Wczoraj kiedy prezydent Kaczynski mial wyglosic przemowienie na uniwersytecie
Humboldta zostal wygwizdany przez przedstawicieli organizacji gejowskich
protestujacych przeciw homofobii panujacej w Polsce.
Kaczynski gdy dopuszczono go juz do glosu powiedzial:
"Für ihn sei es unvorstellbar, dass Homo- und Heterosexuelle
Menschen "gleichberechtigt" seien. Für ihn gebe "es keinen Grund, dass
homosexuelle Haltungen gefördert werden."
www.tagesschau.de/aktuell/meldungen/0,1185,OID5314140_TYP6_THE_NAV_REF1
_BAB,00.html - dla niemieckojezycznych
(Dla niego jest to niewyobrazalne, zeby Homo- i Heteroseksualni ludzie mieli
rowne prawa. Nie widzi zadnego powodu dla ktorego taka postawa powinna byc
popierana)
Moj chlopak sie spytal czy Kaczynski podawal reke prezydentowi Berlina,
a jesli tak to jak dlugo ja myl.
Jest taki watek na forum spoleczenstwo o dumie z Polski, a mi w takich
chwilach strasznie wstyd. Podobno w demokracji kazdy narod ma takiego
prezydenta na jakiego sobie zasluzyl, ale ja sobie na to nie zasluzylam
Feelfine
Pozdrowienia z Hamburga, gdzie miastem rzadzi rowniez "mniej rownouprawniony
czlowiek"