Dodaj do ulubionych

Gafy w kościele ;)

20.10.07, 15:15
zeby raźniej było Zebrze smile i innym, którzy są zdenerwowani przed
ważnymi chwilami w życiu ich lub ich dzieci.
Zapewniam, że innym też zdarzają się zabawne sytuacje w kościele (
zapewne i zborze)
Pamiętam piękny ślub.
Państwo młodzi piękni, zakochani i oczywiście przejęci. Ślub był na
mszy, którą odprawiał brat panny młodej smile
" Przekażcie sobie znak pokoju" - padło, a młodzi odwrócili się i
zaczęli wychodzić z kościoła...
Ze zdenerwowania wszystko im się pomyliło smile
Chrząknięcie do mikrofonu zatrzymało ich w pół drogi, z której -gdy
już odwrócili głowy w jego stronę - ksiądz zawrócił ich pod ołtarz.
Minę miał bardzo rozbawioną smile)))

A w czasie naszego ślubu... Umówiliśmy się z ks. Józkiem Rapaczem,
żeby nam nie mamrotał w tle słów przysięgi, skoro sami sobie
udzielamy Sakramentu wink))
Mówię , mówię bardzo ładnie, dochodzę do ostatnich słów i nagle
naszła mnie przykra refleksja , że ze zdenerwowania sensu nie
rozumiem, więc zawiesiłam głos, żeby zastanowić się, czym nie
zapomniała czegoś po drodze... Widzę, ze goście zebrani wstrzymali
oddech, Józkowi się iskierki w oczach zapaliły... Nie zapomniałam,
mogłam skończyć przysięgę smile
Obserwuj wątek
    • minerwamcg Re: Gafy w kościele ;) 20.10.07, 15:31
      Ja się kiedyś dowiedziałam w kościele, że Pan Jezus miał całkiem niezłą krzepę w
      rękach - "wziął kielich, łamał i rozdawał..."
      • luccio1 Re: Gafy w kościele ;) 21.10.08, 16:58
        Przecież wraz ze świętym Józefem robił ciesiołkę - to nic dziwnego, musiał
        wyrobić sobie siłę w rękach...
    • kann2 Re: Gafy w kościele ;) 20.10.07, 16:18
      W Krakowie, przed wielu, wielu laty...

      Na pewnej uroczystości kościelnej wszyscy oczekiwali kardynała, a
      zamiast niego bez żadnej zapowiedzi pojawił się znany z gaf
      wszelakich biskup pomocniczy. Rozpoczął Mszę św. pobożnie znakiem
      krzyża i na wstępie rzekł:

      "Miał być ksiądz kardynał, ale śmierć nie wybiera...".

      Tu przerwał. W kościele zapadła grobowa cisza. Po chwili biskup
      ciągnął dalej:

      "...musiał pojechać na pogrzeb księdza biskupa X".

      Westchnienie.
    • brucha Re: Gafy w kościele ;) 20.10.07, 18:25
      znajoma na własnym ślubie: "Ja Sylwia biorę sobie ciebie żono za
      męża"

      mój 3 letni bratanek jak księdz coś zaintonował: 'o Jezu, ale
      brzydko śpiewa'
    • zuzanka79 Re: Gafy w kościele ;) 20.10.07, 19:43
      Może to nie gafa kościelna, ale na pewno zabawna sytuacja , otóż w
      środę dzieciaki z przedszkola mojego syna przygotowały w kaplicy
      sióstr nabożeństwo różańcowe z udziałem rodziców. Mnie akurat
      przypadło rozważanie IV tajemnicy radosnej. Siedziałam w pierwszej
      ławce przede mną na krzesełkach dzieciaczki . Różaniec się
      skończył, nabożeństwo przed Najświętszym Sakramentem, ksiądz klęczy,
      za nim ministrant z kadzidłem, a mój syn na cały głos : Mamo a co tu
      tak strasznie śmierdzi. Myślałam ze spalę się ze wstydu.
      • kann2 Re: Gafy w kościele ;) 21.10.07, 23:47
        Ja kiedys słyszałem głos zaaferowanego malucha: mamo, coś tam gotują!
        • lucasa Re: Gafy w kościele ;) 21.10.07, 23:57
          kann2 napisał:

          > Ja kiedys słyszałem głos zaaferowanego malucha: mamo, coś tam
          gotują!


          smile))
          A
    • lucasa Re: Gafy w kościele ;) 21.10.07, 23:30
      Moje dzieci bardzo lubia "przekazcie sobie znak pokoju" i przewaznie
      wszystkie osoby w promieniu 3m w kazda strone maja usciskana reke.

      W zeszlym tygodniu podczas mszy, gdy Karolina ochoczo sciskala
      wszystkim dlonie jeden pan usmiechanl sie do niej zagail
      przyjecielsko "hello". Na to Karola oburzona mowi glosno "nie mowi
      sie hello tylko przekazcie sobie znak pokoju"... Ale sie pan zdziwil.
      A
    • lucasa Re: moja gafa 21.10.07, 23:52
      Corka (4 latka) byla wyjatkowo grzeczna i uwazna dziasiaj na mszy.
      Natomiast z synkiem (2 latka) musialam wyjsc podczas kazania, bo
      zaczal glosno gadac (taki jest dumny, ze umie juz tyle powiedziec!).
      Poszlimy do kacika dla dzieci - rzadko tam zgadamy - a tam zdziwilam
      sie, ze w szafce sa ksiazki dla dzieci (wiekszosci o tematyce
      religijnej, ale nie tylko).

      Wiec po mszy mowie do corki: wiesz, jak bedziesz chciala, to czasami
      mozesz sobie podczas mszy pozyczyc te ksiazeczki. na to Karola: nie
      moge czytac ksiazki na mszy, bo wtedy nie bede mogla sie modlic.
      upsss.
      A
    • otryt Za Szwagra Kolaskę :-) 22.10.07, 13:31
      Na mszy dla dzieci w naszej parafii ksiądz chodzi z mikrofonem a
      dzieci podają intencję w jakich chcą się pomodlić: "za
      rodziców", "za zdrowie babci i dziadka", "za Ojca Świętego", "za
      nawrócenie grzeszników", etc... Mój 7-letni wówczas syn jest typem
      wesołka, który lubi zabawiać inne dzieci, robić kawały. Podniósł
      rękę, że chce zgłosić intencję. Ksiądz podszedł do niego, a on mówi,
      że chce się pomodlić za Szwagra Kolaskę. Cały kościół ryknął
      śmiechem. My z żoną nie wiedzieliśmy, za który filar się schować ze
      wstydu. Ksiądz starszy wiekiem nie za bardzo rozumiał powód
      wesołości wszystkich. Skomentował to w ten sposób, że za szwagra też
      trzeba się modlić. Ta odpowiedź jeszcze bardziej rozbawiła obecnych,
      bo widać było, że ksiądz nie zna zespołu muzycznego "Szwagier
      Kolaska" i zupełnie nie wie, o co chodzi? Nie wiem, czy można
      łączyć te zdarzenia, ale parę miesięcy później nawrócił się Muniek
      Staszczyk - lider zespołu Szwagier Kolaska. Dzięki dominikaninowi z
      Warszawy o. Wojciechowi Jędrzejewskiemu. Coś co było zwykłym
      wygłupem Bóg zamienił w wymierne dobro.

      Link przedstawia opowieść Muńka Staszczyka o swoim nawróceniu:

      www.opoka.org.pl/zycie_kosciola/kultura/muniek.html
    • mamalgosia nie gafa, ale fajne:) 20.10.08, 11:31
      Ksiądz:
      - Dzieci, kogo nalezy słuchać?
      - Mamy!!!
      - Tak, kogo jeszcze?
      - Taty!!!
      - Kogo jeszcze?
      - babci!!!
      - Kogo jeszcze?
      Cisza
      Ksiądz podpowiada:
      - Taki starszy, z wąsami, siedzi przy piecu i pali fajkę...
      - Pani z religii!!!
      • mader1 Re: nie gafa, ale fajne:) 20.10.08, 20:18
        smile)))
        to ja też nie o gafie, ale fajne...
        Adwent. Ksiądz usiłuje z dziećmi pogadać o przygotowaniach do Świąt.
        Ustalili już metodą prób i błędów, jakie to święta i ile jeszcze
        czasu.
        - Jak możemy przygotowac się do Bożego Narodzenia ? - ksiądz
        - Posprzątać mieszkanie !
        - Dobrze, ale co jeszcze ?
        -Ugotować. Moja mama gotuje.
        - Dobrze dzieci, ale jak JESZCZE możemy przygotowac się na
        Narodzenie Pana Jezusa - ton księdza staje sie jakby trochę
        natchniony
        - Śledzie, śledzie się gotuje !
        - Co jeszcze ? - ksiadz wpada niestety w pułapkę
        - U mnie gotuje się uszka i barszczyk czerwony- rozmarza sie
        jasnowłosa dziewczynka- i takie dobre... te.. no kucie !
        - Dobrze, dobrze - ksiądz powstrzymuje las rąk - ale co my ? co WY
        możecie zrobić na przywitanie Dzieciątka ? - ręce opadają, bo dzieci
        skapnęły się , że nie o kulinaria chodziło
        - Prosze, ten chłopczyk z tyłu. Jak masz na imię i powiedz nam, jak
        TY przygotujesz się do narodzin Pana Jezusa - ksiądz usmiecha się
        zwycięsko
        - Ja... Paweł... ja chciałem tylko powiedzieć, że ja nie lubię tych
        śledzi. Obrzydliwe są i nigdy ich nie tknę !!!
        • mamalgosia Re: nie gafa, ale fajne:) 21.10.08, 09:50
          Myślę, że aby rozpocząć dialog z dziećmi, i to przez mikrofon,
          trzeba mieć wiele odwagismile
      • dominikjandomin Re: nie gafa, ale fajne:) 21.10.08, 15:41
        mamalgosia napisała:

        > Ksiądz:
        > - Dzieci, kogo nalezy słuchać?
        > - Mamy!!!
        > - Tak, kogo jeszcze?
        > - Taty!!!
        > - Kogo jeszcze?
        > - babci!!!
        > - Kogo jeszcze?
        > Cisza
        > Ksiądz podpowiada:
        > - Taki starszy, z wąsami, siedzi przy piecu i pali fajkę...

        A kto to miał być? Nie czaję tego księdza...
        • luccio1 Re: nie gafa, ale fajne:) 21.10.08, 16:55
          > > - Taki starszy, z wąsami, siedzi przy piecu i pali fajkę...
          >
          > A kto to miał być? Nie czaję tego księdza...

          Prawdopodobnie miał być to Dziadek.
          • dominikjandomin Re: nie gafa, ale fajne:) 22.10.08, 16:35
            luccio1 napisał:

            > > > - Taki starszy, z wąsami, siedzi przy piecu i pali fajkę...
            > >
            > > A kto to miał być? Nie czaję tego księdza...
            >
            > Prawdopodobnie miał być to Dziadek.

            Ten Dziadek? To mnie to siedzenie przy piecu zmyliło...
    • ese1 Re: Gafy w kościele ;) 21.10.08, 12:14
      na jednej z wiekszych uroczystosci (to chyba bylo Triduum Paschalne) ministrant
      zamiast przeczytac drugie czytanie, przeczytal od razu ewangeliewink Pozniej
      diakon mial trudniejsze zadanie, bo musial to raz jeszcze przeczytacsmile
      • minerwamcg Re: Gafy w kościele ;) 21.10.08, 13:27
        Prawda? Głupio się czyta coś, co już wszyscy znają smile
        • minerwamcg P.S. 21.10.08, 14:06
          Zastanowiłam się, cobym zrobiła na miejscu owego diakona. Chyba
          najpierw przeczytałabym drugie czytanie, potem odpracowała te
          wszystkie przedewangelijne "pobłogosław mnie ojcze" i normalnie
          przeczytała Ewangelię. W ten sposób ludzie nie straciliby drugiego
          czytania.
          • dominikjandomin Re: P.S. 21.10.08, 15:43
            minerwamcg napisała:

            > Zastanowiłam się, cobym zrobiła na miejscu owego diakona. Chyba
            > najpierw przeczytałabym drugie czytanie, potem odpracowała te
            > wszystkie przedewangelijne "pobłogosław mnie ojcze" i normalnie
            > przeczytała Ewangelię. W ten sposób ludzie nie straciliby drugiego
            > czytania.

            Dziwne tylko, że nikt nie kopnął w tyłek owego ministranta. Wszyscy w
            prezbiterium spali?
            • ese1 Re: P.S. 21.10.08, 20:30
              dominikjandomin napisał:

              > Dziwne tylko, że nikt nie kopnął w tyłek owego ministranta. Wszyscy w
              > prezbiterium spali?

              hehe... zbyt duze prezbiterium czy zbyt krotkie nogismile
              • dominikjandomin Re: P.S. 22.10.08, 16:37
                ese1 napisała:

                > dominikjandomin napisał:
                >
                > > Dziwne tylko, że nikt nie kopnął w tyłek owego ministranta. Wszyscy w
                > > prezbiterium spali?
                >
                > hehe... zbyt duze prezbiterium czy zbyt krotkie nogismile

                W konkatedrze kołobrzeskiej razu pewnego w Wielką Sobotę przebiegł przez całe
                prezbiterium, bo jakiś mało kontaktujący ministrant zaczął czytać... dopiero co
                odczytane czytanie.

                Niestety, nie kopnął, tylko coś mu tam poszeptał.
                • minerwamcg Re: P.S. 22.10.08, 17:01
                  > Niestety, nie kopnął, tylko coś mu tam poszeptał.

                  Ja tam wolę, że poszeptał. Nie należy w trosce o powagę liturgii
                  wysyłać tejże powagi na grzybki.
    • chrust5 Re: Gafy w kościele ;) 22.10.08, 14:19
      Numer mojego siostrzenca: ewangelia o robotnikach, co to najpierw
      wykonczyli wlascicielowi slugi, a potem syna zabili. Ksiadz (w
      dialogowanym kaznaiu) pyta sie dzieci, co powinien zrobic wlasciciel
      z takimi robotnikami. Odpowiedz mojego siostrzenca: pozwac do sadu!
      Ksiadz niestety nie stanal na wysokosci zadania i zaczal metnie
      tlumaczyc, ze nie bylo wtedy takich sadow etc. Gucio prawda. A potem
      rodzicow sie spytal, czy sa prawnikami, wiec odpowiedzieli - zgodnie
      z prawda, ze oni nie, ale ciocia smile.
      • alex05012000 Re: Gafy w kościele ;) 22.10.08, 14:37
        spotkanie z dziećmi przygotowującymi sie do 1 komunii, proboszcz
        poświecił różańce, i mówi do dzieci, m.in. o tym, że jak gdzieś
        jesteśmy i nie mamy zajęcia to możemy odmawiać różaniec, no i mówi
        tak, jesteś u babci, komputera nie ma, książkę przeczytałeś, deszcz
        na dworze, rodzice zajęci rozmowami.....itd/itp - co możesz robić -
        chodziło mu że możesz odmówić różaniec, a jakiś chłopczyk się
        wyrwał: mogę grać w PSP (czy SPC nieważne, podobno jakaś gra w stylu
        gemeboy), książ nieco skonsternowany, sala w śmiech... ksiądz
        przytomnie stwierdził, ze sie dowie co to jest to PSP i powrócił do
        tematu różańca...
        • chrust5 Re: Gafy w kościele ;) 22.10.08, 18:48
          Zawsze wiedzialam, ze ksieza powinni byc na biezaco w rzeczach
          dotyczacych malych! Ja z kolei slyszalam historie z Mszy dzieciecej
          od sw. Krzyza, gdzie ksiadz - chcac dotrzec do Ducha Swietego -
          spytal sie dzieci, czy poza zlosliwymi i paskudnymi duchami z
          filmow, znaja jakies dobre?
          No i co? Oczywiscie, Kacperka!
          Ksiadz nie byl na biezaco w dobranockach, ale blagalne spojrzenie w
          kierunku rodzicow zalatwilo problem smile
    • ewa.z1 Re: Gafy w kościele ;) 22.10.08, 23:27
      taka niewesoła gafa:
      Ksiądz zainstalował na ołtarzu taki mechanizm elektryczny, który
      chowa i odsłania zainstalowane tam obrazy. Po Mszy demonstruje to
      ludziom: Przyciska przycisk, jedzie jeden obraz. Ksiądz tłumaczy: tu
      jak widzimy obraz przedstawiający naszego patrona. Przyciska
      przycisk, obraz się chowa, wyjeżdża drugi, Ksiądz tłumaczy: a tu
      widzimy obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy DO KTÓREGO MODLIMY SIE
      CO ŚRODĘ.
      Brrrr

      A teraz coś zabawniejszego:
      Jadąc w pociągu słyszę jak dwie starsze panie opowiadają sobie różne
      historie. Jedna z nich opowiadała, jak jako młoda dziewczyna zabrała
      swojego młodszego braciszka na Gorzkie Żale. Mały był uświadomiony
      na tyle, że wiedział kto to jest Pan Jezus, wiedział że został
      ukrzyżowany, zmartwychwstał. Po powrocie z nabożeństwanagle pyta
      mamę:
      -mamo, a oni zanim Pana Jezusa ukrzyżowali to Go najpierw ugotowali?
      Mama - wielkie oczy ze ździwienia:
      -co?? a gdzie ty takie coś coś słyszałeś?
      Mały:
      - w kościele.
      Mama
      -W kościele???
      Mały
      - no bo ludzie tak śpiewali
      Mama
      - co śpiewali?
      Mały
      - słodki Jezu na śmierć się gotuje...
      • madziaq Re: Gafy w kościele ;) 23.10.08, 11:44
        big_grin Z gotowaniem to mistrzostwo.

        Ja pamiętam, może nie gafę, ale śmieszne zdarzenie. Jakieś ważne nabożeństwo ma
        się zaraz zacząć, chyba w czasie Triduum Paschalnego. pełen kościół ludzi,
        światło zgaszone, przy ołtarzu palą się tylko świece. Wcześniej taka pani, co
        tłumaczyła czasem przy ważniejszych okazjach, co się dzieje przy ołtarzu
        powiedziała coś w stylu "A teraz w ciszy i powadze czekajmy na wejście procesji
        z celebransem". No więc wszyscy czekają, procesja wchodzi (kilku księży i
        ministranci), stają przed ołtarzem i w tym momencie z zakrystii wyszedł jeszcze
        jeden ministrant, żeby zadzwonić na początek mszy. Ale tak się do tego
        przyłożył, że dzwonek się urwał ze ściany, spadł na podłogę i przeleciał przez
        pół kościoła big_grin Księżom trudno było zachować powagę, nie mówiąc o wiernych smile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka