Dodaj do ulubionych

wielo-choroba

19.01.07, 12:23
Jako wielodzietna rodzina (choć to tylko trójka dzieci)
odczuwamy też wielo-choroby... Jak jest u Was w te paskudne pogody?

U nas tak:
Dominika (4,5 roku) ma zapalenie oskrzeli. Koszmarnie kaszle,
w życiu czegoś takiego nie słyszałam... Bardzo mi jej żal.

Julka (6,5 roku) zaczyna chorobę. Kaszle, smarka, łzy jej ciurkiem
lecą, skórę wokół oczu mam kosmicznie czerwoną. Bidulka.

Mikołaj (26 dni) kicha i pokasłuje co jakiś czas.
Ponieważ obie moje córki miała zapalenie płuc
w niemowlęctwie (1 i 3 m.ż.), więc teraz żyję w strachu,
że i Mikołaja to dopadnie...
Tym bardziej, że wszędzie trąbią o epidemii.

Ech, chyba jestem mało odporna psychicznie na choroby dzieci.
Ale kto nie jest...?
Obserwuj wątek
    • mac62 Re: wielo-choroba 19.01.07, 12:48
      o joj , ale Ci współczuję;
      najtrudniej chyba ,kiedy niemowlak jest chory(znam to z autopsii);

      boję się stwierdzać,że u mnie wszyscy zdrowi, bo po co kusić los, ale na
      szczęście po ostatnich wigilijno-noworocznych wirusach "rota" i zużytych mega
      opakowaniach smekty- u nas spokój.
      Po ostatnich doniesieniach o sepsie w Szczecinie, zastanawiałam się czy wysyłać
      chłopców do przedszkola.
      Zgłupieć można z tymi choróbskami - będę się chyba modlić o mrozy- dla
      zmrożenia tych podłych wirusów.

      A co do psyche-w czasie chorób dzieciaków, to mnie ogarnia taka niemoc, że nie
      potrafię normalnie funkcjonować.

      Współczuję i myślę o Was- Kaśka
    • kalafior_tez_kwiat Re: wielo-choroba 19.01.07, 13:34
      Moje dzieciaczki też chorują. Właśnie wczoraj lekarka stwierdziła zapalenie
      oskrzeli u Jakuba (20 miesięcy) a że i Marta (3 l) kaszle okrutnie to też ma
      dostawać antybiotyk. Na szczęście Miłosz jeszcze w brzuchu i tylko ja smarkam i
      kaszlę... A dzieciaczki też kaszlą tak, że na wymioty im się zbiera. Oprócz
      zapisanych przez lekarza leków podaję jeszcze syrop z cebuli (o dziwo piją, bo
      ja na sam zapach mam odruch wymiotny).
      Faktycznie najgorsze to jak niemowlak choruje bo człowiek ma wrażenie że jest
      bezsilny i nie wie jak dziecku pomóc...
      Miejmy tylko nadzieję, że dziaciaczki szybko zdrowieć będą...
    • neomama Re: wielo-choroba 19.01.07, 13:46
      My właśnie wyszliśmy z chorobowego maratonu. Oby na dłużej. Zaczęło się od
      zapalenia ucha u 5 letniej Weroniki, (początek listopada). Potem doszło
      zapalenie krtani. Przeszło na 3 letnią Kornelię no i roczna Hania też w końcu
      złapała. I tak się ciągnęło, aż do początku stycznia. Ostatnia chora była Hania
      znowu krtań i tchawica, a w międzyczasie ja z mężem złapaliśmy okropną
      jelitówkę. Na szczęście dzieciaki przeszły nad wyraz łagodnie. I niestety też
      czuję bezsilność. Bo to chyba nie ma znaczenia ile lat mają nasze pociechy,
      jeżeli się tak męczą. Aha na dodatek Hania ząbkuje. Pozdrawiam i życzę dużo
      zdrówka. Ania
      • agax4 Re: wielo-choroba 19.01.07, 14:20
        Mało kto jest odporny na maratony chorobowe. Dla mnie najgorsze jest wtedy gdy
        sama się rozchoruję (mąż choruje zazwyczaj równo z dziećmi). Jak wspomnę grypę z
        przed 2 lat to ciarki mi przechodzą, przychodziły wtedy do nas ciocie, żeby
        pomóc, potem same się pochorowały. Ja rozłożyłam się na końcu, tylko najmniejsza
        wtedy jeszcze na piersi łagodnie przeszła.
        Teraz dzieci trochę starsze i jakoś ostatnio ("od pukać") wychodzą dość szybko z
        chorób bez stosowania antybiotyków - stosuję bańki bezogniowe, Engystol i srebro
        koloidalne i inne domowe sposoby. Nawet lekarka stwierdziła, że takie
        "odporniesze" się stały. Oby tak dalej czego wszystkim wielodzietnym życzę!!!
        • bsl Re: wielo-choroba 19.01.07, 14:34
          moja wypowiedz nie bedzie sie róznić od Waszych , u mnie choruja hurtem uncertain
          zaczyna sie od Mikołaja ( najmłodszy ) a potem dziewvczyny , młody nie chorował
          dużo , zaczęło sie jak poszedł do przeszkola , ale to chyba wszystkie
          przedszkolne tak mają
    • mama_kasia Re: wielo-choroba 19.01.07, 18:04
      Ania miała zapalenie płuc na przełomie listopada i grudnia.
      Ropzwijało się z tydzień. Na początku chorowanie nic nie było słuchać,
      a potem od razu zapalenie płuc (a pediatrę mamy bardzo dobrą).
      I od tego czasu tak to się ciągnie. Potem ja byłam chora.
      W międzyczasie Maciek (on sobie najlepiej poradził).
      Ostatnio mąż. A teraz zapalenie płuc ma najmłodsza. Ale
      dziwne to jakieś. Miała dwa dni gorączki na początku
      poprzedniego tygodnia. Potem kaszel, i kaszel, i kaszel.
      Uznałam, że kaszel jest nieciekawy. Miałam rację. Od dwóch
      dni antybiotyk. Ale jest w formie: wesoła, żywa, nic
      jej nie jest na pierwszy rzut oka ...tylko kaszel.

      Także uważajcie na te kaszle.
    • mamamonika Re: wielo-choroba 19.01.07, 18:13
      U nas zwykle leci hurtem. I chyba wolę to niż takie tasiemcowe historie jak
      opisujecie.
      Ostatnio było wredne zapalenie oskrzeli u wszystkich. Oczywiście przynoszą
      starszaki różne paskudztwa z przedszkola, ale ponoć układ odpornościowy który
      ma co robić nie bawi się w alergie na życie. Tym się pocieszam wink))
    • kasiask Re: wielo-choroba 19.01.07, 21:22
      U nas też leci hurtem.
      Obecnie Max ma zapalenie oskrzeli, a Antoś mega katar i kaszel. Jutro wraca
      reszta z ferii i obawiam się, że dobiją do reszty rodzeństwa.
      A jak mówili o epidemii zapalenia płic to mnie najbardziej rozłożyło
      stwierdszenie Religii, żeby izolować chore rodzeństwo. Niby jak to mam
      zrobić?????
      • wiga1968 Re: wielo-choroba 20.01.07, 09:38
        U mnie zwykle zaczyna jedna osoba, a potem następuje hurtowe nasilenie objawów
        chorobowych. Czasem ten już zdrowiejący znów zaraża się , od niego kolejni itd.
        W ubiegłym roku miałam już serdecznie dosyć wszelkich chorób, gdy ciągle ktoś
        kichał, kaszlał przez ponad 2 miesiące. Wypróbowałam wszelkie możliwe
        kombinacje syropków, tabletek. W końcu postawiłam na naturę ,
        zrobiłam "miksturkę" z miodu, czosnku i cytryny i w końcu wszyscy ozdrowieli.
        Na grypę żołądkwą niesety nie znam skutecznego lekarstwa. Rozkłada nas kolejno
        średnio 2 razy do roku (ostatnio od Świąt do Nowego Roku).
        Ciekawi mnie tylko, dlaczego na grypę żołądkową nigdy nie chorują nasze
        zastępcze dzieci.
        Obecnie mam w domu ospowiczów. Najpiew przyniosła wirusa 10 latka, teraz, po 2
        tygodniach chorują dwie młodsze. Najmłodsi narazie jeszcze nie chorują,
        zasępczy też oczywiście nie.
        • zuzanna56 Re: wielo-choroba 20.01.07, 10:19
          Wiga, to faktycznie ciekawe. Może to kwestia genów?
          Ja mam dwoje wyjątkowo odpornych dzieci. Wydaje mi się że nic specjalnego nie
          robię a one bardzo rzadko chorują. Normalnie chodzą do szkoły i do przedszkola
          i rzadko kiedy mają nieobecności. My z mężem też jesteśmy zdrowi. Czasami
          dopadnie nas jakiś wirus, raz na rok.
          • wiga1968 Re: wielo-choroba 20.01.07, 13:02
            Czasem myślę, że to dobry przypadek medyczny do zbadania. Może oni mają jakiś
            gen odporności? Albo zahartowani poprzez warunki, w jakich mieszkali - brak
            łazienki, higieny, a nawet jedzenia? Chorują co prawda od czasu do czasu, ale
            rotawirus ich nie rusza.
            • kasiask Re: wielo-choroba 24.01.07, 12:13
              Ja bym stawiała na te warunki higieniczne - skoro przeżyli w takich warunkach,
              to teraz byle co ich nie rusza. smile)
    • mac62 Re: wielo-choroba 24.01.07, 12:06
      Magda(Mamajudo) niestety jest z Mikołajkiem w szpitalu, bo mały miał duszności.
      Trochę jest podłamana. "Myślcie" o nich proszę. Magda potrzebuje wsparcia.
      • mama_kasia Re: wielo-choroba 24.01.07, 13:56
        dobrze
      • mac62 Re: wielo-choroba 25.01.07, 12:44
        maluszek już lżej oddycha
        Magda dziękuje za wsparcie
      • mamamonika Re: wielo-choroba 25.01.07, 12:46
        Ojej, maleństwo biedne sad((
        Trzymam kciuki, cieszę się, że jest mu lepiej.
    • domagda Re: wielo-choroba 25.01.07, 11:22
      Ojej, będę pamiętać.
    • neomama Re: wielo-choroba 25.01.07, 12:56
      To super. Jejku naprawdę nie ma żartów z tymi choróbskami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka