pawlinka 30.08.07, 22:19 Co Wy na to? miasta.gazeta.pl/katowice/1,35063,4447424.html Podoba mi się Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ula27121 Re: Studzienka kanalizacyjna z cytatem z Biblii 31.08.07, 13:51 Kiedyś zepsuł mi się samochód i chwile dojeżdżałam do pracy autobusem. Przy przystanku autobusowym jest nowiutka studzienka z cytatem z Bilblii właśnie. Bardzo mi sie ten pomysł spodobał a teraz widzę, ze to nie nowość Odpowiedz Link
luccio1 Re: Studzienka kanalizacyjna z cytatem z Biblii 01.09.07, 13:06 Rodzi się tu pewna wątpliwość, a co najmniej tzw. mieszane uczucia: w końcu, mamy tu do czynienia z deptaniem nogami tekstu Pisma Świętego; deptać po czymś - znaczy w naszej kulturze: pogardzać tym, odrzucać to; zatem deptanie po Słowie Bożym oznacza jego odrzucenie i z tym się kojarzy w pierwszym rzędzie! Odpowiedz Link
mamalgosia Re: Studzienka kanalizacyjna z cytatem z Biblii 01.09.07, 22:14 Moje skojarzenie też od razu takie było. I napluć można, i błotem pochlapać, i papierosa ugasić. Ale może tak ma być? Może pomimo? Odpowiedz Link
luccio1 Re: Studzienka kanalizacyjna z cytatem z Biblii 02.09.07, 10:40 "Jestem na to, aby Mnie deptano". Te słowa włożył Chrystusowi w usta autor opowiadania o japońskim księdzu, który wyparł się wiary podczas prześladowania w XVII wieku - bohater opowiadania miał usłyszeć te słowa (i rozpoznać Mówiącego) w chwili, gdy położono przed nim na ziemi glinianą tabliczkę z wizerunkiem Chrystusa, na którą miał stąpnąć nogą - słowa te były tam, w opowiadaniu, wyjaśnieniem dodanym do rozkazu: "depcz!", rozpoznanym przez tegoż bohatera jako głos Chrystusa. Drukował to kiedyś, dawno temu, "Tygodnik Powszechny". Odpowiedz Link
direta Re: Studzienka kanalizacyjna z cytatem z Biblii 22.09.07, 21:48 luccio1 napisał: > "Jestem na to, aby Mnie deptano". > Te słowa włożył Chrystusowi w usta autor opowiadania o japońskim > księdzu, który wyparł się wiary podczas prześladowania w XVII wieku > - bohater opowiadania miał usłyszeć te słowa (i rozpoznać Mówiącego) > w chwili, gdy położono przed nim na ziemi glinianą tabliczkę z > wizerunkiem Chrystusa, na którą miał stąpnąć nogą - słowa te były > tam, w opowiadaniu, wyjaśnieniem dodanym do rozkazu: "depcz!", > rozpoznanym przez tegoż bohatera jako głos Chrystusa. > Drukował to kiedyś, dawno temu, "Tygodnik Powszechny". Czytałam tę ksiązkę przed laty. Autor Shusaku Endo, tytuł "Milczenie". Akcja dzieje się w czasie prześladowania chrześcijan w Japonii a bohaterem jest misjonarz jezuita (Europejczyk). Przyjeżdża do Japonii "nabuzowany misją", a tymczasem wszystko okazuje się inne niż sobie wyobrażał. Prześladowanie chrześcijan w Japonii trwa juz od jakiegoś czasu, ale dotąd jedynym efektem tych prześladowań był wzrost liczby chrześcijan. Akcja zaczyna się w momencie gdy za walkę z chrześcijanami staje się odpowiedzialny pewien urzędnik japoński, który kiedyś był chrześcijaninem. Znając naukę wie, co i dlaczego będzie na chrześcijan skuteczne i rzeczywiście tak jest. Owszem, Luccio, bohater "słyszy" słowa "Jestem na to, aby Mnie deptano" i rozpoznaje w tych słowach głos Chrystusa, ale epilog jest dość smutny. Pozostaje w Japonii zdaje się, że jako kupiec odpowiedzialny za kontakty z europejczykami, chociaż głowy nie dam czym się zajmuje, ale "stan tego człowieka staje się gorszy niż był przedtem". Nie ma wprawdzie bezpośredniego odwołania się ani do zacytowanej przeze mnie Ewangelii ani do Hbr 6.4-6 ale wyraźnie widać, że były jezuita stał się odstępcą, choc depcząc miał szczytne cele. Odpowiedz Link
otryt Sąd Ostateczny 22.09.07, 01:48 Na gdańskim głównym dworcu PKP na okiennym witrażu umieszczono obraz Hansa Memlinga "Sąd Ostateczny". Głosy były podzielone, czy można z takimi treściami wychodzić na ulicę? Odpowiedz Link
luccio1 Re: Sąd Ostateczny 22.09.07, 19:32 Jest to zdecydowanie antyreklama PKP (wygląda na to, jakby mówiono człowiekowi zamierzającemu wsiąść do pociągu: "zamiast do celu, trafisz prosto na Sąd"!). Odpowiedz Link
direta Re: Sąd Ostateczny 22.09.07, 22:04 luccio1 napisał: > Jest to zdecydowanie antyreklama PKP > (wygląda na to, jakby mówiono człowiekowi zamierzającemu wsiąść do > pociągu: "zamiast do celu, trafisz prosto na Sąd"!). Ale, jakby nie było, czasem tak bywa. Chociaż na dobrą sprawę patrząc w ten sposób powinno się standardowo wieszać ten obraz w garażach i na parkingach. Stare porzekadło mówiło - jedziesz w dłuższą podróż - idź do spowiedzi. Odpowiedz Link
otryt Re: Sąd Ostateczny 22.09.07, 19:45 Wiesz Luccio, nigdy tak nie pomyślałem. Moze dlatego, że gdy wyjeżdżam koleją wsiadam na innym gdańskim dworcu. A Sąd Ostateczny oglądam od strony ulicy. Jazda samochodem lub tramwajem też może prowadzić na "Sąd Ostateczny" Odpowiedz Link
luccio1 Re: Sąd Ostateczny 22.09.07, 20:45 Już lata temu w Stanach stawiano przy autostradach wielkie tablice (dziś powiedzielibyśmy: billboardy) z hasłem: "Przygotuj się na spotkanie z Bogiem!" Odpowiedz Link
direta Re: Sąd Ostateczny 22.09.07, 22:05 luccio1 napisał: > Już lata temu w Stanach stawiano przy autostradach wielkie tablice > (dziś powiedzielibyśmy: billboardy) z hasłem: > "Przygotuj się na spotkanie z Bogiem!" www.katolickapolonia.com/Sign.htm Odpowiedz Link