Dodaj do ulubionych

filmy o Harrym

02.06.05, 20:26
Jestem fanką Harrego Pottera i ciekawi mnie zdanie innych na temat filmów o
Harrym Potterze. Osobiscie uwazam dwie pierwsze części za beznadziejne.
Najbardziej podobała mi sie trzecia chociaż uważam że aktor który zagrał
Syriusza był źle dobrany a wilkołam wyglądał jak wyleniała małpa...:P Z
chęcią porozmawiałabym z innymi fanami Harrego i jego przyjaciół.
GG - 8020864
Obserwuj wątek
    • absurdello Ogólnie mogę stwierdzić, ze osoba, która pisała 02.12.05, 17:08
      scenariusz na podstawie powieści nie czuła jej atmosfery. W ramach koniecznych
      skrótów zniszczyła precyzyjną konstrukcję akcji usuwając nie to co należało i
      nieudolnie łatając dziury dorobiła potknięcia i bezsensy niezgodne z
      wymyslonymi przez autorkę zasadami rządzącymi światem czarodziejów. Pousuwano
      różne smaczki tworzące atmosferę, ot chociażby w pierwszym tomie była lista
      przyborów szkolnych - smaczek - w filmie Harry idzie z Hagridem ale nie czyta
      listy (przynajmniej co ciekawszych fragmentów) chociaż jest na to czas ekranowy.
      W innym miejscu filmu Hermiona reperuje magicznie okulary Harryego (ul.
      Pokątna) łamiąc zasadę nieużywania magii przez uczniów poza szkołą (w powieści
      reperacji dokonuje ojciec Rona). Wycięto scenę z Malfoyem w sklepie u Borgina
      (chociaż sam Harry tam jest). W odcinku z komnatą tajemnic, Harry mówi sowie,
      że nie może jej wypuścić, bo nie może używać magi poza szkołą a na ekranie
      widać klucz w kłódce ... Poprzestawiane są niektóre kwestie pomiędzy
      postaciami, są przeskoki akcji ekranowej, braki wcześniejszych scen
      wyjaśniających póżniejsze takie a nie inne zachowanie postaci.
      Producenci tłumaczą pominięcia ograniczonym czasem filmu ale część
      niedociągnięć z filmu robi wrażenie, że scenarzysta Kloves nie przyłożył się do
      pracy i nie dopieścił szczegółów (zresztą nie był on zbytnio pracowity przed HP
      stworzył scenariusze do 4 filmów na przestrzeni 16 lat (1984 do 2000)). No i
      jeszcze ci reżyserzy, którzy przyznawali się, że nie czytali HP (jak można
      poprawnie oddać na filmie taką złożoną w szczegółach historię nie przeczytawszy
      jej chociażby dla złapania klimatu ?) ...
      Zmarnowano dobry kawałek materiału ...
      • eeela Re: Ogólnie mogę stwierdzić, ze osoba, która pisa 09.12.05, 18:02
        Filmy sa pomyslane na zysk, nie na jakosc. Ot, takie sobie bajeczki, przyjemne
        do ogladania, ale nijak sie maja do charakteru i jakosci ksiazki. Seria
        ksiazkowa wejdzie, moim zdaniem, do kanonu literatury dziecieco-mlodziezowej;
        filmy przemina jak kwiecie po lecie ;-P Jedyna ich istotna zaleta (tych filmow,
        znaczy sie), jest niezla obsada aktorska glownych postaci. Ale przedmowca mial
        racje, ogolnie rzecz biorac jest to zmarnowanie swietnego materialu i talentu
        aktorow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka