mma_ramotswe
28.02.08, 21:24
Na wywiadówce u mojej córki (gimnazjum) rodzice wnieśli skargę na
polonistkę. Otóż - nie do wiary - każe ona uczniom czytać lektury!
Skandal. A w innych szkołach mogą czytać same streszczenia. Albo
tylko niektóre rozdziały. Nawet CAŁEGO "Małego Księcia" muszą czytać.
Taaa...
A jakie Wy macie spostrzeżenia odnośnie lektur? Lubiliście? A Wasze
dzieci lubią? Ja uwielbiam czytać, ale lektury według mnie w
większości było neistrawne. Dobrze wspominam "Jacka, Wacka i
Pankracka", "Witię Malejewa" (w szkole i doma:) ), "Ludzi
bezdomnych" i nie wiele innych.