mamajudo
19.01.07, 12:23
Jako wielodzietna rodzina (choć to tylko trójka dzieci)
odczuwamy też wielo-choroby... Jak jest u Was w te paskudne pogody?
U nas tak:
Dominika (4,5 roku) ma zapalenie oskrzeli. Koszmarnie kaszle,
w życiu czegoś takiego nie słyszałam... Bardzo mi jej żal.
Julka (6,5 roku) zaczyna chorobę. Kaszle, smarka, łzy jej ciurkiem
lecą, skórę wokół oczu mam kosmicznie czerwoną. Bidulka.
Mikołaj (26 dni) kicha i pokasłuje co jakiś czas.
Ponieważ obie moje córki miała zapalenie płuc
w niemowlęctwie (1 i 3 m.ż.), więc teraz żyję w strachu,
że i Mikołaja to dopadnie...
Tym bardziej, że wszędzie trąbią o epidemii.
Ech, chyba jestem mało odporna psychicznie na choroby dzieci.
Ale kto nie jest...?