Dodaj do ulubionych

odkryć swoje powołanie

29.05.09, 13:46
Powiedzcie jak to jest z Wami? Czy uważacie ,że odkryliście swoje
powołanie i , że je realizujecie? No bo przecież pojęcie powołania
nie dotyczy tylko księży czy sióstr zakonnych.Można byc wszak
nauczycielem, mechanikiem,piekarzem bądź nie pracować i poswięcić
się rodzinie(nie wiem czy dobrze to ujęłam ale chyba wiadomo o co
chodzi) i czuć , że się jest na właściwym miejscu.Jak to rozpoznać?
Dla mnie, która nie odkryła swego powołania, jest to sporą
bolączką.Myślę,że gdy się realizuje swoje powołanie-jest się
zwyczajnie szczęsliwym,owszem są trudności i zmęczenie , ale jest
pewność ,że się robi to, do czego jest się stworzonym.Narazie
odkrywam,do czego na pewno powołana nie jestem smile Obawiam się, że
będę tego powołania szukać całe życie i jeszcze bardziej obawiam
się,że go nigdy nie odnajdę i imać sie będę "robót zastepczych".Mam
co prawda poczucie jakichś zmarnowanych "talentów", ale nie
nazwałabym tego rozminięciem sie z powołaniem. Napiszcie proszę jak
jest u Was i jak wypełniacie (?) swoje powołanie.Czy w ogóle macie
takie poczucie,że robicie w swym życiu to,do czego jesteście
stworzeni i wypełniacie PLAN?Bo przecież plan ma Bóg dla każdego
człowieka,czyż nie?
Obserwuj wątek
    • mama_kasia Re: odkryć swoje powołanie 29.05.09, 15:04
      Mieliśmy dzień wspólnoty i po nim zadanie: napisać na
      podstawie ewangelii o talentach, jak to jest ze mną.
      Napisałam wówczas: Wiele od Boga otrzymałam, dużo i talentów,
      i możliwości, i pomocy, łaski do realizowania. Boję się myśleć
      o tym, że już coś zmarnowałam (na pewno tak jest). Wolę
      żyć nadzieją, że jeszcze mogę otrzymane talenty pomnożyć.
      ...I tak to ze mną jest smile

      Jestem przekonana, że mój mąż jest mi od Boga dany, jestem
      przekonana, że moim powołaniem jest bycie żoną i matką.
      Wiem, że moim powołaniem jest życie wieczne, a więc robię
      to, co Kościół mi podpowiada, aby w Niebie się znaleźć smile
      A te wszystkie prace do wykonania, to bycie na ziemi w
      konkretnych sprawach, w działaniach to Droga. Coś po drodze
      robić trzeba wink))

      Duże poczucie bezpieczeństwa, że idę właściwą drogą, daje mi
      codzienne czytanie Słowa Bożego.
      Przychodzą mi do głowy teraz takie dwa cytaty:
      z MK - " 32 Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go,
      żeby położył na niego rękę. 33 On wziął go na bok, osobno
      od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka;
      34 a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: «Effatha»,
      to znaczy: Otwórz się! 35 Zaraz otworzyły się jego uszy,
      więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić."

      I z Iz - "10 Zaiste, podobnie jak ulewa i śnieg
      spadają z nieba
      i tam nie powracają,
      dopóki nie nawodnią ziemi,
      nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju,
      tak iż wydaje nasienie dla siewcy
      i chleb dla jedzącego,
      11 tak słowo, które wychodzi z ust moich,
      nie wraca do Mnie bezowocne,
      zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem,
      i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa."
      • mama_kasia Re: odkryć swoje powołanie 29.05.09, 15:07
        Ale przyznaję to co, napisałam wyżej, to jest mój obecny
        stan ducha smile Ale różnie to bywa jeśli chodzi o
        te działania "po drodze" wink
      • nikaa818 Re: odkryć swoje powołanie 29.05.09, 19:00
        mama_kasia napisala:
        te wszystkie prace do wykonania, to bycie na ziemi w
        konkretnych sprawach, w działaniach to Droga. Coś po drodze
        robić trzeba

        No mi właśnie o to robienie czegos po drodze chodzi.Troche tego
        czasu jest na ziemi i warto byłoby odnaleźć to coś , do czego sie
        nadaję smile Na pewno odnajduję sie w mojej rodzinie, natomiast nie
        byłabym w stanie zrezygnować z aktywności zawodowej (po niedługiej
        próbce takiego życia dostawałam obłędu wink) Po prostu czuję zazdrość
        jak ktoś mi mówi ,że zajmuje się tym,co kocha i nie wyobraża
        sobie ,że mógłby w życiu robić coś innego.Chciałabym tak mieć.smile
    • magdalaena1977 Re: odkryć swoje powołanie 29.05.09, 15:13
      Pomyśl sobie jeszcze, że ktoś może odkryć swoje powołanie, ale nie mieć
      możliwości jego realizacji. I to dopiero jest frustrujące.

      Wiele kobiet czuje powołanie do macierzyństwa , ale nie może mieć dzieci. A
      powołanie kapłańskie czy zakonne , któremu stoi na przeszkodzie stan zdrowia ?
      czy płeć ?
      • mama_kasia Re: odkryć swoje powołanie 29.05.09, 15:21
        A ja nie wiem, czy to wtedy jest rzeczywiście to wołanie Boga,
        o które chodzi Nikaa818.
      • nikaa818 Re: odkryć swoje powołanie 29.05.09, 19:10
        ojeju! Czy mozna mieć powołanie i nie mieć do niego predyspozycji? O
        to dziwne byłoby.
    • sion2 Re: odkryć swoje powołanie 29.05.09, 17:25
      Jestem pewna że jak Bóg daje do czegos powołanie to i mozliwosci
      jego realizowania takze. To znaczy że np. gdy ktos marzy aby byc
      ksiedzem ale zdrowie nie pozwala - nie ma powolania do stanu
      kaplanskiego. Podobnie dziewczyna może czuc powołanie do bliskosci z
      Bogiem ale nie miec zdrowia do zakonu i to oznacza że nie ma
      powołania zakonnego choc w bliskosci z Bogiem moze sobie zyc wink. I
      tak z kazdym powołaniem. Nawet przepisy zakonne czy przy
      przyjmowaniu do seminarium sa takie że kandydat/ka musi cieszyc sie
      dobrym zdrowiem i tak dotrwac do slubow czy swiecen. A jesli juz po
      nich zachoruje powaznie to przyjmuje sie że taki sposob realizowania
      powolania jej daje Bog. Przynjamniej tak rozeznaje Kosciol ale
      mnie "pasuje" takie rozeznawanie, zgadzam sie z nim wewnetrznie.

      Prywtanie znam swoje powolanie (nie do bycia żoną i matką), jestem
      go pewna w sumieniu. Ale to wcale nie oznacza braku cieżaru
      poszukiwan i zmartwien... wcale. Nie jestem tylko do konca pewna na
      czym polega moje powolanie to w wymiarze doczesnym bo dał mi Bóg na
      pewno talent do zajmowania sie dziecmi. I żem go realizowała ładnych
      pare lat dopóki nie zaniemogłam fizycznie. I tu było wielkie moje
      zdumienie i żal do Boga, że po co daje mi taki talent a potem
      odbiera mozliwosc realizowania? Po roku choroby się pojawily w moim
      zyciu znowu dzieci... ale w inny sposob. Nadal działam dla dzieci
      choc nie tak jak chcialam i mialam zaplanowane. Nie zarabiam
      pieniedzy na tym i nie zdobywam szczebli w karierze, wlasciwie w
      oczach rodziny i wiekszosci znajomych to dzialanosc nic nie warta bo
      nie urządza mi mojego zycia i nie wplywa pozytywnie na jego jakość.
      To ci dopiero zagadka.... po co ja to robię? Czasami sama nie wiem,
      rozkręciło sie i leci dalej siła rozpędu...

      Bąbelkowa Wiki
      Wiosenna
      • nikaa818 Re: odkryć swoje powołanie 29.05.09, 19:23
        sion2 napisala:
        Prywtanie znam swoje powolanie (nie do bycia żoną i matką), jestem
        go pewna w sumieniu

        O chciałabym miec taką pewność. Czasem myślę,że jak coś robię to mi
        to sprawia przyjemność ale pewności nie mam czy to jest to.A tez ma
        to związek z dziećmi! smileJa dzieci w ogóle uwielbiam! Co nie
        znaczy ,że dobrze by mi było rodzić jedno za drugim i z domu nie
        wychodzić.Wiem to na pewno.(choc usłyszałam niedawno,że tak
        wspaniale w ciąży wyglądam!-"nic - tylko dzieci rodzić!")hehe
    • sulla Re: odkryć swoje powołanie 29.05.09, 18:01
      Ja ostatnio myślę, że moim powołaniem tu, w tym świecie, jest żyć najlepiej, jak
      się da, tzn. mądrze, wypełniając swoje obowiązki i dbając o innych ludzi,
      ciesząc się tym co mam i tym, że mogę tu być. Jeśli przy okazji uda mi się coś
      osiągnąć w takim "ziemskim" znaczeniu, jakiś sukces, spełnienie zawodowe, to
      będzie super. A jeśli nie, to pewnie nie jest to moje szczególne powołanie.

      Ja np. mam - nie chwaląc się - naprawdę talent do łaciny. Nie uczynię z niego
      formy zarobkowania raczej, ale może kiedyś uda mi się go wykorzystać choćby dla
      własnej satysfakcji, a może i dla czyjegoś pożytku. Mam też talent do uczenia.
      Ale nie miałam możliwości rozpoczęcia stażu nauczycielskiego (nigdzie nie było
      nawet pół etatu dla nauczyciela łaciny). Wykorzystuję go inaczej - robię
      szkolenia e-learningowe z rożnych dziedzin. Wolałabym co prawda uczyć łaciny, i
      to twarzą w twarz, bo bardzo lubię kontakt ludźmi. Ale moja obecna praca daje mi
      też satysfakcję, a moją łacinę staram się pielęgnować na "lepsze czasy". Kto
      wie, może się jeszcze przyda?

      Wierzę, że Bóg ma dla każdego z nas plan, że nasza droga na ziemi ma sens. Tylko
      często my sami dostrzegamy ten sens poniewczasie. Kiedyś bardzo martwiłam się
      tym, czy się nie mijam z powołaniem. Teraz wiem, że najważniejsze jest to, co
      możemy dać z siebie innym ludziom. Zrozumiałam to po śmierci mojego taty, gdy
      uświadomiłam sobie,jak wiele dał mi i innym, na jak wiele żyć miał wpływ, jak
      wiele serc poruszył, mimo iż nigdy nie zajmował się tym, co go naprawdę
      pasjonowało (skończył historię), nie osiągnął "sukcesu". Ale przypadkowi
      autostopowicze,których podwoził, wspominają go do dziś smile

      Tak,myślę, że naszym powołaniem jest przede wszystkim czynić dobro dla innych.
      • nikaa818 Re: odkryć swoje powołanie 29.05.09, 22:31
        sulla napisala:
        "Wierzę, że Bóg ma dla każdego z nas plan, że nasza droga na ziemi
        ma sens."
        No ja też myśle,że jest plan do wypełnienia i jestem pewna ,że droga
        na ziemi ma sens tylko jak rozpoznać ten plan?Myslę, że ten plan
        jest szczegółowy i dotyczy także m.in.przenaczenia do wykonywania
        jakiegos zawodu na przykład.
        "martwiłam się
        tym, czy się nie mijam z powołaniem. Teraz wiem, że najważniejsze
        jest to, co
        możemy dać z siebie innym ludziom. Zrozumiałam to po śmierci mojego
        taty, gdy
        uświadomiłam sobie,jak wiele dał mi i innym, na jak wiele żyć miał
        wpływ, jak
        wiele serc poruszył, mimo iż nigdy nie zajmował się tym, co go
        naprawdę
        pasjonowało (skończył historię), nie osiągnął "sukcesu"."
        Mnie tam wcale o żadne sukcesy nie chodzi, tylko robić całe życie
        coś co do czego nie mam przekonania tez bym nie chciała. No
        nic ,licze na to ,że Pan mi kiedyś wskaże to moje miejsce, no bo
        życie zgodnie z powołaniem to jak sądzę wypełnianie Jego woli.
        • ula27121 Re: odkryć swoje powołanie 30.05.09, 11:22
          nikaa818 napisała:
          > Mnie tam wcale o żadne sukcesy nie chodzi, tylko robić całe życie
          > coś co do czego nie mam przekonania tez bym nie chciała. No
          > nic ,licze na to ,że Pan mi kiedyś wskaże to moje miejsce, no bo
          > życie zgodnie z powołaniem to jak sądzę wypełnianie Jego woli.

          Mi się czasem wydaje, że robienie tego co się lubi nie zawsze idzie w parze z
          powołaniem....tak sobie myślę, że chyba to co napisałam poniżej nie jest prawdą.
          Ja trochę późno odkryłam swoją pasję, która mogłaby być moim zawodem
          równocześnie. Wybrałam jednak ( mam nadzieję!!!) powołanie a pasja poczeka albo
          zostanie zrealizowana z lepszym skutkiem przez innychsmile
          • nikaa818 Re: odkryć swoje powołanie 30.05.09, 13:11
            No a własnie się zastanawiałam nad tym co napisałaś
            wcześniej,że "odłożyłaś" realizację swojego powołania i ,że nie
            możesz go podjąć.Zdziwiłam się.Ja rozumiem powołanie i jego
            wypełnianie jako coś w czym człowiek sie odnajduje i w niczym innym
            tak dobrze jak w tym.No ale teraz rozumiem po Twoim
            sprostowaniu.hehe a poza tym czy mozna pomylic pasję z powołaniem?
            Czy to nie idzie w parze? hmm nie wiem...
            • ula27121 Re: odkryć swoje powołanie 30.05.09, 13:41
              nikaa818 napisała:

              Ja rozumiem powołanie i jego
              > wypełnianie jako coś w czym człowiek sie odnajduje i w niczym innym
              > tak dobrze jak w tym.

              To dla mnie to o czym piszesz to chyba właśnie będzie pasja.

              a poza tym czy mozna pomylic pasję z powołaniem?
              > Czy to nie idzie w parze? hmm nie wiem...

              W moim życiu nie. Realizowanie tego co uważam za powołanie jest dla mnie pełne
              wyrzeczeń i często rezygnowania z siebie. Nie zawsze mi z tym dobrze ale mam w
              sobie pewność i spokój, że dobrze wybrałam. Nie żałuję.

              Jednak czytając encyklopedyczne definicje pojęć "pasja" i "powołanie" to sie już
              całkiem pogubiłamsmile
    • ula27121 Re: odkryć swoje powołanie 29.05.09, 19:24
      nikaa818 napisała:

      > Powiedzcie jak to jest z Wami? Czy uważacie ,że odkryliście swoje
      > powołanie i , że je realizujecie?

      Ja odkryłam, ale trochę późno. Gdyby nie fakt, że założyłam rodzinę pewnie bym
      je realizowała. Na razie nie realizuję, myślę ze nigdy nie będę. Na szczęście
      bardzo kocham swojego męża, dzieci, lubię swoją pracę ( jedną z prac
      przynajmniejwink) jednak fakt...czuję pewien niedosyt czasami ale nie wiem czy to
      z tego powodu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka