Cześc,
prawie przestałam pisac na forum bo tak dużo mam i pracy (hura!) i zajęć z
dziećmi z rodzinki Emilki. Ale zaglądam tu kilka razy dziennie

))). Marzek
ty się wygłupiaj z tym odchodzeniem, każdy kto nazwałby cię że "bijesz" dzieci
to normalnie ma trochę nie tego w głowie, jesteś najłagodniejszą osobą jaką
znam na świecie

)).
Emila za tydzień ma pierwszą spowiedź, w sobotę o 9 rano. Po niej dostanie w
prezencie sliczny obrazek wyhaftowany przez mama_kasia z napisem "Emilko! Bóg
Cię kocha". Oczywiscie będę jej towarzyszyć, poprzedniego dnia pojedziemy też
razem do kaplicy znajomych sióstr przeprosić Pana Jezusa za grzechy i zrobić
rachunek sumienia. Rachunek sumienia ma napisany przeze mnie, taki specjalnie
dla niej w formie małej książeczki ktorą wydrukowałam zmarnowawszy wcześniej
1/4 ryzy papieru do drukarki

.
Nasze całorocznme przygotowanie dobiega konca. Emilka choć będzie na 90%
powtarzała 2 klasę - w zasadzie na mój wniosek, bo szkoła by ją na siłe
przepchnęła ale ja i panie z poradni uważamy ze lepiej jak powtórzy klasę -
jest moim zdaniem przygotowana do Komunii. Nie wiem co sie dzieje w jej sercu
gdyż jest dzieckiem w ogóle nieopowiadającym o swoich przeżyciach ale solidnie
pracowałyśmy cały rok.
Samoborago wielką kobietą jesteś za tą ksiązkę "Dziecinnie trudne pytania" o
przygotowaniu do I Komunii, tą ksiązkę Emila mi wyrywa z rąk zawsze i "sama
będę czytać" , bardzo ją interesuje co tez te dzieci na zdjęciach mówią
(dymki)

. Bardzo fajnie tam są przedstawione fundamenty wiary.
Bardzo was prosze o modlitwę za małą. Wyobraźcie sobie że jej rodzice nawet
nie kwapią się zeby iśc z nią do kościoła na tą uroczystośc. Pójdę ja i nie
wiem czy ktos jeszcze. Bardzo was proszę módlcie się teraz za nią szczególnie,
to bardzo samotna dziewczynka.
Mamy jeszcze ostatnie peturbacje z sukienką bo nam ją znajoma źle sróciła choć
miała dobre chęci ale niezastąpiona pieskuba dokupiła nam fiszbinę sztywną co
ją na gwałt będziemy montowac na dole sukienki

, ja bym zginęła bez tych
wszystkich cudownych ludzi!
Pieniądze zebrane od was z okazji prezentu dla małej, zebrane w nadmiarze
okazały się niesłychanie przydatne gdyz cała trójeczka dzieci jedzie na
kolonie Caritasu gdzie musieliśmy po 150 zł za dziecko zapłacić i jeszcze
starczyło nam na zapisanie najstarszej Mileny na dziecięcy obóz religijny
kontynuujacy pracę duchową dzieci ze wspólnoty do której przez cały rok Milena
chodziła. To wszystko są cuds, cuda i jeszcze raz Boze cuda.
Pozdrawiam wszystkich i prosze o modlitwę!
Kasia