i2h2 23.09.08, 14:38 Czy tylko ja dostaję szału na widok takiego określenia? W 9 na 10 przypadków mam wrażenie, że komuś zabrakło pomysłu na ciekawy opis i tak pojechał po modzie na nauczanie od najmłodszych lat. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
alistar1 Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 23.09.08, 14:44 To bardzo "bezpieczne" określenie, ale w gruncie rzeczy może się pod nim kryć wszystko i nic. Odpowiedz Link
zuzannao Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 23.09.08, 15:46 Najbardziej mi się podoba określenie mata edukacyjna, które oznacza dywanik z przytroczonymi doń zabaweczkami, na którym kładzie się niemowlaka, żeby go od najmłodszych lat wyedukować... Odpowiedz Link
abepe Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 25.09.08, 11:56 A ja najbardziej lubię wynalazek pewnej firmy o nazwie klocki sensoryczne (bo inne są takie niewyczuwalne:)) Odpowiedz Link
mama_kotula Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 25.09.08, 14:05 abepe napisała: > A ja najbardziej lubię wynalazek pewnej firmy o nazwie klocki > sensoryczne (bo inne są takie niewyczuwalne:)) Ha. Bo spora liczba potencjalnych nabywców musi sprawdzić w wiki co oznacza słowo "sensoryczny". Samo słowo robi wrażenie profesjonalizmu, bo to przecież taki mądry, rzadko spotykany i skomplikowany wyraz, zatem zabawka na pewno będzie również mądra i profesjonalna. Podobnie ze słowem "interaktywny". Też robi wrażenie, bo to mądre słowo jest i rzadko używane w potocznej mowie. Ostatnio na forum jedna pani poddawała w wątpliwość istnienie użytych przez inną panią terminów "mikcja" i "defekacja", bo nigdy się z nimi nie spotkała. Podejrzewam, że podobnie ludzie mają z "sensoryczny" na przykład. A co do "edukacyjnego" - cóż, pranie mózgu i parcie na edukację od niemowlaka (cokolwiek ta "edukacja" miałaby oznaczać) robi swoje - doskonały chwyt marketingowy. Jak coś jest z nazwy "edukacyjne" to automatycznie znaczy, że lepiej wpłynie na moją słodką dzidzię niż coś, co nie jest "edukacyjne". Zauważcie, że duża liczba osób zakłada, że książki czyta się nie dla rozrywki, ale wyłącznie po to, aby czegoś się dowiedzieć (czyli aby się wyedukować). Jakby książka miała adnotację "wspaniała rozrywka dla przedszkolaka", opędzaliby się od niej kijem. Odpowiedz Link
zuzannao Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 25.09.08, 16:09 He, he, wiadomo, że ta cała mikcja to fikcja:) Odpowiedz Link
i2h2 Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 25.09.08, 16:24 Myślisz, że my tak całe życie? W błogiej nieświadomości?! ;-) Odpowiedz Link
i2h2 Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 01.10.08, 09:16 mama_kotula napisała: > Jakby książka miała adnotację "wspaniała rozrywka dla >przedszkolaka", opędzaliby się od niej kijem. Ja to chyba sobie w sygnaturkę wmontuję ;-) Odpowiedz Link
mama_kotula Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 06.10.08, 00:13 i2h2 napisała: > mama_kotula napisała: > > Jakby książka miała adnotację "wspaniała rozrywka dla > >przedszkolaka", opędzaliby się od niej kijem. > > Ja to chyba sobie w sygnaturkę wmontuję ;-) A proszę bardzo, czuję się zaszczycona :) Odpowiedz Link
anchen Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 01.10.08, 10:02 Ta nazwa akurat jest jeszcze dodatkowo wredna, bo myląca - kojarzy się z jakimś cudem do rehabilitacji metodą integracji sensorycznej. Acz my akurat łapki z upodobaniem rehabilitujemy przy pomocy ciasta drożdżowego, makaronów, zacierek, małdrzyków oraz pyz (tylko sprzątania więcej niż po klockach). Odpowiedz Link
abepe Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 01.10.08, 10:32 anchen napisała: > Ta nazwa akurat jest jeszcze dodatkowo wredna, bo myląca - kojarzy się z jakimś > cudem do rehabilitacji metodą integracji sensorycznej. Acz my akurat łapki z > upodobaniem rehabilitujemy przy pomocy ciasta drożdżowego, makaronów, zacierek, > małdrzyków oraz pyz (tylko sprzątania więcej niż po klockach). Cuda do rehabilitacji metodą integracji sensorycznej według najlepszych to własnie makarony, ciasto i kisiel:)) Odpowiedz Link
mama_kotula Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 05.10.08, 23:40 abepe napisała: >Cuda do rehabilitacji metodą integracji sensorycznej według >najlepszych to własnie makarony, ciasto i kisiel:)) Uhm. Ale powiedz to mojemu aspiemu który powinien, ale za Chiny Ludowe nie zamierza być tak rehabilitowany. I jego aspergerycznej mamusi która musi się baaardzo przemóc, aby dotknąć surowego ciasta (a nie daj Boże surowego mięsa - jak widzę, kiedy moja mama ręką (!!!!) wyrabia mięsko na mielone kotlety, to robi mi się dziwnie w środku) ;) Wszystko robię łyżką, łyżkę myję co chwilę, kotlety panieruję za pomocą nabijania ich na widelec, aby przypadkiem ich nie dotknąć. Ktoś wyżej napisał o cieście drożdżowym do rehabilitacji w zaburzeniach SI? Apage satanas. Toż to żyje. Chyba jednak wolę klocki ;) Ups. Offtopic mi się zrobił. A poza tym cały czas zapominam, że tu nie można tak ładnie cytatu w ramce wyodrębnić, bo BBcode nie działa :/ Odpowiedz Link
abepe Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 05.10.08, 23:47 Kotulo-nie będę Ci diagnozy zburzeń stawiać przez internet. Ale można dla Was zastosować inny rodzaj terapii nadwrażliwości dotykowej - raczkowanie po "dywanikach" o różnych fakturach:))Zabawy w błocku też odpadają, jak rozumiem?:)) Jakbyś chciała kilka pomysłów - chętnie zaprivuję:)) Ach, jaką mamy w pracy ładną salę do terapii SI (świeżopowrócona w wychowawczego z wielką przyjemnością tam wskakuję:)) Nie przejmuj się - ja tam dostaję gęsiej skórki na widok jakiegokolwiek sztucznego włókna w ubraniu:))A rajstopki noszę głównie bawełniane, takie w których wypychają się kolana:)) Odpowiedz Link
mama_kotula Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 05.10.08, 23:55 Diagnozę już mamy, a nawet dwie :). Rehabilitujemy się wspólnie i ochoczo. Metodami jak opisałaś - takimi które nie wymagają taplania się w żadnych brejach :) Ps. Ja dostaję gęsiej skórki, kiedy mam załozyć ubranie z jakimkolwiek rękawem, czasem to normalnie fizyczny ból na ramionach. Za to bez czegoś na głowie z domu nie wyjdę, nieważne zima czy lato. W domu też mi się zdarza w czapce pomykać ;-) Odpowiedz Link
abepe Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 05.10.08, 23:58 ŁUuuuuuuuuuuu, jacy fajni zaburzeńcy:))) Odpowiedz Link
mama_kotula Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 06.10.08, 00:04 abepe napisała: > ŁUuuuuuuuuuuu, jacy fajni zaburzeńcy:))) :) PS. Pokażę ten post mojej mamie, która na widok moich kapelutków i czapeczek sztuk 30 kilka zawsze wspomina praktyki na oddziale psychiatrycznym ;). Odpowiedz Link
vidy Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 06.10.08, 23:08 To moze mnie zaprivujesz jak zmienic moja mala. Moja coreczka od malenkosci nie dotyka reka jedzenia. Chleb, ciasteczka tak, ale zadne warzywo czy owoc. Musi byc podany w malenkich czastkach na lyzeczce czy widelcu. Ile mnie kosztowalo, aby lubila ciastoline i malowanie, i uwielbia zabawe, patrzac z niesmakiem na brudne rece. Odpowiedz Link
megibatorowicz Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 06.10.08, 23:51 Ja wiem że te "edukacyjne" zabawki są niekiedy przesadzone. Dla mnie też wiele z nich posiada zbyt wiele bajerów, ale są i takie które są świetne po prostu i kropka :) A poza tym dla mnie osobiście (znaczy dla dzieci) idealne są wszelkie zabawki drewniane. Uwielbiam ciuchcie, wagoniki, zwykle klocki drewniane, samochodziki.... może sentyment z dzieciństwa :) Odpowiedz Link
abepe Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 07.10.08, 22:20 Megi - drewniane tak!! Grodzka jest moją ulubioną zakupową ulicą w Krakowie, bo po wizycie w Centrum Taniej Książki wpadam do Bajo:)) Tyle, że moje dziecko jest miłośnikiem rzutów w dal i drewniane zabawki w jego łapkach, hmmmmmmmm Więc drewniane zabawki stoją tak samo wysoko jak delikatne i cenne książki:) Odpowiedz Link
megibatorowicz Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 07.10.08, 23:27 Ja już nie mogę się doczekać kiedy będę mogla mojemu szkrabowi kupować te drewniane cudka! na razie jedynie prezentuje bratankom... siostrzeńcom... :) ale dla mojego juz też mam ciuchcie :) Abepe,a ile ma twoje dziecko? Odpowiedz Link
abepe Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 08.10.08, 00:13 Jedno pięć, drugie (to rzucające) 1,5 roku. Ale rzucać w dal zaczął jak tylko usiadł. Ostatnio usiłował trafić do tarczy lotkami, które starszy dostał na urodziny. W kogo on to rzucał na krakowskim forumowym spotkaniu? W Lunę?;) A takie mu superanckie drewniane kulki z dzwoneczkiem kupiłam:(( Zabawa nimi tylko pod nadzorem! Odpowiedz Link
beataj02 Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 10.10.08, 12:28 Zabawki drewniane - super, zwłaszcza w wersji kombinowanej typu puzzle albo klocki, młodszy ma prawie 5 lat i do dziś coś z nich ciągle buduje. A klocki FP właściwie były na chwilkę, gdy służyły za tor przeszkód dla samochodu terenowego ;-) Za to z tym nie/dotykaniem różnych rzeczy to coś jest - ja nie trawię gąbki, takiej typowej, jak ta do uszczelniania okien. To jest po prostu nie do pokonania, obrzydlistwo, brrr. Elastyczne rzeczy też usuwam z otoczenia, najlepiej szczypcami; bluza z takimi ściągaczami przyprawiła mnie kiedyś o atak histerii ;-). Za to moi synowie oraz mój tata mają awersję na piasek między palcami, choć wszyscy kochają ogrodnictwo. To dopiero jest wyzwanie, podobnie jak piaskownica :DDD Odpowiedz Link
abepe Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 10.10.08, 23:12 beataj02 napisała: > Zabawki drewniane - super, zwłaszcza w wersji kombinowanej typu puzzle albo > klocki, młodszy ma prawie 5 lat i do dziś coś z nich ciągle buduje. A klocki FP > właściwie były na chwilkę, gdy służyły za tor przeszkód dla samochodu terenoweg > o ;-) > > Za to z tym nie/dotykaniem różnych rzeczy to coś jest - ja nie trawię gąbki, > takiej typowej, jak ta do uszczelniania okien. To jest po prostu nie do > pokonania, obrzydlistwo, brrr. Elastyczne rzeczy też usuwam z otoczenia, > najlepiej szczypcami; bluza z takimi ściągaczami przyprawiła mnie kiedyś o atak > histerii ;-). Czy ktoś twierdził, że wszyscy jesteśmy zupełnie zdrowi?;) Wystarczy postudiować różne okołomedyczne czy okołopedagogiczne kierunki, żeby postawić sobie kilka diagnoz;) Za to moi synowie oraz mój tata mają awersję na piasek między > palcami, choć wszyscy kochają ogrodnictwo. To dopiero jest wyzwanie, podobnie > jak piaskownica :DDD Najlepsza droga do autoterapii:)) Odpowiedz Link
abepe Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 07.10.08, 22:15 Ok, Vidy, jak się zbiorę skrobnę na gazetowego, odbierasz? Odpowiedz Link
alistar1 Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 25.09.08, 12:42 Lubię też określenie "zabawka interaktywna"- tak jakby inne tej funkcji były pozbawione;-) Odpowiedz Link
z_agatka Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 01.10.08, 09:31 A ja zabawkami edukacyjnymi i interaktywnymi nazywałam plastikowe zakrętki, pudełka po jogurtach i tym podobne dobra, którymi się dzieci lubiły bawić, mając około roku... Za to porządnej multimedialnej grająco-świecącej zabawki im wyrodnie nie kupiłam nigdy. Odpowiedz Link
alistar1 Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 01.10.08, 09:34 Ha, nie od dziś wiadomo, że dzieci najlepiej bawi nie tyle zabawka, ile pudełko i sznurek, w które ją zapakowano:-) Odpowiedz Link
i2h2 Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 01.10.08, 10:36 A wiecie, że u mnie upodobanie mojego dziecka do kolorowych nakrętek słoików przeszło na mnie? Jak robię jakiś dżemik czy inne grzybki, to MUSI być śliczna, kolorowa zakrętka. Najlepiej jeszcze z odpowiednim motywem. Jeszcze krok, a zacznę je malować ;-) Odpowiedz Link
megibatorowicz Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 01.10.08, 10:44 Bo tak naprawde to wszystko dla dziecka jest edukacyjne... chociaż powiem szczerze, że jako młoda mama dawałam się nabierać na te słówka "interaktywna,edukacyjna, stymulująca rozwój" - tak jakoś ciekawośc co ta zabawka może dobrego zrobic dla mojego synka..... A teraz widzę że z zabawki edukacyjnej najbardziej edukacyjna dla Gabriela jest metka :) taaaaki super ciekawy kawałeczek materiału który można złapać, wygiąć, włożyć do buzi.... :) Odpowiedz Link
i2h2 Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 01.10.08, 10:54 Ja bym nawet poszła o krok dalej - najbardziej edukacyjne są zwykłe przedmioty codziennego użytku. Bo np. co można zrobić z pięknym sorterem kształtów? Poza oczywiście nasypaniem tam płatków kukurydzianych? ;-) A taka drewniana łyżka może mieszać, może być głową lalki, mieczem i wszystkim, czego sobie dziecko zażyczy. Tak samo jakaś pokrywka. Chociaż w przesadę w żadną stronę nie należy popadać. Odpowiedz Link
megibatorowicz Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 04.10.08, 11:09 No właśnie...ta przesada. Nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Wymyślam różne zabawki z rzeczy codziennego użytku, ale niektóre "edukacyjne" zabawki są naprawdę bombowe. Szczególnie przypadły mi do gustu Fisher Price (chyba tak to się pisze), melodyjki, piosenki są delikatne i mądre przede wszystkim, bo w niektórych zabawkach te piszczałki, dzwoneczki i krzykliwe dźwięki doprowadzają mnie prawie do agresji :) Odpowiedz Link
zawsze_wolna_nilka Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 04.10.08, 11:26 Ja nie dostaję szału- ale to skrzywienie pozawodowe, z czasów, kiedy sama musiałam kompletować swój warsztat pracy;-) Nazwa "edukacyjna" lub "sensoryczna" miały dużą wartość dla wyłowienia z natłoku pierwszych kapitalistycznych bubli zabawek rozwijających więcej niż dwie funkcje. Nazwa to dla mnie sygnał- klocki w skrócie nazwane "sensorycznymi" są dla niemowlęcia (lub niepełnosprawnego) bardziej rozwijające niż zwykłe klocki. Na "sensoryczne", "edukacyjne" itp określenia- nastawiam radośnie uszu i ostrzę wzrok:-D Oczywiście dostrzegam też nadużycia w stosowaniu tych określeń. Odpowiedz Link
abepe Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 05.10.08, 17:52 A ja nie widzę, w czym "sensoryczne klocki" firmy FP są bardziej sensoryczne od innych. Że mają w środku zabaweczkę? Jaki dodatkowo zmysł pobudzają? Nilko - sama wiesz, że każda zabawka może rozwijać nieskończoną ilość funkcji. Im prostsza tym więcej. Zabawki edukacyjne najczęściej służą jednemu rodzajowi zabawy, zastosowanie zabawek "nieedukacyjnych" jest o wiele szersze. Odpowiedz Link
megibatorowicz Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 05.10.08, 23:02 Zgadzam się, że każda zabawka rozwija... ale nie ujmujmy tym "edukacyjnym". Są świetne. Odpowiedz Link
abepe Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 05.10.08, 23:19 megibatorowicz napisała: > Zgadzam się, że każda zabawka rozwija... ale nie ujmujmy tym "edukacyjnym". Są > świetne. Są różne, ale na pewno przereklamowane. Odpowiedz Link
tattarak Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 05.10.08, 23:23 > A ja nie widzę, w czym "sensoryczne klocki" firmy FP są bardziej > sensoryczne od innych. Że mają w środku zabaweczkę? Jaki dodatkowo > zmysł pobudzają? Moje dziecko kiedyś dostało histerii w sklepie przy klockach sensorycznych FP. Chciało wydłubać zabaweczkę ze środka. Do tej pory omijam te klocki szerokim łukiem. Kiedyś chciałam kupić na prezent sorter. Zwykłe wiadro z czterema różnymi otworami i kilka klocków w spokojnych kolorach. Nigdzie nie było. Wszystkie sortery ruszały się, grały lub świeciły, bo przecież im więcej zmysłów edukują jednocześnie, tym lepiej. Obłęd! Odpowiedz Link
abepe Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 05.10.08, 23:31 Chi, chi, sortery mamy 3 (wszystkie z prezentów:)) One to faktycznie są wielozadaniowe - kula się toczy, klocuszki z jednego grzechoczą i służą jako instrument perkusyjny, inny ma kształty, które można wykorzystać jako foremki i klucze, więc młodszy manipuluje przy zamkach, wieczko ostatniego to skorupa żółwia i służy jako miseczka:)) Bo sorter jako sorter rozpykał już bardzo dawno temu:) Najmniej podobał mi się zawsze najbardziej reklamowany jako edukacyjny gadający sorter garnuszek (dziecko znajomych potraktowało go jak nocnik, też dobra funkcja:). Odpowiedz Link
agisek Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 06.10.08, 09:46 Ja też szukałam zwykłego wiaderka i ostatecznie znalazłam coś takiego: www.allegro.pl/item446681307_fisher_price_pierwsze_klocki_malucha_sorter_ssvip.html W porównaniu do zabawek tego typu proponowanych przez hurtownię dziecięcą w moim mieście - cudo! Odpowiedz Link
agisek Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 06.10.08, 09:47 Ja wczoraj zrobiłam wielgaśne oczy, gdy znalazłam w hurtowni takie paskudztwo: www.allegro.pl/item450061934_gasiennica_gawedziarka_fisher_price.html z zapewnieniem, że rozwija to to zamiłowanie do czytania! Odpowiedz Link
mama_kotula Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 05.10.08, 23:43 Abepe napisała: >A ja nie widzę, w czym "sensoryczne klocki" firmy FP są bardziej >sensoryczne od innych. Że mają w środku zabaweczkę? Jaki dodatkowo >zmysł pobudzają? Pobudzają zmysł wścieklizny pt. "Jak się u diabła wyjmuje to auto ze środka???" ;) Odpowiedz Link
abepe Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 05.10.08, 23:49 mama_kotula napisała: > Abepe napisała: > >A ja nie widzę, w czym "sensoryczne klocki" firmy FP są bardziej > >sensoryczne od innych. Że mają w środku zabaweczkę? Jaki dodatkowo > >zmysł pobudzają? > > > Pobudzają zmysł wścieklizny pt. "Jak się u diabła wyjmuje to auto ze środka???" > ;) > > > Tu by się Mirek i Marek Rodariego z młotkami zabawili:)) Odpowiedz Link
mikoa Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 06.10.08, 03:00 Była na rynku bardziej pomysłowa wersja tych klocków, kupiłam ją 4 lata temu.Z sześciu klocków jeden miał w sobie dzwoneczek, inny wzór chyba szachownicy, w którym zmieniały się kolory, gdy dziecko nacisnęło górę klocka.Były też takie klocki z tej serii, z których wystawały np. skrawki materiału do dotykania.Niestety wszystkie one stały się szybko trudno dostępne, bo firma postawiła na klocki ze wspomnianymi przez Was zabaweczkami(chyba tylko do oglądania) w środku-serie z pojazdami, zwierzątkami, symbolami różnych dyscyplin sportowych. A sorter-zwykłe wiaderko z otworami(takie "niezbajerowane" jeszcze) marki FP dostałam w spadku od dalszych krewnych, mających już kilkunastoletnie dzieci.O jakie fajne, bo proste wiaderko z kształtami, pomyślałam wtedy sobie, no i znalazłam na nim wytłoczony rok produkcji....:1977. Co za dobry rocznik:) i co za wspaniałe, zwielokrotnione wykorzystanie dobrej zabawki. Odpowiedz Link
mama_kotula Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 06.10.08, 10:06 >Była na rynku bardziej pomysłowa wersja tych klocków, kupiłam ją 4 >lata temu.Z sześciu klocków jeden miał w sobie dzwoneczek, inny wzór >chyba szachownicy, w którym zmieniały się kolory, gdy dziecko >nacisnęło górę klocka. Najlepszy był ten przezroczysty z dziurkowaną "podłogą" pośrodku, przez którą przelatywały maleńkie metalowe kuleczki. Niewypałem był taki do "pstrykania" - dopiero czterolatek sobie z nim radził :P Te z wystającymi metkami też były świetne. A reszta jak piszesz. Do oglądania. Chociaż my się nimi bawiliśmy jak młode miały już 4 i 5 lat, w domino (dokładanie kolorami wg ramek) ;) Odpowiedz Link
anchen Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 06.10.08, 09:10 Właśnie wczoraj wyrzekałam przed mężem, że nasze przedszkole z upodobaniem kolekcjonuje takie jednofunkcyjne zabawki. Szczególnie ubodła mnie kuchenka z plastiku wielkości mojego dwulatka. A mąż na to z rozrzewnieniem, że jego siostra miała taką, wprawdzie metalową, bo wieki temu - ale jakże pięknie się ją zdobywało żołnierzykami! Bo ona, imaginujcie sobie, była wzgórzem, najlepiej umocnioną pozycją w całym pokoju :) Myślę, że na szczęście dzieci potrafią sobie te funkcje cudownie mnożyć, jeśli tylko się ich tego nie oduczy. Odpowiedz Link
mama_kotula Najnowszy "kwiatek" z Biedronki 06.11.08, 09:10 Otóż kwiatek ten nazywa się: INTERAKTYWNE CENTRUM NAUKI Kto wie, o czym mowa?? Taak. Zgadliście. To przecież oczywiste, że chodzi o dwustronną tablicę suchościeralną ;) Odpowiedz Link
i2h2 Re: Najnowszy "kwiatek" z Biedronki 06.11.08, 09:15 Temu, kto by zgadł, to ja chyba nagrodę ufunduję. Oraz zostanie wpisana do Mensy taka osoba, bez testów ;-P Odpowiedz Link
agisek Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 07.11.08, 11:46 He, a dziś natknęłam się na CENTRUM FANTAZJI: merlin.pl/Centrum-fantazji_Tolo/browse/product/206,349174.html Odpowiedz Link
i2h2 Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 07.11.08, 13:54 Urocze :-/ Może zróbmy konkurs na nazwę najmniej adekwatną , za to najbardziej "poetycką". Odpowiedz Link
abepe Re: Książka/bajka/gra edukacyjna 17.11.08, 11:57 O serii Baby Einstein już było? merlin.pl/Baby-Einstein/browse/search/206.html?offer=O&firm=Baby+Einstein Odpowiedz Link