10.05.07, 21:40
no wiec mnie czeka MRI - i sram, za przeproszeniem w gacie ze strachu. niby
mam klaustrofobie, i odwazna jestem - ale jak sobie pomysle, ze mnie zamkna w
rurze to mi pot wystepuje!!!
Jakies porady? jak sie zachowac? help...sad
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: MRI 10.05.07, 21:53
      Aniu , oni daja pieknego glupiego jasia prosto w zyle i bez mrugniecia dalam
      sie wwiezc w to jelito. Musisz zglosic wczesniej, u was tez pewno maja glupie
      jasie. O malo nie umarlam ze strachu zanim pojelam ze mozna zarzadac drugs!!
      Nie boj sie.
      • ania_2000 Re: MRI 10.05.07, 21:58
        u mnie nie daja!! pytalam sie - nie daja!!! daja tylko pigulke - a po pigulce
        to ja tylko wymowe strace, znaczy sie R nie bede wymawiac hehe..
        wiem, ze mnie nie zwiaza, nie spetaja jak kozy - wiec jakby co to sie wyrwe!

        boszesz najslodszy.. chyba pieluche astronaucka zaloze..
        • asia.sthm Re: MRI 10.05.07, 22:14
          O boze, to niech ja sie nie odzywam juz naten temat. Kaz sobie dac podwojna
          dawke tej pigulki Zagroz ze cie zywcem nie wsadza, bedziesz kopac i gryzc,
          demolke wykonasz. Ty ich przestrasz i niech oni sie troche poboja dla
          towarzystwa. Mnie zywcem by nie wsadzili bez tego jasia. Za nic.
          Oj juz bede cicho.
    • tamsin Re: MRI 10.05.07, 21:58
      no nie poradze cie, bo mialam tylko cat scan, ale Asia.sthlm miala i jeszcze
      zyje, wiec chyba nie takie to straszne. Aha, niektore MRI maja takie bardzie
      otwarte, ze dla "klaustrofobikow" nie jest takie grozne. Moj kolega kiedys z
      tego MRI uciekla, wiec moze po tych incydencie te bardziej otwarte wymyslili wink

      Aha, jest jakis film ktory toczy sie wokol pacjenta ktory przechodzi przez MRI,
      co go wsadza do tej rury i wysadza to ma inne zjawy. Wiec nie polecam ogladac
      go przed procedura.
      • ania_2000 Re: MRI 10.05.07, 22:02
        Tamsin - mojej koleznki kolezanka takiej histerii dostala, ze prawie
        wyzdrowiala!
        ja nie wiem czy to "moje" bedzie otwarte - mam straszne przeczucie ze niestety -
        TRUMNA. ide dzisiaj po poludniu - nie wiem- czy juz mam zaczac pic?

        CO TO ZA FILM i jakie to ZJAWY???
        • tamsin Re: MRI 10.05.07, 22:07
          no ten film nie byl zadnym arcydzielem, ale co pamietam to facet byl po
          pierwsze PRZYWIAZANY do tego lozka i co go wsadzili i wysadzili to jakis innych
          technik czy cos wchodzil i kogos tam zabijal. Moze ktos ogladal ten film i
          lepiej pamietam o co tam chodzilo???
          • ania_2000 TAMSIN!!!:))))) 10.05.07, 22:12
            to mnie teraz powalilas dobra kobieto.

            mi to sie kojarzy z tym opwwiadaniem...no co ta dziewczynke do pieca na piec
            zdrowasek wsadzali...co to bylo?? pamietam - lektura obowiazkowa, orzszkowa?
            konopnicka???? my god - lepsze od S.Kinga...wink
            • asica74 Re: TAMSIN!!!:))))) 10.05.07, 22:17
              To ANIELKA byla! Przeplakac jej nie moglam przez cala podstawowke!
              • ania_2000 Re: TAMSIN!!!:))))) 10.05.07, 22:31
                Tak wlasnie - ANIELKA!!! Prusa!

                no coz to ukrywac - tak sie poniekad czuje.

                • asica74 Re: TAMSIN!!!:))))) 10.05.07, 22:34
                  Ania, ale na pewno nie beda cie przypiekac, ani zadnych zdrowasiek odmawiac.
                  A masz jakies klaustrofobie??
                  • ania_2000 Re: TAMSIN!!!:))))) 10.05.07, 22:57
                    przypeikac nie beda, ale wsadzac do rury jak pieca na pizze beda!
                    nie bardzo wiem czy mam klaustrofobie - bo np. w windzie troche duszno mi sie
                    robi - ale tylko troche. Malych pomieszczen nie lubie, ale mowie o malych
                    pokojach. no nie wiem...
                    Co do MRI to widzialam z daleka jak to wyglada - dosyc dlugie jest. caly
                    czlowiek do srodka wchodzi spokojnie -nawet dwoch by pewnie weszlo (jeden po
                    drugim)
                    okropne!
                    • tamsin Re: TAMSIN!!!:))))) 11.05.07, 01:58
                      daj znac jak poszlo!!!! ja przeszukalam cale moja historie na Netflix ale nie
                      moge znalezc tego filmu, a nie bylo on o zadnej ANIELCE!!!! faceta upychali.
                      powiedz czy pokazali ci jakies flaki i czy byly kolorowe.
                      • gherarddottir Re: TAMSIN!!!:))))) 11.05.07, 09:02
                        Czytajac ten watek wylam ze smiechu. Ania zdaj relacje jak bylo.smile))
                        • sylwek07 moze to Cie uspokoji .. 11.05.07, 09:07
                          serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51214,949977.html
                        • maja92 Re: TAMSIN!!!:))))) 11.05.07, 11:21
                          Chyba dlugo Ania tutaj nie zagosciwink))

                          Za strachu tak podskoczyla, ze walnela sie glowa o aparature i jeszcze sie nie
                          ocknela....
                          wink)))))))))))))

                          Kurcze, w Irlandii do glupiej gastroskopii daja glupiego jasia....a tam u Was
                          sami chardzi ludzie Aniu?
                          wink))))

                          Mam nadzieje, ze nie bylo tak bolesnie.
                          • asia.sthm Re: TAMSIN!!!:))))) 11.05.07, 13:11
                            Maja, ty nie kracz bo wykraczesz.

                            Niech juz ta nieboraczka Ania wroci i powie ze wyszla z tego jelita .
                            Balam sie razem z nia .
                            Aniu!! Zyjesz?
                            • marjanna1 Re: TAMSIN!!!:))))) 11.05.07, 15:28
                              Ania jak bylo? Ja jak byla z Piotrkiem na MRI to nie wygladalo tak strasznie. I
                              byl w srodku tylko do polowy. smile Mam nadzieje,ze Ty tez w takim amlym bylas
                              przeswietlana.smile
                              • ania_2000 Nie dalam sie! 11.05.07, 16:20
                                Powiem krotko - nie udalo sie!

                                Tak jak szybko ze mna wjechali - tak szybko wyjechali.

                                Potem jeszcze jedna proba bylo i dupa zimna - wyjazd z powrotem. Puls mi
                                skoczyl chyba do 300, cisnienie 500, pot wystapil wszedzie! (asiu - nie mialam
                                kozakow, ale i tak spocilo mi sie nawet pod malym palcem!)

                                "moje" MRI bylo tzw otwtarte - ale nie dajcie sie na to nabrac - dlugie jelito
                                o ksztalcie donata z malymi przerwami po bokach, co i tak nic nie daje, bo
                                twarza podjezdzasz pod "sufit" .. Bylo milo nie powiem, kocyk, sluchawki z
                                muzyczka, przyciemione swiatlo, wentylatory - malzonek trzymajacy za reke,
                                uprzednio wziete DWIE tabletki valium.
                                Nic nie pomogolo - panika, zanik oddechu, dobrze ze mi gazy nie wylecialy wink)i
                                bylyby jeszcze do tego doznania zapachowe..!
                                Prawdziwe SPA.

                                ... nie popuscili mi tak latwo - mam kolejne podejscie! tym razem dadza mi w
                                zyle!i lekko uspia! (jakby calkowiecie nie mogli!) - Asiu, jak ty to przezylas
                                to po prostu nie mam slow!!!.Odlot!

                                • greentea2 Re: Nie dalam sie! 11.05.07, 16:23
                                  Aaaaaaa, tez bym nie dala rady, przy samym opisie wstrzymalam oddech.
                                  Nie wiem jak kiedys wytrzymywalam w solarium.

                                  Powodzenia nastepnym razemsmile
                                • ania_2000 Tamsin - 11.05.07, 16:24
                                  Technik byl, ale zywy. Nie zabili go, moze nie bylo czasu? Flakow tez nie
                                  widzialam, ale byc moze nie z powodu ich braku, tylko ja w sumie nic nie
                                  widzialam - przed oczami mialam raczej tzw. MGLE.
                                • asia.sthm Re: Nie dalam sie! 11.05.07, 16:32
                                  Aniu !! Jak milo cie widziec przy zdrowych zmyslach smile))
                                  Ja dostalam w zyle i dlatego zyje wink)
                                  Nie wyobrazam sobie dac sie w to wpuscic bez kroplowki. Oni daja dolewke w
                                  razie potrzeby jak sie jest w srodku. U mnie to trwalo prawie godzine !
                                  Moj maz mi tez towarzyszyl i odciskow na tylku dostal w czasie czekania.
                                  Do tej pory nie moze sie nadziwic jaka mial potulne istote za zone. Troche
                                  zaluje ze nie moze mi dolewac tego specyfiku do herbaty smile)

                                  Aniu daj znac, bedziemy trzymac kciuki nastepnym razem tez. Chociaz jak
                                  dostaniesz w zyle to tanecznym krokiem sama w to jelito sie wetkniesz....a nie
                                  przepraszam, jak cie prawie uspia to ci bedzie wszystko zwisac, taneczny krok
                                  tez smile
                                  • sylwek07 Re: Nie dalam sie! 11.05.07, 16:34
                                    ania_2000 wiem jak to jest,,jak tak lece do USA od 2000 roku,,zawsze to samo
                                    lek i strach brrr

                                    a co do solarium to na poczatku jest nie zbyt dobrze ale potem czlowiek sie
                                    powoli przyzwyczaja..
                                    • ania_2000 Re: Nie dalam sie! 11.05.07, 16:44
                                      Dziekuje kochani, - dziekuje bardzo za slowa otuchysmile))

                                      Najlepsze jest to, ze ja po prostu u siebie sie takich fobii nie spodziewalam.
                                      BA - nawet uwazalam, ze klaustrofobii nie mam wogole, ot takie zwyczajne leki
                                      jak wszyscy maja w sensie - nie lubie tloku w windzie, malych pomieszczen - ale
                                      pamietam jak w dziecinstwie bawilismy sie w chowanego, i sie chowalo po
                                      szafach, i takich roznych innych dziuplach i zakamarkach i nic. Nawet kiedys w
                                      solarium lezalam i bylo ok.
                                      A tu prosze!
                                      Asiu, moze bym tam wytrzymala 20 sekund - max - ale to mialo byc 30 minut! A ja
                                      musze wjechac cala!
                                      • asia.sthm Re: Nie dalam sie! 11.05.07, 17:08
                                        Ja przeciez tez sie w szafe chowalam i nic. Tu chodzi o to ze moglam z niej
                                        wyskoczyc jakby mi sie zachcialo smile)

                                        Ja tez mialam to cholerne jelito wjechac cala ...a u nas nie ma zadnych przerw
                                        na trzymanie sie raczki meza i sufit przy samym nosie. Fakt ze te sluchawki
                                        mialam, i oswietlenie, i wentylacje...mala to pociecha.
                                        Jak ktos ma klaustofobie to potrzebuje dozylnego jasia i juz.
                                        Nastepnym razem ci sie uda z niewielka pomoca przyjaciol i duzej dawki chemii.
                                        smile))
                                        • marjanna1 Re: Nie dalam sie! 11.05.07, 18:35
                                          Aniu wspolczuje takiego leku. Na pewno nic przyjemnego. Powodzenia nastepnym
                                          razem. Z glupim jasiem musi sie udac.smile))
                                          • tamsin Re: Nie dalam sie! 12.05.07, 04:10
                                            ania_2000 napisała:

                                            > .. Bylo milo nie powiem, kocyk, sluchawki z
                                            > muzyczka, przyciemione swiatlo, wentylatory - malzonek trzymajacy za reke,
                                            > uprzednio wziete DWIE tabletki valium. >

                                            wrocilam dzisiaj z latania po miejscie zupelnie wypluta, na dodatek ten
                                            humid..przeczytalam i stwierdzilam, ja chce takie MRI!!!!
                                            • triskell Re: Nie dalam sie! 14.05.07, 12:04
                                              Aniu, trzymam kciuki za kolejne podejście. KUPowego motta to chyba tu cytować
                                              nie powinnam, no może tą drugą część: "Nie daj się" (znaczy się wystraszyć się
                                              nie daj, w rurę wsadzić się daj) wink
                                              • elagrubabela Re: Nie dalam sie! 15.05.07, 15:46
                                                Trzymaj sie, Ania. Mnie to sie zdaje, ze ta w piecu to byla siostra Janka
                                                Muzykanta, Roza albo cos w tym rodzaju ale moze sie myle. Anielka to chyba
                                                miala pieska Karusia i cos sie niedobrego z tym pieskiem zdarzylo. Moze po MRI
                                                przypomna Ci sie wszystkie BARDZO WAZNE lektury szkolne naszego dziecinstwa -
                                                ha ha ha. Twoj opis przypomnial mi jak sie Szkot upieral zebysmy w Japonii
                                                sprobowali noclegu w bullet hotel. To mniej wiecej tak wyglada jak ten Twoj
                                                MRI. Szczesliwie zostalo Mu to wyperswadowane, bo chyba prosto z hotelowej tuby
                                                znalazlabym sie na orbicie. Trzymaj sie dzielnie, daj sie uspic i niech Ci sie
                                                dobrze sni. Diabli nadali te cala technologie medyczna - dawniej to babka
                                                zielarka dala jakiego naparu i albo sie czlowiek przekrecal na tamten swiat w
                                                try miga, albo zyl do setki a teraz wszystko takie skomplikowane smile Elka
                                                • asica74 Re: Nie dalam sie! 15.05.07, 22:18
                                                  pl.wikipedia.org/wiki/Boles%C5%82aw_Prus
                                                  Ela, pierwszy raz sie z toba nie zgodzesmile Anielke napisal Prus i tyle!

                                                  Ania, za ciebie trzymam kciuki!
                                                  • monhann2 Re: Nie dalam sie! 15.05.07, 22:32
                                                    Tak, Anielke napisal Prus ale ona chyba nie byla w piecu???? Jej piesek Karusek
                                                    faktycznie jak pisze Ela uciekl z domu a ona strasznie za nim plakala. Kurde,
                                                    troche juz czasu minelo odkad czlowiek czytal te wszytkie lektury.
                                                  • sylwek07 Anielka,streszczenie :) 15.05.07, 22:38
                                                    sciaga.interia.pl/id/bryk/www/art/art2?kat_id=617&art_id=10958&pk=1
                                                  • elagrubabela Re: Anielka,streszczenie :) 15.05.07, 23:41
                                                    Alez ja nie mam nic do Anielki. Ani do Prusa - ha ha ha. Mnie sie tylko zdaje,
                                                    ze Anielka miala problem wylacznie z psem a nie z siostra w piecu. I sama juz
                                                    teraz nie wiem czy ta w piecu do byla Rozia (Roza???) spokrewniona z Jankiem
                                                    Muzykantem czy moze z Antkiem? Ania - Ty musisz sie przespac w tym MRI, moze
                                                    naprawde Ci sie wszystkie szkolne lektury przysnia i nas tez jakas jasnosc
                                                    oswieci smile Wstyd tak klasyke zapomniec na amen smile Elka
                                                    PS. Jeszcze mi sie przypomnialo, ze Slimak z Placowki natluszczal wlosy tym
                                                    samym lojem (smalcem?), ktorym pastowal buty jak szedl do dworu ale tego przed
                                                    MRI chyba nie nalezy polecac. el
                                                  • ania_2000 Re: Anielka,streszczenie :) 15.05.07, 23:57
                                                    hahahasmile sprawdzilam Prusa na wikipedii
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Boles%C5%82aw_Prus
                                                    i wyszlo mi ze cierpial na agorafobie
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Agorafobia
                                                    Niepowiem, poczulam do Bolka niejaka wiez - odwrotna co prawda ale zawsze.

                                                    Co do Anielki, to teraz jest kompletnie w kropcesmile))
                                                    Elu, ze ci takie informacje zostaly o slimakusmile)))) Normalnie szok.
                                                    Ja pamietam ogromna rozpacz jak w koncu zrozumialam co sie stalo z dziewczynka
                                                    z zapalkami, wiem, to bracia Grimmsmile ale tez straszne no nie?

                                                    Dzieki Kochane za pamiec - nastepne podejscie jeszcze nie jest konkretnie
                                                    wyznaczone, mieszkam na takim zadupiu (okazuje sie), ze w jedynym w
                                                    okolicy "otwartym " mri lekarz, ktory jest niezbedny przy zastrzyku jest na
                                                    urlopie, a wogole przyjmuje raz w tygodniu. Czyli mam czekac.
                                                  • tamsin Re: Anielka,streszczenie :) 16.05.07, 00:01
                                                    a czy dziewczynka z zapalkami nie zamarzla przypadkiem z reki Andersena??? a
                                                    nie braci Grimm????
                                                  • ania_2000 Re: Anielka,streszczenie :) 16.05.07, 00:11
                                                    Alez plama!smile To chyba ze zmeczeniasmile
                                                    Tamsin masz racje, chyba wroce do przedszkola!
                                                  • tamsin Re: Anielka,streszczenie :) 16.05.07, 00:18
                                                    przelalam hektolitry lez za dziewczynka z zapalkami, w mojej wyobrazni
                                                    dziewczynka umierala pod sklepem identyczym do supersamu na mojej ulicy. Do tej
                                                    pory Dania jakos kojarzy mi sie z silnym mrozem i znieczulica sad((
                                                  • asia.sthm Re: Anielka,streszczenie :) 16.05.07, 11:10
                                                    No faktycznie lektury nam sie zdziebelko pomylily.

                                                    Ja hektolitry lez wylalam przy Lysku z pokladu Idy Gustawa Morcinka. Pamietacie
                                                    slepego konia ?
                                                    crying((
                                                    Zas Nasza Szkapa M.Konopnickiej wzbudzila we mnie mieszane uczucia. Dzielo
                                                    zakonczone pochodem Szkapy w towarzystwie dzieci - czyli zakonczenie bardzo
                                                    optymistyczne a mnie sie plakac chcialo jak cholera. Wszystkie te lektury byly
                                                    okropnie placzliwe. Ja nie wiem jakim sposobem optymistka ze mnie wyrosla crying
                                                    Chyba za sprawa lektury tzw zabronionej big_grin
                                                  • monhann2 Re: Anielka,streszczenie :) 16.05.07, 14:23
                                                    Aaaa i jeszcze ryczalam przy "O psie, ktory jezdzil koleja" ale nie pamietam
                                                    kto jest autorem. Pamietacie?
                                                  • asia.sthm Re: Anielka,streszczenie :) 07.06.07, 22:47
                                                    Sciaga dla tych ktorym sie lektury myla:



                                                    Potop-
                                                    Kmicic jest warchołem i hulaką, ale poznaje fajną dupę, dostaje w cymbał szablą
                                                    od kurdupla, zostaje patriotą i Babiniczem, w wyniku czego wysadza szwedulcom
                                                    kolubrynę. Dupa się wzrusza i zostaje jego łajfą.
                                                    Krzyżacy-
                                                    Krzyżacy porywają Danuśkę, ukochaną Zbyszka z Bogdańca. Na końcu rozpierdziucha
                                                    pod Grunwaldem. Krzyżacy giną.
                                                    W pustyni i w puszczy-
                                                    Arabowie porywają Stasia i Nel, przyszłą ukochaną Stasia. Rozpierdziucha.
                                                    Arabowie giną. Na końcu słoń.
                                                    Stary człowiek i morze-
                                                    Wypływa stary człowiek w morze, łowi rybę, ale inne ryby mu ją zjadają i wraca.
                                                    Kordian-
                                                    Facet dużo myśli, wymyśla, że zabije cara, ale się rozmyśla.
                                                    Chłopi-
                                                    Przez 4 pory roku Jagna daje na boku.
                                                    Cierpienia młodego Wertera-
                                                    Facet poznaje kobietę. Zakochuje się. Strzela sobie w głowę. Nie trafia. Umiera
                                                    przez pół książki.
                                                    Król Edyp-
                                                    Główny bohater robi rozpierduchę, zabijając ojca, wpędza w kompleksy sfinksa,
                                                    podrywa starszą o kilkanaście lat babkę, która okazuje się jego matką. Ona
                                                    umiera, on ma kompleksy.
                                                    Kamienie na szaniec-
                                                    Rozpierducha tak jak na finale MŚ w siatkówce, ale bardziej patriotycznie i to
                                                    my byliśmy gospodarzami.
                                                    Anielka-
                                                    Karusek zobaczył Anielkę i zdechł.
                                                  • tamsin Re: Anielka,streszczenie :) 07.06.07, 23:01
                                                    Sciaga, ze palce lizac, lepsza niz Cliff's notes (to sciagi dla studentow z USA
                                                    moze i znane na calym swiecie, dzieki nim jakos przebrnelam przez King Lear'a i
                                                    inna literature staroangielska wink
                                                    Aha, nigdy nie przeczytalam "Starego Czlowieka i Morze".. teraz juz wiem ze nie
                                                    musze smile
                                                  • monhann2 Re: Anielka,streszczenie :) 08.06.07, 19:27
                                                    OMG, dobra sciaga, usmialam sie, szkoda, ze takich sciag nie bylo jak czlowiek
                                                    mature zdawal, o ile to miej by stresu i bolu glowy bylo (i nieprzespanych nocy
                                                    od wkuwania) Nie masz Asia reszty lektur? Hit to sciaga do Chlopow, a jaka do
                                                    rymu!!!
                                                  • asia.sthm Re: Anielka,streszczenie :) 08.06.07, 20:03
                                                    Niestety nie mam. Jak mi ktos z pewnych zrodel podesle to natychmiast sie
                                                    podziele...nie jestem skapa.

                                                    Ja sie przyznam ze jesli lekture przeczytalam nie nie wiedzac ze to
                                                    obowiazkowe, to mialam przeczytane. Jak wiedzialam, ze musze to strasznie
                                                    cierpialam i ni cholery nie szlo.
                                                  • monhann2 Re: Anielka,streszczenie :) 16.05.07, 14:21
                                                    o Boszzz a ja jak sie naplakalam! Moje najmlodsze dostalo kiedys te bajke na
                                                    kasecie z Polski i nawet wtedy, sluchajac jej i bedac juz 'zaawansowana w
                                                    wieku' osoba ryczalam jak bobr.
                                                  • triskell Re: Anielka,streszczenie :) 16.05.07, 00:56
                                                    elagrubabela napisała:
                                                    > teraz nie wiem czy ta w piecu do byla Rozia (Roza???) spokrewniona z Jankiem
                                                    > Muzykantem czy moze z Antkiem?

                                                    Rozalka. Faktycznie siostra JM.
                                                  • mulinka Re: Anielka,streszczenie :) 16.05.07, 00:57
                                                    tu sie mozecie troszke doszkolic smile

                                                    jezyk-polski.eza.pl/humor_z_zeszytow_szkolnych_maturalne_kwiatki.htm
                                                  • jan.kran Re: Anielka,streszczenie :) 16.05.07, 01:01
                                                    Alescie mmnie umeczyly intelektualnietongue_outPP
                                                    Od godziny lataja mi po glowie Janki Muzykanty , Anielki i Rozalki ... nic mi
                                                    sie kurna jednakowoz nie zgadza.
                                                    I dopiero przed momentem mnie olsnilotongue_outPP
                                                    Antek Prusa ...tam byla Rozalka i piec chlebowy.
                                                    Byl to dla mnie tak koszmarny tekst jak zreszta wiekszosc dziwietnastowiecznej
                                                    polskiej literatury ze mi wyparlo zpamiecismile)
                                                  • jan.kran Re: Anielka,streszczenie :) 16.05.07, 01:13
                                                    I oczywiscie wracajac do tematu mysle o Ani z calej silysmile

                                                    Najpierw zreszta tytul watku mi nic nie mowil.. nawet sadzilam ze chodzi o
                                                    stacje kosmiczna MIRsmile))
                                                    Trzymaj sie Aniu i zdaj relacje.
                                                    K.
    • jan.kran Re: MRI 31.05.07, 18:37
      Aniu i co dalej ?
      K.
      • ania_2000 Re: MRI 01.06.07, 00:11
        Kochana, dziekuje za pamiecsmile
        co dalej? - otoz powiem NIC - stchorzylam!!!
        nie dam sie - zrezygnowalam. Stwierdzialam, ze moje obrazenia nie
        sa "smiertelne" i nie musza byc sfotografowane, czy obejrzane. Pani doktor
        pokiwala glowa i powiedziala, ze jakby co - to bedzie dla mnie opcja
        kompletnego uspienia.
        Ale jeszcze nie ma tego "jakby co" wiec ZYWCEM mnie nie wezma!

        ps. widzicie jak to nigdy nic nie wiadomo? czlowiek na stare lata dowiaduje
        sie, ze jest w 3% populacji "ekstremealnie klaustrofobicznej"! kto by
        przypuszczal..
        • asia.sthm Re: MRI 01.06.07, 13:27
          Masz racje Aniu.
          Jeszcze tak nie bylo, zeby jakos nie bylo wink
          Jak nie musisz, to niech sobie innych wsadzaja. Maja cale 97 % ludzkosci do
          wyboru. Obejda sie bez ciebie. A jakby co to narkoza jest calkiem przyjemna.
    • mon101 Re: MRI 01.06.07, 21:32
      A nie mozna gdzies "na lewo" (czytaj w Polsce) sobie czegos uspakajacego
      zalatwic? Albo cos do musztardowki? Ile to trwa?
    • margotje Re: MRI 03.06.07, 11:19
      Nie umierac!
      Przede wszystkim: nie zamkna CIe w rurze.
      Bedziesz miala sluchawki z mila muzyczka na uszach i bezposredni kontakt z
      pracownikiem laboratorium. W momencie, gdy cos sie bedzie z Toba dzualo, oni
      natychmiast przystepuja do akcji.
      Bedzie Ci tylko troche zimno.
      Idzie przezyc, przerobilam niedawno na wlasnej skorze
      • asia.sthm Re: MRI 03.06.07, 11:33
        no ale ty nie nalezysz do tych elitarnych 3 procentow ludzkosci
        big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka