kasztannova
14.05.07, 17:04
Witam.
Myśl ta chodzi mi po głowie od dawna - był taki motyw że skarzat /jakżeż mu
było? ten co służył Malfoyom - chyba wiecie o kim myślę?/ więc on mówi coś
takiego, że od czasu kiedy w dziecinstwie Harry pokonał Voldiego zmieniły się
warunki skrzatów /czy jak je tam/ - przestały być tak źle traktowane.
Czemu?
Musi być jakiś powód - no powinien, gdyby myśleć logicznie.
Jakiś skrzat musiał się czymś wykazać w tej sprawie... tak mi się wydaje.
Pomijam już kwestię, że jest to duża, niewykorzystana siła i mogą się jeszcze
przydać i to bardzo.