aga-kosa
27.12.18, 09:36
Mimo, że już od początku listopada markety miały pełen asortyment produktów świątecznych - to zgodnie z tradycją ruszyliśmy do sklepów w dwa ostatnie dni.
Tradycyjnie stoły się uginały od jedzenia.
Pamiętacie; szynkę w puszce kupowało się w lipcu, na początku grudnia przypływały cytrusy....
Jeśli można to w każdej chwili na plasterki pokrojone, to gdzie sens obłędnych zakupów? aga