Holly Webb

18.01.13, 23:00
Nie mogę znaleźć osobnego wątku o serii tej autorki, choć wydawało mi się, że był. Jeśli był, to przepraszam.
Piszę, bo temat mnie męczy. W różnych wątkach tutaj pojawiają się polecenia tych książek. Nie rozumiem dlaczego. Tzn. rozumiem, że gusta mogą być różne a dzieci się tym fascynują, ale moim zdaniem, nazywając rzecz po imieniu, to jest straszna szmira. Kiepsko napisana i słabo przetłumaczalna. Nudna, ckliwa, powtarzalna. Co prawda w domu mamy tylko 2 dzieła z tej serii, z czego jedno niedoczytane, ale wystarczyło mi, żeby wyrobić sobie zdecydowanie negatywna opinię.
    • modrooczka Re: Holly Webb 18.01.13, 23:15
      Spamerzy zaatakowali, prosta prawda :-)
      • abepe Re: Holly Webb 18.01.13, 23:24
        Spamerzy zaatakowali w tym wątku, niedokładnie na temat Holly Webb.
        Mam w domu hipotetycznego miłośnika Holly Webb płci męskiej. Nie śmiał wypożyczyć żadnej z tych książek ze szkolnej biblioteki, ale podejrzewam, że myśli, że są skrzyżowaniem gazetki "Animal Planet" z "O psie, który jeździł koleją".
      • murter1 Re: Holly Webb 18.01.13, 23:32
        No właśnie, tu wychodzi moja naiwność. Ponieważ nazwisko Holly Webb przewinęło się parę razy na tym forum w pozytywnym kontekście, kupilam mojej córce jako jedną z wakacyjnych lektur Żegnaj, Alfiku.
        Pomijając nieudolność pisarską autorki, całość jest także nieakceptowalna dla mnie z etycznego punktu widzenia. Możliwe, ze trafiłam przypadkiem na najgorszą książkę z serii, ale potem byłam zmuszona tłumaczyć czterolatce różne problemy stosunku ludzi do zwierząt.
        Dla zainteresowanych - Uwaga, spojluję treść Alfika (przepraszam za brak polskich znaków):
        1. Dziewczynka bedzie miala wkrotce rodzenstwo.
        2.Rodzice postanawiaja kupic jej psa, zeby miala kogos do zajmowania sie itd., kiedy oni beda zajeci dzieckiem.
        3.Piesek przybywa i jest cudowny, rozpieszczany, spi z dzieckiem, je ze stolu itp.
        4. Pojawia sie noworodek.
        5. Jest nerwowo, wszyscy niewyspani, nikt nie ma czasu dla psa, wlasciciele zapominaja go karmic i wyprowadzac na spacer.
        6. Komus wydaje sie, ze pies chcial ugryzc niemowlaka.
        7. ODDAJA PSA DO SCHRONISKA.
        8. Sa smutni i brakuje im pieska.
        9. Pies nie je w schronisku, nie chce do nikogo innego, tęskni.
        10. Wracaja po pieska, a jego juz nie ma w schronisku.
        11. Okazuje sie, ze to babcia dziewczynki go wziela.
        Zawsze mogli przywiązać go w lesie, skoro im się znudził...
    • anndelumester Re: Holly Webb 18.01.13, 23:35
      Dla mnie to jest straszne, ale mojego syna seria rozczula. Te słodkie szczeniaczki/kociaczki z wielkimi oczami, brrrrrrr
      Mamy jedną ksiązkę z tej serii. O kotku Rudku - nie można było jej nie kupić, bo akurat czekaliśmy na naszego rudego kociaka i syn był w fazie wznoszącej.
      • agata3a Re: Holly Webb 19.01.13, 11:36
        Moja córka (6) i ja też jesteśmy rozczarowane tą serią. Próbowałyśmy dwóch książeczek, ale nie dało się przebrnąć. Jedną z nich pożyczyłyśmy od koleżanki, była zdziwiona, że tak szybko oddajemy, powiedziałam, że nie dało się dokończyć, na co ona stwierdziła, że im też ;)
      • steffa Re: Holly Webb 19.01.13, 16:20
        Bo to jest nieetyczne. Dzieci czytają te rzeczy wiedzione współczuciem (początkowo dla zwierzaczków, a potem chyba dla warsztatu autorki).
        • poemi123 Re: Holly Webb 19.01.13, 21:10
          Gorzej - naciągają rodziców w księgarni: "No zobacz, jaki słodziaczek". Matka asertywna konsekwentnie odmawia. Ale po setnym "Jaki śliczny piesek, kotek, a jakie ma piękne oczka" wymięka i kupuje. A potem po trzecim rozdziale książka zostaje porzucona, bo nudna. Przypadek mojej córki.
          • poemi123 Re: Holly Webb 22.01.13, 21:52
            Muszę trochę sprostować wcześniejszego posta. Mimo że część, którą mamy, nie została dokończona, bo nudna itd., dziś z Empiku wyszłyśmy z kolejnym tomem. Tym razem o 'słodziutkim kociaczku, który się zgubił'. Nie było w ogóle dyskusji - córka stwierdziła, że kupuje sobie sama i odda mi pieniądze ze skarbonki. I uległam. Ciekawa jestem, jak będzie z czytaniem. Czy znowu się skończy w okolicach trzeciego rozdziału, czy jednak dokończy.
            • murter1 Re: Holly Webb 22.01.13, 22:02
              Dobre, zmówiły się dziewczyny chyba. Moja też wyciągnęła dziś niedoczytanego pieseczka.
    • murter1 Re: Holly Webb 19.01.13, 12:42
      Miało być: przetłumaczona.
      • sylwina76 Re: Holly Webb 19.01.13, 13:12
        Moja sześciolatka w ogóle nie jest zainteresowana serią (chociaż w bibliotece te książki od jakiegoś czasu stoją na najbardziej reprezentacyjnej półce). Teraz są podobno popularne wśród pierwszoklasistów, jako książki do samodzielnego czytania. Moja córka woli na razie Czytam sobie.
    • donatta Re: Holly Webb 19.01.13, 20:51
      Moja dziewięciolatka je uwielbia.
      Przyznam, że nie czytałam żadnej, ale co do warsztatu literackiego autorki, chciałam stwierdzić, że czytałam w oryginale inną książkę Holly Webb, ROSE, nietłumaczoną na polski i muszę stwierdzić, że miała swój urok. Była ciekawa, dobrze napisana i może nie nazwałabym jej arcydziełem, ale stanowiła naprawdę miłą lekturę.
    • mama_kotula Re: Holly Webb 19.01.13, 23:56
      Moja córka przeczytała kilka w zeszłym roku. Po czym stwierdziła, że już z nich wyrosła i wszystkie są takie same. Z tego, co kojarzę, ma chyba na półce ze 2 nieczytane.

      Ja nie jestem w stanie tego czytać.

      Dla mnie plusem było to, że bezproblemowo dostępne w ebookach - jak panna kiedyś zgłodniała na nową część w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia, wystarczyła jedna wycieczka na stronę księgarni i szybki przelew, a książka zaraz była na czytniku.
      • doublemama Re: Holly Webb 07.01.14, 13:24
        mama_kotula napisała:

        > Moja córka przeczytała kilka w zeszłym roku. Po czym stwierdziła, że już z nich
        > wyrosła i wszystkie są takie same.

        Ja myślę, że z Holly Webb właśnie się wyrasta, że zwierzaki zaczynają po pewnym czasie nudzić. Że to taki - nie jedyny zresztą - etap poszukiwań. Taka "rozgrzewka" dla dziewczynek.
    • pia_ Re: Holly Webb 20.01.13, 15:44
      To takie Harleqiny dla dzieci. Są okropnie słodkie, i nudne, ale dzieciaki, a szczególnie dziewczynki je uwielbiają. Moja ma chyba całą serię, kupuje sobie sama za tygodniówkę. W klasie szał: kalendarze, bransoletki, kubki. Ale faktycznie moja 9-latka ma fazę na biedne, opuszczone, chore zwierzęta. We wrześniu odeszła nasza sunia po długiej chorobie, a w listopadzie wzieliśmy dwa psiaki ze schroniska.
      Jest jeszcze jeden plus tych książeczek, młoda nie bardzo garnęła się do czytania, a po zaliczeniu wszystkich części Holly Webb nabrała ochoty do czytania innych książek :)
      • irmeline Re: Holly Webb 21.01.13, 10:20
        Moja siedmiolatka właśnie dostała na urodziny i bardzo się ucieszyła. Jeszcze w samochodzie zaczęła mi czytać na głos. Nie zamierzam psuć jej zabawy - potraktuję tę serię jako zachętę do samodzielnego czytania. Dla równowagi, wieczorem przeczytałyśmy siedem rozdziałów "Pożyczalskich" :)
        • steffa Re: Holly Webb 21.01.13, 11:54
          I jak wam się czyta?
          Chyba pierwszy raz przyznam, że film może być lepszy od książki.
          Moje dzieci słuchają i chcą czytać dalej (w sensie, że ja im), dla mnie czytanie to jednak męka. Popadam w stan, w którym nie wiem, co czytam, ale czytam. Czyli odłączam się, odpływam, nie ma mnie. Jestem maszyną.
          • basca_basca Re: Holly Webb 21.01.13, 12:10
            Czytać mechanicznie zdarza mi się i przy dobrych książkach, zwłaszcza przy kolejnym podejściu ;)
            Na marginesie, Znak chyba się wstydzi tej serii, bo coś na okładkach zabrakło ich loga :D
    • oqo_loco Re: Holly Webb 21.01.13, 12:35
      A mi się coś wydaje, że alicja_akacja84 tylko ręce zaciera, bo pewnie nie podejrzewała nawet, że będzie specjalny wątek ;) Na Forum można zawsze liczyć. Forum rządzi Forum radzi Forum nigdy Cie nie zdradzi ;)
      • murter1 Re: Holly Webb 21.01.13, 14:07
        Ale ona jest chyba od innej serii? Pomijam to, że wątek jest mocno krytyczny.
        • oqo_loco Re: Holly Webb 21.01.13, 14:30
          Autor ten sam i okładki też prawie identyczne, tylko wydawnictwa różne; wiadomo, o co chodzi.
          • abepe Re: Holly Webb 21.01.13, 21:12
            oqo_loco napisała:

            > Autor ten sam i okładki też prawie identyczne, tylko wydawnictwa różne; wiadomo
            > , o co chodzi.

            Wiadomo, znak podpiął się pod sukces zielonej sowy. Krakusy się wspierają;)

            • madagalia pytanie o serię Kto mnie przytuli? 21.01.13, 22:36
              Moja córka na pocieszenie po szczepieniu wybierała sobie książkę. Baaardzo rzadko ma okazję. Po chwili między półkami nie wchodziło w grę nic nie mającego zwierzaczka z wielkimi oczami na okładce. Wcześniej nic z tych książek nie czytałyśmy. Wybór padł na "Beza szuka domu" Agnieszki Stelmaszyk z Wilgi. Właśnie się nam skończyła i córka jest żądna kolejnej.
              I mam pytanie - czy ktoś ma porównanie? Książki Holly Webb są gorsze? Jakoś lepiej mi się czytało poprzednią książkę - Malutką czarownicę. Gorsze książki czytałam, ale jednak spora dawka słodkiego to była, a wolałabym nie przesłodzić ... Teraz raczej namówię córkę na Czarodziejski młyn ;) Ale temat na pewno powróci, to chcę się poradzić czy spróbować Holly Webb czy zostać przy Agnieszce Stelmaszyk?
              • steffa Re: pytanie o serię Kto mnie przytuli? 22.01.13, 00:28
                Beza to moja "absolutna faworytka" z uwagi na okładkę. ;-) Porównania z HW się nie podejmę.
                • kazia4 Re: pytanie o serię Kto mnie przytuli? 22.01.13, 22:23
                  Podpuściłaś mnie i sprawdziłam... Szaleństwo! To przekracza najśmielsze wyobrażenia! (A tak przy okazji - a gdyby tak dać maturzystom zadanie zinterpretowania tej okładki?)
                  • steffa Re: pytanie o serię Kto mnie przytuli? 22.01.13, 23:00
                    Ktoś ich musiałby wcześniej przytulić (mocno).
          • steffa Re: Holly Webb 22.01.13, 00:29
            Też o tym pomyślałam. ;-)
    • alistar1 Re: Holly Webb 24.01.13, 18:44
      W naszej księgarni wielki plakat z książkami Holly na szybie, ale mody na nią wśród znajomych dzieci nie zauważyłam. Na razie wzięłam jedną na próbę, do czytelniczych wprawek i to na czas ferii, póki co córka czyta, później zapytam ją o opinię. Myślę, że jedna Holly nie zaszkodzi. Ot, czytadełko, coś w rodzaju gazetki w poczekalni. Nie sądzę też by zagroziła innym książkom w naszym domu, może dlatego, że nie wygląda na szczególnie wymagającą.
      • abepe Re: Holly Webb 24.01.13, 20:36
        Są też inne zwierzątka do przytulania:
        www.zielonasowa.pl/wyszukiwarka/?producent=0&sortuj=domyslnie&typ=asc&fraza=Tina%20Nolan&dzial=0
        oraz dla najmłodszych, żeby się wprawiali w przytulaniu:
        www.zielonasowa.pl/wyszukiwarka/?producent=0&sortuj=domyslnie&typ=asc&fraza=Agnieszka%20Sobich,%20Marta%20Kurczewska&dzial=0
        • abepe Re: Holly Webb 24.01.13, 20:45
          Mój zerówkowicz spojrzał na okładkę "Pusi, zaginionej kotki" i stwierdził:
          - Chcę mieć tę książkę, na pewno jest ciekawa. Bo jest o poszukiwaniu, to jest ciekawe. Chciałby mieć też "Władcę pierścieni", bo tam też czegoś szukają.

          Jak widzicie, różne mogą być motywy sięgania po tę serię.
          • basca_basca O pusi 24.01.13, 20:58
            Nie chciałam podbijać wątku - ale się zbytnio uśmiałam :D
            A syn się w końcu zdobył na czytanie o kotkach, bo ostatnio był (dobrze pamiętam?) troszkę wstrzemięźliwy?
            • abepe Re: O pusi 24.01.13, 22:49
              basca_basca napisała:

              > Nie chciałam podbijać wątku - ale się zbytnio uśmiałam :D
              > A syn się w końcu zdobył na czytanie o kotkach, bo ostatnio był (dobrze pamięta
              > m?) troszkę wstrzemięźliwy?

              Na razie jeszcze nic z tej serii do nas nie trafiło, więc nie czytał o kotkach. Czyta "Opowieści z Niebezpiecznego Królestwa" Tolkiena, a tu psy i smoki.
              • abepe Zapotrzebowanie na historie o zwierzętach... 26.01.13, 18:59
                ...chwilowo zaspokajamy "Sercem na sznurku" Małgorzaty Domagalik (9-latek) i "Psem i jego chłopcem" Evy Ibbotson (ja). Więc może Holly Webb nie będzie potrzebna.
        • alistar1 Re: Holly Webb 24.01.13, 22:45
          Co za dużo to niezdrowo i tego przytulania też wystarczy na jedną, dwie książki, bo potem, cóż, nawet ono spowszednieje ;-) Dla równowagi, po przeczytaniu książki o Molly, domówiłam nam książkę o Amy, autorstwa Diane Kimpton. Też są zwierzątka i trochę magii, ale już nie tak słodziuchno:)
        • rykam Re: Holly Webb 16.02.13, 21:02
          A ten był nawet wcześniej ;)

          https://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/563050_485402321517194_751876864_n.jpg
    • poemi123 Na samym końcu książek 05.02.13, 22:46
      są karty do zbierania i do wysyłania do wydawnictwa - jak wyślesz dwie dostajesz zawieszkę, a jak cztery to chyba zegarek. Nie zauważyłam ich. A moje dziecko oczywiście, że tak. Nie dało się zbyć, bo już czytać umie. I już planuje, które części trzeba dokupić, żeby mieć i to, i to ;-( Więc ostrzegam, bo wiem, jak ciężko się walczy z instynktem zbieracza u 6-latków.
      I usłyszałam, że jak nie chcę ich czytać, to zabierze je do babci, bo babcia kocha kotki i pieski i powiedziała, że to piękne książki.
      Poddaję się.
      • pia_ Re: Na samym końcu książek 19.02.13, 16:29
        Moja wysłałą zdjęcie swojego psa w otoczeniu książek Holly Webb i czekała na kubek i bransoletkę 6 miesięcy.
        • poemi123 Re: Na samym końcu książek 19.02.13, 18:33
          U nas bransoletka przyszła szybko, po tygodniu, z tym że nie działa ;-(
    • abepe Re: 07.02.13, 20:02
      A znacie już kolekcję The Cat? Dałam się dzisiaj naciągnąć Starszemu na dwie pluszowe paskudy i niby-kalendarz za 29,90!
      • poemi123 Re: 07.02.13, 20:38
        Czasami się cieszę, że w mojej okolicy prasa jest dostępna tylko w sklepie spożywczym i w dobrze zaopatrzonym kiosku rzadko bywamy ;-)
        • abepe Re: 07.02.13, 21:03
          Syn dostał cynk od koleżanki z klubu miłośników kotów i specjalnie poszliśmy do kiosku. Gdybym wiedziała co to za cudo i za ile chyba bym się wyłgała. Ale za to miałam z głowy moich chłopców aż do kolacji. Miałabym chyba do jutra, bo bawili się w szpital dla tych biednych kotków.
          • anndelumester OMG ale paskudztwo 16.02.13, 21:19
            Odkąd mamy naszego kochanego, wielkiego Rudego jest spokój z szajbami typu paskudne ksiązeczki/zabawki.
            Powiedz chłopakom, że jutro jest Światowy Dzień Kota ;D my oczywiście idziemy na jakieś kocie imprezy, ale bez kupowania wytrzeszczów.
            • tymianek21 Re: OMG ale paskudztwo 16.02.13, 22:59
              Patrzę na Bezę i wydaje mi się że ma zeza albo ma coś dziwnego z oczami.
              merlin.pl/Beza-szuka-domu_Agnieszka-Stelmaszyk/browse/product/1,1172065.html
              Jeśli chodzi o ta serię Holly W. Już kolejny raz kupiłam jakąś część kiedy mój syn szedł na urodziny do jakiejś koleżanki (syn prosił bo dziewczynkom w klasie bardzo się te książki podobają -klasa 1).
            • steffa Re: OMG ale paskudztwo 17.02.13, 00:14
              Jeza, jak dobrze, że mój syn jest w miarę odporny. A jak jednak go ciągnę, to sugeruję wyciągnięcie własnej kasy i od razu się studzi.
              • steffa Re: OMG ale paskudztwo 17.02.13, 12:08
                "ciągnie" miało być ;-)
              • poemi123 Re: OMG ale paskudztwo 17.02.13, 13:12
                U nas ten argument już nie działa ;-( Obrażona mina po mojej odmowie, a później tekst, że zapłaci sama, ze skarbonki.
                • steffa Re: OMG ale paskudztwo 19.02.13, 22:01
                  Współczuję. Od tygodnia walczę z zapałem mojego syna do kupienia sobie Kindla.
            • abepe Re: OMG ale paskudztwo 17.02.13, 10:32
              anndelumester napisała:

              > Powiedz chłopakom, że jutro jest Światowy Dzień Kota ;D my oczywiście idziemy n
              > a jakieś kocie imprezy, ale bez kupowania wytrzeszczów.

              G. wczoraj, na półmetku ferii, przeniósł się od 3 kotów u babci (oraz bażantów, dzięciołów i innych obserwacji ornitologicznych) do kota ciocinego krakowskiego (rudego);) Myślę, że wytrzeszczów nie potrzebuje;)
            • poemi123 Re: OMG ale paskudztwo 17.02.13, 13:16
              I tu trafiłaś w punkt. U nas wytrzeszcze, słodkie książeczki i mechaniczne robopsy to substytut prawdziwego zwierzaka. Mam tego świadomość, dlatego się poddaję. Niestety, zwierzaka na razie mieć nie możemy, a królik i psy w babci i ciotek nie wystarczają. Ech.
              • pia_ Re: OMG ale paskudztwo 19.02.13, 16:26
                Coś w tym jest, moja córka odkąd wzieliśmy te dwie znajdy ze schroniska powoli odpuszcza serię Holly Webb. Mówi, że te prawdziwe psiaki są znacznie słodsze od książkowych ;)
            • rykam Re: OMG ale paskudztwo 07.01.14, 12:43
              Idzie nowa grafika ;) Czekoladowy piesek
              • poemi123 Re: OMG ale paskudztwo 07.01.14, 13:06
                Dla najmłodszych ;-( Czekam na serię 15+ ;-)
              • abepe Re: OMG ale paskudztwo 07.01.14, 16:08
                O, szkoda. Pisałam jakiś czas temu, że zajrzałam do "Niedźwiadka polarnego" i wyglądał całkiem sympatycznie. Zobaczcie sami!
    • steffa Re: Holly Webb 26.02.13, 01:34
      Ciekawe osoby zaprasza się do recenzowania zasadności książek dla dzieci. Z materiałów prasowych:
      "O serii Magic Molly opowiada Piotr Jaworski, Krajowy Inspektor Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce:
      - nagranie 1 [ do pobrania TUTAJ] - o korzyściach z wychowywania się dzieci ze zwierzętami, ale też o konieczności kształtowania właściwego stosunku dzieci do świata zwierząt
      - nagranie 2 [ do pobrania TUTAJ] - o czytaniu języka zwierząt, o uczeniu dzieci odpowiedzialności i empatii, żeby wychować drugą Molly, i o tym, dlaczego nie można mieć pretensji do dziecka, które nie umie zajmować się zwierzęciem."
      • poemi123 Re: Holly Webb 26.02.13, 08:27
        Przynajmniej jakiś punkt zaczepienia jest ;-)
        Ale za to do dziś zachodzę w głowę, jaki związek ma mistrz olimpijski, Tomasz Majewski, z książką "Zatopione miasta" Bacigalupiego, oprócz tego, że lubi Dukaja i fantastykę (aż zajrzałam na jego stronę, by rozwikłać zagadkę). Wydawca aż dwa razy na okładce przypomina, że Tomasz Majewski poleca książkę.
    • murter1 Re: Holly Webb 02.04.13, 23:38
      W dzisiejszej GW jest artykuł na całą stronę o HW. Nie podlinkuje, bo nie umiem z komórki, ale w sumie artykuł może służyć za antyprzyklad dla piszących o literaturze dla dzieci. Nie dość, że brak jakiekolwiek choć odrobinę głębszej refleksji, to jeszcze błędy rzeczowe. Mogli postarać się lepiej uczcić dzisiejsze święto.
      • rykam Re: Artykuł w GW 03.04.13, 07:06
        Pisareczka od koteczka. Wszystkie Polki do lat 10 kochają Holly Webb
        • murter1 Re: Artykuł w GW 03.04.13, 08:35
          Lalka Williama autorstwa Graff...
          • chaber69 Re: Artykuł w GW 03.04.13, 09:10
            A ja twardo się opieram Holly Webb, chociaż wydawnictwo przysłało mi gratis książkowy i plakat.
          • steffa Re: Artykuł w GW 03.04.13, 11:01
            No tak, kiks się panu trafił...
        • doublemama Re: Artykuł w GW 07.01.14, 13:21
          Ja tam serii Holly Webb nie demonizuję. U nas - dzięki prostemu językowi i nieskomplikowanej fabule - jej książki pełnią funkcję "pierwszych czytanek". Ośmiolatka czyta je samodzielnie trenując ciche czytanie. Wspólnie pochłaniamy natomiast literaturę, nad którą warto się pochylić i przegadać, bo są tam na przykład niedomówienia, trudne bądź nowe dziecku zagadnienia. Nie mam obaw zostawiając córkę sam na sam ze zwierzakami Holly Webb.
          • abepe Re: Artykuł w GW 07.01.14, 16:14
            doublemama napisała:

            > Ja tam serii Holly Webb nie demonizuję. U nas - dzięki prostemu językowi i nies
            > komplikowanej fabule - jej książki pełnią funkcję "pierwszych czytanek". Ośmiol
            > atka czyta je samodzielnie trenując ciche czytanie. Wspólnie pochłaniamy natomi
            > ast literaturę, nad którą warto się pochylić i przegadać, bo są tam na przykład
            > niedomówienia, trudne bądź nowe dziecku zagadnienia. Nie mam obaw zostawiając
            > córkę sam na sam ze zwierzakami Holly Webb.

            A jakie obawy masz na myśli?:) Przygotuj się na to, że gdy dziecko poczuje się pewnie w czytaniu - zacznie czytać książki, które mogą nie być już tam bezpieczne jak Holly Webb.
            Wszyscy się musimy na to godzić;)
            • doublemama Re: Artykuł w GW 07.01.14, 21:51
              abepe napisała:

              > A jakie obawy masz na myśli?:) Przygotuj się na to, że gdy dziecko poczuje się
              > pewnie w czytaniu - zacznie czytać książki, które mogą nie być już tam bezpiecz
              > ne jak Holly Webb.
              > Wszyscy się musimy na to godzić;)

              Wiem, wiem, że nadejdzie kiedyś dzień przecięcia tej "czytelniczej pępowiny"...:)
              Nie chciałabym, żeby córka została sama na przykład z "Książką wszystkich rzeczy". Wiem, że z "Dwoma sercami anioła" również trudno byłoby jej sobie samej poradzić. Sporo trudnych pytań narodziło się podczas lektury.
              • abepe Re: Artykuł w GW 07.01.14, 21:57
                doublemama napisała:

                > Wiem, wiem, że nadejdzie kiedyś dzień przecięcia tej "czytelniczej pępowiny"...
                > :)
                > Nie chciałabym, żeby córka została sama na przykład z "Książką wszystkich rzecz
                > y". Wiem, że z "Dwoma sercami anioła" również trudno byłoby jej sobie samej por
                > adzić. Sporo trudnych pytań narodziło się podczas lektury.

                Ale przecież samodzielne czytanie nie oznacza, że dziecko zostaje samo. Tyle tylko, że musimy czasem przeczytać to co dziecko samodzielnie.
                Oczywiście - są książki, które lepiej przeczytać wspólnie.

                "Książka wszystkich rzeczy" u nas jeszcze czeka. Czytelnik powoli dojrzewa.
    • abepe Re: Holly Webb 07.01.14, 16:21
      doublemama napisała:

      > Ja myślę, że z Holly Webb właśnie się wyrasta, że zwierzaki zaczynają po pewnym
      > czasie nudzić. Że to taki - nie jedyny zresztą - etap poszukiwań. Taka "rozgrz
      > ewka" dla dziewczynek.

      Zgodziłabym się z Tobą, gdyby tych książek nie było tyle!!! Wygląda na to, że wiele dziewczynek zatrzymuje się na etapie rozgrzewki!
      • gosjana Re: Holly Webb 07.01.14, 18:06
        Moja córka kocha zwierzaki i bardzo podobała jej się ta seria, przeczytała ze 2 książki w wieku 7lat, póżniej już nie chciała, ciągnie ją za to bardzo do serii Czytam sobie, mimo, że ma już prawie 8,5l i czyta bdb
Inne wątki na temat:
Pełna wersja