18.03.12, 05:00

Nie wiem czy dobrze napisalam nazwe tej niby kiełbasy---do dzisiaj nie wiem z czego byla zrobiona ale byla najtańsza i powszechna jak chleb.
Jadało sie ja zywcem albo pokrojona w paseczki utopiona w majonezie(przywozilam taka sałatke z NRD)
Albo panierowana jak schabowy i podana do ziemniaków i surówki ...brrrrr.:)
Obserwuj wątek
    • momas Re: Mortadela 18.03.12, 10:29
      i do pary serwolatka.
      :)
    • tymon99 Re: Mortadela 18.03.12, 12:58
      voxave napisała:

      > (przywozilam taka sałatke z NRD)

      dziś taką sałatkę z nrd można kupić w lidlu.
      • artjomka Re: Mortadela 18.03.12, 18:44
        tymon99 napisał:

        > voxave napisała:
        >
        > > (przywozilam taka sałatke z NRD)
        >
        > dziś taką sałatkę z nrd można kupić w lidlu.

        Prawdziwa mortadela (Mortedella), to specjalnosc "kielbasiana" rodem z Italii. Mortadella di Bologna - to najbardziej zgodna t radycja kielbasa z mielonego miesa wieprzowego, przetykana kawalkami sloniny lub pistaciami - gotowana w temperaturze 90!C. Kielbasa charakteryzuje sie swa duza srednica (30-40 cm), co powoduje, iz jedna kielbasa moze wazyc do 100 kg.
        To co za dobrobytu PRL-owskiego zwano mortadela bylo prawdopodobnie robione z odpadkow - zgodnie - polska norma.

        A co do Lidl'owskiej salatki.
        Nie zawsze musi byc krako(w)ska sucha. Czasem taka mortadelowa (moze byc i inny garunek kielbasy, lub szynki gotowanej) salatka jest dobrym zamiennikiem jedzeniowej monotonii.
        A robie ja tak:
        Plastry szynki - lub mortadelli, czy innej kielbasy z mies mielonych - kroje w cienkie paskio szerokosci 2okolo 2 mm i dlugosci okolo 5 - 6 cm. Cebula drobno pokrojona do tego, ogorek konserwowy - cienkie plastry pokrojone wzdloz na sztabki. Dla smaku swiezo pomielony pieprz czarny, mozna dodac tez chili - drobno posiekane, nieco sambal oulek - no i na koniec majonez (bez kryptoreklamy, ale kielecki pasuje super).
        Calosc pomieszyc, z pol godziny w lodowce - i na sniadaniowy (nietylko) slol.
        Radze sprobowac!
        Pozro!
        • voxave Re: Mortadela 19.03.12, 01:04
          Artjomka----dzieki za przepis--ale dzisiaj juz takich ciućpajsów nie jadam----wole proste potrawy a mięso przygotowane w domu---kiełbas nie jadam, bo nie wiem co tam wtrynili do tej mięsnej masy.
          Kiedys sama robilam kiełbase, ale teraz nie chce mi sie.Smacznego i pozdrawiam :)
        • linn_linn Re: Mortadela wloska 09.02.17, 13:27
          We wloskich sklepach ekspedientka zawsze pyta: z orzeszkami pistacjowymi czy bez?
    • dwa-filary Re: Mortadela 18.03.12, 15:07
      Mojemu dziecku, w stanie wojennym musiał smakować taki a`la schabowy z mortadeli, bo któregoś dnia nie miałam pomysłu na obiad, a moje dziecię już dorosłe z rozrzewnioną miną mówi: Mamo w stanie wojennym zrobiłaś kiedyś takie oszukane kotlety, może zrób dziś?. Kurde ile się nagłowiłam co to były za oszukane kotlety !!!! Dopiero córa przypomniała, ze to było z jakiejś wędliny.....ja jakoś nie zapałałam do zrobienia takowych :D:D:D
      • kapitan_marchewa Re: Mortadela 18.03.12, 16:22
        Tak, schabowe z mortadeli to był super wynalazek.
        Były też schabowe z jajek, jajka z czymśtam.
        Nie polecam, bo niedługo jajka będą droższe od mortadeli.
      • voxave Re: Mortadela 18.03.12, 17:36
        Dwa filary----nigdy już tego smakołyku nie jadlam--ciekawe czy jeszcze robia takie wynalazki:)
    • lidka449 Re: Mortadela 18.03.12, 20:22
      w tamtych czasach mi nawet smakowala nie bylo w niej tyle chemii
      nie raz byla honorowym gosciem w moim domu(bywalo z finansami roznie)
      teraz ma zupelnie inny smak i nawet kot sie krzywi na jej widok :)
    • matylda1001 Re: Mortadela 18.03.12, 22:01
      Taki świeżutki, chrupiący chlebek, na to gruby plaster pachnącej mortadeli i plasterki kiszonego ogórka... Mniam...ale się rozmarzyłam :) Toż to moje ulubione żarełko, i słowo daję, jest mi wszystko jedno z czego to robią ;)
      • proost Re: Mortadela 19.03.12, 00:20
        Popieram ! Do dzisiaj ją lubię (czym szokuje rodzinę spoglądającą zza kanapek z szynką) Mortadela, chleb, masło i majonez. Super !
      • lidka449 Re: Mortadela 19.03.12, 17:40
        Mati lepiej nie widziec tez tak uwazam :)
        • kizuk Re: Mortadela 20.03.12, 23:10
          Mortadela nawet "dorobiła" się dowcipów na swój temat. Był taki serial o czarnym niewolniku Kunta Kinte,który swoją córeczkę nazwał Kizi co znaczyło "zostań".No i mortadelę tak nazywano,bo to była jedyna dostępna wędlina.
          Była też nazywana "frajerką",albo "patriotką",bo wszystkie wędliny wyjechały na zachód,tylko ona została.
          • aqua48 Re: Mortadela 24.03.12, 17:47
            Panierowana mortadela, najgorszy z "bieda-obiadów", fuj! Wolałam jajko sadzone.
            • matylda1001 Re: Mortadela 24.03.12, 18:10
              No proszę... mortadelę lubiłam zawsze, lubię do dziś, a panierowanej NIGDY nie jadłam. Musze spróbować skoro coś mnie ominęło ;) Jak to się robi? tak normalnie jak schabowego? Jadłam za to koszyczki z mortadeli i polecam. Kroi się plastry, grube przynajmniej 0,5 cm. Tylko nie wolno zdejmować osłonki, bo gdy się taki plaster położy na rozgrzany tłuszcz, to osłonka zacznie się kurczyć i powstanie ,,koszyczek" W to wgłębienie wkłada się potem dowolny farsz (polecam pieczarki), na to sporo startego żółtego sera i do piekarnika aż się ser rozpuści. Pycha! Dobrze jak mortadela jest szeroka, bo wtedy ,,koszyczek" wyjdzie głęboki.
              • tymon99 Re: Mortadela 24.03.12, 20:05
                matylda1001 napisała:

                > tak normalnie jak schabowego?

                bicie tłuczkiem jednak bym sobie darował :-)
                • matylda1001 Re: Mortadela 24.03.12, 20:50
                  tymon99 napisał:

                  > matylda1001 napisała:
                  >
                  > > tak normalnie jak schabowego?
                  >
                  > bicie tłuczkiem jednak bym sobie darował :-)

                  :) Oj, Ty zbytniku! Żarty się Kolegi trzymają :)
                  • aqua48 Re: Mortadela 27.03.12, 14:04
                    Panieruje się tylko w jajku i bułce, ja jednak wolę mortadelę na surowo.
                    • artjomka Re: Mortadela 28.03.12, 07:41
                      Ja tez mie pogardze. Ale preferuje oryginalna wloska - na przyklad z pistacjami. Srednica plasterka: 30 cm.
                      Milego sniadania!
                      • aga-kosa Re: Mortadela 28.03.12, 12:58
                        W takich miseczkach robiłam sadzone jaja.Domowe jaja, ogródkowy szczypiorek ...
                        Ta pamięć nas zabije jak mówił Pietrzak. aga
    • linn_linn Re: Mortadela gigant 850 kg 09.02.17, 13:31
      www.iamu.it/wp-content/uploads/2015/11/mortadella-gigante-rosetta-750x400.jpg
    • minerwamcg Re: Mortadela 25.04.17, 10:18
      Nie ma co wybrzydzać na mortadelę, bo jak ktoś słusznie zauważył, było w niej mniej chemii. Była robiona z odpadków, owszem - ale były to odpadki mięsa i czegoś, co przynajmniej koło mięsa rosło, a nie papreks identyczny z naturalnym przyprawiany glutaminianem.
      • iskierka2929 Re: Mortadela 04.06.17, 19:13
        Dziś też chętnie jadam mortadele , nazywam ją szynką nędzarza ,
        podsmażana na szpeku i do tego domowy ketchup ...
        Kumpla nazywaliśmy mortadela - bo zawdy był.
        • iryska2604 Re: Mortadela 06.08.17, 18:09
          Ale takiej mortadeli jak kiedys była - nie ma.Kroiło sie plaster, nie zdejmowało osłonki i na gorącej patelni robiła sie taka miseczka do której wbijało się jajko. to było pyszne. Teraz ta mortadela jakas taka cienka i nie mozna tej miseczki zrobic...
    • rybak Re: Mortadela 15.10.17, 08:54
      OK, skoro chcecie:). Otóż w Polsce prl-owskiej głównym wsadem mięsnym do mortadeli nie był jak dziś MOM plus żelatyna (dlatego właśnie dziś "mortadela" rozpada się z reguły podczas smażenia). A co w niej za prl było? Przede wszystkim, uwaga, uwaga - WYMIONA krowie i podgardla wieprzowe. Mocno zmielone, oczywiście. Było to jak najbardziej jadalne po opanierowaniu i usmażeniu, ale charakterystyczny posmak mleczny z wymienia robił swoje. Szczerze mówiąc, mimo to tamta mortadela była lepsza od dzisiejszej mom-tadeli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka