Dodaj do ulubionych

Silna wola

03.02.05, 13:51
Czy macie silna wole?
A co robicie, gdy nagle nastepuje zalamanie?
Jak dodajecie sobie otuchy, zeby wytrwac w postanowieniu?

Bo u mnie z ta wola jest roznie. Niby mam silna wole (sama sobie, i innym,
udowodnilam to nie raz ), ale czasami, gdy przyjdzie zalamka:((( Szkoda mowic.

Pozdrawiam dietetycznie;) mimo Tlustego Czwartku:))
Obserwuj wątek
    • verdifirst Re: Silna wola 03.02.05, 14:55
      milka444 napisała:

      > Czy macie silna wole?
      Silną wolę mam i to od dobrych 18 dni.

      > A co robicie, gdy nagle nastepuje zalamanie?
      U mnie załamanie to raczej wpływ chwili. Gdy się złamię to trzeba to "odpokutować".

      > Jak dodajecie sobie otuchy, zeby wytrwac w postanowieniu?
      Ja prowadzę zeszycik i zaznaczam czy tego dnia jedałem coś słodkiego co
      ćwiczyłem, ile, itp rzeczy.

      > Bo u mnie z ta wola jest roznie. Niby mam silna wole (sama sobie, i innym,
      > udowodnilam to nie raz ), ale czasami, gdy przyjdzie zalamka:((( Szkoda mowic.
      Każdemu zdarza się upaść, ale ważne aby wstać i nie myśleć o tym co było.

      > Pozdrawiam dietetycznie;) mimo Tlustego Czwartku:))
      Dziękuję za pozdrowienia i również Pozdrawiam Serdecznie
      • milka444 Re: Silna wola 03.02.05, 15:08
        o rany!!! ja taka skrupulatna nie jestem:((
        poniewaz mam wrzody (i teraz mam ataki) na jakas taka powaznijesza diete (typu
        glodowki, dieta owocowo warzywna) na razie nie moge sobie pozwolic, ale
        postanowilam nie jesc kolacji i slodyczy. Od soboty udawalo sie bez problemu,
        ale dzis przy tym tlustym czwartku :(( i wizycie u szefa (kawa+rozne rodzaje
        paczkow)... Nie dalo sie obejsc tego jako ze , szefowi sie nie odmawia;)
        Juz zaczynam miec lekkiego moralniaka:(
        a jeszcze w domu - rodzinka - ale z nimi to chyba uda mi sie dogadac. Oni beda
        sie objadac (zadbalam, zeby mieli co wcinac), a ja sobie popatrze...:)
    • tiza Re: Silna wola 03.02.05, 20:29
      Silna wola trzyma Cię na krótkiej smyczy, a potem nagle popuści i masz
      moralniaka? Znamy to, znamy ... :-) Ale po głębokim przemyśleniu doszłam do
      wniosku, że to bez sensu. Bo potworne wyrzuty sumienia wywołane zjedzeniem
      kolejnego opakowania ciasteczek powodowały głęboki stres, a jedynym sposobem na
      głęboki stres było jeszcze jedno opakowanie ciasteczek (lub też lody, czekolada
      czy inne antidotum).
      Więc może już lepiej od czasu do czasu pozwolić sobie na mały wyskok (ale
      MAŁY!!!) i przejść nad nim do porządku dziennego?
      A jak już się zdaży wyskok większego formatu? :-((( Trudno. Takie jest życie.
      Po prostu zaczynamy wszystko od nowa! Przecież świat się nie kończy.
      Powodzenia w kolejnych próbach! :-)
      Trzymam kciuki. Za wszystkich. Za siebie też :-)
      • milka444 Re: Silna wola 04.02.05, 11:56
        dzieki za trzymanie kciukow i dodanie otuchy:) To zawsze pomaga, nawet na
        moralniaka.
        Pozdrawiam
        • smok-kati Re: Silna wola 05.02.05, 13:28
          Ja od dawna nie stosuje sobie zabraniania słodyczy, bo jak sobie zabraniam a wszyscy jedzą dookoła to potem zamiast cukierka czekoladowego wcinam całą tabliczkę czekolady. Poza tym przed okresem mogę zapomnieć o wyłączeniu słodyczy z diety, staram się nimi nie obżerać ale jeśli mam ochotę to na odrobinę się skuszę i potem już mnie nie ciągnie. Zamiast rezygnacji ze słodkiego wprowadziłam kolację najpóźniej około 18.00 a jak się nie uda to też nie tragedia. I faktem jest że bez rygoru w 2004 przy spokojnym i racjonalnym żywieniu (pomijam Kopenhaską dietę którą zastosowałam z marnym efektem schudnięcia) schudłam w sumie 6 kg, gdzie na święta tradycyjnie obżarłam się jak statystyczny Polak :) Katowanie siebie nie ma sensu, jeśli organizm domaga się czegoś to wie czego potrzebuje, należy tylko przypilnować się by nie popaść w skrajności i nie dać się stresowi. Pozdrawiam wszystkich
    • zebra15 Re: Silna wola 09.02.05, 08:38
      o rany! o jakiej silnej woli mówicie? czy o tej jak mówię sobie że od jutra
      koniec słodyczy ,chlebka a przychodzi ten dzień i opycham się tak jak zwykle?
      niestety ja raczej nieposiadam takiego urządzenia a gdzie to można kupić?
      • mafilka Re: Silna wola 09.02.05, 10:33
        Moja silna wola jest... silna! Tak sobie mówię co rano i na razie nie jest źle.
        No chyba, że z czasem znowu okaże się, że jednak mam słabą silna wolę...
        • barka01 Re: Silna wola 09.02.05, 21:03
          Cholerka z tą silną wolą to jest tak. Jak ma się nad głową wiszący topór to nie
          myśli się o woli, ale o spadającym na łeb toporku, i tylko co chwila sprawdza
          się czy jeszcze zagraża, czy już przestał. Grunt to mieć porządnego stracha, on
          najlepiej mobilizuje i napędza.
          • anula36 Re: Silna wola 09.02.05, 23:33
            no niby mam bo serducho juz szwankuje a i tak cienko mi idzie:(
            • bluevelvet22 Re: Silna wola 10.02.05, 16:05
              Nie mam i nigdy nie miałam silnej woli,w związku z powyższym nigdy nie udaje
              mi się dokończyć diety(też lubię ciasteczka)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka