Dodaj do ulubionych

Witam i małe pytanko mam:-)

03.10.13, 09:36
Witam wszystkie wielodzietne ja tez od pól roku zaliczam sie do tego grona mam trójeczkę 6l, 4l i najmłodzą księżniczkę 6 miesięcysmile
No ale ja tu przyszłam pytać o pieniądze niestetywink, zadałam pytanie już na forum oszczędzanie ale pomyślałam że zapytam jeszcze tutaj jako że Wy jesteście bardziej doświadczone w zarządzaniu finansami przy większej liczbie dziecismile
A mianowicie mieszkamy teraz w Uk ale od zawsze chcemy wrócić i teraz mężowi zaproponowali przejście do filii firmy w Polsce a nam głowy paruja od myślenia co zrobićsmile
Nasza sytuacja to taka że mamy w Pl dom i pieniądze na jego wykończenie więc jakiekolwiek kredyty odpadną, mężowi zaproponowali mniej więcej coś tam ponad 5tyś i teraz pytanie powiedzcie mi czy da radę utrzymać za to rodzine 2+3 , przynajmniej przez najbliższe ok 2 lata zanim mała bedzie mogła pójść do przedszkola i ja pójdę do pracy?
Tutaj też żyjemy z jednej pensji więc nie szalejemy żyjemy raczej skromnie i oszczędnie. Poradzić cos nie pomżemy głodu za te pieniądze? bo mamy straszny mętlik w głowie i nie wiemy czy łapać okazje i wracać czy jeszcze poczekaćsmile
Obserwuj wątek
    • alusia255 Re: Witam i małe pytanko mam:-) 03.10.13, 11:03
      Ech... Ja tez na wygnaniu od lat i codziennie zadaje sobie to samo pytanie. Czy my przezyjemy w tej Polsce z trojka dzieci? A tak chce sie wracac.
      • kajka271 Re: Witam i małe pytanko mam:-) 03.10.13, 12:49
        Za 5tyś spoko da się wyżyć. My mamy trochę więcej, ale udaje nam się część odłożyć.
        Wróciłam juz do pracy, część pensji oddaje niani, to tez jest metoda jak brakuje pieniędzy, choć w sumie nie to było moją motywacjąsmile Rozumiem, że nie macie kredytu, własny dom macie...
        My może nie żyjemy rozrzutnie, np. ubranka dla dzieci przekazujemy sobie w rodzinie i dokupuję tylko pojedyncze, a nie całe garderoby na każdą porę roku, ale w sumie na nic nam nie brakuje.
        Jeśli was ciągnie do domu, to ja bym na taką ofertę wracała...
        • w_iika Re: Witam i małe pytanko mam:-) 03.10.13, 16:49
          My wrocilismy kilka miesiecy temu. Ja wciaz sie nie otrzasnelam z popowrotnego szoku i kilka razy dziennie mam ochote spakowac sie i wrocic do "domu". Tylko ze moj dom jest juz tutaj...smile
          Jesli mieszkacie w malej miejscowosci, to przezyjecie bez kredytu. Ja bym liczyla na jedzenie i chemie, zakupy w supermarkecie min 2tys, ceny ubran sa takie same jak w UK, z tym ze w Clarksie na wyprzedazy nie kupisz butow dla dziecka za 9 funtow...Mnie zszokowala cena kaloszy dzieciecych - w polskim tesco 49zl!!! Dzieci mam 3, w Uk za kaloszki dla trojki placilam jakies 20 funtow, co przy tamtejszych zarobkach jest suma smieszna... Tansze i lepsze sa tylko warzywa i owoce, mieso jest tansze i wg mnie gorsze, wedlina mocno wodnista i slona, probowalam z roznych sklepow, przestalam jesc. Generalnie ciagle chodze glodna, ostatnio nawet humus robilam sama, bo w Polsce jest strasznie drogi.
          Tansze sa wyjscia typu zoo, teatr, kino, choc w stosunku do polskich zarobkow, i tak sa drogie.
          Za przedszkole dla 4latki place grosze, cos ponad 150 zl miesiecznie, bo chodzi tylko na bezplatne 5 godz, place tylkoz a wyzywienie. Szkola - slow brak, zebractwo na kazdym kroku, trzeba przynosic papier toaletowy, mydlo, skladka na chusteczki higieniczne, cud, ze krede majasad Podreczniki, tornistry, komitety rodzicielskie, skladki klasowe, cale wyposazenie pochlania fortune. Do szkoly ubieram corke w mundurki kupione w UK, bo bardzo mi sie to podobalo, no i jest to tansze niz ubrania cywilnesmile
          Oplaty typu energia, gaz itp sa mniejsze niz w UK, ale oczywiscie w stosunku do zarobkow jest to drogie.
          Zajecia dodatkowe w naszym domu kultury to ok 8-9 zl za godzine.
          To co opisalam, to moje doswiadczenia, w UK zylismy w miare skromnie, tutaj jeszcze skromniej, choc to oczywiscie kwestia dyskusyjna, moja mama uwaza,ze my zyjemy na bardzo wysokim poziomie...smile
          ALE: tutaj dzieci sa szczesliwsze, chetnie mowia po polsku, zadaja pytania o kraj, tradycje, w UK tego nie bylo, one czuly,ze nie jestesmy stamtad. Dzieki temu,ze szkola trwa krotko, czuje,ze "odzyskalam" dzieci, mam duzo lepszy kontakt ze starsza corka, wczesniej ja jej wlasciwie nie widywalam, mialam wrazenie,ze wychowuje ja szkola. Dzieci maja dziadkow czesciej niz do tej pory, w ich zyciu pojawily sie ciocie i wujkowie, kuzynostwo, poznaja naszych znajomych z czasow przed UK, to dla nich nowe i fascynujace - sluchanie opowiesci o miejscach, ktore znalam jako dziecko, ogladanie bajek z mojego dziecinstwa, czytanie moich ksiazek. W UK czulam sztucznosc tego, to nie byl ich swiat...
          Krotko mowiac (po tym dlugasnym poscie)- rzucilabym to wszystko w diably i wrocila do UK, ja nie lubie Polski, ale mam dzieci i one tutaj sie czuja szczesliwsze, tu jest ich swiat, robie wiec dobra mine do zlej gry i dostrzegam pozytywy. Smak sliwek wegierek to powrot do dziecinstwa, jesien pachnie intensywniej, przyroda jest bujniejsza, pola nie sa ogrodzone,a w parkach rosna drzewasmile
          Wybor nalezy do Ciebie, powodzeniasmile
          • verdana Re: Witam i małe pytanko mam:-) 03.10.13, 20:32
            Zależy gdzie mieszkacie. W małym mieście może byc ciężko, ale da sie wyżyć, w dużym - może być "na styk", albo i nie na styk. Dziecko może nie dostać sie do państwowego przedszkola, wtedy za prywatne zapłacisz raczej tysiąc złotych, niż 150. Szkoła, wbrew pozorom, to też wydatek. W dużym mieście musisz doliczyć komunikację miejską. No i nie znajdziesz zajęć w domu kultury za 8 zł za godzinę.
            Więc trudno coś powiedzieć, jeśli nie wiadomo dokładnie, gdzie będziesz mieszkać. Gdyby to było jedno z wiekszych miast, to ja bym zaczekała, aż najmłodsza pójdzie do przedszkola, a Ty do pracy.
            • marina2 Re: Witam i małe pytanko mam:-) 03.10.13, 20:57
              osobiście bardzo wątpię,że 5 tys wystarczy na 5 osób,utrzymanie domu/jaki metraż?-koszty ogrzewania są w PL duże w ogóle dom jest drogą zabawką chyba,że masz swoją wodę i lasek na ogrzewanie kominkiem/,utrzymanie samochodu czy dwóch ?chyba ,że Mąż dostanie słuzbowy.
    • alin9 Re: Witam i małe pytanko mam:-) 04.10.13, 22:28
      Czytałam Twój wątek na oszczędnych.Napiszę tylko,że mieszkając w małej miejscowości dasz radę.Jednak Pisałaś o pracy w Warszawie(chyba dobrze kojarzę).Ztego co piszą ludzie to przy tamtejszych wydatkach nie da rady.
      • mama.rozy Re: Witam i małe pytanko mam:-) 05.10.13, 08:32
        jeśli to ma byc stolica-nie przeżyjecie
        większośc pójdzie na opłaty
        za to jesli miejscowośc pod-zastanówcie się,jakie macie/będziecie mieli ogrzewanie,bo to połowa sukcesu (mieszkam w domku,mąz pracuje w stolicy)
        placówek na razie nie planuj,rozejrzysz się jak się zdecydujesz-bo kazda jest inna i z innymi zasadami
        • mango_tree Re: Witam i małe pytanko mam:-) 05.10.13, 11:30
          Witam i dziękuje za dotychczasowe odpowiedzismile
          Już precyzuje mieszkać będziemy pod Warszawa a praca męża w stolicy, ma dostać samochód służbowy wiec koszty dojazdów odejdą. Dom 140m2 powierzchni użytkowej jest w stanie surowym jeszcze instalacji nie mamy i dumamy nad tym, myśleliśmy o kominku z płaszczem wodnym plus standardowy piec gazowy (pieniądze na wykończenie mamy więc jak już pisałam żadne kredyty nie będą na nas ciążyć). Kurcze zawsze myślałam że jak się pojawi szansa powrotu to będę przeszczęśliwa a jak doszło do tego to mam straszny mętlik i nie wiem co zrobićsmile
          • mama.rozy Re: Witam i małe pytanko mam:-) 05.10.13, 12:18
            macie przyłącze do gazu na działce?czy butla?
            my się wpakowaliśmy w piec na węgiel,we wsi nie ma gazu a nasza działka nie spełnia kryteriów
            może wejdź sobie na fora budowlane i poczytaj o tych formach ogrzewania,skoro jeszcze możecie wybierac
            możesz też tu założyc nowy wątek o ogrzewaniu
            albo zobaczyc czy zapytac tu forum.gazeta.pl/forum/f,49213,Wystarczajaco_Dobra_Pani_Domu.html
            na moje oko,poradzicie sobie
            ale wiesz,że tak naprawdę to wyjdzie dopiero na miejscu,jeśli zdecydujecie się wrócic
            • mango_tree Re: Witam i małe pytanko mam:-) 05.10.13, 12:34
              Tak mamy przylacze gazowe, dzięki poczytam sobie może jakieś inne rozwiązanie nam przyjdzie do głowysmile
              No właśnie coraz bardziej skłaniam się ku powrotowi zobaczymy jeszcze co przyniosą rozmowy męża dotyczące szczegółów zatrudnieniasmile
              • mama.rozy Re: Witam i małe pytanko mam:-) 05.10.13, 12:59
                no tak,to podstawasmile
        • alusia255 Re: Witam i małe pytanko mam:-) 05.10.13, 21:19
          mamo.rozy, czy ja to bede jakos tak blisko Ciebie mieszkac jak juz sie sprowadze? smile
          • mama.rozy alusia 07.10.13, 15:23
            masz priva ode mnie
            • alusia255 Re: alusia 16.10.13, 20:42
              Odpisalam
    • rycerzowa Re: Witam i małe pytanko mam:-) 05.10.13, 16:05
      Dacie sobie radę, pod warunkiem, że macie tam w pobliżu dziadków, inną rodzinę lub bliskich przyjaciół, którzy:
      - pomogą przy dzieciach w sytuacjach awaryjnych, by nie trzeba było płacić opiekunce,
      - będą przynosić dzieciakom książeczki, zabawki, kupować od czasu do czasu ciuszki, zabierać na lody, do zoo, do teatrzyku.
      Wbrew pozorom, to ważna pozycja w budżecie (z ostatniej niedzieli - wizyta w zoo z jednym dzieckiem, 50 PLN, o lodach i balonach nie wspominając).
      • mama.rozy Re: Witam i małe pytanko mam:-) 06.10.13, 15:50
        wydaje mi się,że rycerzowa poruszyła ważny problem-jak mąz będzie dojeżdżał,w zasadzie całymi dniami będziesz sama z dziecmi.jak nie będziesz miała wszystkiego na miejscu(placówki,przychodnia,sklep),to musisz pomyślec albo o samochodzie dla siebie,albo liczyc na inną komunikację.o dobrej,znajomej i przyjaznej osobie na miejscu też pamiętaj
        • mango_tree Re: Witam i małe pytanko mam:-) 06.10.13, 16:29
          Samochód będziemy mieli, jeśli chodzi o rodzinę i znajomych to w Polsce jakby nie było będzie cudnie w porównaniu do terazwink , tutaj jesteśmy skazani tylko i wyłącznie na siebieuncertain
          Powiem Wam ze zastanawiam się że skoro te 5 tyś to tak na styk to jak żyją rodziny które mają 2 albo 3 tyś a przecież takich napewno nie brakujeuncertain przykre to jest bo pewnie dużo rodzin chciałoby pewnie miec więcej dzieci a ich najzwyczajniej w świecie nie staćuncertain
          • mama.rozy Re: Witam i małe pytanko mam:-) 06.10.13, 17:51
            żyją
            bo i co mają zrobic?wink
            to jak masz taką sytuację,to chyba masz już jakiś pewny plussmile
    • 1yna-taka Re: Witam i małe pytanko mam:-) 16.10.13, 19:41
      Tak się zastanawiam, dlaczego ma jej nie wystarczyć te 5tyś skoro nie będzie miała dziewczyna kredytu. Sumy które podały ci niektóre osoby na forum oszczędzanie są kolosalne, według niektórych 10tyś to na 5os rodzinę za mało. Tylko powiedzcie mi jak niewiele osób tyle zarabia, mam sporo znajomych po 2-3dzieci zarabiających najniższe krajowe, dajmy na to 2,5tyś zł, sama utrzymuje się z mężem i 2dzieci za niewiele więcej. Ba nawet na wakacje wyjedziemy raz do roku i nie cierpimy z głodu. Nie ubieramy się w szmateksach, dzieci chodzą na dodatkowe płatne zajęcia pozaszkolne, jadamy nawet poza domem i robimy sobie raz w msc wypad do kina, na basen i sale zabaw.Wszystko trzeba dokładnie zaplanować, nieraz naprawdę się nagłowić żeby było dobrze, ale nam się udaje. Mieszkamy 5km od Warszawy i huraaaa żyjemy.
      • 1yna-taka Re: Witam i małe pytanko mam:-) 16.10.13, 19:46
        żeby nie było posiadamy własne M i autobig_grin zapomniałam również o psiewink ach jeszcze jedno jesteśmy trochę nieodpowiedzialni, bo nie mamy oszczędności, niestety na to nie wystarcza, ale w końcu w Polsce mieszkamy a to wszystko tłumaczy. Oboje z mężem pracujemy, niestety mamy tego pecha że nasze pensje nie przekraczają 3,5tyś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka