kapitan_marchewa
03.08.12, 09:57
Ozdobne i kolorowe torebki plastikowe zwane reklamówkami.
Niektórzy z pietyzmem je nawet prali i suszyli, żeby na dłużej starczyły.
Sam miałem oryginalną cudem zdobytą Philipsa w 1977, kaseta magnetofonowa na tle gwiazd w kosmosie.
Albo zapalniczki jednorazowe. Nie paliłem, ale z wyjazdu do Włoch przywiozłem ze 20 takich, znalezionych na ulicy/plaży.
Pan u nas w PRL wkręcił zaworek, nabił gazem i git. Moneta przetargowa :-)
Albo kolorowe zachodnie puste puszki po browarach stawiane na regałach. Też miałem, ale obciach..
Co jeszcze jest teraz obciachem dla zachłystujących się wtedy zachodem?
Moja koleżanka w III klasie LO chodziła w pewexowskich Wranglerach z nie zdjętą tekturką z ceną/opisem itp. na tyłku.