Dodaj do ulubionych

Fluoryzacja zębów.

21.03.08, 22:42
Wątek o piciu mleka przypomniał mi o tym szkolnym zwyczaju. Trzeba
było miec swoją szczoteczkę do zębów, wlewano na nią troche
obrzydliwego płynu i kazano nam na podwórku myć zęby. Było to
okropne . Kto z Was pamięta ten zwyczaj?

A tak a'propos czytam forum od dosć dawna i wiele rzeczy pamietam ,
mimo że rok mojego urodzenia to 1968.I chciałam się przywitać.
Obserwuj wątek
    • luccio1 Re: Fluoryzacja zębów. 22.03.08, 00:51
      Pamiętam fluoryzację nie w formie mycia zębów specjalnym płynem, lecz jako
      przymus łykania tabletek fluorowych rano i wieczorem
      (pamiętam, w IV klasie - akurat był r. 1964 - rozdano każdemu po dużej torebce,
      nie pamiętam celofanowej czy papierowej, takich tabletek, z poleceniem zażywania
      w domu rano i wieczorem - już nie pamiętam, po ile).
      Inna rzecz, że przemysł krakowski zapewniał w tamtych czasach stałą obecność
      fluoru we wdychanym powietrzu...
    • zwierze_futerkowe Re: Fluoryzacja zębów. 22.03.08, 01:21
      Pamiętam fluoryzację w postaci takich malutkich tableteczek do ssania. Nawet mi
      to smakowało. Płyn też był, ale tabletki były lepsze.
      • panna.tulipanna1 Re: Fluoryzacja zębów. 24.03.08, 17:30
        No właśnie, tych maleńkich tableteczek się nie łykało,lecz ssało.
        Były przeohydnie słodkie, coś jak szuczne słodziki.
    • czekolada72 Re: Fluoryzacja zębów. 26.03.08, 10:55
      Ja pamietam obowiazkowe szczoteczki i plyn :)
      rocznik - jak widac :)
      a jak sie nie mialo szczoteczki - to na palec lali.....

      zreszta - moje dzieciatko tez ma fluoryzacje w tej postavi
      • aiczka Re: Fluoryzacja zębów. 26.03.08, 15:34
        > a jak sie nie mialo szczoteczki - to na palec lali.....
        A u nas już był postęp i w braku szczoteczki dostawało się wacik.
        Przez jakiś czas potem nie wolno było jeść i była niezła tragedia, gdy pani od
        fluoryzacji pojawiała się akurat przed przerwą śniadaniową.
    • cromwell1 Re: Fluoryzacja zębów. 26.03.08, 20:29
      przyznam sie bez bicia
      ze u nas nie bylo fluoryzacji
      owszem
      kluby wieworka instruowaly o sposobie mycia zebow
      cala akcje wspominam jako wymuszona
      mimo ewidentnych zaniedban we fluoryzacji mam do dzisiaj wszystkie zeby
      i zaplombowane 4 ubytki:)

      pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka