azuk00
05.07.06, 17:27
moja matka mnie załamuje!!!
przy drugiej ciąży zrobila mi awanturę,myślałam,że dosadnie jej wytłumaczyłam
że nie mam ochoty pytać jej o pozwolenie na dzieci. tymbardziej ona- jest
babcią od cukierków raz na miesiąc.
teraz przy trzeciej ciąży znów się OBRAZIŁA i zrobiła mi awanturę jak ja moge
nie myśleć o dzieciach i spodziewać sie kolejnego. dla niej to już patologia.
fakt:
nie mamy własnego mieszkania, ale stać nas na wynajem 75m
nie mamy samochodu- mąz ma służbowy
nie opływamy w luksusy- ale stać nas na zdrowe jedzenie i ubrania
ale błagam powiedzcie- czy kasa jest najważniejsza? i jakie standardy trzeba
spelniać? czy nie najważniejsza jest miłość, zgoda, ciepło rodzinne+ podstawy
życia.
ja wiem- widzę- że dziś rodzice maja hopla i jak nie poślą dziecka w wieku 3
lat na jakieś zajęcia dodatkowe albo nie założą polisy na zycie mają wyrzuty
sumienia. też bym tak robiła jak by mnie było stać...
ale czy to takie ważne? jakaś gorsza matka jestem? widzę jak moje córcie
rosną szczęśliwe, mądre, pełne ciepła, jak się cudnie rozwijają-
a mi matka powiedziała,że nie myślę o dzieciach!!!
strasznie mi przykro
marzymy o licznej rodzince, co prawda nie planowaliśmy tego dziecka ale
bardzo go chcemy.
i KAZAŁA MI sie spytać lekarza, co zrobić ,zebym więcej w ciążę nie zaszła!!!
może myśli,ze nie wiem o antykoncepcji?
albo każe mi jajniki podwiązać?
chciałam się dopytać ale była już tak obrazona,że wyszła ode mnie i się nie
odzywała!!!!!!!!