Dodaj do ulubionych

W mojej wspólnocie cieszy mnie.....

09.04.06, 16:38
Wielki Tydzień. Wiemy, jakie mamy bolączki i problemy w swoich kościołach i
wspólnotach.Czasem naradzamy się wspólnie, bo nas to przerasta sad Może
dla odmiany -podzielmy się tym, co nas najbardziej cieszy, a nawet wzrusza
czy bawi. Z czego się cieszymy w zborze, w parafii. Choć jedna rzecz...

U mnie w parafii o. Pio nie mamy kościoła, tylko kaplicę. Parafia jest młoda.
Probosz jest zadowolony z parafian i lubi dzieci. Bawi mnie nieodmiennie, gdy
tylko jestem na mszy dziecięcej jedna scenka pod jej koniec smile
Otóż... wokół ołtarza jest tłum dzieciaków.Trochę już zmęczone mszą i
ogłoszeniami, kręcą się bez przerwy. Oblepiają ołtarz. Ksiądz proboszcz i
ministranci po błogosławieństwie ,a przed wyjściem stają przodem do ołtarza i
kłaniają się. Ale to nie takie proste ! Proboszcz idzie pierwszy, stąpa
ostrożnie, delikatnie przesuwając małe łebki rzucające mu się pod nogi smile))
Uśmiechniety, balansując ciałem robi trochę miejsca wokół. Potem patrzy w
prawo czy jego drużyna dała sobie radę ( czasem musi chwilę zaczekać, zanim
utorują sobie drogę wink))), następnie,przepisowo, spogląda w lewo czy i ci
ministranci wywalczyli miejsce... I dopiero, czasem równając szyk , poprzez
wyciągnięcie do siebie rąk, kłaniają się i wychodzą. Plączące się maluchy
wcale im nie przeszkadzają, a raczej cieszą. Dziś dostały wszystkie po żółtym
kurczaczku do koszyczka wielkanocnego smile))))
Obserwuj wątek
    • mary_ann :-))) 09.04.06, 17:08
      Bardzo ładna i budująca ta Twoja relacja!

      Nie przynależę w sensie ścisłym do żadnej wspólnoty; jak wiesz, czuję się
      związana z pewnym klasztorem i parafią, które nie są moim "rejonem". Lubię w
      niej oprawę liturgiczną - szalenie staranną, ale jednocześnie niesłychanie
      prostą. Lubię większość ojców, lubię ludzi, którzy przychodzą tam na msze.
      Lubię autentyzm odczuwalny przy przekazywaniu znaku pokoju - zawsze przez
      uściśnięcie ręki, nie tzw. "kiwaczkiem" (Hołownia - All Rights Reservedsmile)
      Lubię, kiedy na "dziewiętnastce" wszyscy śpiewają "Ojcze nasz" w specjalnej,
      dominikańskiej aranżacji, trzymając się za ręce. Lubię śpiewy po łacinie
      ("Sanctus", "Agnus Dei") i po hebrajsku na wejście (Sz'ma Israel, Adonai...smile)
      Lubię bębny, flety i nieoszczędzanie na kadzidlesmile) Lubię pięknie zbudowane
      konfesjonały, które zapewniają intymność...Lubię to, że ojcowie się tak często
      uśmiechają. Że zapraszają tylu fajnych ludzi, że są tak otwarci, że "przychodzą
      do chorych, a nie tych, co dobrze się mają"smile Dużo rzeczy tam lubięsmile))
      • miriam_73 Służew? 09.04.06, 20:48

        • mary_ann miriam:-))) 09.04.06, 21:07
          miriam_73 napisała:

          >Służew?


          Zupełnie nie pojmuję, jak się domyśliłaśsmile))))))

          P.S. Prywata: miałam ostatnio kłopoty z komputerem, m.in. szalała mi poczta.
          Zameldowałam Ci się, ale chyba nie doszło. Przed Świętami na pewno skrobnęsmile
          • miriam_73 Re: miriam:-))) 10.04.06, 22:34
            Nic nie dostałam sad((
    • lolinka2 Re: W mojej wspólnocie cieszy mnie..... 09.04.06, 18:47
      *to, że stanowimy rodzinę
      *to, że w kazdej dziedzinie zycia pamiętamy o sobie nawzajem i czy to służba
      kaznodziejska, czy zebranie, czy przeprowadzka, czy impreza to na braci można liczyć
      *to, ze po kłótniach (lekko powiedziane) z własną matką tu znalazłam adoptowaną,
      z prawdziwego zdarzenia, a moje dziecko cudowną babcię
      *to, ze kiedy mieliśmy problemy małżeńskie znaleźli się starsi, którzy nad
      naszym gnojowym bajorkiem się pochylili i pomogli, bez wdeptywania nas w to
      jeszcze bardziej, dzięki czemu nadal jesteśmy szczęśliwą rodziną

      I w ogóle dziękuję Stwórcy, ze dał nam zbór...
    • zuzulek Re: W mojej wspólnocie cieszy mnie..... 09.04.06, 20:12
      Też lubię tę parafię, chociaż przynależymy do sąsiedniej smile
      Zuza
    • kulinka3 Re: W mojej wspólnocie cieszy mnie..... 09.04.06, 20:42
      Mader, na Boga, to moja parafia!!!!!
      • mader1 Re: sąsiedztwo ? 09.04.06, 21:05
        zaraz, zaraz, czy dobrze zrozumiałam - współparafianka i sąsiadka z Gocławia ?
        To niemożliwe wink
        • kulinka3 Re: sąsiedztwo ? 09.04.06, 21:15
          Widać nie jednemu psu na imię Burek sad((.
          Moja jest na Kabatach.
          • mader1 Re: sąsiedztwo ? 09.04.06, 21:24
            szkoda... a proboszcz też zachowuje się tak samo ?
            • kulinka3 Re: sąsiedztwo ? 09.04.06, 21:27
              Opis jest dokładnie jak z mojej kaplicy smile))
              Ja też żałuję!
          • mary_ann Re: sąsiedztwo ? 09.04.06, 21:37
            kulinka3 napisała:

            > Widać nie jednemu psu na imię Burek sad((.
            > Moja jest na Kabatach.

            To z kolei niedaleko ode mnie... Ja mieszkam na Jarachsmile
            • kulinka3 Re: sąsiedztwo ? 09.04.06, 21:49
              To może spotykamy się w metrze (jeśli korzystasz)?
              Pozdrawiam ciepło
              • mary_ann Re: sąsiedztwo ? 09.04.06, 22:03
                kulinka3 napisała:

                > To może spotykamy się w metrze (jeśli korzystasz)?
                > Pozdrawiam ciepło

                Niestety, rzadko (choć lubię!). Prędzej w jakims markecie... (choć Ty pewnie
                najbliżej masz do Tesco, a to z kolei nie mój "rejon"smile))
                Też sciskam
                mary_ann
          • zuzulek Re: sąsiedztwo ? 12.04.06, 11:52
            No tak, ja też pisałam o Kabatach smile
            No proszę, jakie podobieństwa!
            Zuza
    • sion2 Re: W mojej wspólnocie cieszy mnie..... 09.04.06, 21:30
      W mojej wspólnocie cieszy mnie atmossfera rodzinna (parafia ok 5 tys dusz),
      całkowity brak polityki, poczucie humoru księży, miła współpraca szkoły z
      kościołem w kwestiach dotyczących dzieci, prostota księdza proboszcza, brak
      pazerności i przepychu...
      rózne spotkania kulturalne, mnóstwo inicjatyw łączacych ludzi...
      piekne położenie kościółka - w lesie
      życzliwość - nasza parafia jest podawana za wzór klerykom i każdy z nich marzy
      zeby tylko na praktyki trafić do nas... mamy ich co roku (kleryków, diakonów)

      sa też minusy ale nie na ten wątek, oczywiście !
    • pawlinka Re: W mojej wspólnocie cieszy mnie..... 09.04.06, 21:42
      Mnie to, że chociaż dopiero od 7 lat tutaj jestem, zaczynam coraz bardziej czuć
      się u siebie. Nie potrafie pisać o szczegółach. Chociaż może - trwa proses
      beatyfikacyjny jednego z parafian, czuję historię, bo wielu wielkich ludzi-
      śląskich kapłanów tutaj pracowało, czuję ciągłość pokoleń. Tak, chyba tak...
    • mama_kasia Re: W mojej wspólnocie cieszy mnie..... 09.04.06, 23:47
      Ja to już tyle nachwaliłam się moją prafię, że nie
      będę się szczegółowo dopisywać. Lubię to moje miejsce w
      Kościele smile i Bogu za nie dziękuję.
      • mader1 Re: Kasiu ! :) 10.04.06, 11:39
        nie leń się smile)) jakiś jeden ( jeden) rys, co ?
        • mama_kasia Re: Kasiu ! :) 10.04.06, 23:20
          smile
          Parafię lubię przede wszystkim za liturgię, za to że nauczyła mnie
          odczytywać liturgię. Za Triduum Paschalne, za modlitwę
          psalmami, która jest w ciągu WP i WS w naszym kościele.
          Jakbym miała sama przeżywać te dni, byłoby mi trudniej, a tak
          idę do kościoła, gdzie są inni, gdzie zakonnicy są z nami na
          modlitwie. Słucham czytań, śpiewam psalmy, słucham katechez.
          Dla mnie i dla całej mojej rodziny to są naprawdę święte dni,
          od początku do końca.
          Za Wielką Noc, kóra rozciąga się od 22-ej do procesji rezurekcyjnej,
          która jest o 6-ej rano, za jej bogactwo treści i znaków.

          Naprawdę, parafia poprzez liturgię odkryła przede mną historię
          zbawienia człowieka i pomogła mi siebie samą w tej historii umieścić.
          Myślę, że to wielki dar smile
    • isma Re: W mojej wspólnocie cieszy mnie..... 10.04.06, 09:58
      No wiec ja tez, mimo wszystko, lubie wink)).
      A wczoraj lubilam bardzo - bo wczoraj rozpoczal swoja posluge pierwszy w naszej
      parafii szafarz nadzwyczajny Komunii sw., Piotr. Wiecie, to jest cos niezwykle
      poruszajacego, kiedy sie widzi burse z Jezusem Eucharystycznym, zawieszana na
      szyi zwyklego, tyle ze odswietnie ubranego, czlowieka wink)).

      PS. Mader, z tymi lebkami, pokladajacymi sie wedle oltarza, to jest taka
      anegdota z czasow ojcow pustyni - pytano jednego z nich, co zrobic, jesli w
      czasie modlitwy ktorys ze wspoltowarzyszy zasnie, czy nalezy go budzic. A abba,
      choc znany z surowosci, odparl: nie budzcie go, przeciwnie, ulozcie jego glowe
      na swoich kolanach, aby mu sie spalo wygodniej - niech godnie chwali Boga swoim
      snem wink)).
      • aka21 Re: W mojej wspólnocie cieszy mnie..... 10.04.06, 11:36
        aby mu sie spalo wygodniej - niech godnie chwali Boga swoim
        >
        > snem wink)).
        To nasz syn wczoraj tak miałwink). Jak tylko odmachał Hosanna (z wózka
        oczywiście)! To stwierdzi: Jaś aaa...a i zaraz zasnął dzierżąc twardo palmę w
        dłoni. Nic do końca Mszy nie było w stanie go obudzić.
        Chyba godnie chwalił Bogawink))
      • mary_ann Re: W mojej wspólnocie cieszy mnie..... 10.04.06, 12:34
        isma napisała:

        > No wiec ja tez, mimo wszystko, lubie wink)).
        > A wczoraj lubilam bardzo - bo wczoraj rozpoczal swoja posluge pierwszy w
        naszej
        >
        > parafii szafarz nadzwyczajny Komunii sw., Piotr. Wiecie, to jest cos
        niezwykle
        > poruszajacego, kiedy sie widzi burse z Jezusem Eucharystycznym, zawieszana na
        > szyi zwyklego, tyle ze odswietnie ubranego, czlowieka wink)).
        >

        Tak, tak, potrzykroć tak!!!!!
        U nas jest dwóch - i naprawdę jakoś mnie wzruszają. Ojcowie rodzin, dostojni
        brodaci panowie o iście patriarchalnym wyglądziesad(
      • zuzulek Re: W mojej wspólnocie cieszy mnie..... 12.04.06, 11:55
        isma napisała:


        > PS. Mader, z tymi lebkami, pokladajacymi sie wedle oltarza, to jest taka
        > anegdota z czasow ojcow pustyni - pytano jednego z nich, co zrobic, jesli w
        > czasie modlitwy ktorys ze wspoltowarzyszy zasnie, czy nalezy go budzic. A abba,
        >
        > choc znany z surowosci, odparl: nie budzcie go, przeciwnie, ulozcie jego glowe
        > na swoich kolanach, aby mu sie spalo wygodniej - niech godnie chwali Boga swoim
        >
        > snem wink)).


        Kto śpi, ten nie grzeszy, kto nie grzeszy - jest święty, a więc kto śpi - ten
        jest święty smile
    • bumblebee1 Re: W mojej wspólnocie cieszy mnie..... 10.04.06, 23:48
      Próbuję sformuować odpowiedź od 10 minut i nie umiem smile
      Wszystko mnie cieszy!
      I to, że z księdza jednego czy drugiego da się złapać na gadu gadu, komórka to
      standard;
      I to, że kazania są takie... ludzkie, prawdziwe, bez udziwniania i wzniosłego
      tonu, który mnie denerwuje;
      I to, że do każdego podchodzi się tak indywidualnie i po imieniu;
      I to, że na mszy o 20 mamy fantastyczny chórek z którym zupełnie inaczej się
      śpiewa - pamiętam taką scenę, że przyszła kiedyś starsza pani, wcześniej jej
      nie widziałam. Kiedy zaczęliśmy śpiewać, zaczęła tak jak to często starsze
      panie mają w zwyczaju: takim rozedrganym, jękliwym głosem, ale tylko przez
      kilka sekund - oczy zrobiły jej się jakieś takie duuuuże i naglę jakby ktoś coś
      przełączył - zaczęła śpiewać czysto, ładnie, głośno i wyraźnie smile
      Ciepło i serdecznie jest w tym kościele.
    • marzek2 Re: W mojej wspólnocie cieszy mnie..... 12.04.06, 11:59
      Tak się zastanawiałam i w końcu mnie - skończonej gadule udało się wymyśleć coś
      krótkiego i konkretnego.
      Otóż w mojej wspólnocie cieszy mnie to, że jest ... normalna smile
      Mąż dodał "nawet pastor jest normalny" smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka