paulina812
06.02.07, 10:55
Zmarł 26 stycznia 2007. Kiedy przyjechałam w 40 tc na porodówkę jeszcze żył.
Dwie godziny później przestało mu bić serduszko, udusił się pępowiną. Nie
zdążyłam go przytulić a on nie zdążył się nawet rozpłakać ani zobaczyć swojej
mamy.
Kocham Cię Aniołku-Mama.
(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)