Dodaj do ulubionych

Chodziło się na...

31.05.08, 13:22
Mam na myśli raczej jakieś imprezy bardziej "kulturalne" niż
dyskoteki. Umieszczajcie ich nazwy w temacie wątku, dobrze?
Obserwuj wątek
    • ewa9717 PANTOMIMĘ Tomaszewskiego 31.05.08, 13:25
      Zaczęłam od jednej z moich większych miłości. Choć matecznikiem
      Pantomimy był Wrocław, chyba łatwiej było ją obejrzeć gdzieś za
      granicami niż we Wrocławiu. Mnóstwa zachodu kosztowało zdobycie
      biletów, ale warto było. No i należało do dobrego tonu bywać na
      Tomaszewskim ;-)))
      • tamsin Re: PANTOMIMĘ Tomaszewskiego 31.05.08, 14:20
        mieszkalam ulice dalej od willi w ktorej pantomima Tomaszewskiego
        miala swoje praktyki (aleja Debowa). W lecie mieli otworzone okna
        sali i mozna bylo w nich siedziec i ich ogladac do woli. Czesto to
        robilam z kolezankami, jedynie to nie wolno bylo sie smiac!
        • ewa9717 Re: PANTOMIMĘ Tomaszewskiego 31.05.08, 18:03
          A to zazdroszczę. Z takich bardziej osobistych kontaktów pamiętam
          tylko jakieś warsztaty prowadzone nie wiem z jakiej okazji przez
          członków Pantomimy, majaczy mi Teatr Polski, na pewno był Pieczuro,
          chyba też Danuta Kisiel, pamiętam jakieś ćwiczenia oddechowe.
          Ale przedstawienia wszystkie, na których byłam, od "Przyjeżdżam
          jutro", przez " Menażerię cesarzowej Filissy", " Odejście
          Fausta", "Hamleta", "Rycerzy króla Artura"...
          • tamsin Re: PANTOMIMĘ Tomaszewskiego 31.05.08, 19:19
            Obowiazkowo, w ramach nauczynia w szkole regularnie chodzilimy na
            rozne wydarzenia kulturalne - do siodmej klasy szkoly podstawowej
            chodzilimy przewaznie tylko do kina i teatru lalek. Ale od siodmej
            rozpoczely sie regularne wizyty w teatrze, operze czy operetce. W
            liceum, juz nie pamietam w ktorej klasie, mielismy obowiazkowo
            miesieczne wizyty w teatrach, zwykle zwiazane z literatura ktora
            przerabialismy.
            • monikate Re: PANTOMIMĘ Tomaszewskiego 31.05.08, 21:49
              Konfrontacje filmowe.
              • ewa9717 Konfrontacje, tak! 31.05.08, 22:05
                Jak się polowało na karnety, wcale nie tak łatwo było je kupić. No i
                filmy, na które nie było raczej szans normalnie w kinie...
                Do dziś mam wielki sentyment do "Dersu Uzały" ;-)))
                • lezbobimbo Re: Konfrontacje, tak! 04.06.08, 20:56
                  W Poznaniu tez byla pantomima, latem pod golym niebem - to bylo
                  fascynujace :)
                  Zawsze tez mozna bylo pójsc do wysocce dramatycznej opery w Poznaniu
                  i tam sluchac i podziwiac opery (magia kompletna;)
                  Kina tez byly, a jakze. I zdarzala sie czasem produkcja
                  zgniloamerykanska, n.p. Tron, albo Gwiezdne Wojny, a w koncu i
                  pierwszy Batman i takie tam. W Poznaniu takowe rarytasy byly na
                  karnety w kinie Palacu Kultury, a w koncu trafilo to tez wszystko
                  pod strzechy telewizyjne.
                  W tym Palacu tez byly przedstawienia teatralne dla dzieci i dla
                  doroslych.
                  Do muzeów tez "sie" chadzalo. Wiele rzeczy moglo byc rozrywka lub
                  glebokim przezyciem :)


                  • woman-in-love Etnograficzne 28.06.08, 17:55
                    muzeum na Kredytowej - na robienie pisanek, albo ozdób choinkowych z dziećmi.
                    I jeszcze: kino "Aktualności" z boku "Atlanticu" na Chmielnej, ówcześnie -
                    Rutkowskiego. (Do tej pory nie kojarzę gościa) W "Aktualnościach" puszczali
                    Kronikę filmową i pyszne krótkometrażówki. Bilet kosztował 3 zlote i mozna było
                    wchodzić i wychodzić w dowolnym momencie. Idealne na wagary! :-)
    • cromwell1 Re: Chodziło się na... 01.06.08, 14:39
      hanuszkiewicza

      jego beniowski
      hamlet z olbrychskim
      i motorowa balladyna
      bily rekordy popularnosci

      pzdr.
      • ewa9717 Re: Chodziło się na... 01.06.08, 15:34
        I na koncerty dżezowe...
        • woman-in-love wieczorki do "Medyka" 01.06.08, 17:55
          grały zespoły : pesymiści, czterech, Medicus. Zwłaszcza lubiłam Tango "w
          błyszczącej lamie biodro się wytwornie kręci".
          • ewa9717 Re: wieczorki do "Medyka" 01.06.08, 19:28
            We Wrocławiu do Pałacyku, Katakumb, Rury, któregoś z Teków...
            i na Jazznad Odrą, i na dzemy całonocne...
            • uyu Re: wieczorki do "Medyka" 02.06.08, 00:25
              Jazz Jambore i wszystko co wiaze sie z dobra muzyka wszelkiego
              rodzaju oraz teatr.
              Swoja droga zastanawia mnie dlaczego dzis szkoly nie chodza do
              teatru?
              • woman-in-love Akwarium! n/t 02.06.08, 22:08
              • lezbobimbo Re: wieczorki do "Medyka" 04.06.08, 20:47
                uyu napisała:
                > Jazz Jambore i wszystko co wiaze sie z dobra muzyka wszelkiego
                > rodzaju oraz teatr.
                > Swoja droga zastanawia mnie dlaczego dzis szkoly nie chodza do
                > teatru?

                Po pierwsze, pewnie funduszy nie starcza,
                a po drugie, w latach 90ych mlodziez wychowana nagle na
                dobrodziejstwach telewizji zachowywala sie w teatrach skandalicznie.
                Czytalam takie artykuly.. ze ponoc nagle zaczely odchodzic wrzaski,
                piski, gadanie podczas przedstawienia, komentowanie kazdego aktora
                jak u siebie w salonie, zarcie jak w kinie, plucie gumami do zucia,
                a nawet i rzucanie dowcipnych rzeczy na scene, n.p. Anna Dymna o
                malo oka raz nie stracila, gdyby nie ochronila ja dlon wspólaktora.
                Oczywiscie to niesprawiedliwie byloby rzec, ze cala mlodziez taka
                sama i rozbestwiona, ale takich zachowan zaczelo pojawiac sie duzo.
                A teraz jeszcze doszly komórki i mp3 jako dodatkowe atrakcje.
                Poza tym mysle, ze i nauczyciele i uczniowie moze wola pójsc na film
                historyczno-okololekturowy niz na przedstawienie? Jak myslicie?






              • jolunia01 Re: wieczorki do "Medyka" 14.07.08, 15:08
                uyu napisała:

                > Swoja droga zastanawia mnie dlaczego dzis szkoly nie chodza do
                > teatru?

                Szkoły - wiadomo. Natomiast uczniowie nie chodzą, bo mało kogo stac
                na takie rozrywki. Wyjazd mojej córki do na klasowa wycieczke do
                Teatru Roma to (skromnie) 150 zł, a nie mieszkam w Bieszczadach,
                tylko 100 km od Warszawy.
    • trajlajlaj Re: Chodziło się na... 03.06.08, 13:43
      W Warszawie bywałam bardzo często w Hybrydach - jeszcze na Mokotowskiej.
      • ewa9717 Re: Chodziło się na... 03.06.08, 15:02
        Na Bergmana, na Viscontiego, na Felliniego...
        • uyu Re: Chodziło się na... 12.07.08, 01:17
          ewa9717 napisała:

          > Na Bergmana, na Viscontiego, na Felliniego... <


          Na Konfrontacje takze sie chodzilo.

          P.S. "Smierc w Wenecji" to wedlug mnie najpiekniejszy i najlepszy
          film jaki powstal.
          • jan.kran Re: Chodziło się na... 11.07.15, 11:26
            Milo wspominam studenckie wrocławskie lata przełom lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych.Chodzilo sie wszędzie , nie wiem kiedy miałam czas na naukę i sen. Filharmonia co tydzień , były wejściówki za chyba 10 złotych .Teatr , wtedy był to złoty okres , swietni reżyserzy i aktorzy .Pantomima .Jazz nad Odra , po jam sessions szlam bezpośrednio na zajęcia:) Konfrontacje filmowe , w szkole,sredniej regularnie chodziłam na wagary bo latwiej było dostać przedpołudniowe karnety.I znakomite DKF -y , naoglądałam sie do oporu klasyki filmowej .Czasem można załapać było sie na jakiś wpół legalny pokaz , pamietam ze oglądałam The Deer Hunter w Pałacyku , pokaz był publiczny ale raczej dla,wtajemniczonych .
    • ampolion Re: Chodziło się na... 03.07.08, 09:23
      saksy
      • moschinogosia Re: Chodziło się na... 12.07.08, 00:24
        przedstawienia baletowe Conrada Drzewieckiego, do DKF-u (dyskusyjny klub filmowy w Pałacu - teraz Zamku w Poznaniu), do Od Nowy(czy Odnowy?)-kultowy klub studencki...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka