Dodaj do ulubionych

Nowoczesna babcia

22.01.07, 01:23

"Chcę być babcią. Nie pomylę Red Hotów z U2"

"Chcę być babcią. Więcej - chcę być superbabcią! Mniejsza o serniki i robótki
na drutach - chcę być ekspertem od słuchania. Będę wspierać i przytulać.
Chwalić i akceptować - będę robić wszystko to‚ o czym zapominają rodzice.
Obiecuję niczemu się nie dziwić i zachować kamienną twarz Indianina wobec
najdzikszych pomysłów moich wnucząt. Przysięgam - prędzej odgryzę sobie głowę‚
niż wypowiem toksyczną formułkę: " za-moich-czasów-inaczej-bywało". Nie
powiem: "A nie mówiłam?!". Nie powiem: "Babcia tak się napracowała‚ a ty nie
jesz?". Ani słowa o tym‚ że wątróbka jest zdrowa.
Nie narobię obciachu, pytając (w obecności kolegów): "Chcesz siusiu?". Uszyję
kostium szeryfa i elfa na bal w przedszkolu. Zagram wilka w teatrze z krzeseł
i deski do prasowania. Przeczytam wnukom do poduszki całą bibliotekę. Będę się
wygłupiać‚ chichrać i gilgotać. Zaprowadzę do Zachęty i opery. Dam
tygodniówkę. Ogram w scrabble'a i kierki. Pozwolę się odegrać.
Nigdy, przenigdy nie kupię wnukom praktycznego prezentu - wełnianych skarpet‚
niemieckiej gramatyki‚ szalika‚ durszlaka. Nie będę szydzić z ulubionych
zespołów. Nie pomylę Grabarza z Kazikiem ani Red Hotów z U2. Kiedy nadejdzie
pora trądziku‚ nie palnę: "Ależ cię‚ wnusiu‚ obsypało!". Polubię ziomali z
klasy. Może nawet (a coo?!) pójdę na mecz‚ omotana klubowym szalikiem.
Przecież kibole nie odważą się sponiewierać staruszki.Nie będę mieć za złe.
Nie będę mantyczyć i zrzędzić. Będę cool babcią. Zostawię im po sobie ulubione
obrazy‚ przepis na tiramisu‚ pamiętnik‚ dużo zdjęć. Zamierzam być niezastąpiona.
Miłość rodzicielska zużywa się i dewaluuje w ciągłej krzątaninie i pośpiechu‚
w utarczkach o nieumyte uszy i nieodrobione lekcje. Rodzice kochają
nieuważnie‚ mimochodem. Rola babci to poprawka z macierzyństwa. Czego nie
wynagrodzimy dzieciom - oddamy wnukom. Byliśmy egoistycznymi rodzicami - mamy
szansę zdać w drugim podejściu. Jako rodzice dbaliśmy o byt‚ zatyrani i w
pośpiechu. Jako dziadkowie będziemy trwonić czas na duperele. Będziemy karmić
wiewiórki i strugać łódki z kory. Zostawimy po sobie rodowe klejnoty z jarzębiny."

Joanna Olech (felieton, Rzeczpospolita 15.12.2006r)

I wybrane komentarze:

"Tekst Joanny Olech, przyszłej superbabci jest dla mnie wiarygodnyy. Autorka
jest matką trójki dzieci w wieku od 15 do 26 lat, publicystką, ilustratorką,
autorką m.in. "Dynastii Miziołków",, " Gdzie diabeł mówi: do usług!".
Myślę, że każda babcia ma swój wymarzony plan na bycie babcią. Plan, który
potem często boleśnie zderza się z wizją rodziców, co do jej miejsca w życiu
wnuków".

"Zauważcie też, że babcia w wersji pani Olech to postać świadomie odcinająca
się od epoki, w której wyrosła i rozpaczliwie starająca się o status
"równiachy". Nie mam przekonania, czy to rozsądne. Czy nie brzmi w tym raczej
lęk przed starością, tak powszechny we współczesnej kulturze? Pozwólmy babciom
być babciami, nie wymagajmy od nich, aby goniły czas, który jest dla nich
jesienią życia, a nie wiosną".

A o Wy sądzicie o nowym pokoleniu zadbanych i wykształconych babć typu
bizneswoman? Jaką Wy chciałaybyście być babcią? Czy taką superpomocną na każdą
okazję, jeśli tylko dzieci sobie zażyczą, czy raczej realizującą swoje pasje z
młodośc?
A może macie superbabcie w swoich rodzinach?
Temat mi bliski,( bo czasem wolałabym być babcią niż mamąsmile), więc będę
wdzieczna za odpowiedzi.
Bycie babcią kojarzy mi się z pewną beztroską wynikającą z doświadczeń
życiowych, dystansem do wychowywania dzieci,i filozofią "jedną nogą na tamtym
swiecie"smile...
pozdrawiam, k.
Obserwuj wątek
    • mader1 Re: Nowoczesna babcia 22.01.07, 15:11
      Jaką chciałabym być babcią ? Bardzo śmieszne, bo zapewne będę jeszcze mamą
      dość młodych dzieci, a już mogę być babcią. Różnica między najstarszym naszym
      potomkiem a najmłoszym ( na razie) to 12 lat smile
      Może to sprawi, że będę miała trochę dystansu do siebie i swojej roli.
      Z jenej strony bowiem ten tekst, który czytam , wydaje się byc fajny,
      zwłaszcza, że niedawno przeczytałam coś innego tej pani, zupełnie do rzeczy (
      może znajdę, to dopiszę) i nie miałabym nic przeciwnko byciu taką babcią, ale :

      "....Chwalić i akceptować - będę robić wszystko to‚ o czym zapominają rodzice."

      i

      >" Miłość rodzicielska zużywa się i dewaluuje w ciągłej krzątaninie i pośpiechu
      > 218;
      > w utarczkach o nieumyte uszy i nieodrobione lekcje. Rodzice kochają
      > nieuważnie‚ mimochodem. Rola babci to poprawka z macierzyństwa. "

      Po co zakładać, że rodzice zrobią, robią " coś nie tak" ? Te utarczki,
      zaganianie , lekki barak czasu, trochę " wolnej przestrzeni" wokół dziecka
      jest samym życiem, jest uczeniem życia i szansą na własną przestrzeń,
      przemyślenia, rozwój. Nie przypadkiem rodzice kochający swoje dziecko, muszą
      robić też inne, przyziemne rzeczy. Dziecko nie może być zagłaskane na śmierć,
      choć powinno czuć, ze jest kochane, najważniejsze.
      Chciałabym będąc babcią pamiętać, że jednocześnie jestem mamą, a moje dzeci są
      jednocześnie rodzicami. Nie można z tych rodziców ani zdejmwać
      odpowiedzialności za wychowanie lub pieszczoty, ani zostawiać ich w kłopotach.
      Wydaje mi się, że żadna babcia nie zastąpi dziecku rodzica, nie " uzupełni"
      jego miłości. Może natomiast wszystkim pomóc.
      A pomaga się zawsze na jeden sposób - cicho, mądrze, często niezauważenie.
      Jest się. Jest się, gdy dziecko chce zwierzyć się z czegoś ważnego, ale mama i
      tata nie mogą wysłuchać. Ale nie odbiera się im sfery dla siebie na stałe.
      Doprowadza się do spotkania wnuków i ich rodziców jeżeli się chwilowo zagubili.
      Zabiera się na koncerty i do kina - ale pozwala się te chwile święta przeżywać
      też z rodzicami - może więc czasem wystarczy kupić bilet i powiedzieć,
      że "kręgosłup nawalił" ?
      Czytać książki - ale do spółki z rodzicami.
      Nie chciałabym zostać złodziejem najlepszej cząstki relacji, zostawiając
      rodzicom nieatrakcyjne codzienne ochłapy.
      Chcę by moje dzieci spełniły się jako rodzice.Spróbuję im pomóc, może czasem
      podtępem wink Zeby nie musiały zdawać poprawki wink

      "Byliśmy egoistycznymi rodzicami - mamy
      > szansę zdać w drugim podejściu."

      Nie będę udawała " niemader". Nie będę udawała, że byłam świetną mamą. Nie będę
      mamiła wnucząt, że " gdyby mama była taka jak ty..." świat byłby piękny.
      Nie będę odgryzała sobie głowy.
      Niby dlaczego moje dzieci mają sobie źle dawać radę ?
      Będę ich WSZYSTKICH kochała, a Bóg przyniesie rozwiązania.
      Nie przechytrzę tego żadną strategią wink))), niestety smile)))
      • alex05012000 Re: Nowoczesna babcia 22.01.07, 16:03
        nie wiem jaką będę babcią! moja corka ma 7 lat, ja dopiero uczę sie bycia
        matką, wiec o sobie jako babci nie myślę!!!
        1. "....Chwalić i akceptować - będę robić wszystko to‚ o czym zapominają
        rodzice."
        - nieprawda, ja akceptuję i chwalę, a moja mama -jako mama dawniej i jako
        babcia teraz napomina, nakazuje, poucza, nieczęsto chwali itd... taka juz
        jest...i może właśnie dlatego ja tak pilnuję aby chwalić i akceptować!
        " Miłość rodzicielska zużywa się i dewaluuje w ciągłej krzątaninie i pośpiechu;
        w utarczkach o nieumyte uszy i nieodrobione lekcje. Rodzice kochają
        nieuważnie‚ mimochodem. - też sie nie zgadzam, absolutnie!!! i stanowczo NIE.
        Rola babci to poprawka z macierzyństwa. " - niekoniecznie, to zależy wiele od
        charakteru matki/babci...
        mader pisze: Nie przypadkiem rodzice kochający swoje dziecko, muszą
        robić też inne, przyziemne rzeczy. Dziecko nie może być zagłaskane na śmierć,
        choć powinno czuć, ze jest kochane, najważniejsze. - ZGADZAM SIE W 200%
        ALE NIE Z PONIZSZYM: "Wydaje mi się, że żadna babcia nie zastąpi dziecku
        rodzica, nie " uzupełni" jego miłości." - ja jestem przykładem, ze jest to
        możliwe, choć napewno nie dobre rozwiązanie...
        moja babcia była taką tradycyjną babcią mieszkającą z nami i gotujacą z
        miłoscią pachnące zupy i placki na deser... mama jest nietypową babcią: pracuje
        zawodowo naukowo (!73 lata), ma pełną niezależność, prowadzi auto, jeździ po
        świecie, ma całkiem swoje życie, no i nie ma podejścia do dzieci, choć wiem, że
        wnuczkę kocha bardzo... owszem pomaga nam ale ile akurat chce i moze ...jeśli
        nie moze lub nie ma czasu lub akurat jest między Paryzem a Berlinem .... muszę
        radzić sobie sama ...
        • mader1 Re: Nowoczesna babcia 22.01.07, 16:53
          Twoja babcia była Dzielną Kobietą - po prostu zobaczyła, że potrzebna Ci mama
          zastępcza i zrobiła to, co Dzielna Kobieta powinna. Zastąpiła matkę, bo z
          faktami się nie dyskutuje. Trzeba działać. Możemy sobie podyskutować na temat
          naszej wizji macierzyństwa, małżeństwa, babciowtstwa, ale potem dostaje się
          zadania, jakie niesie życie.
          Myślę, że być może Twoja mama, nie zdając sobie z tego sprawy, wypadła z dwóch
          ról - i mamy i babci. Kiedyś zmagałaś się z pustką, którą po sobie zostawiała i
          Twoja babcia starała się towarzyszyć Ci w tym. Ale rola mamy nie kończy się z
          chwilą wyprowadzenia się córki z domu, czy z chwilą ślubu. Jej rola staje się
          naprawdę powazna, wielka, gdy staje się babcią. Grandmother, grand mere ?
          Dla mnie to taki cichy, dyskretny, mądry pomocnik.
          Bez cienia pychy.
          Nie przysłaniający miłości innych.
    • kamilla14 Re: Nowoczesna babcia 22.01.07, 23:06
      Dzieki za piekne ideały babciowe, (przydalby się też ideał dziadkasmile)
      to jeszcze podrążę temat - czy dziadkowie mają obowiązek pomagać dorosłym
      dzieciom? Czy mają prawo być asertywni, wyjeżdżać na wakacje bez wnuków, itd?
      I odwrotnie, czy dziadkowie czynią dobrze, gdy 100% czasu i poczucia bycia
      potrzebnym poświecają dzieciom i wnukom? Czy mają prawo czegoś za to oczekiwać?

      I jeszcze - jak uratowac relacje z dziadkami - na odległość? Powoli b. normalne
      staje się, że dzieci wyjeżdżają d innych miast, za granicę...
      Dzieci pozbawione są codziennych kontaktów z dziadkami, a nawet jeśli babcie lub
      dziadkowie przyjeżdżają na kilka dni w tygodniu opiekować się najmłodszymi
      wnukami, to w okresie przedszkolnym i szkolnym znów ten kontakt jest rzadki...
      To całkiem spora cena za migracje w poszukiwaniu lepszej pracy lub w ogóle
      pracy, ubolewam nad tym, a jak u Was wygląda podtrzymywanie kontaktu na
      odległość, jak wg Was nauczyc szacunku dla starszych, gdy akurat tych
      najbliższych nie ma na co dzień?
      pozdrawiam i czekam, k
      • mama_kasia Re: Nowoczesna babcia 23.01.07, 11:00
        czy dziadkowie mają obowiązek pomagać dorosłym
        > dzieciom? Czy mają prawo być asertywni, wyjeżdżać na wakacje bez wnuków, itd?
        > I odwrotnie, czy dziadkowie czynią dobrze, gdy 100% czasu i poczucia bycia
        > potrzebnym poświecają dzieciom i wnukom? Czy mają prawo czegoś za to oczekiwać?

        Mają takie samo prawo, jak każdy człowiek.
        To dziadkowie muszą decydować, jak chcą żyć.
        Dzieci jak najbardziej mają prawo prosić o pomoc, ale muszę
        liczyć się z tym, że dziadkowie nie mają obowiązku im jej
        udzielić.
        Ideałem relacji między ludźmi jest miłość smile
    • kamilla14 Re: Nowoczesna babcia 22.01.07, 23:08
      tu jeszcze link jakby na temat
      www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2631&Itemid=48
    • mama_kasia Re: Nowoczesna babcia 23.01.07, 10:47
      Nie wiem, czy będę babcią czynną, czy będę nowoczesna.
      Nie to jest dla mnie ważne. Chciałabym być babcią, do której
      chciałyby wnuki przychodzić, przyjeżdżać, z którą chciałyby rozmawiać.
      Chciałabym być mądrą babcią, taką, która wie, że to rodzice powinni
      być najpierw.

      Nie chcę nadrabiać zaległości z bycia mamą. Bo chcę być dobrą mamą.

      Ciekawi mnie też, czy moja emerytura wystarczy mi, aby żyć spokojnie
      i nie zabiegać o byt wink ?
      • aka21 Re: Nowoczesna babcia 23.01.07, 14:25
        Ja wiem, że nowoczesną nie będęwink, już mam duże braki, których z pewnością nie
        nadrobię!
        Chciałabym być babcią, do której
        > chciałyby wnuki przychodzić, przyjeżdżać, z którą chciałyby rozmawiać.
        > Chciałabym być mądrą babcią, taką, która wie, że to rodzice powinni
        > być najpierw.

        Pod tym się podpisuję, a dodam jeszcze, że chciałabym, aby rodzice bez obaw
        pozwalali nam spędzać wspólnie czas, żebym potrafiła szanować ich poglądy i
        sposób wychowywania dzieci, by zwłaszcza tym małym nie mieszać w główkach!

        I nie będę się ciągle bała, że się przeziębią!
    • svistak Re: Nowoczesna babcia 23.01.07, 21:56
      nie wiem jak bedzie dalej, ale
      moja tesciowa urzadza teatrzyki z wnusiem,maluje,rzezbi,wycina,skleja,
      buduje,opiekuje sie ptaszkami,krolikiem,rybkami,gra na instrumentach,
      spiewa,szyje,dzierga na drutach,konstruuje mebelki,a do tego chodzi na
      silownie,jezdzi kilka razy w tygodniu rowerem na dlugich trasach(dwie wielkie
      wyprawy: jedna samotnie na i po Krymie, druga: POlska, Slowacja, Wegry,
      Rumunia, Ukraina), chodzi po gorach, dwukrotnie skoczyla na banji (60 i 70m)...
      jest superwomen! a do tego pozostaje babcia co to i ciasteczko,gdy rodzice nie
      widza , i najlepiej usypia itd.

      zas babcia mojej bratowej (ponad 80 lat) nalezy do klubu seniora i tam (z
      mezem) nauczyla sie obslugiwac komputer,wiec chodzi... do kawiarenki
      internetowej zeby sobie ze znajomymi z Europy pogadac na GG.

      czyli:
      mozna byc babcia nowoczesna nie tracac nic z uroku babciowatosci smile rozwijac
      sie i jednoczesnie uczynic wnuskow swoja radoscia smile

      jesli chodzi o mnie to obawiam sie ze na tytul babci nie zasluze -pozne
      macierzynstwo...chociaz, kto wie? moze gdy jednak uda mi sie pobic rodzinny
      rekord dlugowiecznosci:pradziadek zmarl dopiero majac 106 lat, w polu, przy
      plugu,podczas pracy...

      s.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka