Dodaj do ulubionych

Adopcja na odległość

16.01.05, 13:40
Co o tym myslicie ? To jest sposob, zebys pomoc i poczuc, ze sie komus
konkretnemu naprawde pomaga. Mnie sie serce kraje , jak pomysle o tych
maluchach bez rodzicow. Nie moge przestac myslec. Ile nas tu jest!
Wystarczy podobno niewielka suma co miesiac.
tvp.pl/12,20050114158380.strona
Obserwuj wątek
    • rzypek Re: Adopcja na odległość 16.01.05, 15:11
      z tym to się z tobą zgodze bo wszyscy mamy potrzeby i to odnas zależy czy ten
      świat będzie lepszy
    • komajto Re: Adopcja na odległość 16.01.05, 16:03
      Bardzo dobrze , ze przypomnialas ta sprawdzona metode pomocy . Jakos sie nie
      dziwie , ze wyszlo to od Ciebie smile . Zaraz sie rozejrze u siebie jak to zrobic.
      Dzieki za podpowiedz .
    • tamsin Re: Adopcja na odległość 16.01.05, 16:33
      u nas to jest bardzo popularne. Pare lat temu dzieci z mojego pobliskiego
      kosciola robily wlasnie taki czyn - kazde musialo uzbierac samemu $1 i do
      spolki zaadopotawaly - Agatke z Polski smile) W/g listow, Agatka mogla pojsc do
      przedszkola, gdzie miala posilki i oprocz tego dostawala czyste ubranka.

      P.S. Jest swietny film "About Schmidt" jak wlasnie taka adopcja moze nadac caly
      sens zyciu czlowiekowi, ktory mysli ze nie ma zadnego smile)
      • ulkaa Re: Adopcja na odległość 16.01.05, 16:50
        Tamsin, to bardzo wzruszajaca historia.
        Ale mysle, ze to mozna nadal wykorzystac, w pewnym sensie.
        Przez dzieci trafic do rodzicow.Ich serc i kieszeni.
        Nie nachalnie i zeby nikt nie mial pretensji.
        Pomysle, jak to zorganizowac w moim srodowisku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka