dorotkak
06.02.07, 19:03
z pewną nieśmiałością zaczynam ten wątek
zainspirowała mnie dyskusja tocząca się na forum Społeczeństw
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=56379548
niektóre komentarze pozostawiają wiele do zyczenia więc wybaczcie
na swojej drodze spotkałam wielu księży, który bardzo bardzo lubiłam oraz ojca
Andrzeja - redeptorystę, które trudno więcej niż polubiłam ( i wzajemnie) ale
było to uczucie jak do straszego brata, nigdy by mi w głowie nie powstała myśl
o mozliwym czymś więcej