Dodaj do ulubionych

drgawki goraczkowe

22.02.05, 19:30
W ubiegla niedziele przezylismy prawdziwy szok - Hubert(5 i pol lat) mial
drgawki goraczkowe. Rano byl jeszcze zdrowy, mial apetyt, bawil sie, lobuzowal
z bratem. Pozniej poczul sie zmeczony, poszedl spac, troche goraczkowal.
Zagladalam co chwile do jego pokoju, az zastalam widok...Hubert rzucal sie na
lozku, nie mogl oddychac, caly byl sztywny, nie moglismy otworzyc mu
buzi...Potem stracil przytomnosc, zrobil sie wiotki, trwalo to jakies 10
minut w ciagu ktorych "wracal" i "odlatywal" od nas. Oczywiscie bylo
pogotowie, czekamy na EEG...
To byl drugi taki incydent (pierwszy raz trzy lata temu), ogolnie to czesto
miewal b.wysoka goraczke ale bez drgawek.
Hubert ma ciezki wywiad okoloporodowy - urodzil sie z niedotlenieniem, wylewem.
Moze ktos z Was mial podobny "incydent"? Obawiamy sie padaczki.

Pozdrawiam
Renata, Huber 06.99 i Max 03.03
Obserwuj wątek
    • zzz12 Re: drgawki goraczkowe 22.02.05, 20:39
      u mojej corki (po urazie okoloporodowym, z opoznionym rozwojem i po zapaleniu
      opon mozgowo-rdzeniowych) tez kilkakrotnie wystapily drgawki goraczkowe,
      obecnie mala choruje na padaczke (stopniowo kolejne zapisy EEG byly jeszcze w
      normie, na pograniczu normy, potem juz nieprawidlowe). Dziecko otrzymuje leki,
      ale poniewaz ma "male" napady, tylko kilka w zyciu bylo uogolnionych, to jest
      mi nawet trudno powiedziec, jak skuteczne jest obecnie leczenie, czy czasem
      momenty "zawieszenia", utraty kontaktu, ktore sie zdarzaja, sa jeszcze skutkiem
      zmeczenia i zamyslenia, czy juz napadami "absence". Nie pocieszylam Ciebie,
      przykro mi, tylko opisalam, jak bylo (jest) u nas.
      • luxfera1 Re: drgawki goraczkowe 23.02.05, 14:23
        Co prawda moje, obecnie 5letnie dziecko urodzilo sie bezproblemowo to temat
        drgawek jest mi bliski i dobrze znany.Pierwszy"odlot" mial w wieku 9 miesiecy
        ale po kontroli w przychodni mimo tetna ponad 200 wypuszczony do domu.Nastepny
        atak w wieku 2lat ..nie skojarzylismy faktu z drgawkami i myslelismy ze
        umiera.Maz w panice trzymal go w wannie z woda/a to sprzyja nastepnym atakom i
        faktycznie nastepny byl gdzies po okolo 2 godzinach w szpitalu/ja podalam zly
        adres, no wogole koszmar.Pojechalismy do szpitala gdzie zrobiono wywiad ale
        ustalono ze sa to drgawki goraczkowe i nie mial EEG.Mielismy natomiast
        polecenie obserwowania czy nie "odplywa", nie traci kontaktu, nie zamysla
        sie.Poniewaz czesto w tym czasie chorowal kazda infekcja to paniczny strach i
        relanium jako oslona przez pierwsze 2,3 doby.Jak na razie do kolejnego ataku
        nie doszlo,maly ma 5 lat i 4 miesiace wiemy ze do okolo 6 roku zycia problem
        powinien znikac.My oprocz oczywiscie obserwowania skupilismy sie na
        uodpornieniu dziecka i nie narazaniu go na zachorowanie.Nie chodzi do
        przedszkola,przeszedl leczenie uodparniajace,leczenie homeopatyczne,od poltora
        roku prawie nie choruje i mamy nadzieje ze problem mija.Te drgawki w wieku 2
        lat byly w czasie zatrucia i silnej biegunki.W szpitalu powiedziano mi ze
        wlasnie zaburzenia gospodarki elektrolitowej sprzyjaja drgawkom.Pozdrawiam
        • ewikgo Re: drgawki goraczkowe 25.02.05, 12:22
          Czy to relanium to dla dziecka? Czy rzeczywiście podaje się aby zapobiec drgawkom?




          luxfera1 napisała:

          > Co prawda moje, obecnie 5letnie dziecko urodzilo sie bezproblemowo to temat
          > drgawek jest mi bliski i dobrze znany.Pierwszy"odlot" mial w wieku 9 miesiecy
          > ale po kontroli w przychodni mimo tetna ponad 200 wypuszczony do domu.Nastepny
          > atak w wieku 2lat ..nie skojarzylismy faktu z drgawkami i myslelismy ze
          > umiera.Maz w panice trzymal go w wannie z woda/a to sprzyja nastepnym atakom i
          > faktycznie nastepny byl gdzies po okolo 2 godzinach w szpitalu/ja podalam zly
          > adres, no wogole koszmar.Pojechalismy do szpitala gdzie zrobiono wywiad ale
          > ustalono ze sa to drgawki goraczkowe i nie mial EEG.Mielismy natomiast
          > polecenie obserwowania czy nie "odplywa", nie traci kontaktu, nie zamysla
          > sie.Poniewaz czesto w tym czasie chorowal kazda infekcja to paniczny strach i
          > relanium jako oslona przez pierwsze 2,3 doby.Jak na razie do kolejnego ataku
          > nie doszlo,maly ma 5 lat i 4 miesiace wiemy ze do okolo 6 roku zycia problem
          > powinien znikac.My oprocz oczywiscie obserwowania skupilismy sie na
          > uodpornieniu dziecka i nie narazaniu go na zachorowanie.Nie chodzi do
          > przedszkola,przeszedl leczenie uodparniajace,leczenie homeopatyczne,od poltora
          > roku prawie nie choruje i mamy nadzieje ze problem mija.Te drgawki w wieku 2
          > lat byly w czasie zatrucia i silnej biegunki.W szpitalu powiedziano mi ze
          > wlasnie zaburzenia gospodarki elektrolitowej sprzyjaja drgawkom.Pozdrawiam
    • ewikgo Re: drgawki goraczkowe 25.02.05, 12:19
      Drgawki gorączkowe wyglądają strasznie, każdemu rodzicowi, który je oglądał szczerze współczuję - po raz pierwszy widziałam je u swojego dziecka gdy mały miał 9 miesięcy - również tracił przytomność, drżały mu rączki i nóżki, podobnie zrobił się wiotki, oczy miał wywrócone do tyłu i coś bełkotał, nie było z nim kontaktu przez dobre 15 minut. Byłam przekoanana, że ma jakiś wylew lub inną przypadłość kardiologiczną lub neurologiczną. Po tym incydencie leżeliśmy kilka dni w szpitalu gdzie po badaniach (USG główki, EEG) stwierdzono ze to były drgawki, choć lekarka która robiła USG wspominała coś o wylewie, który miał mieć miejsce przy porodzie (ale tylko ona i później nikt już nic na ten temat nie nam nie mówił). Kilka miesięcy później, równiez przy b. wysokiej temperaturze coś już zaczęło się dzić, ale nie wyglądało tak tragicznie - włożylismy od razu małego do niemal zimnej wody (w panice popełniliśmy 2 błędy - nie wolno przy drgawkach robić chłodnej kąpiei a poza tym kąpie się w temp. 37 stopni, pamiętałam o tym, ale moja "troska" o to , zeby pomogło sprawiła, ze przesadziłam).
      Brat męża także w dzieciństwie także miał drgawki, nie wiem więc czy to jest dziedziczne? No i podobno mija ok. 4-5 roku życia, jak widać nie zawsze...
      Gdyby jednak drgawki miały się okazać padaczką to na pewno pokaże to zapis EEG. Drgawki to jednak nierzadki problem małych dzieci, mam nadzieję więc, ze to nic poważniejszego...
      Nie wiem czy coś pomogłam, ale chcę jeszce napisać o refleksji, która nasuwa mi się po naszych różnych szpitalnych historiach. Moje dziecko podejrzewano bowiem o padaczkę nie tylko po tych drgawakach ale także wczesniej, kiedy miał... kolkę, czy raczej bóle brzuszka. B. silnie reagował alergicznie na nabiał, co odkryłam jako matka dopiero gdy miał kilka miesięcy. Reakcja ta polegała na wzdętym brzuszku, mały leżał, nie chciał się bawić i był wygięty (z bólu) w rogalik. kiedy mówiłam o tym lekarzom pytali czy płacze. Gdy usłyszeli że nie, to od razu słyszałam diagnozę: to nie kolka, to padaczka. Przy czym taki ból brzuszka trwał nawet 2-3 godz., żaden atak padaczki nie trwa tak długo.
      Ataki padaczki przybierają b. różne formy i nasilenie, dlatego może lekarze starają się być tak ostrożni. Stąd radzę Wam, abyście nie dali wmówić sobie byle czego. Oczywiście to poważna sprawa i tzeba domagać się wszelkich badań i zbierać opinie możliwie wszystich lekarzy, ale z drugiej strony... gdybym słuchała tylko lekarzy a nie również siebie to moje dziecko byłoby leczone na padaczkę, a tak wystarczyło odstawić krowie mleko i jego przetwory...
      • luxfera1 Re: drgawki goraczkowe 25.02.05, 14:56
        Tak relanium podawalam malemu juz jak widac bylo ze choroba go "zbiera"..ale
        mialam tez w domu relanium we wlewach gdyby jednak drgawki wystapily....i co
        ciekawe nigdy po relanium nie byl ani spokojniejszy ani bardziej
        senny..konsultowalam to podawanie z paroma lekarzami tez byli zdania ze lepiej
        zapobiegac...prawdopodobnie faktycznie jest to dziedziczne
        • renata3 Re: drgawki goraczkowe 25.02.05, 16:33
          Dziekuje Wam wszystkim za odpowiedzi. Juz jestesmy spokojniejsi, goraczka
          ustapila. Teraz czekamy na EEG ktore dopiero bedzie na poczatku kwietnia (mialo
          byc wczesniej - ale coz). Troszeczke obawiamy sie padaczki z powodu
          wczesniejszego wywiadu - infekcja wewnatrzmaciczna, niedotlenienie i wylew po
          porodzie. Ale oczywiscie moze byc wszystko dobrze jak mowi lekarz.
          My podczas wysokich goraczek zalecone mielismy podawanie luminalu, teraz
          dostalismy jakies inne w formie wlewki.

          Pozdrawiam
          Renata, Hubert 06.99 i Max 03.03
    • kasik.k Re: drgawki goraczkowe 07.03.05, 16:47
      Mój synek ma pół roczku.Tydzień temu wystapiły u niego drgawki jednak nie miał przy tym gorączki.Trafiliśmy do szpitala, tam drgał co 1,5 godz.Usłyszeliśmy od lekarzy że drgania te mogą prowadzić do uszkodzenia mózgu i należy je szybko zwalczyć.Dopiero głebokie uśpienie i podłączenie do respiratora spowodowało , ze synek przestał drgać.W czasie snu lekarze próbują zwalczyc ich przyczynę. Bardzo obawiamy się gdy rozpocznie sie wybudzanie małego,żeby tylko udało się je zwalczyć.Badania wychodza dobrze.Podejrzewa się zapalenie mózgu lub padaczkę.
      • hanya00 Re: drgawki goraczkowe 07.03.05, 23:51
        moj synek ma obecnie 13 miesiecy.gdy mial dwa zaczely sie lekkie drgawki ale
        jednej strony.oczywiscie szpital,neurologia rozwojowa,badania....wszystko
        wyszlo ok.zadnych zmian nawet w eeg.ale drgawki wystepowaly codziennie i
        wlaczono leczenie,zareagowal.no i wyszlismy ze szpitala z rozpoznaniem
        padaczki.jest teraz na lekach i jest wszysrko ok.jak skonczy 2 lata,neurolog
        zacznie mu je odstawiac a wtedy ja bede chodzila jak niewypal:)a jeszcze
        jedno.w czasie gdy zaczely sie drgawki maly mial tez biegunki,robil po kilka
        razy w ciagu dnia wodniste stolce,plakal cale dnie,czasami az krzyczal.nie wiem
        czy to mialo zwiazek z tymi drgawkami.mial robione badania na poziom
        elektrolitow ale tez byly ok.jednak ja o tym caly czas mysle...neurolog
        twierdzi,ze byl to zbieg okolicznosci,moze...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka