Dodaj do ulubionych

czytanie przez dziecko

05.12.11, 10:06
Mam 8 letnią córkę, której pokój tonie w książkach. I co z tego, jeśli ona nigdy nie przepadała za tym, żeby jej czytać. Czasami miewała takie" naloty", że jej się czytało jakąś książkę, ale to było rzadko. Fakt, że ja nie lubię czytać na głos, bo mi się zaraz chce spać i ziewam nieziemsko.
Teraz córka chodzi do 2 klasy podstawówki i ma do przeczytania lektury. Owszem czyta, ale ile się trzeba nagadać, żeby wzięła się za czytanie, na prosić. A ona targuje się o liczbę stron do przeczytania. Zwariować można.

Ja i mąż uwielbiamy czytać i czytamy dużo i ciągle jesteśmy w trakcie czytania jakiejś książki. Córka to widzi, ale sama do czytania się nie garnie. Książki ma o na prawdę różnej tematyce i jakby chciał to znalazłaby coś dla siebie. Zresztą jak jesteśmy w księgarni i wybierze sobie jakąś książkę to jej kupuję, tylko co z tego jak potem ląduje na półce. Córka nie jest jakimś nałogowcem jeśli chodzi o oglądanie tv czy granie na komputetrze, ale widzę, ze woli to niż sięgnąć po książkę.

Jak ją mogę zachęcić do czytania? Tak, żeby sama sięgała po książki. Owszem czasami czyta wierszyki Brzechwy czy Tuwima, ale tylko dlatego, że są krótkie. Ja nie mówię, żeby czytała jakieś grube książki. Teraz ma do przeczytania w szkole "Kubusia Puchatka" i codziennie jest zaganianie jej do książki. Ile się przy tym nagada na marudzi, to ręce opadają
Obserwuj wątek
    • sinceramente Re: czytanie przez dziecko 05.12.11, 10:55
      Nie mam zbyt dużego doświadczenia z ośmiolatkami, ale moim zdaniem Puchatek może być "za ciężki" do samodzielnego czytania dla osobnika, który nie lubi czytać. Ja sama nie przepadam za czytaniem Kubusia, choć przeczytałam go mojej córce jakieś dwa razy, to robię to tylko na jej wyraźną prośbę.

      Może obie spróbujcie przełamać swoją niechęć? Ty do głośnego czytania, a ona do samodzielnej lektury? Umówcie się, że Ty jej przeczytasz na głos Kubusia i wybierzcie wspólnie inną książkę, którą w zamian ona przeczyta samodzielnie. Choćby Clarice Bean, czy coś Zakamarków.
      • flurcia Re: czytanie przez dziecko 05.12.11, 11:28
        Córce Kubuś Puchatek podoba się. Jej się po prostu nie chce czytać. A ja nie wiem jak ją do czytania zachęcić. Córka jak widzi książkę, to zaraz sprawdza ile ma stron, ze to za dużo, ze ona nie da rady przeczytać i wymyśla tysiące powodów, żeby tylko nie czytać.
    • niebioska Re: czytanie przez dziecko 05.12.11, 10:56
      Córka moich przyjaciół stała się molem książkowym po kuracji audiobookami. Warto spróbować!
      • cipcipkurka Re: czytanie przez dziecko 05.12.11, 11:08
        A jak się przeprowadza taką kurację? Bo jak nastawię coś do słuchania w domu, nie ma szans, zawsze jest coś ciekawszego do zrobienia/zobaczenia/powiedzenia. I ze słuchania nici. W samochodzie na szczęście nie spędzamy pół dnia, więc ten czas na słuchanie też jest nietrafiony. Pytam, bo mam w zanadrzu "Czarnoksiężnika z Krainy Oz", kilka ładnych godzin słuchania, a nie wiem, jak się za to zabrać :) Kiedyś dużo jeździliśmy samochodem, więc wszystkie bajki-grajki kojarzą się mi z czerwonymi światłami :)
        • niebioska Re: czytanie przez dziecko 05.12.11, 16:31
          cipcipkurka napisała:
          > A jak się przeprowadza taką kurację?

          O szczegóły musiałabym dopytać, ale z tego, co pamiętam - audiobooki pojawiły się przed snem w zastępstwie ziewających rodziców :). Myślę, że to dobry moment - tylko musisz kontrolować, w którym momencie młoda zaśnie, żeby następnego dnia nie puścić jej fragmentu "od czapy".
    • pa_yo Re: czytanie przez dziecko 05.12.11, 11:35
      Jesli nie garnie sie do samodzielnej lektury to "naganianiem" możesz spowodowac, że na widok książek będzie dostawac wysypki.
      A dlaczego upierasz sie aby ona tego Puchatka przeczytała samodzielnie, może nie nadszedł jeszcze jej czas na samodzielne chwile z ksiązką.

      Na zachęte do czytania trzeba wybrac coś co córka lubi, ja mam syna i pierwsze kroki w czytaniu robił na Auto Światach i Top Gearach, jak koniecznie chciał wiedziec jakie osiągi ma dany samochód, albo jaka jest jego konstrukcja - siadał i czytał. Czyta płynnie, ale do samodzielnego czytania całych książek nie garnie się, woli podczytac jakies dziecięce wydawnictwa encyklopedyczne albo podpisy pod zdjęciami w albumach, cos co przychodzi latwo i od razu daje efekt.

      Powieści i przygodówki czytamy razem, na głos i myśle, że tu jest klucz do sukcesu, kiedys z tego wyjdzie samodzielne czytanie "powazniejszych" dzieł niz tylko komiksów, bo świat książek silnie odziaływuje na wyobraźnię i taki raz zarazny tym delikwent chce ciagle i ciagle przezywać niesamowite przygody, a tu klucz tkwi w dobrym doborze lektury :)

      Kubusia Puchatka przeczytaj jej sam, jest tez auduiobook czytany przez Gajosa - można i tak ;)
    • violik Re: czytanie przez dziecko 05.12.11, 11:45
      Ze swojego skromnego doświadczenia mogę napisać, że trudno jest coś zacząć, a jeszcze trudniej daną akcję regularnie powtarzać.
      I nie da się tak, żeby dziecko coś z siebie samo i już, jak nie ma woli. A czasem ta wola, to wola rodzica właśnie.
      Może pomogłaby akcja typu: w adwencie codziennie czytamy razem (do umówienia co to znaczy razem) tę książkę. No i czytamy.
      My przeczytałyśmy razem mnóstwo książek. Ja uwielbiam czytać moim dziewczynom. A one lubią słuchać. Więc tu nie ma problemu.
      Ale mam znajomych, u których zagrało wspólne czytanie na urodziny dziecka. I tak im zostało.
      Słuchanki - tu dla niewyrobionego słuchacza proponuję raczej na początku słuchowiska lub bajki-grajki, niż czytane książki (audiobooki). Bo w grajkach i w słuchowiskach mamy urozmaicenie: głosów, odgłosów, jest muzyczny podkład, piosenki. Jest taka ilość słuchowisk w sieci, że trud polega na wybraniu.
      U nas słucha się do śniadania, do obiadu, do kolacji. Kwestia wyboru czasu słuchowiska. Czy fragmentu książki - na przykład na przekąski super jest "Śpiewająca Lipka" czytana przez Stuhra - krótkie baśnie od 4 do 15 minut.
      Moim zdaniem zawsze można dziecko "rozsłuchać".
      Do lektury może zachęcić domowy teatrzyk cieni lub patyczkowy. Dziecko czyta, a rodzic porusza np Puchatkiem (wycięty kontur przylepiony do kredki czy ołówka), lub na odwrót, itp, itd. Każda lektura może być przerobiona w sposób domowy.
      Zobaczysz, jak to będzie, gdy będzie miała 12 lat :) - to dopiero jest droga przez mękę, aby zachęcić do szkolnej lektury.
      Jeszcze jednym sposobem jest nagroda - w postaci filmu po przeczytaniu lektury. Lub gra w temacie lektury.
      Moim zdaniem do rozczytania dziecka potrzebna jest duża praca rodzica.
    • abepe Re: czytanie przez dziecko 05.12.11, 12:27
      Flurciu - myślę, że musicie obie (albo i w trójkę z mężem) znaleźć książkę, która Was naprawdę wciągnie - Ty nie będziesz ziewała i okazywała zmęczenia a córka będzie chciała podczytać, gdy Ty przerwiesz.


      Gdy mój starszy syn zaczynał czytać czasem tak robiłam - przerywałam i mówiłam - poczytaj sobie kilka zdań, ja muszę sobie zrobić herbatę.

      Moim zdaniem Kubuś Puchatek jest zbyt monotonny i mało ekscytujący, żeby nieczytające chętnie dziecko się wciągnęło.
      • tymianek21 Re: czytanie przez dziecko 05.12.11, 16:26
        @flurciu- kiedyś dałam mojej koleżance książkę o królewnie Aurelce dla jej 5 letniej córki i po jakimś czasie powiedziała mi że to była pierwsza książka podczas której nie ziewała a wiem dobrze że czytała córce od zawsze. Oczywiście Aurelka jest dla młodszych dziewczyn ale może spróbuj z książkami z serii Biała żyrafa - dostępne chyba w każdej bibliotece (gorąco namawiam żebyś nadal jej czytała ale nie wieczorem przed snem bo wtedy chyba wszyscy ziewają ze zmęczenia)
        zaczytani.blox.pl/2009/09/Lauren-St-John-Biala-Zyrafa.html
        Albo Gaja i Anioł
        czytanki-przytulanki.blogspot.com/2010/04/monika-lipinska-gaja-i-anio.html
        Jeśli chodzi o audiobooki to mój 6 latek nie zaśnie bez nich. Po wieczornym czytaniu, włączam magnetofon- wychodzę a on zasypia słuchając. Nie wiemy z mężem co to są wieczorne wędrówki do pokoju bo zawsze opowieść zatrzymuje go w łóżku. Teraz słucha 2 raz E.T -Kotzwinkle pożyczylismy z biblioteki gdzie maja dziesiątki nagranych ksiązek na kasetach.
        Wydaje mi się że Kubuś po prostu nudzi twoją córkę.
    • tattarak Re: czytanie przez dziecko 05.12.11, 16:43
      A może motywacją będą rówieśnicy? Może jakaś koleżanka poleci interesującą książkę do czytania? Widzę po synu (młodszym trochę), że moje 'świetne' propozycje dość mocno zaczęły się rozjeżdżać z jego typami. Mam wrażenie, że w przypadku 8-latki ta tendencja może się nasilać:)

      Ja też bym jej darowała Puchatka i załatwiła lekturę audiobookiem, choć wiem, że to mało wychowawcze;)
      • henia04 Re: czytanie przez dziecko 05.12.11, 20:13
        Z moim synem w pierwszej klasie było fatalnie - właściwie nie czytał. I nie chodzi i książki, ale o umiejętność czytania po prostu. Ponieważ miał czytane w domu książki, miał słuchowiska i bajki-grajki, to w końcu doszliśmy do komiksów.
        Nie wiem, czy są jakieś komiksy typowo dla dziewczynek, ale np. są takie grube albumy zebranych Garfieldów: masa obrazków, a czytania tak w sumie może linijka na stronę, albo mniej. To ją może inaczej nastawić do grubości książek. Może da się gdzieś znaleźć jakiś komiks z Puchatkiem? (Tak, generalnie to ja tego typu disneyopapek nie akceptuję w domu, ale cóż...)
        Marudzenie i powtarzanie dziecku, że ma coś zrobić jest mało skuteczne, albo po prostu zniechęca. Jak w postach wyżej przeczytajcie razem albo posłuchajcie porządnego audiobooka.
        Syn jest teraz w trzeciej klasie, czyta nałogowo i błyskawicznie, nawet babci już wybił z głowy kupowanie mu książek - nie opłaca się, lepiej wypożyczać. Cykl o Felixie, Necie i Nice połknął w półtora miesiąca. I czyta namiętnie kryminały, których w domu nie ma...
    • steffa Re: czytanie przez dziecko 05.12.11, 22:43
      Mój syn ma 9 lat, zawsze mu dużo czytałam i to lubię, on ma niesamowitą ilość książek i z każdej następnej się cieszy, ale sam czytać nie znosi. Przy lekturach, a zaparłam się, że tych nie będę mu czytała, jest tak samo, jak u ciebie. Masakra. Tzn. była, jeszcze rok temu, kiedy miał 8 lat, czyli tyle, ile twoja córka. Doszło do tego, że ''za karę'' musiał czytać te lektury. Odbierałam to jako potwarz, że mój syn tak po prostu nie nauczył się czytać, ale jemu składanie liter w słowa po prostu nie przychodziło tak bezboleśnie, jak mi. Nawet nie wiem, kiedy i jak nauczyłam się czytać. Jego mózg po prostu jeszcze rok temu do tego nie dorósł. Zresztą mój syn chodzi do szkoły waldorfskiej, w której nie ma klasycznego trybu uczenia czytania, pierwszy rok jest w zasadzie na przyzwyczajenie się do szkoły i tam mój L. nie jest odosobnionym przypadkiem. Są nawet tacy, którym i te nieszczęsne lektury czytają rodzice. Jeśli lubi książki w końcu do tego dojrzeje. Widzę, że ta przemiana właśnie zachodzi w moim dziecku. Lepiej późno niż wcale.

      Moje wnioski:
      1. najbardziej odstraszające są duże tomiszcza bez ilustracji,
      2. książka, do której dziecko się raz zrazi, już do łask nie wejdzie w najbliższym czasie,
      3. komiksy - to rzeczywiście działa; u nas "Marzi" i "Asterixy";
      4. zestaw "Dziennik cwaniaczka" book plus audiobook - najpierw posłuchał, potem chciał czytać;
      5. "Mikołajek";
      6. Czytanie książek dla maluchów - on akurat czytał swojej siostrze.
      • cipcipkurka Re: czytanie przez dziecko 06.12.11, 09:28
        Steffa i L. są moją podporą w chwilach zwątpienia---nie jestem sama :D Mój dziewięciolatek nienawidzi lektur i ich czytanie to naprawdę dopust boży. I też postanowiłam, że lektury są czytane samodzielnie. Ostatnia lektura nawet chwyciła---"O psie, który jeździł koleją". Ale teraz mamy "Oto jest Kasia"---będzie ciężko.
        Niestety z samodzielnym czytaniem nie-lektur też nie jest dobrze. W klasie był szał na HP, ściągnął sobie z półki, przerzucił parę kartek... i to by było na tyle. Jedyne, co czytał sam, bez zachęcania i namawiania, to atlasy: ptaków, minerałów, drzew, owadów.
        I tym sposobem czytam ja. Ale że reszta słuchaczy jest młodsza, to mamy wymówkę, żeby kontynuować te wieczorne seanse. Zresztą wszyscy je lubimy, to taka chwila dla nas, wspólnie przenosimy się w różne miejsca, tworzymy jeszcze jedną wspólną przestrzeń---przeżywania książek. Naprawdę bardzo to lubię.
        • flurcia Re: czytanie przez dziecko 06.12.11, 09:59
          Jestem przeciwniczką audiobooków. Wg mnie rozleniwiają i wtedy to już w ogóle nie chce się czytać.

          Komiksów nie cierpi. Mam wrażenie, że są zbyt dla niej małe literki w chmurkach i za dużo obrazków, za duży chaos.

          Rozmawiałam wczoraj z nią. Powiedziała, że lubi czytać, tylko jej się nie chce.

          Czyta ze zrozumieniem, bo sama mi opowiadała wczoraj rozdział z Kubusia puchatka. Mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni i zacznie"pochłaniać" książki.
          • sylwina76 Re: czytanie przez dziecko 06.12.11, 10:42
            flurcia napisała:

            > Jestem przeciwniczką audiobooków. Wg mnie rozleniwiają i wtedy to już w ogóle n
            > ie chce się czytać.

            Dlatego moje dzieci słuchają je przed snem, już po czytaniu.
            >
            > Komiksów nie cierpi. Mam wrażenie, że są zbyt dla niej małe literki w chmurkach
            > i za dużo obrazków, za duży chaos.

            Też nie lubiłam. Mój syn za to uwielbia. Wydaje mi się, że komiksy to domena chłopców (małych i dużych) :).

            > Rozmawiałam wczoraj z nią. Powiedziała, że lubi czytać, tylko jej się nie chce.

            Może nie natrafiła jeszcze na książkę, która by ją tak pochłonęła.

            > Czyta ze zrozumieniem, bo sama mi opowiadała wczoraj rozdział z Kubusia puchatk
            > a. Mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni i zacznie"pochłaniać" książki.

            Kubuś Puchatek jeszcze przed nami. Ale jakoś nie sądzę, by mój ośmiolatek odniósł się do tej książki z wielkim entuzjazmem. Na pewno przeczyta, bo czyta wszystkie lektury - od razu, jak najszybciej, byleby mieć je z głowy i zająć się czymś innym... albo posłuchać jak rodzice czytają.
          • steffa Re: audiobooki 06.12.11, 11:00
            To się przełam i spróbuj.
            Mój syn prawie w ogóle nie słuchał audiobooków, a jeśli już to w samochodzie.
            No i puściłam mu w końcu audio tego "Cwaniaczka". Wysłuchał, a potem sam wziął książkę.
          • steffa Re: komiks 06.12.11, 11:02
            Komiks komiksowi nierówny.
            No i jeszcze: takie dzieci, które nie lubią czytać, oczywiście, że czytają ze zrozumieniem, tylko im się nie chce, bo to jest dla nich męczące. Moje dziecko jeszcze dodatkowo jest bardzo energetyczne (tzw. ''czarna dziura'') i siedzenie i męczenie się nie wpisuje się dobrze w jego charakter.
      • anndelumester Re: czytanie przez dziecko 06.12.11, 17:59
        Moje ma podobnie.
        To się powoli zmienia, i jest lepiej niż rok temu. Niestety wymaga od niego sporo wysiłku.
        Najwięcej problemów z jego fizjologiczną nieumiejętnością czytania miałam ja-no-bo-jak-to-tak. Wszyscy w domu czytają, a tu taki egzemplarz. Zwłaszcza że ja bardzo wcześnie zaczęłam sama czytać i "w jego wieku" czytałam poważne tomiszcza.
    • mmc2 Re: czytanie przez dziecko 06.12.11, 22:29
      Ja mysle ze Kubus Puchatek jest trudna lektura dla 8 latka do samodzielnego czytania.
      Drobny druk malo ilustracjii.... . Moja corka jest tez w 2 giej klasie i ma 8 lat.
      My zaczynalysmy od tego zeczytalysmy na zmiane: ja czytalam 2-3 strony corka pol.
      Potem jak byla troche pewniejsza w czytaniu stawialam jej mala klepsydre 5 minutowa i czytala tylko 5 minut dopoki piasek nie przelecial. Potem przedluzylysmy do 10 minut.
      Teraz sama bardzo chetnie czyta i upomina sie o czytanie(czytamy tylko przed spaniem bo na wiecej nie pozwala rytm naszego dnia) nawet jak ja padam ze zmeczenia:))). Czyta minimum 15 minut ale najczesciej chce wiecej.
      Na poczatku bardzo zwracalam uwage przy wyborze lektur na duzy druk liter bo to ulatwia czytanie poczatkujacemu, na duzo obrazkow i cienkie ksiazki. Mala miala poczucie sukcesu ze szybko przeczytala cala ksiazke i to zachecalo ja do nastepnej ksiazki.
      • bogusia1231 Re: czytanie przez dziecko 10.12.11, 18:01
        Wg mnie Kubuś Puchatek jest za długi i może być za trudny (co innego wysłuchać, co innego przeczytać ze zrozumieniem). Spróbujcie się podzielić, u nas przy dłuższych książkach, przy których widzę że młody "utknął" dzielimy się, tak że czytamy po stronie (on sobie wybiera czy parzyste czy nie - sprawdza ile jest obrazków) i ja kończąc swoją czasami wchodzę na jego część.... Książki krótsze, które go zainteresują czyta samodzielnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka