voxave 01.02.12, 17:41 weszło do mody mini--takie krótkie że jak chcialam sie schylić w biurze to kucałam. A równoczesnie maxi---taki długi do kostek wełniany plaszcz miałam z Telimeny szyk jak diabli. I coraz wiecej rajstop. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
horpyna4 Re: Mini i maxi 01.02.12, 18:51 Jak przyszła moda maxi, to pojawiły się również spódnice - śruby. Odpowiedz Link
aga-kosa Re: Mini i maxi 01.02.12, 18:53 I widzisz jak nas to mini nauczyło przykucać a nie się schylać. Miałam do mini elastyczne czarne golfiki z mini koroneczką wokoło nogawek. Mama często powtarzała, że dziewczyna powinna trzymać miedzy kolanami pięciogroszową monetę albo witaminę C i to miał być skuteczny sposób p-ko ciąży. Ale mini to już było bardzo po maturze.Wcześniej obowiązywały "patenciaki", buty na płaskim obcasie i mundurek. Dziwne, ale nie nabawiłam się przez to żadnych kompleksów. aga Odpowiedz Link
metalin Re: Mini i maxi 01.02.12, 19:27 I spodnie szwedy królowały w czasie gdy byłam w VII i VIII klasie. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Mini i maxi 01.02.12, 19:33 A to ja jestem starsza, bo szwedy jakoś tak z początkiem studiów mi się kojarzą. Może niesłusznie. A wcześniej chłopcy nosili dzwony: bardzo obcisłe, niemal miażdzące klejnoty, opinające ściśle uda i tak szczodrze rozwijające się od kolan w dół! O rany! Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Mini i maxi 01.02.12, 19:37 Nie tylko chłopcy. Miałam bardzo eleganckie czarne wizytowe spodnie, dopasowane w tyłku i na udach, a u dołu obwód każdej z nogawek wynosił 80 cm. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Mini i maxi 01.02.12, 19:44 U nas chyba dziewczyny dzwonów nie nosiły (a może tylko ja nie pamiętam, bo sama na pewno nie miałam), ale pamiętam, jak się chłopcy licytowali, który ma nogawki szersze na dole ;) Odpowiedz Link
tamsin Re: Mini i maxi 01.02.12, 20:20 pamietam sasiadke z dzialki w latach 70tych, jak sie schylila po zabawke, ktore dziecko wyrzucilo z wozka (oczywiscie nie przypuszczajac ze ktos jeszcze moze wracac z dzialki!), to mi pokazala ogromne gacie w kolorze rozowym, no tylek miala dosyc sporego rozmiaru. Inna taka niekucajaca (tym razem babka okolo gdzies okolo 70 tki) poszla postawic koszyk do swiecenia i po tym schylila sie ucalowac krzyz to caly kosciol mial widok na wielgachne barchanowe gaciory z nogawkami. Odpowiedz Link
asdaa Re: Mini i maxi 01.02.12, 21:11 mini pojawiło się ok. połowy lat 60.: spódniczki, sukienki, płaszczyki (w tym zimowe). Koleżanka kilka lat starsza ode mnie w takich miniówach odmroziła sobie kolana na amen. Dzwony, też ok. 80 cm w obwodzie u dołu nosiłam w pierwszej połowie lat 70, potem królowały szwedy. Moje pierwsze były z bordowego bistoru w "wyciskane" różyczki, ojciec mi przywiózł z Węgier. Ohyda.... Odpowiedz Link