Dodaj do ulubionych

Radio Maryja

04.07.09, 13:21
wiem, ze opini o tym radiu tyle ile osob, albo moze i wiecejsmile
ja slucham czasem w pracy przez słuchawki tak aby nikomu nie narzucac. Słucham
głównie Koronki, różańca, rano Godzinki, czasami trafie na nauczanie JPII a
czasami na zgoła inne audycjesmile))
Teraz planuja wyjazd na Jasna Góre, na pielgrzymke sluchaczy i wiecie co mnie
uderzyło, ze ci w wiekszosc starsi ludzie sa niesamowicie zorganizowani,
dzwoni infirumuja sie wzajemnie gdzie, kiedy jedzie jaki autokar, ile kto ma
miejsc wolnych itd.
Jakos to dla mnie niesamowite, ze ludzie tak potrafili zjednoczyc sie, z zalem
stwierdzam, ze brak tego na plaszczyznach parfii, wspolnot sasiedzkich itd.
Obserwuj wątek
    • isma o zorganizowaniu 04.07.09, 14:38
      A to jest roznie wink)).
      Ja sobie bardzo chwale np. swoje blokowe sasiedztwo - kiedy z powodu remontu nie
      mielismy przez szesc tygodni windy, to calkiem przyzwoicie dzialal system
      samopomocy sasiedzkiej, w ktorym sie taszczylo niemobilnym sasiadom zakupy.
      Niewiasty udostepnily numery telefonow i koordynowaly zakupy, a panowie dzielnie
      dzwigali.
      Po czym na koniec zaplanowalismy impreze z okazji uruchomienia windy, ktora
      jednakowoz sie nie odbyla, bo winda po pol dnia funkcjonowania spektakularnie
      nawalila wink)).

      A mowiac ogolniej, to fakt, ze te wiezi zanikaja. Jak dziesiec lat jestem radna,
      tak widze, jak potrzeby lokalne sa rugowane przez potrzeby polityczne, i to na
      tym najnizszym szczeblu ;-(((.
      Ale, no - tym bardziej trzeba robic swoje...
    • ekan13 Re: Radio Maryja 04.07.09, 19:51
      W ubiegłym roku byłam na Jasnej Górze, niestety nie wiedziałam jadąc tam, że w tym dniu akurat jest spotkanie Rodziny RM.
      Szczerze mówiąc nie najlepiej to wspominam. Tłumy, tłumy, wszędzie niekończące się kolejki ludzi wypełniajacych blankiety z wpłatą na RM, ludzie natrętnie wciskający ulotki o tym jak to godnie Komunie przyjmować można tylko klęcząc itp.
      Na szczęście po 15, po koronce zaczeło robić się pusto i miałam okazję przeżyć na Jasnej Górze jedną z największych burzy (meteorologicznych) w życiu. Woda rzeką spływała z murów klasztoru. Było niesamowicie.
      Najbardziej lubię Jasną Górę w zwyczajną niedzielę kiedy w kaplicy panuje spokój, cisza, skupienie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka