Dodaj do ulubionych

czy o sporcie już było?

05.04.08, 17:49

Pasjonował mnie Wyścig Pokoju. To był motyw przewodni każdego maja, aż w
pewnym momencie - nieoczekiwanie przestał mnie obchodzić. Strasznie podobał mi
się sygnał dżwiękowy, poza tym biegłam wysłuchiwać relacji która i tak
dobiegała z każdego okna.
Obserwuj wątek
    • luccio1 Re: czy o sporcie już było? 05.04.08, 17:53
      Rok 1974 - III miejsce na MŚ w piłce nożnej. Święto narodowe jak co najmniej
      drugie zwycięstwo pod Grunwaldem...
      (A zaraz po mistrzostwach umarł Tato).
      • woman-in-love Re: czy o sporcie już było? 05.04.08, 18:01
        To za Kazia Górskiego? (biedaczek chyba się teraz w grobie przewraca)
        • luccio1 Re: czy o sporcie już było? 06.04.08, 17:06
          woman-in-love napisała:

          > To za Kazia Górskiego? (biedaczek chyba się teraz w grobie przewraca)

          Tak. To była jego tzw. "złota jedenastka".
          Tyle, że nie ma powodu przewracać się w grobie.
          Teraz już nie kopią piłki górnicy przodowi, którzy w życiu nie byli godziny na dole,
          ani robotnicy PZL-WSK Mielec, którzy ani godziny nie przestali przy obrabiarce,
          ani milicjanci z GTS Wisła Kraków,
          ani ludzie odbywający zasadniczą służbę wojskową w barwach
          CWKS Legia.
          (Sam Górski za I okupacji sowieckiej grał w lwowskim "Spartaku" - klubie Armii
          Czerwonej. Ochronił w ten sposób siebie przed poborem i machaniem łopatą w
          strojbacie gdzieś na dalekim wschodzie, a rodzinę przed wywozem).
          • luccio1 Re: czy o sporcie już było? 06.04.08, 21:35
            legia-cwks.pl/
    • tamsin Re: czy o sporcie już było? 06.04.08, 03:42
      z najwiekszych wydarzen sportowych PRLu to pamietam skok Wojciecha
      Fortuny w Sapporo.
      rowniez pamietam olimpiade w Moskwie i jak Wszola skakal - pierwszy
      raz w kolorze. Olimpiade ogladalam u cioci na jej nowym nabytku -
      kolorowym telewizorze rubin :-)

      • woman-in-love sport był oczywiście amatorski 06.04.08, 19:31

        swoją drogą, uważam, że sport powinien być wyłącznie amatorski, ale life-is-life
        i nie da się tego przeprowadzić. Dlatego w komunie sportowcy byli na listach
        płac co większych przedsiębiorstwach. Taki zakamuflowany sponsoring. Hipokryzja
        usankcjonowana. Ale nie pamiętam, czy tak bezczelnie i bezceremonialnie
        handlowano piłkarzami?
    • luccio1 Re: czy o sporcie już było? 06.04.08, 19:48
      Polecam wspomnienia Jana Tomaszewskiego.
      Tam jest wszystko czarno na białym. M.in. o tym, że transfer piłkarza do klubu
      wojskowego (w tym do Legii) odbywał się w ten sposób, że zawodnik dostawał bilet
      do wojska - a potem składał przysięgę wojskową w gabinecie prezesa nowego klubu...
    • czekolada72 Re: czy o sporcie już było? 07.04.08, 11:03
      Mnie zachwycalo lyzwiarstwo figurowe - od transmisji w tv nie mozna
      bylo mnie oderwac :) i pamietam jak ze wzgledu na czarno-biale
      telewizorki sprawozdawca opisywal kolory strojow :)

      Tez wyczekiwalam transmisji ze skokow narciarskich...

      I mecze pilkarskie - pamietam jak moj tato ogladal siedzac na fotelu
      i jak sie naszym udalo strzelic bramke (lub stracic) to z wrazenia
      skakal razem z fotelem.... a wrzask z pobliskich akademikow slychac
      bylo na cala dzielnice.
    • geronimo28 Sportowiec PRL-u 09.04.08, 12:52
      Gdybyśmy tak spróbowali zrobić plebiscyt na Sportowca PRL-u. Kto
      Waszym zdaniem miałby szansę? Kozakiewicz, Wszoła, Komar, Szewińska,
      Fortuna, Deyna, Lato, Tomaszewski, Kulej, Królak, Szurkowski,
      Szozda? A może ktoś inny?
      • tamsin Re: Sportowiec PRL-u 09.04.08, 15:45
        no to do tego plebiscytu dolacze Włodzimierza Lubańskiego, Andrzeja
        Bachlede, Bońka..
        • woman-in-love Re: Sportowiec PRL-u 09.04.08, 18:21
          Ja lubiłam taką lekkoatletke, która skacząc w dal zgubiła warkocz i w ten sposób
          znakomity skok został spalony.
          • tamsin Re: Sportowiec PRL-u 09.04.08, 18:34
            a czy to nie ta sama, ktora rowniez biegla i jej ze spodenek wyszedl
            meski narzednik? Byla jakas afera, ze niby ta kobieta to tak
            naprawde facet byl, ale nie wiem o kogo chodzilo?
            • ewa9717 Re: Sportowiec PRL-u 09.04.08, 18:46
              Nie, ta z warkoczem to Złota Ela, czyli Elżbieta Krzesińska, skakała
              w dal, a ty piszesz chyba o Ewie, która chyba potem Ewem została.
              Do swietnych sportowców dorzucę łuszczka, z samym Gunde Svanem
              wygrał.
              • woman-in-love Re: Sportowiec PRL-u 09.04.08, 18:47
                ta z narzędnikiem to była Kłobukowska
                • woman-in-love Re: Sportowiec PRL-u 09.04.08, 18:49
                  Był jeszcze fajny trójskoczek Szmidt, a specjalne uznanie dla Kozakiewicza za
                  Gest!!!
                  • ewa9717 Re: Sportowiec PRL-u 09.04.08, 18:57
                    No a taki Janusz Sidło! A Gerard Cieślik!
                    • woman-in-love Re: Sportowiec PRL-u 09.04.08, 18:59
                      Baszanowski!
                      • ka-mi-la789 Re: Sportowiec PRL-u 09.04.08, 22:54
                        Złota drużyna Wagnera, a najbardziej Wójtowicz, Bosek, Skorek i
                        Gościniak. A tak na marginesie, zawsze miałam poczucie, że wysoki
                        poziom sportu wyczynowego w PRL miał związek z trudnościami z
                        wyjazdem z tego raju na ziemi. Sukcesy sportowe były po prostu
                        jednym z niewielu sposobów zobaczenia kawałka cywilizowanego świata.
                        Moje obserwacje potwierdził Jacek Fedorowicz w którymś ze swoich
                        występów czy w jakimś felietonie. Dodał, że w chwili, gdy Polacy
                        dostali paszporty do ręki, poziom polskiego sportu zleciał na zbity
                        pysk, co tylko potwierdza teorię.
                • luccio1 Re: Sportowiec PRL-u 09.04.08, 20:31
                  To była Irena Kirszensztajn-Szewińska.
                  W czasie stanu wojennego krążył kawał:
                  "Szewińskiej zabrali wszystkie medale - bo jej wyrosło PRON-cie".
                  • ewa9717 Re: Sportowiec PRL-u 09.04.08, 20:38
                    A jednak nie. Irena Szewińska była męzatką, miała już syna w tym
                    czasie, nigdy nie było żadnych dwuznaczności związanych z jej płcią,
                    hormonami i takimi tam. Ewa Kłobukowska miała te kłopoty, słyszałam,
                    ze przeszła operację zmiany płci, ale nie wiem , ile z tym prawdy.
                    Kawał o Szewińskiej (prawdę mówiąc, nie słyszałam go) mógł mieć
                    raczej związek z jej działalnością publiczną.
                    • woman-in-love Re: Sportowiec PRL-u 09.04.08, 22:06
                      Pamiętacie,jak Szewińska (w sztafecie 4x100 m) zgubiła pałeczkę? Eugeniusz Pach
                      zrobił o tym w telewizji wybitny reportaż pt "Porażka idola" i wyleciał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka