vox-nihili 16.08.05, 23:10 nie do zdarcia,dziś już takich nie ma.. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
batafuko Re: A ortaliony 16.08.05, 23:31 mam taki milicyjny w szafie, ciekawe ile ma lat? Odpowiedz Link
luccio1 Re: A ortaliony 17.08.05, 22:23 Był nawet kryminał (tytułu nie pamiętam - kasjer zamknięty żywcem w kasie pancernej i co dalej z tego wynika, r. 1969) - omal co stronę bohater słyszał "szelest ortalionowego płaszcza" (a potem tracił przytomność, bo ktoś dawał mu w łeb). Odpowiedz Link
bdx65 Re: A ortaliony 18.08.05, 12:35 Były włoskie - mięciutkie i w pięknych kolorach - rodzice mieli takie w kolorze khaki. Mnie uszyto z tzw. polskiego ortalionu - płaszczyk był sztywny, szeleszczący i z daleka było słychać, że idę. Odpowiedz Link
default Re: A ortaliony 18.08.05, 15:28 Ha, przypominam sobie jak kiedyś moja matka na siłę wyszykowała mnie w taki ortalion ojca, w dodatku w komplecie z ortalionową beretką :-) Powodem była zakładowa wycieczka autokarem na grzyby, która wypadła w straszliwie deszczowy dzień. No i dałam się tak zestroić, a kolega, jak mnie zobaczył, to powiedział od razu: "jak tak idziesz to na pewno nie ze mną!" :)))) Odpowiedz Link
lewe.oczko.misia.rysia Re: A ortaliony 24.08.05, 14:53 Kiedyś na naszym podwórku krążył tekst: Policjanto interwento, ortaliony ukradnięto. Odpowiedz Link
olimpia01 Re: A ortaliony 25.08.05, 14:39 nie wiem jak u was ale u mnie w mieście panował taki sznyt (dziś to się nazywa image) :))))) 1.sztany (spodnie z rozszerzaną nogawką ku dołowi im szersze tym większy szpan!) 2.palmalatka (śpieszę wytłumaczyć-króciutka kurteczka do pasa ze ściągaczem coś ala skafanderek) 3. uzupełnieniem całości była bluzeczka na guziczki "przy ciele" ze sztucznego tworzywa, bistoru lub none iron oraz wystający grzebyk z tylnej kieszeni rzeczonych sztanów :))) Odpowiedz Link