Dodaj do ulubionych

ja i czwórka

12.12.04, 23:05
Mam 26 lat,jestem mamą 5 letniego chłopca i 1,5 dziewczynki i opiekunką 8-9
godz. dziennie rodzeństwa chłopców-rocznego i 2,5 letniego. Gdy się
decydowałam na taką formę pracy nie wiedziałam jak to będzie, ale jesteśmy
już razem pół roku i radzę sobie dobrze. Dzieci różnią się temperamentami, i
potrzebami swojego wieku,trudzą się naturalną rywalizacją, cwiczą konieczną
cierpliwość i kompromisy. Trudno mi dać niemoim dzieciom równą porcję
czułości, wyrozumiałośći, łagodności trudno prawdziwie polubić i uszanować i
bez barier zaprosić do włąsnego gniazda. Niełatwo pogodzić mój spokojny
nostalgiczny charakter z rozbieganą konfliktową gromadką, choć potrafie być
cierpliwa. Z drugiej strony to maluszki, takie same maluszki jak moje, takie
same bezbronne i niewinne. To tak jakbym dostałą Dzieciątko Jezus pod opiekę,
więc obiecuję sobie pracować nad sobą. Na razie moje życie to dom, mogę
towarzyszyć pierwszym latom moich pociech i mam pieniądze, to cenny
układ.Widzę niedowierzające spojrzenia ludzi jak sobie radzę z codziennymi
spacerami, organizacją całego dnia. Oczywiście, że nie mam czasu dla siebie,
ale czuję się naprawdę dumna, zadowolona i spokojna. Dzieci szybko stają się
samodzielne, uczą się wzajemnych relacji a ja im pomagam się rozwijać. A i
bułeczki drożdżowe sobie pieczemy i w kałużach brodzimy. Najtrudniej dla mnie
sprawa to zwykłe jedzeniowe zakupy. Do tańszych sklepów daleko z pieniędzmi
muszę się liczyć i nie mam samochodu, a tu maleństwa spożywają np. karton
mleka na 2 tyg.Robię zapasy w sobotę choć śmiesznie to chyba wygląda i
niedzisiejszo gdy idę z dwójką dzieci, wózek obwieszony siatami, aż się
ugina. Najtrudniej zapewnić sobie relaks i pobudkę dla umysłu, najbardziej
brakuje mi chyba przyjaciółki do rozmowy codziennej, wymiany doświadczeń. i
trudno być wytrwałą w radości i pogodzie, ścierając 10 raz picie z
podłogi,łągodnie pochylać sie nad potrzebą dziecka, ze swej sprytnej,
szybkiej zawiłej dorosłości.
Obserwuj wątek
    • jol5.po Re: ja i czwórka 13.12.04, 09:00
      pięknie napisane. Witaj w gronie praktykujących wielodzietnych. Wiesz, chyba to, że masz dzieci swoje i jeszcze chłopców pod opieka, daje Ci dodatkowe impulsy do refleksji nad zagadką macierzyństwa. Cos ważnego wychwyciłaś zestawiając szybką, zawiłą dorosłość z dzieciństwem i nie tylko tym, z którym biologicznie czujemy się związani.
      Będę czekała na Twoje dalsze wpisy. Pozdrawiam Jola(+5)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka