Dodaj do ulubionych

Zakazane "meliny"

18.12.10, 18:19
Wczesniej czy pozniej na kazdych imieninach itp. brakowalo alkoholu , wiec padalo haslo " no to trzeba na meline skoczyc" , ukratkiem pukpuk do drzwi meliniarza , uchylal drzwi tylko tyle zeby mozna bylo podac pieniadze po czym klient mowi " z czerownym fartuszkiem poprosze" po chwili uchyla drzwi podaje flaszke i bez slowa znika za drzwiami . Impreza toczy sie dalej :)
Obserwuj wątek
    • zas_ale_pyra Re: Zakazane "meliny" 18.12.10, 18:29
      Jeszcze pytanie, CO tam sprzedawano. Jesli ORYGINAŁY (o cenie nie wspomnę), to, nic więcej nie powiem.
      Gorzej jesli "własną produkcję", a jesli kradziony alkohol metylowy (były takie przypadki) to już tragicznie.
      • heavyweightt Re: Zakazane "meliny" 18.12.10, 19:11
        Akurat pan ktory sie tym zajmowal sprzedawal wodke i wino takze znane pod ksywka j23 lub siara lub bełt , ktore to trunki byly w miare dostepne w sklepie firmy Spolem lub monopolowym , zadnych swojskich wyrobow nie prowadzil. Ceny byly z regoly 2x wyzsze niz w sklepie ale to nie mialo znaczenia bo przeciez trzeba bylo ludzi poczestowac i upoic .
        • horpyna4 Re: Zakazane "meliny" 18.12.10, 21:25
          Ale sąsiedzi tych melin mieli niewesoło. Miałam kumpla w pracy, wiecznie chodził niewyspany, bo pijaczki noc w noc dobijali się do niego, myląc drzwi.
    • loczek62 Re: Zakazane "meliny" 19.12.10, 09:24
      "Zjawisko" to nie zginęło i działa nadal:)
    • asdaa Re: Zakazane "meliny" 19.12.10, 20:38
      Alkohol na wynos kupowało się na mecie, w melinach chlali menele i ich kolesie.
      Swego czasu (studenckiego) znałam wszystkie mety na Grochowie (nie chwaląc się) i do każdej zawsze miałam wejście ;)
      • heavyweightt Re: Zakazane "meliny" 19.12.10, 21:11
        asdaa napisała:

        > Alkohol na wynos kupowało się na mecie

        Masz racje .
        • oryginal23 Re: Zakazane "meliny" 21.12.10, 18:37
          Nazewnictwo było różne. Służąc w ludowym wojsku nie jedną metę i melinę odwiedziłem.
          Sprzedawali wódkę, tanie wina i nawet czasami piwo.
          23.
          • tamsin Re: Zakazane "meliny" 21.12.10, 19:14
            na moim osiedlu, meline i mete prowadzila niejaka "Korzuchowa", mozna bylo u niej kupic wodke na wynos lub wypic na miejscu i tam sie przespac. Nie wiem co bylo gorsze dla sasiadow, te niedopite geby na klatce schodowej dobijajace sie do kazdych drzwi zanim trafili do wlasciwych, czy ci co byli na miejscu i od czasu do czasu mieli ze soba bojki na noze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka