lidka449 28.05.12, 12:11 zazwyczaj stylonowa ze wstawka z koronki,kiedys niedlaczny element stroju kobiety brrr na samo wspomnienie robi sie niedobrze. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ciociaklementyna Re: halka 28.05.12, 16:34 lidka449 napisała: > zazwyczaj stylonowa ze wstawka z koronki,kiedys niedlaczny element stroju kobiety > brrr na samo wspomnienie robi sie niedobrze. Niedobrze? A dlaczego? Ja wolę te starodawne halki z wystającą spod spódnicy koronką lub falbanką, od ramiączek stanika, które teraz wystają z dekoltu. Ale niedobrze nawet od tych ramiączek mi się nie robi. ck Odpowiedz Link
lidka449 Re: halka 28.05.12, 16:45 wolalabym bawelniane - te sztuczne zwlaszcza latem niezbyt przyjemnie. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: halka 28.05.12, 17:25 Nie tylko ze stylonu bywały. Przede wszystkim z tzw. milanezu, czyli dzianiny jedwabnej. Zwykle był to jedwab wiskozowy, znacznie przyjemniejszy od stylonu; zakłady "Mewa" w Biłgoraju chyba dalej produkują taką bieliznę. Odpowiedz Link
lidka449 Re: halka 28.05.12, 18:00 pamietam rozowe,fioletowe,niebieskie,biale nie czulam sie w nich komfortowo,wszystko sie nieprzyjemnie slizgalo, badz elektryzowalo a latem lepilo do ciala Odpowiedz Link
ewa9717 Re: halka 28.05.12, 19:04 Właściwie udało mi się przejść przez zycie bezhalkowo, choć miałam całe dwie. Noszenia pierwszej sobie nie przypominam, za to drugą nosiłam nawet chętnie: to była taka z falbaną i koronką, koniecznie musiała być widoczna spod sukienki czy spódniczki. To już w latach siedemdziesiątych, kiedy modne było midi i maksi;) Odpowiedz Link
momas Re: halka 28.05.12, 22:47 Na upaly galoty z milanezu - niezastąpione! Zwłaszcza jak ktoś ma taką budowę ciała, ze uda przylegają do siebie :D Odpowiedz Link
asdaa Re: halka 28.05.12, 19:19 Miałam dwie: czarną i cielistą ale rzadko nosiłam, głównie dlatego, że elektryzowały się, lepiły do ciała, zadzierały do góry i miały przy ramiączkach drapiące koronki. Chociaż musze przyznać, że sukienka/spódniaz o wiele ładniej układa się na halce niż bez niej. Odpowiedz Link
aga-kosa Re: halka 28.05.12, 20:53 Czarną halkę przerobiłam na wydekoltowaną bluzkę pod koronkową mantylkę. Na koronkę naszyłam "perły" i wygląda wieczorowo.Jest dobra bo nie wyłażą ramiączka od stanika. Mam tez jeszcze czerwoną halkę i wygląda kapitalnie do czarnej spódnicy z ogromnym nieprzyzwoitym rozporkiem. A wiecie, że należy ubierać czerwoną bieliznę jak się załatwia sprawy w urzędzie. Działa jak czerwone majtki na maturze. ;))) aga Odpowiedz Link
lidka449 Re: halka 28.05.12, 22:25 a propos czerwonej halki przypomnial mi sie film "Przeminelo z wiatrem" kiedy Rhett Butler podarowal ja Mammy,a ona byla z tego bardzo dumna :) Odpowiedz Link
ewa9717 Re: halka 28.05.12, 20:54 O, moja też, a były półhalki od pasa w dół i od pasa w górę - do spodni bądź spódniczek z podszewką. Odpowiedz Link
momas Re: halka 28.05.12, 22:50 byla taka moda, ze halka powinna wystawac spod spódnicy:) (jakos polowa lat 80-tych?) Mialam tają biala płocienną, wykonczoną czyms w rodzaju haftu angielskiego :) Odpowiedz Link
voxave Re: halka 29.05.12, 00:56 To była seksowna częśc bielizny prawdziwej damy------najpiekniejsze były amerykańskie z jedwabiu z przepieknymi koronkami i aplikacjami. Niestety, biegam w spodniach i halki straciły racje bytu---czasami zakladam koszulki do bardziej przezroczystych bluzek aqzima cieple biale podkoszulki. Odpowiedz Link
aqua48 Re: halka 29.05.12, 15:40 Halka - marzenie dziewczynki! Dawniej elegancka kobieta nie wyszła bez niej z domu... zastąpione przez tzw "kombinacje". Potem niektóre panie opalały się na plażach podmiejskich w halkach - straszne. Pierwszą halkę miałam pod sukienką do Pierwszej komunii, halka byla z batystu, z falbaną i obszyta dwudziestocentymetrową koronką Richelieu. Cudo, bardziej mi się podobała niż sama sukienka.. Teraz chętnie noszę delikatne haleczki kupowane z kompletami bielizny, uwielbiam je. Odpowiedz Link
tamsin Re: halka 29.05.12, 18:33 pamietam na koloniach kucharki wychodzily sie poopalac przed budynkiem wlasnie w halkach, tego widoku niestety nie da sie wymazac z pamieci :-( drugi widok, to moja mama zaraz po pracy robierala sie do halki i do kuchni do garow, to byl widok codzienny, zmienial sie tylko w zimie gdy spod halki wystawaly jej bawelniane gacie z nogawkami. Jak dzwonek do drzwi to cos tam narzucala na siebie i dopiero otwierala, raz myslala ze ojciec z praniem wraca i pokazala sie sasiadowi w tym stroju, ten biedny przyszedl odebrac klucz od pralni i byl bardzo zarumieniony przez ten widok. Z tych powyzszych powodow nigdy nie przekonalam sie do zadnych halek ktore przypominaly te PRL-owskie, moje spodnice mialy zaswsze podszewke. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: halka 29.05.12, 19:53 Takie opalanie się w bieliźnie upamiętnił L. J. Kern w jednym ze swoich wierszy drukowanych na ostatniej stronie "Przekroju". Tytuł tego wiersza, o ile dobrze pamiętam, to "Straszny widok". Odpowiedz Link
lidka449 Re: halka 29.05.12, 20:21 czasem spotykam jeszcze na dzialkach panie opalajace sie w bieliznie niezbyt fajny widok (pewnie mysla,ze jak skryja sie z krzaczkami na lezaku to nic nie widac. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: halka 29.05.12, 21:51 Najwięcej tego widać, jak się jedzie podmiejskim pociągiem. Niby na bezludnym terenie rozkładają się, ale z jadącego składu wszystko widać wyraźnie. Odpowiedz Link
lidka449 Re: halka 29.05.12, 23:26 a nie lepiej by bylo zalozyc kostium jednoczesciowy i nie pokazywac oponek :) u mnie sa i skrzetnie je skrywam.po co ludzi straszyc malo apetycznym wygladem. Odpowiedz Link
aqua48 Re: halka 30.05.12, 09:13 Jeszcze pamiętam jak trzydzieści lat temu co odważniejsze kobiety na wsi kąpały się w upały w rzece w halkach. Noszenie "nieprzyzwoitych", bo odkrywajacych za dużo ciała, opinających i kosztownych kostiumów kąpielowych wtedy było zastrzeżone dla "miastowych":) Odpowiedz Link
lidka449 Re: halka 30.05.12, 18:20 Bronka w filmie "Daleko od szosy" tez kapala sie w halce... Odpowiedz Link
tamsin Re: halka 30.05.12, 19:29 ciekawe czy faceci na wsi tez tacy skromni byli i opalali sie w kalesonach? Odpowiedz Link
horpyna4 Re: halka 30.05.12, 21:45 Oczywiście. We wspomnianym wcześniej przeze mnie wierszu Kern pisał: "W zwykłym biustniku zwykle ona, a on przeważnie w kalesonach." Odpowiedz Link
aqua48 Re: halka 01.06.12, 16:50 Panowie w siatkowych podkoszulkach, a na głowach w chusteczkach do nosa zawiązanych w czterech rogach na supełki. Z podwiniętymi nogawkami od spodni, żeby było widac owłosioną łydkę, w opuszczonych do kostek skarpetach i sandałach... Taka to była moda letnia! A zajadało się pomidory i jajka na twardo z solą, popijając herbatą z butelki i dla ochłody pogryzając czereśniami z papierowych toreb. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: halka 01.06.12, 17:53 O właśnie, te chusteczki z supełkami to było cudo. I warto jeszcze przypomnieć jeden częsty obrazek: panie z zielonym listkiem na nosie - było to zabezpieczenie nosa przed silnym zaczerwienieniem podczas opalania. Listek był przytrzymywany u góry przez okulary przeciwsłoneczne. Odpowiedz Link
voxave Re: halka 01.06.12, 19:48 horpyna4 napisała: > O właśnie, te chusteczki z supełkami to było cudo. I warto jeszcze przypomnieć > jeden częsty obrazek: panie z zielonym listkiem na nosie - było to zabezpieczen > ie nosa przed silnym zaczerwienieniem podczas opalania. Listek był przytrzymywa > ny u góry przez okulary przeciwsłoneczne. Pod listkiem substancja przyklejajaca---nieśmiertelny krem nivea :) Odpowiedz Link
iryska2604 Re: halka 12.06.12, 22:31 Nie wiem czy którakolwiek z was pamięta - bo to były lata 60-te - szerokie sztywne halki pod szeroka spodnicę ?Czym szersze, tym lepsze.Do tego szeroki pasek i butki - balerinki. Halki sie krochmaliło bo musiały te spódnice pięknie trzymać. Odpowiedz Link
voxave Re: halka 13.06.12, 04:40 Oczywiście że chodzilam tak ubrana----do tego czarna trykotowa bluzka z dużym dekoltem. Odpowiedz Link
aga-kosa Re: halka 13.06.12, 16:01 Na środek lata znajomi proponują imprezę w strojach z lat 50 - 60. Mam biały materiał w czerwone groszki i uszyję sobie taką kieckę a halkę to chyba ze starej firanki i usztywnię klejem stolarskim ;))). aga Odpowiedz Link
aqua48 Re: halka 13.06.12, 17:51 Spódnica obowiązkowo z pełnego koła i tiulowa, marszczona mocno halka pod spodem. Miałam taką na studniówce, w początkach lat osiemdziesiątych, bo akurat tamta moda wróciła. Tańczyło się w niej cudnie. Odpowiedz Link