ewa.z1 18.02.07, 22:43 drodzy chrześcijańscy rodzice, co myślicie o leczeniu dzieci homeopatycznymi lekami????? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
magdalaena1977 Re: homeopatia????? 19.02.07, 00:54 Nie jestem rodzicem, ale myślę, że to nie działa. Odpowiedz Link
aka21 Re: homeopatia????? 19.02.07, 08:15 Ja jestem przeciwna. Był już tu podobny wątek, polecam lekturę forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=41849874&a=41849874 Odpowiedz Link
maadzik3 Re: homeopatia????? 19.02.07, 09:13 Nie wierzę w homeopatię, ale z przyczyn racjonalnych - jak coś jest kilkaset razy rozcieńczone wodą to jest to woda, a w pamięc wody nie wierzę. Moim zdaniem leki homeopatyczne mają efekt placebo. M. Odpowiedz Link
a_weasley Re: homeopatia????? 19.02.07, 13:21 maadzik3 napisała: > Nie wierzę w homeopatię, ale z przyczyn racjonalnych - jak coś jest kilkaset > razy rozcieńczone wodą to jest to woda, a w pamięc wody nie wierzę. Hm. Nigdy nie widziałaś leków, które mają w półgramowej tabletce jeden miligram substancji czynnej i 499 mg vehiculum? > leki homeopatyczne mają efekt placebo. Jak mi ktoś wyjaśni, jak działa efekt placebo u rocznego dziecka, to się zastanowię. Odpowiedz Link
sunday Re: homeopatia????? 20.02.07, 09:53 > > Nie wierzę w homeopatię, ale z przyczyn racjonalnych - jak coś > > jest kilkaset razy rozcieńczone wodą to jest to woda, a w pamięc > > wody nie wierzę. > Hm. Nigdy nie widziałaś leków, które mają w półgramowej tabletce > jeden miligram substancji czynnej i 499 mg vehiculum? Chodzi o co innego - wiele leków homeop. jest dziesięciokrotnie rozcieńczanych kilkadziesiąt lub kilkaset razy pod rząd. Tzn. substancja czynna jest rozcieńczana dziesięciokrotnie. Potem taki, dziesięciokrotnie rozcieńczony, preparat jest znów rozcieńczany dziesięciokrotnie. Itd., kilka, kilkadziesiąt lub kilkaset razy. Na pięć-sześć rozcieńczeń mogę się jeszcze zgodzić. Potem to rzeczywiście jest sama woda. Odpowiedz Link
isma Re: homeopatia????? 20.02.07, 10:30 Arturze, ja bym nie kpila z efektu placebo u roczniaka. Bardzo prosto dziala: przez wplyw uspokojonego podjeciem skutecznych dzialan (we wlasnym mniemaniu) rodzica. Odpowiedz Link
a_weasley Bądźmy poważni przez chwilę 22.02.07, 23:05 isma napisała: > Bardzo prosto dziala: przez wplyw uspokojonego podjeciem skutecznych > dzialan (we wlasnym mniemaniu) rodzica. Rozumiem. Pod wpływem uspokojonego rodzica rocznemu dziecku znikła woda z płuc i czopki na migdałach. Przy czym poprzednie leki, do których miał o wiele większe zaufanie, takiego efektu nie wywołały, a leki homeopatyczne, do których rodzice podchodzili sceptycznie - tak. Odpowiedz Link
mamalgosia Re: Bądźmy poważni przez chwilę 23.02.07, 10:50 Ja również znam rzeczywiste wyleczena homeopatami. Na swoich dzieciach nigdy nie próbowałam, ale na sobie kiedyś tak. Były kompletnie do bani, nie leczyły, a rozwój choroby postępował. Natomiast koleżanki z pracy stosują na sobie i na swoich dzieciach, efekty pozytywne są bardzo wymierne. Dziwi mnie to, ale nie mogę zaprzeczać fakttom Odpowiedz Link
ewa.z1 Re: homeopatia????? 19.02.07, 15:23 przecztałam dyskusję na podanym linku. Dziękuję. I tak nie wiem czy to są czary mary, czy nie. Chyba nikt mi nie powie. Czy stosując homeopatię myślicie że popełniacie grzech przeciwko pierwszemu przykazaniu? No tak... jedni mi powiedzą tak, inni że absolutnie nie. Ta sobie tylko głośno myyślę i piszę bo zabardzo nie mam z kim podyskutować. Ale ten wątek przecież już był. Jeszcze raz dzięki za linka. Odpowiedz Link
rycerzowa Re: homeopatia????? 19.02.07, 15:30 Jeśli komuś koniecznie potrzebny autorytet, to przypomnę, że był taki papież, który stwierdził, że "Panu Bogu tabletki nie szkodzą". Odpowiedz Link
alex05012000 Re: homeopatia????? 19.02.07, 15:33 ja stosuję, jak i inne leki, dla dorosłych i dla dziecka, nie widzę niczego złego w oscillococciunum czy homeovoxie... na twoje pytanie sama sobie udzieliłaś odpowiedzi: jedni będa za, inni przeciw, dyskusja niewiele da...była niejedna, nie tylko na tym forum... p.s. co ma pierwsze przykazanie do leku np. na katar???? Odpowiedz Link
mamaadama4 Re: homeopatia????? 19.02.07, 16:12 Nie dość, że stosuję homeopatię to jeszcze pod kontrolą baaaaaaaaaaardzo wierzącej pani doktor, u której św.obrazek na ścinie gabinetu wisi. Ani ja ani pewnie ona nie doszukujemy się żadnej magii w tym. Odpowiedz Link
my-cha Re: homeopatia????? 20.02.07, 11:43 Artykuł w przed-ostatniej Niedzieli (nie pamiętam autora), wniosek - zdecydowanie nie stosujcie. W witrynie Mateusza chyba znalazłam list o.J. Salija na ten temat z przesłaniem - jak nie wiem jak i co działa to osobiście nie będę stosował. No i teraz ja osobiście kiedyś czasami stosowałam, po dyskusjach na tym forum i poczytaniu wypowiedzi różnych mądrzejszych niż ja ludzi stwierdziłam, że nie chcę. A jak będzie, na ile wytrwam w postanowieniu ... Odpowiedz Link
mamaadama4 Re: homeopatia????? 20.02.07, 14:17 też wiele już dyskusji n/t przeczytałam i dalej nie rozumiem, co ma homeopatia wspólnego z kościołem i dlaczego nie? Odpowiedz Link
a_weasley Re: homeopatia????? 22.02.07, 22:51 my-cha napisała: > list o.J. Salija na ten temat z przesłaniem > - jak nie wiem jak i co działa to osobiście nie będę stosował. Ciekawe, czy wie, dlaczego samochód jedzie. Odpowiedz Link
my-cha Re: homeopatia????? 23.02.07, 10:11 OK Skrót był mój, może niefortunnie napisałam odsyłam do artykułu W drodze, nr 11 (363) 2003 szukającym drogi Medycyna naturalna czy okultystyczna? www.mateusz.pl/goscie/wdrodze/nr363/17-wdr.htm Odpowiedz Link
aka21 Re: homeopatia????? 23.02.07, 10:41 O. Jacek Salij OP napisał: W takich jednak sprawach wolę dmuchać na zimne. Ja chyba też. Jak już pisałam, nie stosuję. Szkoda, że nie podał tych poważnych argumentów, że źródła homeopatii są okultystyczne, a przenajmniej gdzie tych argumentów szukać. Pisze o dwóch lekarzach medycyny, katolikach, którzy z sukcesami stosują homeopatię i są jej gorącymi zwolennikami. Myślę, że jednym z nich jest jego współbrat zakonny O. Stefan Norkowski OP obecnie przebywający w Monachium. Znalazłam jego artykuł o homeopatii, mnie daje dużo do myślenia, ale chyba jeszcze ostatecznie nie przekonuje. Napiszcie co o tym myślicie. www.homeoterapia.pl/filozofia/dlaczego.htm Odpowiedz Link
magdalaena1977 Re: homeopatia????? 20.02.07, 21:08 Dla mnie homeopatia jest moralnie obojętna. Ma w końcu pozory teorii naukowej, tylko, że z tego co wiem nieskutecznej. Pytam zupełnie poważnie - co w tym miałoby być niechrześcijańskiego. Odpowiedz Link
mamalgosia to jak w końcu: dobra czy zła? 20.02.07, 21:27 Już nie pytam, czy skuteczna. Ale jak przeczytałam kiedyś w Gościu Niedzielnym artykuł o tym jak otrzymuje się homeopaty - że wytrząsa się je w imię szatana, to zwątpiłam. Gościa Niedzielnego uważam za pismo na jakimś poziomie (no, na pewno wyższym niż Niedziela), a tu takie coś. No więc naprawdę już nie wiem, co myśleć. Dla mnie bomeopatia to tona glukozy i gram substancji czynnej - może rzeczywiście komuś pomaga, mnie nie. Ale żeby to szatan wytrząsał? Odpowiedz Link
ewa.z1 Re: to jak w końcu: dobra czy zła? 21.02.07, 09:12 stąd właśnie moje zastanawianie się nad grzechem. Nie wiem czy to działa czy nie. Wielu zarzuca homeopatii że przy produkcji praktykuje się okultyzm i to właśnie miałoby być niechrześcijańskie. Inni zaś temu przeczą ( tzn temu okultyzmowi). Odpowiedz Link
nordynka1 Re: homeopatia????? 22.02.07, 14:56 polecam książkę Roberta Tekieli z serii Encyklopiedia New Age dla chrzescijan pt "Homeopatia". W W-wawie można kupić w siedzibie Radia Józef, a ja kupiłam przez internet, chyba 12 pln. Tytuł serii może coś antychrześciajińskiego w homeopatii sugerować ale powoli. Książka jest zbiorem analiz sposobów w jaki powastją leki, ich testowania, wdrazania na rynek a dopiero na samiuśkim końcy jest wątek - możnaby go nazwać - okultyzm w homeopatii. Wiadomo że niektórzy homeopaci są okultystami. Niektórzy - bo to środowisko jest bardzo podzielone i jedni to stosują a inni absolutnie nie. Wniosek dla mnie - chrześcijanki - skoro są tacy co są okultystami to skąd ja mam wiedzieć, czy to co kupuję w aptece jest z ręki okultysty czy nie. Inne - pragmatyczne i rozumowe - powody dla któych wyrzuciłąm wszystko homeo co miałam w domu: tych preparatów nikt nigdy nie poddał badaniom takim jakim podddaje się obowiązkowo leki medyczne. Jedynie laboratoria fabryk homeo twierdzą że je badały (i ich dane o skutecznści sa publkiowane. bo innych nie ma ale ż a d n e laboratorium zewnętrzne ich nie bada, bo wyniki badan są absolutnie niemiarodajne i po takich wynikach przy zwykłym leku stwierdzonoby nieskuteczność działania. Efekt działania preparatów homeo jest niepowtarzalny na serii badań. Zawsze wychodiz co innego. Bez reguł. Poważne laboratoria medyczne więc się nimi nie zajmują. Wiecie jaki zapis ustanowiono w Prawie Farmaceutycznym w Polsce? cytuję :"Produkty homeopatyczne, które[...]charakteryzują się odpowiednim stopniem rozcieńczenia[...] podlegają uproszczonej procedurze dopuszczenia do obrotu". i dalej : "Produkty homeopatyczne określone w ust. 1 i 4 nie wymagają dowodów skuteczności terapeutycznej". Fajnie co? W uproszczony sposób wprowadza się je do obrotu bo są ...nieskuteczne. Opad szczęki. A zwykłe medykamenty musza przejść długą i kosztowną drogę (m. in. udowodnienia skuteczności oczywiście) zanim trafią na rynek. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: homeopatia????? 22.02.07, 21:22 Cóż, jeżeli coś firmuje Robert Tekieli, z punktu budzi to moją nieufność. Bzdury, jakie ten człowiek wypisuje na temat "Harry'ego Pottera" a także nieuczciwość argumentów jakimi się posługuje obniżają wiarygodność jego wypowiedzi na każdy inny temat. Osobiście znam rodziców, którzy właśnie homeopatią wyleczyli swego paromiesięcznego synka, uprzednio zatrutego prawie na śmierć antybiotykami z powodu nawracającego zapalenia płuc. Odpowiedz Link
nordynka1 Re: homeopatia????? 23.02.07, 22:34 trudno faktom o niemożności zbadania preparatów homeopatycznych na serii powtarzalnych wyników badań i cytatowi z prawa odmówić uczciwości argumentu Odpowiedz Link
otryt Mini-wykład z homeopatii 24.02.07, 01:47 nordynka1 napisała: >trudno faktom o niemożności zbadania preparatów homeopatycznych na serii >powtarzalnych wyników badań i cytatowi z prawa odmówić uczciwości argumentu Tego nie da się szybko i prosto wyjaśnić. Trzeba najpierw zrobić mini wykład o podstawach homeopatii. Świetny jest artykuł (zalinkowany przez aka21)ojca Stefana Norkowskiego OP – dominikanina, lekarza medycyny oraz bioetyka a więc posiadającego kwalifikacje zarówno religijne, etyczne jak i medyczne. Zaczyna od różnic filozoficznych podejścia kartezjańskiego i tomistycznego. Pierwsze podejście pokazuje ciało i duszę, jako dwa odrębne byty dość luźno ze sobą złączone, drugie mówi, że dusza stanowi formę dla ciała, a więc ciało jest ścisłym obrazem duszy. Klasyczna medycyna stosuje podejście kartezjańskie, leczy chemią lub w sposób operacyjny zepsute ciało. Homeopatia wywodzi się z tomistycznej koncepcji człowieka, wpływając na duszę leczymy ciało. Lek homeopatyczny jest nośnikiem informacji, która dociera do każdej komórki porządkując tę informację. Każda choroba jest zakłóceniem harmonii czyli zniekształceniem informacji wewnątrz komórki. O.Norkowski porównuje organizm do komputera. Gdy uszkodzony jest tylko jeden mały plik, unieruchomiony zostaje cały komputer, a jego dostarczenie uzdrawia maszynę. Kopiując dyskietkę nie przekazujemy materii, bo komputera nie leczy materiał ferromagnetyczny lub płytka krzemu pamięci, lecz informacja zawarta w krzemie lub ferromagnetyku. Podobnie woda jest jedynie nośnikiem informacji a substancja czynna (np. pokrzywa) jest pierwszym dostarczycielem tej informacji. W procesach kolejnego rozcieńczania rozmnażamy informację, która zawarta była w pokrzywie. Pokrzywa (urtica) wywołuje oparzenie skóry. Homeopatyczna zasada, że podobne leczy podobne każe przypuszczać, że lekiem na oparzenia będzie właśnie pokrzywa, oczywiście dosyć mocno rozcieńczona. Po przyjęciu leku homeopatycznego Urtica organizm dostaje informację, ze nastąpiło oparzenie i momentalnie uruchamia własne mechanizmy leczące, przywracające zakłóconą równowagę. W przypadku podania niewłaściwego leku homeopatycznego np. Belladonna zostanie wysłany sygnał o wysokiej gorączce. Organizm będzie starał się wtedy przywrócić temperaturę do właściwej wartości, a skoro temperatura jest właściwa to nic nie zrobi. Oparzenia jednak nie wyleczy, bo podano lek na gorączkę. Dlatego lek homeopatyczny nie może zaszkodzić - nie są więc wymagane badania, takie jak normalnych leków, które mają olbrzymie skutki uboczne. Jedynym skutkiem w przypadku niewłaściwego leczenia homeopatycznego jest nieskuteczność, co w przypadku groźnych chorób lub stanów zagrażających życiu może mieć duże znaczenie, bo czas upływa a właściwe leczenie nie zostało włączone. Powiem otwarcie, nie jest łatwo być dobrym homeopatą. Homeopata musi mieć doskonały dar obserwacji, musi wiele zauważyć, o wiele rzeczy się zapytać w wywiadzie, bo ma to wpływ na dobór właściwego leku. W klasycznej medycynie ten sam antybiotyk serwuje się kolejnym przychodzącym pacjentom w czasie epidemii grypy, i działanie na poszczególnych pacjentów jest dosyć podobne. Są oczywiście pewne drobne różnice. W homeopatii te różnice są bardzo duże. Ludzie podzieleni są na typy konstytucyjne. Jest tych typów około 10, opisują je charakterystyki dotyczące psychiki, zachowań, temperamentu. Pacjentom o różnych typach konstytucyjnych daje się inne leki na tę samą chorobę. Dlatego nie ma sensu porównywanie ich skuteczności w całej populacji, a jedynie wewnątrz danej grupy konstytucyjnej. Zbadanie konstytucji nie jest proste, wymaga pewnego poznania człowieka. Zwykły lekarz często nie patrząc na pacjenta wypisuje jak maszyna kolejne recepty, w homeopatii tak się nie da. Oparzenia mogą również pochodzić od innych roślin lub substancji chemicznych, np. wapna lub sody kaustycznej. Jednak oparzenie oparzeniu nierówne, gorączka gorączce nierówna, ból bólowi nierówny, kaszel kaszlowi nierówny (nawet ważne są godziny kiedy on występuje oraz szereg innych cech). Inaczej wygląda oparzenie od pokrzywy, inaczej od wapna. Inny jest obraz gorączki po spożyciu wilczej jagody (Belladonna) a inny po spożyciu innej trującej rośliny. Homeopata musi odróżnić obrazy tych objawów, aby stwierdzić jaki lek swoim obrazem najlepiej pasuje do obrazu choroby. To duża sztuka, dlatego tylko nieliczni homeopaci są skuteczni. Aby sobie ułatwić życie homeopaci stosują leki złożone (complex), które zawierają jednocześnie kilka substancji, np. pokrzywę, wapno, sodę kaustyczną, meduzę. Któraś z tych substancji na pewno trafi w objawy. Jednak ma to swoją wadę, takie leki są mniej skuteczne, bo informacja, które jest niesiona jest częściowo sprzeczna, a więc skutki lecznicze częściowo się znoszą. Dobrzy homeopaci bardzo rzadko stosują leki typu complex. Przy produkcji leków złożonych trzeba pójść na kompromis pomiędzy skutecznością leku a łatwością jego dobrania. Znam wiele przypadków skutecznego leczenia przez homeopatię. Najcięższy to marskość wątroby. Matka naszej znajomej co miesiąc przyjeżdża z Krakowa do Gdańska do homeopaty. Normalni lekarze dawali jej najwyżej rok życia, a dzięki homeopatii żyje już kilkanaście lat. Pozdrawiam Odpowiedz Link
magdalaena1977 Re: homeopatia????? 25.02.07, 00:36 minerwamcg napisała: > Cóż, jeżeli coś firmuje Robert Tekieli, z punktu budzi to moją nieufność. > Bzdury, jakie ten człowiek wypisuje na temat "Harry'ego Pottera" > a także nieuczciwość argumentów jakimi się posługuje obniżają wiarygodność > jego wypowiedzi na każdy inny temat. Zgadzam się w zupełności. Przeczytałam ten tekst dostępny przez stronę chyba wiara czy mateusz. I nie podobała mi się zastosowana przez Tekielego metodyka: po pierwsze - wyśmiewa teksty Hannemana (?) twórcy homeopatii, które faktycznie brzmią idiotycznie, ale zestawia je ze współczesną wiedzą medyczną, gdzie obowiązuje zupełnie inny język. Czy ówczesne tekstu chirurgiczne nie brzmiały równie sztucznie ? W szczególności vis vitalis, to znane mi z chemii organicznej określenie pewnej niepotwierdzonej ostatecznie acz sensownej prima facie hipotezy naukowej. po drugie - zarzuca homeopatii brak naukowych badań, ale w wykazywaniu jej bezbożności czy okultyzmu nie posługuje się żadnymi obiektywnymi danymi, tylko opiniami znajomego księdza czy świadectwem jednej osoby (lekarki) i jej natchnieniem Ducha Świętego. Jakkolwiek nie wątpię w prawdomówność tych osób, to IMHO są to dowody zbyt słabe. Ja osobiście nigdy się nie spotkałam z okultystycznymi twarzami homeopatii, a teoria "pamięci wody", jakkolwiek dla mnie niewiarygodna sprawia wrażenie raczej naukowej niż duchowej. Odpowiedz Link
szymama Re: homeopatia????? 24.02.07, 10:58 Nie bede sie rozpisywac na temat aspektow religijnych homeopatii, bo tak na prawde sie na tym nie znam. Ja stosuje ja u mojego syna, poniewaz zadne srodki medycyny konwencjonalnej na niego nie dzialaly. Otoz syn moj nie jest alergikiem (wykluczyly to testy alergiczne). Chorowal nam bardzo czesto. Szpital w pewnym momencie zrobil sie naszym drugim domem,(nie z racji mojej w nim pracy )Mlody chorowal kilka razy w roku na zapalenie pluc, zapalenia tchawicy. Ogolnie stwierdzono zaburzenia odpornosci, nie wiadomo z jakiej przyczyny( mlody jest wczesniakiem, byl reanimowany po porodzie, wiec moze wtedy podczas tych zabiegow zakazono go jakas bakteria, ale to tylko przypuszczenia, nikt nie wie na pewno). Leczono go roznymi specyfikami. Po jakims czasie, jako, ze mazm dosc duzo wspolnego z medycyna,mialam dosc podawania antybiotykow(przynajmniej 6 razy w roku), lekow uodparniajacych. I oto na mojej drodze pojawila sie cudowna, wspaniala pani doktor pediatra. Na jednej z wizyt uslyszalam: odstawiamy leki. Przeniesiemy sie na jeden lek homeopatyczny, to mu pomoze. I pomogl. Mlody przestal tak okropnie chorowac. Oczywiscie, ze lapie katar i kaszel, ale teraz zwalam to na karb klimatu, w ktorym przyszlo nam zyc Jako, ze moja pamiec do przyjmowania lekow jest mizerna, lek stosujemy najczesciej gdy nam sie przypomni. Mlody nie jest stale nim faszerowany. Moge powiedziec, ze homeopatia w naszym przypadku zadzialala, i nie jest to placebo Odpowiedz Link
magdalaena1977 Re: homeopatia????? 25.02.07, 00:25 szymama napisała: > Otoz syn moj nie jest alergikiem > (wykluczyly to testy alergiczne). Byłabym bardzo ostrożna w możliwości pewnych ustaleń negatywnych w tym zakresie. Na razie możesz powiedzieć, że dotychczasowe badania nie wykazały, żeby był na coś uczulony. Można być uczulonym na wszystko z wyjątkiem wody destylowanej i być może po prostu właściwy test nie został jeszcze zrobiony. Pisze to osoba, która całymi latami borykała się z drobnymi schorzeniami, ciągle się zaziębiała, miała afty itp. A sprawę rozwiązało zdiagnozowanie celiakii i wprowadzenie diety bezglutenowej. Jeśli masz syna podleczonego, radziłabym nie ustawać w diagnostyce. Odpowiedz Link