mary ann napisala:
>"mnie niektóre wypowiedzi na falach tego radia nieskończenie
śmieszą swą kiczowatością. Każda inicjatywa ewangelizacyjna (szczera z ducha)
jest godna pochwały. Ale.... pamiętacie taki tekst Boga z dowcipu: "Józek, ty
mnie nie maluj na kolanach, Ty mnie maluj DOBRZE!". Cukierkowo-ckliwe teksty
nawet nie wołają o parodię, one same w sobie są śmieszne."
Ja tez moze wloze kij w mrowisko - chociaz nie powinnam, bo nie slucham RM,
jednak czasami jednym uchem u tescia...Wiec pewnie nie jest to obiektywne, ale
ja widze glownie w tym radio naciaganie naiwnych ludzi na pieniadze (ciagle
apele o wspomaganie radia, i to ze znajomoscia socjotechniki: "nie odkladaj
tego na pozniej! Pozniej - znaczy nigdy!!!" - to dla mnie czysta manipulacja i
wiele razy na poczcie widze osoby wplacajace naprawde spore sumy).
W tym kontekscie osoba Magdy Buczek rzeczywiscie moze byc wykorzystywaniem jej
wizerunku (bo akurat jej intencje wydaja mi sie czyste), chociaz ona sama tak
nie uwaza, a wrecz przeciwnie - bo przeciez radio pomaga jej rozwijac idee PKR.
No i sama forma prowadzenia radia, taka cukierkowata poboznosc, ale skoro jest
na nia ogromne zapotrzebowanie, to moze niechby byla, jednak nie pod
przewodnictwem tak kontrowersyjnego ojca Rydzyka.
Po prostu przyjmuje, ze tego typu poboznosc mi nie odpowiada i zmieniam
stacje. Inna sprawa, jaka jest alternatywa?
Wydaje mi sie, ze niestety NUDA...Tzn. mozna oczywiscie wiele ciekawych
inicjatyw znalezc np. u Dominikanow, ale nawet tu widze jakas mode na
chodzenie tam na msze (np. mam znajomych ze ida tylko tam, albo wcale).
Po prostu brakuje chyba inicjatywy samych parafian, zaangazowania, poczucia
wspolnoty...Slyszalam, ze w Stanach mnostwo rzezcy robia ludzie swieccy, i sa
bardzo zaangazowani i otwarci, (u nas mam wrazenie troche te wspolnoty to
kolka adoracyjne, do ktorych trudno dolaczyc).
Wiec jak dla mnie przecietny/malogorliwy katolik musi sie bardzo naszukac, by
znalezc swa religie ciekawie opakowana (moze tu tez powinna zadzialac jakas
umiarkowana komercja?):
>w tv: tendencyjny Pospieszalski, nudnawe Ziarno dla dzieci, w tv Trwam nawet
nie chce mi sie wiedziec, chociaz przyczynia sie pewnie najbardziej do
stereotypu nudnego katolika, pare programow w dni powszednie o jakichs
dziwnych porach, X.Glemp przed Swietami, gdzieniegdzie Bartos OP, X.Boniecki -
to z tych ciekawszych.Brakuje publicystyki spol-chrzesc., egzegezy, recenzji
ksiazek chrzesc.,moze rozrywki...Ale w tv w ogole rzadko mozna cos ciekawego
dojrzec, wiec niepotrzebnie spodziewam sie tu Bog wie czego...
Dziewczyny, uswiadomcie mnie, czy jest cos wartosciowego pod tym wzgledem w
tv, bo ja ogladam b.malo, a tylko krytykuje!!!
>msze - same wiecie, bardzo roznie, spiew jeszzce gorzej, wystroj kosciola z
papiezem w zloconych ramach i jakimis dziwnymi malowidlami tez niezachecajacy
(tzn. mi to nie przeszkadza i nie pomaga, ale moze osoby dopiero poszukujace
latwiej modlilyby sie w oszczedniejszym wystroju), architektura sakralna -
marna, chociaz sie nie znam wiec mozecie mnie uswiadomic...
>radio - Maryja , ja mam Jozefa - w stosunku do Maryi to 100 razy lepszy
poziom, ale mojej niewierzacej siostrze bym nie zaproponowala...
>ksiazki - chyba sa ok, tu mozna znalezc najwiecej, ale tez ksiegarnie
relig.nie sa latwo dostepne dla wszystkich (np. u nas w parafii nie ma i musze
robic wyprawe), no i nie maja takiej reklamy jak tytuly swieckie - ktos, kto
ich nie szuka, nie dotrze do nich, tak jak do wielu czy chca czy nie docieraja
jakies chlamowate tytuly...
>jeszcze prasa, chyba tez taka sobie...W przecietnej parafii trudno dostac
dominikanski "List", czy "W drodze"; Tyg.Powszechny tez nie dla wszytskich -
jak macie jakies sprawdzone typy, to napiszcie
Przepraszam, ze chaotycznie, pewnie wielu rzeczy nie przemyslalam, ale jakos
krytycznie (zeby nie napisac kazioszczukowo )sie dzis rozpedzilam ...
Licze, ze napiszecie, ze nie jest tak zle - na pewno macie w zanadrzu dowody,
ze nasz kosciol jest bardziej kolorowy i wesoly

, czekam
K