Dodaj do ulubionych

Kupowanie książek

09.01.06, 00:25
Czy, przy założeniu, że w pobliżu jest rewelacyjnie zaopatrzona biblioteka,
kupowalibyście książki? Jeśli tak, to według jakiego klucza i z jakich powodów
(bo ceny książek raczej wysokie)?
Pozdrawiam
Iwona
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: Kupowanie książek 09.01.06, 07:12
      Bez założeń, a w odniesieniu do faktów:
      Mam dostęp do nowości w trzech dość dobrze zaopatrzonych bibliotekach, z czego
      jednak jest stricte dziecinno-młodzieżowa, druga dla dorosłych, a trzecia i dla
      tych i dla tych.

      Książek pożyczonych jednorazowo z tych trzech b. mam ok. dwudziestu kilku. A i
      tak kupuję często książki. Bo są takie, które lubię mieć. A jaki to klucz? A
      dość subiektywny, po prostu na pewne ksiązki spojrzę, one odwdzięczą się tym
      samym i tak cichutko szepcą - kup mnie. No to co mam zrobić - kupuję :-)

      > (bo ceny książek raczej wysokie)?
      Ano niestety są. Dlatego do ilości kupionych nigdy się nie przynam, bo by mnie
      jednak skazać musieli. Skąd ja a nie biorę pieniądze, sama już nie wiem :-)
      • czytelniczka1975 Re: Kupowanie książek 09.01.06, 08:49
        Ja kupuję z powodów... estetycznych. Uwielbiam nowe ksiażki, ich zapach, taki jeszcze "niewyczytany". No i lubię ksiażki mieć, móc do nich wrócić, kiedy zechcemy. Tylko nie mam już wolnych ścian, wszędzie wiszą półki z książkami. Jak słusznie pisze nchyb w innym wątku: nie przyszłoby mi do głowy, żeby je przeliczać na sztuki, raczej na metry ;-) Acha, oczywiście nie kupuję jak leci, wybieram ksiażki bardzo starannie, siedząc godzinami w dobrych księgarniach.
        • klaryma Re: Kupowanie książek 09.01.06, 09:05
          Ja korzystam przede wszystkim z bibliotek. Nie zależy mi tak bardzo na
          nowościach, mogę trochę dłuzej poczekać, a w domu juz naprawdę nie ma miejsca.
          Dlatego kupuję ksiażki głównie na Allegro, te strasze, do których mam
          sentyment, chciałabym móc do nich wracać, lub po prostu mieć świadomość, że mam
          je na wyciągnięcie ręki. Czasami, np przed wakacjami kupuję jakieś sensacyjne
          nowości typu kolejny Coben czy Alex Kava, po przeczytaniu te książki oddaje do
          biblioteki, bo drugi raz po nie na pewno nie sięgnę.Córce kupuję wg tego samego
          klucza - do domu to, co m.zd. przeczyta więcej niz raz, reszta - z biblioteki.
    • kolorko Re: Kupowanie książek 09.01.06, 10:06
      Mam w poblizu małą, ale całkiem niezle zaopatrzoną bibliotekę, otwartą na
      nowosci- bardzo sobie chwalę tę bliskosć, wypozyczmy duzo książek, w tym duzo
      nowosci, te, które nam się podobają nastepnie kupujemy:) Czasem, ale ostatnio
      rzadko, kupuje ksiazki "w ciemno" ( tak było z kretem- tzn, czytałam opinie na
      forum, ale nie miałam ksiazki w ręku przed zakupem- zamawiałam w merlinie),
      wolę sie przekonać, jak będzie reakcja moich dzieci na daną ksiażkę:) Lubię
      ksiazki stare( nawet wolę od nowych) i często takie kupuję, na allegro i w paru
      innych miejscach, zwłaszcza te dawno nie wznawiane albo gdy nowe wydanie nam
      sie nie podoba. Kupujemy ksiażki, bo te które nam sie podobają, lubię miec na
      własność:)
      To wszystko odnosi sie do ksiażek dla dzieci, dla siebie kupuje rzadziej-
      klasykę mam ( częściowo w piwnicy) a nowość musi mnie powalic na kolana, zebym
      zdecydowała sie na kupno. Powodem jest brak miejsca:( ( Może kiedys zbudujemy
      dom z odzielnym pokojem -biblioteczką:) )
      • verdana Re: Kupowanie książek 09.01.06, 13:09
        Ja ostatnio z powieści kupuję tylko te, których autorów znam i wiem, że będę do
        książki wracała (to nie musza być książki "dobre", wystarczy, ze są dobre). Mam
        doskonałą malutką bibliotekę, która kupuje nowości, jak mi się książka bardzo
        spodoba, to też kupuję. Ale rzadko, barierą dla mnie nie jest cena, tylko
        miejsce. Kupuję poza tym ksiązki potrzebne do pracy. I ksiązki dla dziecka -
        ono chce mieć własne, nie lubi z biblioteki, bo nie może przeczytać jeszcze
        raz, poza tym biblioteka wymaga, by książkę przeczytać od razu. A od razu nie
        zawsze się chce. Nie można zacząć, odłożyć, wrócić.
        No i kupuję książki antykwaryczne do swego zbioru książek o wychowaniu dzieci i
        kobiet, oraz o dobrych manierach. Tu jednak kryterium jest czy książka jest
        wartościowa. Wartościowych, znanych, klasaycznych nie kupuję. Tylko te pełne
        najdziwaczniejszych pomysłów.
        • pszczolamaja Verdano, napisz coś o kolekcji! 09.01.06, 18:32
          Verdano, zafrapował mnie Twój zbiór. Czy możesz napisać o nim coś więcej? Jakie
          książki są w tym zbiorze "białymi krukami" i maksymalnym ewenementem? Bardzo
          mnie to ciekawi!
          • verdana Re: Verdano, napisz coś o kolekcji! 09.01.06, 22:22
            Najchętniej kupuję XIX-wieczne - typu "Samogwałt i jego skutki", albo
            wstrzasajace dzieła o "Co jest do czynienia" - o powinnosciach klas wyższych.
            • pszczolamaja Re: Verdano, napisz coś o kolekcji! 12.01.06, 00:27
              Dzięki, ale to bardzo lakoniczne i nie czuję się "spełniona" ;)) Czytasz te
              wszystkie dzieła?
    • hankam Re: Kupowanie książek 09.01.06, 16:18
      Jasne, że kupowałabym książki. Z biblioteki korzystam tylko wtedy, kiedy nie
      mam szansy kupić.
      Odmawiam sobie albumów - są za drogie.
      Mam natomiast z czasów licealnych kilka albumów malarstwa kupionych za
      pieniadze na buty. Na szczęście nie było to w domu problemem, mogłam decydować,
      czy wolę espadryle, czy Degas (i zeszłoroczne tenisówki).
    • mmc2 Re: Kupowanie książek 09.01.06, 22:59
      Lubie miec wlasne ksiazki i siegac po nie o kazdej porze dnia i nocy:)).
      Kupowalabym nawet gdybym miala pod reka taka rewelacyjna biblioteke.
    • carminamama Re: Kupowanie książek 09.01.06, 23:21
      Ja jesli chodzi o ksiazki dla dzieci to kupuje te ktore uznaje za wartosciowe
      (najczesciej z pieknymi ilustracjami bo to moj konik-i tu wiekszosc nowosci i
      nowe) takie ktore wydaje mi sie ponadczasowe, wzruszajace i madre, sporo tez
      klasyki basni, bajek i wierszy(tych wiekszosc uzywanych i starych opasłych
      tomisk;-))...kupuje je niezaleznie od zawartosci bibliotek bo po pierwsze
      czesto sie przeprowadzam (i niepredko przestane) i ksiazki to
      czesc "przytulnego domu" ktory ze soba woze:-)...a i kupuje je z mysla o moich
      nastepnych dzieciach, dzieciach mojej siostry i brata (na razie bezdzietnych)
      mieszkajacych za granica (raczej na stałe)...moze nawet moich wnukach:-).

      Ksiazki dla siebie: kupuje głownie albumy (malarstwo, wnetrza,rzemiosło, ogrody
      itp) bo to wiaze sie z moim zawodem no i wiekszosc jest anglojezyczna i
      kompletnie niedostepna w bibliotekach:-(
      Kupuje tez sobie ksiazki o rozwoju osobistym, duchowym o buddyzmie i filozofii
      bo do tych wielokrotnie wracam a i biblioteki nie maja ich za duzo...

      Powiesci nie kupuje bo w tym wypadku wystarczaja mi calkowicie biblioteki i
      pozyczanie od zanjomych:-)

      .
      • carminamama Re: Kupowanie książek 09.01.06, 23:24
        Hehehe i podobnie jak poprzedniczka wole nie przyznawac sie i nie myslec ile
        one kosztuja bo by sie wydalo czemu na buty nie ma;-) ech a i nowa torebka i
        nowy płaszcz stoja sobie czasem na półce;-)))
        • msto05 Re: Kupowanie książek 11.01.06, 11:42
          Ja też uwielbiam kupować książki, szczególnie dzieciom. Młodsza córka moglaby
          przecież "korzystać" z książeczek po starszej, która ich w ogóle nie niszczyła,
          ale widząc jak mała cieszy się z każdej nowo zakupionej książeczki, robię to
          bez skrupułów. I wolę kupić jej książeczkę niż jakąś zabawkę, którą zapewne
          pobawi się kilka dni, a później pójdzie w kąt.
          Pozdrawiam,
    • mama_kasia Re: Kupowanie książek 11.01.06, 13:56
      Kupuję, bo w domu troje dzieci i jakieś prezenty z różnych okazji
      chciałoby się dawać. A jeśli cieszą się z książek, to czemu nie ;-)
      Okazji sporo, bo lubimy świętować, więc i książek trochę się nowych
      pojawia. Bez okazji raczej nie kupuję (choć chciałabym, ale drogo),
      ale są autorzy, których książki kupuję zawsze i w ciemno, bo ich lubię,
      bo książki są kontynuacją.
    • pszczolamaja Re: Kupowanie książek 12.01.06, 00:33
      Właśnie zdałam sobie sprawę, że jestem uzależniona. Nie panuję nad kupowaniem
      książek, robię to omijając wszelkie ograniczenia i bariery, a klucz podstawowy
      to: czytałam i wiem, że to książka mojego życia, ewentualnie: dobra literatura
      fachowa, ewentualnie: polecane na forum Książki dla dzieci i młodzieży :)))
      Dlatego kupiłam "Nie każdy umiał się przewrócić"... i ...teraz mam do
      odsprzednia po okazyjnej cenie. Może ktoś chciałby??? Żadna biblioteka nie
      zaspokoiła mnie jeszcze w pełni. POza tym niektóre książki lubię czytać, zanim
      wyschnie farba drukarska, a tak szybko żadna biblioteka ich nie kupi ;)
      • agatka_s Re: Kupowanie książek 12.01.06, 09:29
        a ja odkrylam nowy sposob na kupowanie ksiazek (szczegolnie dziecinnych ktore u
        mnie potrzebne sa w ilosciach 2-3 nowe na tydzien), bo niestety nasza
        biblioteka choc jest 100 m od nas nie jest bardzo "na czasie", jest OK pod
        wzgledem klasyki, ale rzeczy bardziej nowsze to niestety nie ma, albo jak sa to
        po jednym egzemplarzu.

        Kupuje wszystko na co mamy ochote (w Merlinie, dorobilam sie takiego salda ze
        mi wszystko przywoza za darmo-wiec tez jest ciut taniej), ale tylko niektore
        ksiazki sobie zostawiamy, te co to "wlecialo jednym a wylecialo drugim uchem
        (czy czym tam ksiazki wlatuja)" sprzedajemy na Allegro. Oczywiscie ze taka
        ksiazka nie jest za darmo, ale jest to jakis sposob na zmniejszenie jej
        kosztow, bo zawsze cos tam uda sie odzyskac. Raz na 3 miesiace robimy przeglad
        na polkach i hurtowo pozbywamy sie tych ksiazek ktorych nie mamy ochoty
        zostawic. Tak samo pozbywam sie wszystkich nie trafionych prezentow, czy
        wlasnych "poronionych" zakupow (nie tylko ksiazkowych).
        • leigh4 Re: Kupowanie książek 12.01.06, 21:14
          Wreszcie mam upragnioną biblioteczkę-oddzielny pokoik, więc nie muszę
          przejmować się gdzie je "magazynować". A książki lubię mieć na wyciągnięcie
          ręki, do ulubionych wracam nawet kilkanaście razy, dla fragmentu, klimatu, czy
          przypomnienia szczególu. Ale nie "rzucam" sie już na nowości, nawet najbardziej
          polecane-najpierw staram się przeczytać wypożyczoną z biblioteki i zdecydować,
          czy chcę ją mieć w domu. Na kilku bestselerach srogo się przejechalam, więc
          kupuję tylko te, do których chciałabym jeszcze kiedyś wrócić. Dla synka książek
          nie wypożyczam, kupuję-u nas to chyba rodzinne, bo on też uwielbia sięgać do
          nich wiele razy, a po drugie nie muszę się stresować, że zagnie róg czy
          naderwie karteczkę intensywnie "czytając"(ma dwa latka). Nie kupuję według
          klucza czy systemu: jeśli coś wpadnie mi w oko, czymś urzeknie-kupuję.
          Niestety nie umiem rozstawać się z książkami, więc przeglądów nie robię-raz
          spróbowałam, ale skończyło się na wynalezieniu tylko kilku zapomnianych
          książek, które koniecznie mialam ochotę jeszcze raz przeczytać, więc pożytek
          był z tego tylko taki, że je solidnie odkurzyłam:))
    • tres_ka Re: Kupowanie książek 16.01.06, 11:50
      Kupuję te, które naprawdę warto mieć, te, do których się wraca. Jestem
      ograniczona finansowo, nie mam też za wiele miejsca w domu, bo gdybym było
      inaczej, kupowałabym więcej, zwłaszcza dla siebie ;). Z biblioteki korzystam
      dużo, pomaga mi to również w wyborze książek, które warto kupić. Ale nawet
      najlepsza biblioteka nie zastąpi faktu posiadania ukochanej książki w domu :)))
    • cubus1 Re: Kupowanie książek 18.01.06, 14:27
      Kupuje.Lubie zapach nowej ksiazki,lubie podkreslac,zalozyc zakladke.
      Kupuje raczej sprawdzone,po dokladnym opisie, recencji- to te nieznane,nowosci.
      W ciemno dla siebie kupuje ulubionych pisarzy.
      Dla dziecka kupuje raczej po wydawnictwach,potem Was pytam.Teraz jest latwiej
      bo ma juz jakos ugruntowany smak literacki, w koncu 4 latek :) Wiem czego
      unikac a co mu sie spodoba.
      Kupuje glownie przez internet, sa tego plusy i minusy.
      Najbardziej marze o ksiegarni w ktorej byloby wszystko :)
      Do Biblioteki sie zrazilam gdy chcialam zapisac swojego 3 latka i uslyszalam ze
      Biblioteka jest od 6 roku zycia bo male dziecko niszcze ksiazki (Warszawa-
      Ursynow).
      Pozdrawiam
      • abepe Re: Kupowanie książek 18.01.06, 14:45
        cubus1 napisał:


        > Do Biblioteki sie zrazilam gdy chcialam zapisac swojego 3 latka i uslyszalam ze
        >
        > Biblioteka jest od 6 roku zycia bo male dziecko niszcze ksiazki (Warszawa-
        > Ursynow).


        Ojej, a ja Grzesia zapisałam bez problemu. Tyle, że teraz muszę go pilnować,żeby
        nie ściągał foliowych okładek, które go bardzo denerwują. Ale wie, że to są
        "kojećki z bioteki".
        I, mimo,że go zapisałam, nadal co tydzień dokonujemy jakiegoś zakupu. I wtedy
        Grześ pyta -"a ta kojećka jest z...?" Na sobie trochę oszczędzam, mam dużo
        źródeł, z których mogę pożyczyć. Niestety. Nadejdzie może taki czas, że i w
        służbie zdrowia zarobi się na swoje ulubione "kojećki".
        • abepe Re: Kupowanie książek 19.01.06, 09:53
          abepe napisała:


          > Nadejdzie może taki czas, że i w
          > służbie zdrowia zarobi się na swoje ulubione "kojećki".


          Zabrzmiało jak narzekanie. Przepraszam. Nikt mnie do tej pracy nie zmusza :)
          Nie zmienia to faktu, że strrrrrasznie drogie są często, niestety, książki z
          mojej dziedziny. Na szczęście mam w pobliżu dość dobrze zaopatrzoną bibliotekę
          fachową. Robię sobie notatki. Jak zaczynam wypożyczoną książkę w całości
          przepisywać - czasem decyduję się na jej zakup. Czasem po prostu co cenniejsze
          fragmenty kseruję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka