zaprosila wink)). A co do rozrabiania - no, przynajmniej, po
            spenetrowaniu zawartosci plecakow Twoich dzieci przez jak zwykle dociekliwa M.,
            okazalo sie, ile tam potrzebnego-niepotrzebnego dziwigaja wink)).

            Swiadectwa slyszelismy, bosmy dotarli mniej wiecej na 15.00. Troche gorzej bylo
            z etiudami filmowymi, zwlaszcza z dzwiekiem - chociaz, jak rozumiem, ich
            kiepska techniczna jakosc, taka rejestracja jakby "domowa kamera" miala
            podkreslic intymnosc, prostote, autentycznosc wyznania. W modlitwach - urocze
            dziecko, ktore zamiast prosby wypowiedzialo po prostu najprostsze z moszliwych
            wyznanie wiary "Kocham Cie, Panie Jezu". I bardzo dla mnie osobiscie znaczacy
            paradoks - ta modlitwa odbywala sie w czasie spiewu "Gloria tibi, Domine",
            ulozonego przez pewnego mlodego dominikanina, ktory dzis juz dominikaninem nie
            jest, nie jest tez juz katolikiem, a i chrzescijaninem pewnie, wnoszac z
            zawodowego zaangazowania w ezoteryke, tez nie.
            Wiec, skoro w kazdym wierzacym jest cos z niedowiarka, ale i kazdego
            sprzeciwajacego sie Bogu Bog moze w swoim milosierdziu ocalic (to znowu tak,
            jak u Ratzingera) - to mysle, mam nadzieje, ze owego bylego ojca z bazylki sw.
            Trojcy tez...

            Slowo do mlodych - dla mnie zdumiewajaco wspolbrzmiace z tym, co Wam z
            Ratzingera wypisuje na forum, swiadectwo tego, ze pewnien sposob myslenia o
            wyborze wiary (a i chyba tej jego wlasnej wiary przezywania - bo oddzielic tego
            nie sposob), jesli ten wybor jest przez czlowieka swiadomie i odpowiedzialnie
            dokonany, nie zmienia sie - czy ten czlowiek jest czterdziestoletnim
            uniwersyteckim teologiem, czy osiemdziesiecioletnim sternikiem Piotrowej Lodzi.
            Bardzo to piekne, ta stalosc. No, ale, skoro buduje sie na skale, to ta stalosc
            byc musi wink)).

            Jesli tylko ci mlodzi ludzie chcieli sluchac - to wydaje mi sie, ze propozycja,
            jaka im sklada Benedykt XVI, jest, paradoksalnie, bardziej atrakcyjna od tej,
            ktora mogli uslyszec od Jana Pawla II (abstrahuje tu od atrakcyjnosci, mowiac
            grubo, wizualno-towarzyskiej: kremowki, poczucie humoru, polszczyzna etc.). Jan
            Pawel II, ktorego osobiste doswiadczenie Boga bylo chyba poza sfera woli czy
            intelektu, a dokonywalo sie w czyms na ksztalt mistycznego doswiadczenia, nie
            musial dla swojego wyboru szukac uzasadnien, i nikomu takich poszukiwan chyba
            nie chcial proponowac - proponowal wiec raczej pewne, wynikajace z tej wiary,
            konkretne wybory etyczne - z ktorymi, wiadomo, czasem sie nie zgadzano (i
            pewnie nie zgadzano sie po czesci wlasnie dlatego, ze zabraklo wspolnego
            fundamentu, z ktorego mozna by te wybory podejmowac, zabraklo jasnego i
            uczciwego powiedzenia sobie "czy ja rzeczywiscie wierze" - mowiac po
            ratzingerowsku, zabraklo powiedzenia do Boga "to naprawde Ty"). A Ratzinger
            mowi twardo: musisz wybierac, musisz dokonac tego fundamentalnego wyboru, tego
            skoku w nieznane, ktory tylko wtedy oakze sie fascynujacą przygodą. Postaw na
            Chrystusa. Tego, co On ci mowi, nie mowi ci ktokolwiek (jakis nudny proboszcz
            czy katolickie tylko z nazwy radio) - to, co mowi On sam, jest przeznaczone dla
            kazdego z osobna, i tylko dla niego. A jednoczesnie - jesli te same slowa, w
            ktorych Pismo sw. mowi o Chrystusie-skale, mowi sie w nim i o Piotrze, to
            znaczy, ze Piotr jest powolany do tego, aby ow Chrystusowy depozyt - za
            posrednictwem Kosciola i w Kosciele - przekazywac. Ale - tak rozumiem koncowa
            czesc wystapienia - podkreslenie tego, ze Piotr jest po to, by pomagac mlodym
            budowac zycie na Chrystusie i z Chrystusem,a nie po to, by byc przeciw nim,
            oznacza, ze kazdy, wybrawszy Chrystusa ponosi osobista odpowiedzialnosc za
            konsekwencje tego wyboru - nikt go w nim nie zastapi, a wspomagac bedzie
            jedynie (i az!) w ponawianiu owego fundamentalnego nawrocenia ku Chrystusowi, a
            nie w dawaniu gotowych recept na zycie. Wiecie, mysle, ze to jest wlasnie
            skuteczny sposob wychowywania: uswiadomic wage wyboru i zaufac. Nie mnozyc
            katalogu egzekwowanych nakazow i zakazow (przez mlodziez jakze odruchowo
            kontestowanych), ale swiadczyc o ich wartosci, o tym, ze one w naturalny sposob
            z zasadniczych wyborow wynikaja, samym (rodzicielskim wink)) soba. To chyba ma
            szanse dotrzec wink)).

            Spotkanie forumowe. Fajnie. Cieplo, z duzym, malo erudycyjnym moze wink)) (na
            szczescie wink)), porozumieniem. Szkoda, ze nas wiecej nie bylo. Aha - przez
            moment zalowalam, ze tak sie "glupio" umowilysmy, ze w tym samym czasie nie
            mozna bylo byc pod Kuria (przebijalysmy sie usilnie z Pawlinka przez Planty,
            dopingowane telefonami czekajacych, kiedy Benedykt XVI wyszedl do okna). Ale
            potem pomyslalam sobie, ze - to chyba wszystko wlasnie na tym polega: idzcie i
            gloscie. Mezowie galilejscy, nie wpatrujcie sie w niebo, ludzie, nie stojcie
            bez ustanku pod jakimkolwiek oknem. Idzcie: do waszych rodzin, do przyjaciol,
            do pracy i do knajp...
            • isma Re: spotkanie z mlodzieza 29.05.06, 15:30
              I osobno - bo Marzek wspomniala o lyzce dziegciu, wiec, z zawodowej
              dziennikarsko-prawniczej uczciwosci (procesowej wink)) napisze: wiec
              rzeczywiscie trudno sie slucha jego tekstow w kawalkach, z przerwami na
              tlumaczenie. Sa to tak spojne, logiczne ciagi, ze przypadkowe "zgubienie watku"
              niestety utrudnia percepowanie kolejnych fragmentow.

              No i nie powiem, utrudnia tez powyzsze przenikliwe piszczenie oraz inne
              przejawy histerycznego entuzjazmu wspoluczestnkow (-czek) wydarzenia. Starzeje
              sie chyba wink)). Faktycznie sie lekko zasmucilam na widok tego, ze owo
              piszczenie (oraz nieskrepowane gadanie w przerwach pomiedzy kolejnymi
              piszczeniami, bez wzgledu na tresci plynace z naprzeciwka) uprawiane bylo przez
              liczna mlodziez, przystrojona w koszulki jakiegos dominikanskiego
              duszpasterstwa...

              Kilka cytatow okolobenedyktowych ma teraz u nas w domu spore wziecie:
              "Skad ma ojciec taki wypasiony rozaniec?" (dzwigajacy sie z karimaty mlodzian
              do spowiadajacego w poblizu zakonnika, z potrzasnieciem rzeczonym obiektem,
              przytroczonym do pasa interlokutora)
              "Tata, tata, dwoch biskupow widze, bez kitu!" (mlodzian w dresie, wdrapawszy
              sie na barierki pod Kuria w piatkowy wieczor, do rownie karczystego,
              podsadzajacego go z wysilkiem, tatusia).

              Ale wiecie, co sobie teraz, na spokojnie, o tych "uciazliwosciach" mysle - jak
              piekne jest to, ze Bog kocha nas wszystkich, pomimo tych uciazliwosci, jakie
              sobie wzajem, a Jemu zwlaszcza, moglibysmy sprawiac wink))
            • mama_kasia Re: spotkanie z mlodzieza 29.05.06, 15:31
              Nawet przed TV nie oglądałam tego spotaknia. Tak wyszło...
              Cały czas jednak, podobnie jak Ty, jest pod wrażeniem zbieżności tego,
              co nam z Ratzingera wypisujesz, a tego, co on sam mówił
              w tych dniach.
              To jest rzeczywiście dobry kierunek!
              ps. A książkę kupuję smile
    • pawlinka Papież i tęcza nad Oświęcimiem 28.05.06, 18:29
      jestem wzruszona...
      • samboraga Re: Papież i tęcza nad Oświęcimiem 28.05.06, 21:31
        > jestem wzruszona...

        ja teżsmile)
        dziękuję Bogu za całą tę pielgrzymkę, tyle mądrych słów...
        to były naprawdę wspaniałe dni, chociaż tylko przed telewizoremwink
      • mader1 Re: Papież i tęcza nad Oświęcimiem 28.05.06, 21:52
        To samo poczułam.Piękny znak !
        Dobry ,pokorny człowiek służący Bogu. Dał mi wiele świątecznych dni.Mnóstwo
        słów do przemyślenia.Znam swoje wady - my Polacy znamy swoje wady smile, bo mamy
        ich wiele. Codziennie tyle roboty do wykonania. Tyle razy człowiek upada... A
        tu... wielkie zobowiązanie, co ? " Trwajcie w wierze" ! Zachowajcie ją dla
        następnych pokoleń, przekażcie, podzielcie się. To trwanie, wierność pomimo
        strug deszczu, to dopiero początek.To wstęp do ciężkiej pracy. Ależ zadanie dla
        wychowujących w wierze... wink)))
        • kulinka3 Re: Papież i tęcza nad Oświęcimiem 28.05.06, 22:34
          Tęcza w starym testamencie była znakiem pojednania,przymierza, dowodem na to,że
          Bóg nie jest nieprzyjacielem ludzi.
          Piękny znak ....
    • pawlinka Re: Dwa pytania odnośnie B 16. 28.05.06, 22:19
      i nie dajmy sobie wmówić, że Polacy są tacy powierzchowni, że to tylko blichtr!
      I tego, że nie potrafimy słuchać. Ludzie słuchali. Jasne, że nie wszyscy, ale
      czy to konieczne, te 100% normy?smile))

      Umiał pochwalić i postawić zadania. Benedetto jak dobry Tata !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka