Harry Potter VI

01.02.06, 19:38
Zrobil na was wrazenie? Bo mnie mocno znudzil przez te 700 stron. Pierwsze
tomy mialy przynajmiej opisy roznych czarodziejskich wynalazkow a teraz to juz
nic nie maja... Dyskusja o tym czy rozgranicza sie w tej ksiazce dobro i zlo
tez jest bezprzedmiotowa, bo wszystko jest schematyczne jak w czerwonym
kapturku - do bolu.
    • klaryma Re: Harry Potter VI 01.02.06, 21:45
      a mi sie bardzo podobalo. Fakt mniej tu zwrotow akcji, czy jakis fajerwerkow
      wydarzen,ale za to duzo sercowych perypetii i takich "czarodziejskich"
      drobiazgow tez troche. Podobalo mi sie i niecierpliwie czekam na Vii-ke.
      • klaryma Re: Harry Potter VI 01.02.06, 21:53
        no i jeszcze puytanie- dla dzieci to, czy nie? Bo m.zd. ten tom duzo bardziej
        sie nadaje dla np. 10-latkow niz V czy IV.
    • i2h2 Re: Harry Potter VI 01.02.06, 22:27
      Zależy, czego oczekiwałaś. Mnie na przykład zafascynowało
      przedstawienie "poznania" Voldemorta przez przyjrzenie się wszystkim
      wspomnieniom o nim.
      A w ogole podoba mi się, że w HP niewiele rzeczy czy ludzi jest określonych
      czarno- biało. Daje do myślenia czasem ;-)
      Tak więc co do schematów- nie zgodzę się.
      Warsztatowo b. dobre. Wyjątek- niezbyt hm... interesująco potraktowane
      wątki "miłosne".
      Pozdrawiam
      Iwona
      • verdana Dla tych, co przeczytali 02.02.06, 13:33
        Jak ktoś nie przeczytał - niech dalej nie czyta!
        Dla mnie ten tom jest "przejściowy" - głównym jego zadaniem jest wprowadzenie
        elementów mających doprowadzić do rozwiązania w następnym tomie.
        I jeśli moje przewidywania się spełnią, jest to zrobione nie najlepiej, bo -
        moge sie mylić - część rozwiązania już jest.
        Snape nie może być zły, bo to przeczy całej książce. Jeśli Snape jest zły, to
        Dumbledore jest głupi i naiwny, a mądry jedynie Potter - a nie sądzę by takie
        rozwiązanie było możliwe. Więc jesli Snape nie jest zły, to nie mógł zabić
        Dumbledora - ergo Dumbledore żyje.
        • i2h2 Re: Dla tych, co przeczytali 02.02.06, 16:15
          serwisy.gazeta.pl/kultura/1,69370,3134872.html
          Chodzi mi o te fragmenty, które wyleciały z amerykańskiego i naszego wydania.
          Masz rację: rozwiązanie na tacy.
          Ale mimo, że całościowo książka mi się podobała i dobrze się ją czyta, to
          jednak niektóre wątki "rozwiązujące" słabo poprowadzone. Chyba autorka się HP
          zmęczyła.
          Iwona
          • mamalilki Re: Dla tych, co przeczytali 02.02.06, 17:33
            Tak, tak, Dumbledore to ewidentnie Gandalf 2 :-)
            • mamalilki Re: Dla tych, co przeczytali 02.02.06, 21:01
              A teraz juz prosciutko do konca: Harry zrozumie,ze to nieszczescia i brak
              milosci wypaczyly Toma Riddle'a, oczywiscie wspanialomyslnie mu wybaczy,
              Dumbledore sie odnajdzie zywy, milosc rozkwitnie itd.
              Zgadzam sie, ze za duzo tych tomow i niektore pomysly (zwlaszcza z tomu IV i V)
              zupelnie nie dla dzieci. Ale po pieciu czesciach szosta jest po prostu nudna...
              Moze za malo Zgredka jak dla mnie bo to moj ulubiony bohater (Zgredek tylko raz
              grozi ze rzuci sie z najwyzszej wiezy, i ani razu nie mowi ze przytnie sobie
              palce w szufladzie :-(( i za malo nowych pomyslow (trupy plywajace w jeziorze
              jakos mnie nie rzucily na kolana). Za okrutne juz dla dzieci, za nudne dla
              doroslych, za naiwne dla starszych nastolatow. To dlaczego dalej to czytamy?
              • verdana Re: Dla tych, co przeczytali 02.02.06, 21:32
                Bo chcemy wiedziec co dalej. jesli człowiek czyta, mimoże nudne, bo nie może
                wytrzymać bez dowiedzenia się "jak się skończyło" to książka jest wystarczająco
                dobra.
                Ale ja tez uwazam, ze to najgorszy tom. Raczej zbior epizodów, niz zwarta
                całość. Pewnie konieczna, aby przejść do rozwiazania. jednak nie sądze, aby
                ktokolwiek przebaczył Voldemortovi.
          • zuzannao Re: Dla tych, co przeczytali 02.02.06, 22:22
            Mam brytyjskie wydanie Harry'ego Pottera w ręku, wydało wydawnictwo Bloomsbury, w dodatku jest
            napisane "First Edition" i jak mi Bóg miły, nie ma tam ani jednego z tych, rzekomo opuszczonych, zdań.
            Cały ten fragment brzmi identycznie jak w polskim przekładzie. Nie wiem skąd pan Orliński (zbieżność
            nazwisk przypadkowa :)) wytrzasnął tę wersję.
            Zuzanna
            • gopio1 Re: w. Orlinski 03.02.06, 08:08
              A mnie zastanawia to co napisal pan Orlinski odnosnie pochodzenia Harrrego:

              Tak jak Harry Potter urodził się w mieszanej rodzinie czarodziejsko-mugolskiej (mugolami nazywani są
              "obywatele niemagiczni") (...) Potter przyszedł na świat wskutek głębokiej miłości, która połączyła
              wybitnego czarodzieja i piękną mugolkę.

              Przeciez matka Harrego tez byla w Hogwarcie, tez byla czarownica, a wiec Harry pochodzil z rodziny
              czarodziejskiej, nie mieszanej. Troche nierzetelna ta jego recenzja.
              • klaryma Re: w. Orlinski 03.02.06, 09:14
                no jak? Matka Harrego, tak jak Hermiona była z rodziny mugolskiej, najlepszym
                dowodem tego jest jej rodzona siostra Petunia przecież.
                • gopio1 Re: w. Orlinski 03.02.06, 12:05
                  Matka Harrego owszem, byla z rodziny muglskiej, ale sama byla czarownica. Tak wiec Harry pochodzil juz
                  z rodziny czarodziejskiej, nie mieszanej. Pochodzenie zdaje mi się liczy się od rodziców, nie dziadków.
                  • verdana Re: w. Orlinski 03.02.06, 15:57
                    To wyrażnie tak, jak z ustawami norymberskimi (widzę wyraźnie nawiązanie).
                    czysta krew to czysta krew - od pokoleń, bez żadnych domieszek.
                    Jedna babcia - i juz jesteś Żydem. Albo szlamą.
                    Jako ciekawostkę można podać, ze ojca Malfoya gra na filmie aktor pochodzenia
                    żydowskiego - podobno własnie dlatego tak chętnie przyjął rolę "złego", aby
                    dzieci nauczyły się, do czego doprowadza rasizm.
                    • a_weasley Re: w. Orlinski 04.08.06, 10:23
                      verdana napisała:

                      > To wyrażnie tak, jak z ustawami norymberskimi (widzę wyraźnie nawiązanie).
                      > czysta krew to czysta krew - od pokoleń, bez żadnych domieszek.
                      > Jedna babcia - i juz jesteś Żydem. Albo szlamą.

                      Ekstra, niemniej W.O. napisał po prostu, że Lilka była mugolką.
        • baskokvet Re: Dla tych, co przeczytali 08.02.06, 08:55
          E przeczytałam wczoraj- bo wcześniej nie miałam serca mamie wyrywać..Myśle, że
          Dummbledore na prawde nie żyje, ale że Snape moze musiał to zrobić, bo nie było
          dla starego ratunku.. Że to błaganie Dumbledora było błaganiem o smierc
          właśnie. Gdyby sie okazało że Snape jest zły do szpiku kosci, to cała ta
          historia nie miałaby sensu ...
          • verdana Re: Dla tych, co przeczytali 08.02.06, 09:47
            Tez o tym myslałam - ale jak wybrnie z wytłumaczenia nie dorosłym, a młodym
            czytelnikom, że zabicie Dumbledora mogło być DOBRE? Strasznie jestem ciekawa.
            Mój 11-latek zwrócił mi uwagę, ze na ścianie pokazał się portret Dumbledora, co
            może świadczyć, że faktycznie nie żyje.
            • baskokvet Re: Dla tych, co przeczytali 08.02.06, 17:42
              pewnie jakoś wybrnie, wszak to juz książki z założenia dla młodzieży. Ale
              przecież portret dummbledora może sam to wyjaśnić. Bo przeciez te portrety mogą
              mówić i niejako życ swoim zyciem, nie. To moze Dummbledore dawac Harremu
              wskazówki nawet zza grobu. Tylko, ze Harry nie chce wracać do Hogwartu. Eh ja
              chce natychmiast kolejny tom!
        • zuzafonia Re: Dla tych, co przeczytali 09.02.06, 08:22
          Kurczę, a ja myślę, że Dumbledorre to nie Elvis Presley i nie ma już dla niego
          nadziei...
        • a_weasley Mądrzy też się mylą 04.08.06, 09:52
          verdana napisała:

          > Jeżeli Snape jest zły, to Dumbledore jest głupi i naiwny,

          Nie. Jeżeli Snape stał po złej stronie, to Dumbledore się pomylił. Zdarza się.
          Nie pierwszy raz. Bo to jest człowiek, a nie Bóg.

          > a mądry jedynie Potter -

          Nie jedynie, bo Minerwa McGonagall w rozmowie w gabinecie po śmierci
          Dumbledore'a wspomina, że miała wątpliwości i że nie ona jedna.
          Ot, po prostu. Ktoś zbyt długo ufał komuś, kto nie był tego wart. I gotów był za
          niego dać głowę. I głową za ten błąd zapłacił. Tak, jak szesnaście lat wcześniej
          James Potter.
          Niedobrze by było, gdyby autorka kazała Dumblowi wrócić. Ze świata magicznego,
          ale przecież realnego, gdzie można szybko leczyć złamania, ale śmierć jest
          śmiercią, gdzie można przeżyć rozmowę ze smokiem, ale upadek z wielopiętrowej
          wysokości zabija czarodzieja tak samo jak mugola (gdyby nawet Dumbel żył po
          zaklęciu) - znaleźlibyśmy się w grze komputerowej, gdzie można sobie dokupić
          zapasowe życike.
    • silije.amj Re: Harry Potter VI 06.02.06, 21:53
      Ale z was malkotentki ;-) Same napiszcie swoje wersje. Ja tam przyjmuję wersję
      mateczki Rowling i ostatnie o czym pomyślałam czytając dzisiaj właśnie 6 tom, to
      była nuda. Trupy w wodzie mnie faktycznie nie zachwyciły, ale bawiłam się
      dobrze, zaskoczyła mnie (a to lubię) m.in. scena z płaczącym Draco, avada w
      wykonaniu Snape. Oczywiście mam wielki niedosyt, chciałam m.in. więcej Nevilla,
      ale cieszę się że przed nami jeszcze 7 tom :-)))
      • silije.amj Re: Harry Potter VI 06.02.06, 22:04
        I jeszcze coś: dlaczego to czytam, mimo że jestem starsza o ponad 10 lat od
        głównego bohatera i może mi nie wypada ;-) Nie tylko dlatego, że muszę wiedzieć,
        co dalej. Ja przywiązałam się do tych bohaterów, przyjemnie mi w ich
        towarzystwie, lubię ich dynamiczność - to że np. osobiście nie przepadam za
        tępym Hagridem, oznacza, że autorce udało się ich ożywić.
        • zuzafonia Re: Harry Potter VI 09.02.06, 08:19
          Możesz czytać -ja jestem od Harry'ego starsza dwukrotnie, co nie przeszkadza mi
          przeżywać jego smutnych przygód.Ale przyznam się Wam, ze po śmierci Dumbledorra
          wpadłam w straszną dolinę - nagromadziło mi się dużo różnych kłopotów, i
          jeszcze ten Albus...smutno mi.Podobnie jak Wy mam nadzieję, że Rowling zaskoczy
          nas z tym Snapem w siódemce - liczyłam na to pod koniec Księcia, lecz skoro
          nie, to mam nadzieję, że w siódemce znajdziemy wytłumaczenie dla olbrzymiej
          ufności, jaką pokładał Dyrektor w Snapku. Trupy w wodzie trochę jak we Władcy
          Pierścieni na bagnach...Moje spostrzeżenie: czy pamiętacie taką ruską bajkę o
          Kościeju Nieśmiertelnym??? Jego życie ukryte było w jajku, które znajdowało się
          w dzikiej kaczce, ta zaś gdzieś tam na jeziorku w głębi góry, itd.. Wystarczyło
          pokonać te wszystkie przeszkody, dopaść kaczkę, wycisnąć z niej jajo, stłuc je
          i złamać znajdującą się wewnątrz igłę. Kościej pokonany. Jak myślicie, czy
          horkruksy są owocem zaawansowanego czytelnictwa HR?
          Ale lubię ją, a inspiracje dobrze wykorzystane są mile widziane...
          czy słyszałyście plotkę, ze Harry ma na koniec zginąć??? Ja nie chcę!!!
      • a_weasley Zrób to sam 04.08.06, 09:46
        silije.amj napisała:

        > Ale z was malkotentki ;-) Same napiszcie swoje wersje.

        A to dosyć popularna rozrywka, zapraszam choćby tu:
        twoj.net/index.php?act=SF&f=58&st=
        Przy czym - akurat na tym forum może mniej, ale na innych bardzo często - w
        sieci szaleją tzw. snaperki, za wszelką cenę przedstawiające Snape'a jako
        dobrego, miłego i kochanego.
        • silije.amj Re: Zrób to sam 05.08.06, 22:33
          A ja wolę wersje na www.mirriel.ota.pl :-)
          • a_weasley Re: Zrób to sam 06.08.06, 20:01
            Zacne forum. Powstało jako zastępcza lokalizacja forum z TwójNetu w czasie
            Wielkiego Padu, czyli długotrwałej awarii serwera zimą 2003/04, a potem zaczęło
            żyć własnym życiem.
            Część utworów zresztą jest i tu, i tu (m.in. moja tfurczość).
          • a_weasley Mirriel - ostrzeżenie 07.08.06, 09:22
            Taki cynk dostałem ostatnio od moderatorki Mirriel:

            POD ŻADNYM POZOREM NIE NALEŻY OTWIERAĆ FORUM MIRRIEL! FORUM ZOSTAŁO ZHACKOWANE I
            DIABLI WIEDZĄ, JAKIE WIRUSY TAM TERAZ MOGĄ SIEDZIEĆ!!!
            • a_weasley Odwołuję alarm n/t 27.08.06, 13:50
    • mamalilki Re: Harry Potter VI 09.02.06, 21:50
      Harry nie zginie, bo mysle Ze autorka juz wie, ze spokojnie dozyje do emertury,
      a nawet jej dzieci i wnuki, o ile jeszcze kilka czesci popelni. Ja juz slyszalam
      ze siodmy tom nie bedzie ostatni...
    • nchyb Re: Harry Potter VI 03.03.06, 14:13
      Nie znudził mnie, przeczytałam niemal jednym tchem!

      Podobnie jak Iwonę, fascynowało mnie stopniowe poznawanie Sami wiecie kogio
      poprzez wspomnienia innych.
      I ciągle wierzę, że jednak mimo całej niechęci Snapea do Harrego i jego
      rodziny, śmierć Dumbledora wynikała z wczesniejszych ustaleń tegoż profesora ze
      Snapem.
      Przecież chyba żadna z Was nei wierzy, że Dumbledore by błagał Snape o litość
      itp itd...

      Co do watków romansowych itd których niepotrzebmość wynoszono na forum
      książkowym - uważam je za jak najbardziej potrzebne. Przecież to proza życia (a
      może jednak poezja?). Nastoloatkom hormony buzują, jakby się taki Harry i
      reszta za dziewczynami nie oglądali, albo jakby te dziewczyny tylko o nauce
      myślałyby, uznałabym, że nawet jak na świat czarodzijów - pozbawione byłoby to
      realizmu!
      Howgh!
      • verdana Re: Harry Potter VI 27.08.06, 13:55
        Mnie tez nie znudziło. I tez jestem pewna, ze Snape jest OK - inaczej podwaza
        to całą wartość książki, Dumbledore okazuje się idiotą, złych można rozpoznać
        na pierwszy rzut oka, bo sa niesympatyczni itd. Wartość książki spadlaby na leb
        na szyję.
        • andaba Re: Harry Potter IV część 18.01.07, 20:08
          Nadaje się dla 10-latka? Słyszałam, że każda kolejna część jest o starszym bohaterze, więc i dla starszych dzieci. Syn przeczytał pierwsze trzy części i dopomina się o kolejne... Nie wiem, czy nie będą za poważne lub niezrozumiałe?
          • i2h2 Re: Harry Potter IV część 18.01.07, 20:30
            Mój, obecnie czwartoklasista, przeczytał wszystkie (ja czytałam pierwsza),
            traumy nie zauważyłam. Pytań szczególnie dużo też nie było, więc chyba
            zrozumiał ;-)
            • andaba Re: Harry Potter IV część 18.01.07, 20:59
              i2h2 napisała:

              Mój, obecnie czwartoklasista, przeczytał wszystkie (ja czytałam pierwsza),

              No właśnie, gdybym przeczytała, nie zadawałabym głupich pytań, ale ja się zmusić nie mogę, nie trawię żadnej formy fantastyki. Jedynym wyjątkiem jest "Godzina pąsowej róży" :)
              Dzięki za odpowiedź.
              • verdana Re: Harry Potter IV część 18.01.07, 21:05
                mój tez czytał, chyba nawet był nieco młodszy. Jak najbardziej może przeczytac,
                skoro przebrnął przez trzy pierwsze.
                Dopiero przy szóstej moze bym się zawahała, ale trudno dziecku zabronić
                czytania ciągu dalszego. Już chyba lepiej, zeby się zmartwił czy trochę
                wystraszył.
Pełna wersja