Dodaj do ulubionych

Park Agrykola

01.08.10, 00:00
Przed zbudowaniem trasy Lazienkowskiej Park Agrykola odgrywal duza
role w sportowym rozwoju mlodziezy Warszawy.
Glowne wejscie bylo / i jest / od ul. Mysliwieckiej / vis a vis ul
Wronskiego /.
Po prawej stronie od wejscia bylo 7 kortow tenisowych i sciana do
treningu.
Po lewej dwa boiska / jedno do pn, drugie do pr/, ale oba naogol
wykorzystywane do gry w pilke nozna.
Za kortami tenisowymi / z tylu / byl tor saneczkowy.
Dalej z prawej strony byly boiska do siatkowki i koszykowki.
Z kolei z lewej strony znajdowalo sie pelnowymiarowe boisko do la /
ale tez boisko do pn/.
Dalej z lewej strony - baseny plywackie.
Z prawej strony dalej, kolejne bieznie i rzutnie la.
Za basenami: 2 boiska do pilki recznej.
Srodkiem biegla aleja wysadzana kasztanowcami.
Mozna bylo wypozyczyc pilke, np do kosza; nalezalo zebrac i
pozostawic 3 legitymacje szkolne, chetni naogol sie znajdowali.
Dobrze bylo tez stanac z boku i przygladac sie grze innych; po
pewnym czasie nastepowalo zaproszenie do gry, bo zazwyczaj brakowalo
jednego zawodnika.
W soboty odbywaly sie rozgrywki ligowe / klasa okregowa / - w pilke
reczna - zazwyczaj.
Byl tez klub sportowy MKS-SZS Agrykola.
Obserwuj wątek
    • kusama Re: Park Agrykola 02.11.10, 19:42
      Ja trenowałam po sąsiedzku - na Legii. Kapitalne miejsce. Fantastyczni ludzie. Wtedy. A dziś: matko kochana jaki wypasiony stadion....nie dla wszystkich, w każdym razie nie dla lekkoatletów.
      Pozdrawiam Cię trevistas - czuję, że jesteś z Powiśla.

      Młode talenty wyławiali na lekcjach WF-u nauczyciele, część miało zajęcia w SKS-ach (szkolne kluby sportowe) a co niektórzy lądowali w prawdziwych klubach sportowych. Jeśli były wyniki to los młodego sportowca był do pozazdroszczenia: zwolnienia z lekcji, wyjazdy, darmowe, dobrej jakości dresy (czy ktoś wie jaki to był wówczas rarytas) a nawet - sorry za szczerość - tampony dla dziewczyn. Normalnie nie do kupienia, a ja dostawałam z przydziału.
      A - i jeszcze co jakiś czas torba. Adidas!!!!
      • trevistas Re: Park Agrykola 03.11.10, 00:45
        kusama napisała:

        > Ja trenowałam po sąsiedzku - na Legii. Kapitalne miejsce. Fantastyczni ludzie.
        > Wtedy. A dziś: matko kochana jaki wypasiony stadion....nie dla wszystkich, w ka
        > żdym razie nie dla lekkoatletów.
        > Pozdrawiam Cię trevistas - czuję, że jesteś z Powiśla.
        Dziekuje:))

        >
        > Młode talenty wyławiali na lekcjach WF-u nauczyciele, część miało zajęcia w SKS
        > -ach (szkolne kluby sportowe) a co niektórzy lądowali w prawdziwych klubach spo
        > rtowych. Jeśli były wyniki to los młodego sportowca był do pozazdroszczenia: zw
        > olnienia z lekcji, wyjazdy, darmowe, dobrej jakości dresy (czy ktoś wie jaki t
        > o był wówczas rarytas) a nawet - sorry za szczerość - tampony dla dziewczyn. No
        > rmalnie nie do kupienia, a ja dostawałam z przydziału.
        > A - i jeszcze co jakiś czas torba. Adidas!!!!

        Legia - to zupelnie odrebna historia:))
        Czesc moich kolegow licealnych trenowala tam / hala na ul. 29 Listopda / - glownie koszykowke, zawsze na lekcjach wf-u moglismy zmontowac dwie druzyny kosza. LA nie miala jakos powodzenia...:( , ja natomiast tamze wybralem siatkowke - choc trenowalem tam tylko rok. Potem zmienilem drastycznie dyscypline sportu...
        Nie pamietam, aby nauczyciele jakos poszukiwali talentow sportowych...:D Wszystko zalezalo od indywindualnych checi i ambicji sportowych.
        W kosza bez problemu mozna bylo pograc na Agrykoli, chetni zawsze mile zapraszani / nawet do gry na jeden kosz..
        Dobra siatkowka byla tez w MKS MDK, czesto grywali oni /druzyna ligi mlodziezowej / tez w lecie, wlasnie na Agrykoli.
        Pozdrowienia dla Powislanki...:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka