Dodaj do ulubionych

Schrony przeciwatomowe ...

10.02.06, 18:30
w piwnicach blokow budowanych w latach 50-tych ... wyjscie bylo na podworko
z takiego jakiegos wylazu ... bawilismy sie na tym.
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Schrony przeciwatomowe ... 10.02.06, 19:28
      No, a jak zaczęto budować warszawskie metro, to specjaliści wojskowi też je
      potraktowali jako schron przeciwatomowy. Widziałam wtedy jakieś opracowanie
      pełne zachwytów, jak to się świetnie nadaje.
    • tamsin Re: Schrony przeciwatomowe ... 10.02.06, 19:28
      nie wiem czy to byly przeciwatomowe, ale moje osiedle budowano w latach 1963-
      1964, wiec w bardzo "goracym" okresie zimnej wojny, na podworku mielismy
      wejscie do schronu, ale co tam w srodku i jak, na ile osob to nie wiedzielismy,
      choc nas bardzo korcilo wlamac sie przez kraty i wreszcie zobaczyc. Mysle, ze
      jakies dzieci to nawet i zrobily, ale ja ze wzgledu na nietoperze wkrecajace
      sie we wlosy, absolutnie na zejscie do tego schronu nie dalam sie namowic ;-)
      A we Wroclawiu, skad pochodze, schronow i bunkrow nigdy nie brakowalo, chociaz
      nie byly one na pewno przeciwatomowe :-)
      • horpyna4 Re: Schrony przeciwatomowe ... 10.02.06, 19:49
        A czy ktoś z Was pamięta takie filmy, na których pokazywano, jak należy się
        zachować podczas ataku atomowego? Puszczano je między innymi w szkołach,
        możliwe, że i zakładach pracy, ale ja jeszcze wtedy chodziłam do szkoły.
        I właśnie z tamtych czasów pochodzi dowcip, co trzeba zrobić w razie ataku
        atomowego: należy owinąć się białym prześcieradłem i powoli czołgać w kierunku
        cmentarza.
        • anitkashe Re: Schrony przeciwatomowe ... 11.02.06, 00:02
          a ja pamiętam zwiedzanie w ramach PO takiego schronu w Łodzi pod jakąś fabryką.
          hala ogromna, z mnóstwem jarzeniówek, maskami p/gaz itp...
          i pamietam też te filmy jak się zachować w razie wybuchu atomowego (schować się
          za stogiem siana - to mi utkwiło w pamięci- ale tu koło mnie stogów jak na
          lekarstwo ;O)))))
      • zoraz Re: Schrony przeciwatomowe ... 12.02.06, 16:11
        No właśnie, śmichy chichy, ale na ziemiach "poniemieckich" sporo schronów i jakoś nigdy to nikogo nie śmieszyło. Nie, żebym zaraz straszyć chciała, ale zapobiegliwość, ważna cecha.
        • tamsin Re: Schrony przeciwatomowe ... 12.02.06, 18:21
          rowniez znalezienie "niewypalow" nalezalo do porzadku dziennego..pamietam nawet
          byl jakis film, o tym jak dzieciaki znalazly "niewypal" i sobie postanowili go
          odpalic, chyba wrzucaja do ogniska, oczywiscie nie skonczylo sie to najlepiej.
        • samica1 Poniemieckie 13.02.06, 08:57
          Zgadza się. U nas podobno można przejść całe miasto od dworca aż za Odrę. Włazy
          są w parkach, pod ważnymi przedwojennymi budynkami i... koło jednej publicznej
          toalety. Te miejsca można poznać po wywietrznikach - takie niby-słupki z
          daszkami. Jeden z tych parkowych kiedyś został pozbawiony metalowych drzwi i co
          odważniejsze dzieciaki próbowały tam włazić, ale po iluś schodkach rezygnowały,
          bo ciemno.
          A w szkołach tych nowoczesnych, z lat 60. i 70. gdzie miałam przyjemność bywać,
          zawsze prędzej czy później odkrywało się Tajemnicze Drzwi Zamykane na Jakieś
          Wielkie Pokrętło.
    • luccio1 Re: Schrony przeciwatomowe ... 11.02.06, 20:53
      Był taki w piwnicach mojej szkoły. Tam w piwnicy była także szatnia - więc
      codziennie po zmianie butów na pantofle przechodziłem obok masywnych drzwi,
      stale zamkniętych na grube sztaby głucho zaśrubowane. Nad drzwiami wisiała
      hermetyczna lampa, która - jak pamiętam - nigdy nie świeciła.
    • cereusfoto Re: Schrony przeciwatomowe ... 13.02.06, 10:51
      Pamiętam w Krakowie we wczesnych latach 80 tych starą kamienicę z początku XX
      wieku lub nawet starszą. W sieni był napis ze strzałką w dół: DO SCHRONU. Brrr -
      zawsze mnie ogarniał jakiś strach. Nie wiem czemu - może dlatego, że byłam
      małym dzieckiem, a może dlatego, że to wejście do schronu było niewidoczne i
      prowadziło po ciemnych schodach w dół. Brrr.
      • edavenpo Re: Schrony przeciwatomowe ... 13.02.06, 11:12

        W moim miescie rodzinnym byl schron w centrum miasta. Niewielkie miasto ale byla
        spora jednostka wojskowa i lotnisko wiec schron byl podobno spory.

        Teraz na miejscu schronu jest McDonalds.

        Slowem, od zelaznej kurtyny i komunizmu prosto do fast-foodow i kapitalizmu ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka