ania_2000 10.05.07, 21:40 no wiec mnie czeka MRI - i sram, za przeproszeniem w gacie ze strachu. niby mam klaustrofobie, i odwazna jestem - ale jak sobie pomysle, ze mnie zamkna w rurze to mi pot wystepuje!!! Jakies porady? jak sie zachowac? help... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asia.sthm Re: MRI 10.05.07, 21:53 Aniu , oni daja pieknego glupiego jasia prosto w zyle i bez mrugniecia dalam sie wwiezc w to jelito. Musisz zglosic wczesniej, u was tez pewno maja glupie jasie. O malo nie umarlam ze strachu zanim pojelam ze mozna zarzadac drugs!! Nie boj sie. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: MRI 10.05.07, 21:58 u mnie nie daja!! pytalam sie - nie daja!!! daja tylko pigulke - a po pigulce to ja tylko wymowe strace, znaczy sie R nie bede wymawiac hehe.. wiem, ze mnie nie zwiaza, nie spetaja jak kozy - wiec jakby co to sie wyrwe! boszesz najslodszy.. chyba pieluche astronaucka zaloze.. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: MRI 10.05.07, 22:14 O boze, to niech ja sie nie odzywam juz naten temat. Kaz sobie dac podwojna dawke tej pigulki Zagroz ze cie zywcem nie wsadza, bedziesz kopac i gryzc, demolke wykonasz. Ty ich przestrasz i niech oni sie troche poboja dla towarzystwa. Mnie zywcem by nie wsadzili bez tego jasia. Za nic. Oj juz bede cicho. Odpowiedz Link
tamsin Re: MRI 10.05.07, 21:58 no nie poradze cie, bo mialam tylko cat scan, ale Asia.sthlm miala i jeszcze zyje, wiec chyba nie takie to straszne. Aha, niektore MRI maja takie bardzie otwarte, ze dla "klaustrofobikow" nie jest takie grozne. Moj kolega kiedys z tego MRI uciekla, wiec moze po tych incydencie te bardziej otwarte wymyslili Aha, jest jakis film ktory toczy sie wokol pacjenta ktory przechodzi przez MRI, co go wsadza do tej rury i wysadza to ma inne zjawy. Wiec nie polecam ogladac go przed procedura. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: MRI 10.05.07, 22:02 Tamsin - mojej koleznki kolezanka takiej histerii dostala, ze prawie wyzdrowiala! ja nie wiem czy to "moje" bedzie otwarte - mam straszne przeczucie ze niestety - TRUMNA. ide dzisiaj po poludniu - nie wiem- czy juz mam zaczac pic? CO TO ZA FILM i jakie to ZJAWY??? Odpowiedz Link
tamsin Re: MRI 10.05.07, 22:07 no ten film nie byl zadnym arcydzielem, ale co pamietam to facet byl po pierwsze PRZYWIAZANY do tego lozka i co go wsadzili i wysadzili to jakis innych technik czy cos wchodzil i kogos tam zabijal. Moze ktos ogladal ten film i lepiej pamietam o co tam chodzilo??? Odpowiedz Link
ania_2000 TAMSIN!!!:))))) 10.05.07, 22:12 to mnie teraz powalilas dobra kobieto. mi to sie kojarzy z tym opwwiadaniem...no co ta dziewczynke do pieca na piec zdrowasek wsadzali...co to bylo?? pamietam - lektura obowiazkowa, orzszkowa? konopnicka???? my god - lepsze od S.Kinga... Odpowiedz Link
asica74 Re: TAMSIN!!!:))))) 10.05.07, 22:17 To ANIELKA byla! Przeplakac jej nie moglam przez cala podstawowke! Odpowiedz Link
ania_2000 Re: TAMSIN!!!:))))) 10.05.07, 22:31 Tak wlasnie - ANIELKA!!! Prusa! no coz to ukrywac - tak sie poniekad czuje. Odpowiedz Link
asica74 Re: TAMSIN!!!:))))) 10.05.07, 22:34 Ania, ale na pewno nie beda cie przypiekac, ani zadnych zdrowasiek odmawiac. A masz jakies klaustrofobie?? Odpowiedz Link
ania_2000 Re: TAMSIN!!!:))))) 10.05.07, 22:57 przypeikac nie beda, ale wsadzac do rury jak pieca na pizze beda! nie bardzo wiem czy mam klaustrofobie - bo np. w windzie troche duszno mi sie robi - ale tylko troche. Malych pomieszczen nie lubie, ale mowie o malych pokojach. no nie wiem... Co do MRI to widzialam z daleka jak to wyglada - dosyc dlugie jest. caly czlowiek do srodka wchodzi spokojnie -nawet dwoch by pewnie weszlo (jeden po drugim) okropne! Odpowiedz Link
tamsin Re: TAMSIN!!!:))))) 11.05.07, 01:58 daj znac jak poszlo!!!! ja przeszukalam cale moja historie na Netflix ale nie moge znalezc tego filmu, a nie bylo on o zadnej ANIELCE!!!! faceta upychali. powiedz czy pokazali ci jakies flaki i czy byly kolorowe. Odpowiedz Link
gherarddottir Re: TAMSIN!!!:))))) 11.05.07, 09:02 Czytajac ten watek wylam ze smiechu. Ania zdaj relacje jak bylo.)) Odpowiedz Link
sylwek07 moze to Cie uspokoji .. 11.05.07, 09:07 serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51214,949977.html Odpowiedz Link
maja92 Re: TAMSIN!!!:))))) 11.05.07, 11:21 Chyba dlugo Ania tutaj nie zagosci)) Za strachu tak podskoczyla, ze walnela sie glowa o aparature i jeszcze sie nie ocknela.... ))))))))))))) Kurcze, w Irlandii do glupiej gastroskopii daja glupiego jasia....a tam u Was sami chardzi ludzie Aniu? )))) Mam nadzieje, ze nie bylo tak bolesnie. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: TAMSIN!!!:))))) 11.05.07, 13:11 Maja, ty nie kracz bo wykraczesz. Niech juz ta nieboraczka Ania wroci i powie ze wyszla z tego jelita . Balam sie razem z nia . Aniu!! Zyjesz? Odpowiedz Link
marjanna1 Re: TAMSIN!!!:))))) 11.05.07, 15:28 Ania jak bylo? Ja jak byla z Piotrkiem na MRI to nie wygladalo tak strasznie. I byl w srodku tylko do polowy. Mam nadzieje,ze Ty tez w takim amlym bylas przeswietlana. Odpowiedz Link
ania_2000 Nie dalam sie! 11.05.07, 16:20 Powiem krotko - nie udalo sie! Tak jak szybko ze mna wjechali - tak szybko wyjechali. Potem jeszcze jedna proba bylo i dupa zimna - wyjazd z powrotem. Puls mi skoczyl chyba do 300, cisnienie 500, pot wystapil wszedzie! (asiu - nie mialam kozakow, ale i tak spocilo mi sie nawet pod malym palcem!) "moje" MRI bylo tzw otwtarte - ale nie dajcie sie na to nabrac - dlugie jelito o ksztalcie donata z malymi przerwami po bokach, co i tak nic nie daje, bo twarza podjezdzasz pod "sufit" .. Bylo milo nie powiem, kocyk, sluchawki z muzyczka, przyciemione swiatlo, wentylatory - malzonek trzymajacy za reke, uprzednio wziete DWIE tabletki valium. Nic nie pomogolo - panika, zanik oddechu, dobrze ze mi gazy nie wylecialy )i bylyby jeszcze do tego doznania zapachowe..! Prawdziwe SPA. ... nie popuscili mi tak latwo - mam kolejne podejscie! tym razem dadza mi w zyle!i lekko uspia! (jakby calkowiecie nie mogli!) - Asiu, jak ty to przezylas to po prostu nie mam slow!!!.Odlot! Odpowiedz Link
greentea2 Re: Nie dalam sie! 11.05.07, 16:23 Aaaaaaa, tez bym nie dala rady, przy samym opisie wstrzymalam oddech. Nie wiem jak kiedys wytrzymywalam w solarium. Powodzenia nastepnym razem Odpowiedz Link
ania_2000 Tamsin - 11.05.07, 16:24 Technik byl, ale zywy. Nie zabili go, moze nie bylo czasu? Flakow tez nie widzialam, ale byc moze nie z powodu ich braku, tylko ja w sumie nic nie widzialam - przed oczami mialam raczej tzw. MGLE. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Nie dalam sie! 11.05.07, 16:32 Aniu !! Jak milo cie widziec przy zdrowych zmyslach )) Ja dostalam w zyle i dlatego zyje ) Nie wyobrazam sobie dac sie w to wpuscic bez kroplowki. Oni daja dolewke w razie potrzeby jak sie jest w srodku. U mnie to trwalo prawie godzine ! Moj maz mi tez towarzyszyl i odciskow na tylku dostal w czasie czekania. Do tej pory nie moze sie nadziwic jaka mial potulne istote za zone. Troche zaluje ze nie moze mi dolewac tego specyfiku do herbaty ) Aniu daj znac, bedziemy trzymac kciuki nastepnym razem tez. Chociaz jak dostaniesz w zyle to tanecznym krokiem sama w to jelito sie wetkniesz....a nie przepraszam, jak cie prawie uspia to ci bedzie wszystko zwisac, taneczny krok tez Odpowiedz Link
sylwek07 Re: Nie dalam sie! 11.05.07, 16:34 ania_2000 wiem jak to jest,,jak tak lece do USA od 2000 roku,,zawsze to samo lek i strach brrr a co do solarium to na poczatku jest nie zbyt dobrze ale potem czlowiek sie powoli przyzwyczaja.. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Nie dalam sie! 11.05.07, 16:44 Dziekuje kochani, - dziekuje bardzo za slowa otuchy)) Najlepsze jest to, ze ja po prostu u siebie sie takich fobii nie spodziewalam. BA - nawet uwazalam, ze klaustrofobii nie mam wogole, ot takie zwyczajne leki jak wszyscy maja w sensie - nie lubie tloku w windzie, malych pomieszczen - ale pamietam jak w dziecinstwie bawilismy sie w chowanego, i sie chowalo po szafach, i takich roznych innych dziuplach i zakamarkach i nic. Nawet kiedys w solarium lezalam i bylo ok. A tu prosze! Asiu, moze bym tam wytrzymala 20 sekund - max - ale to mialo byc 30 minut! A ja musze wjechac cala! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Nie dalam sie! 11.05.07, 17:08 Ja przeciez tez sie w szafe chowalam i nic. Tu chodzi o to ze moglam z niej wyskoczyc jakby mi sie zachcialo ) Ja tez mialam to cholerne jelito wjechac cala ...a u nas nie ma zadnych przerw na trzymanie sie raczki meza i sufit przy samym nosie. Fakt ze te sluchawki mialam, i oswietlenie, i wentylacje...mala to pociecha. Jak ktos ma klaustofobie to potrzebuje dozylnego jasia i juz. Nastepnym razem ci sie uda z niewielka pomoca przyjaciol i duzej dawki chemii. )) Odpowiedz Link
marjanna1 Re: Nie dalam sie! 11.05.07, 18:35 Aniu wspolczuje takiego leku. Na pewno nic przyjemnego. Powodzenia nastepnym razem. Z glupim jasiem musi sie udac.)) Odpowiedz Link
tamsin Re: Nie dalam sie! 12.05.07, 04:10 ania_2000 napisała: > .. Bylo milo nie powiem, kocyk, sluchawki z > muzyczka, przyciemione swiatlo, wentylatory - malzonek trzymajacy za reke, > uprzednio wziete DWIE tabletki valium. > wrocilam dzisiaj z latania po miejscie zupelnie wypluta, na dodatek ten humid..przeczytalam i stwierdzilam, ja chce takie MRI!!!! Odpowiedz Link
triskell Re: Nie dalam sie! 14.05.07, 12:04 Aniu, trzymam kciuki za kolejne podejście. KUPowego motta to chyba tu cytować nie powinnam, no może tą drugą część: "Nie daj się" (znaczy się wystraszyć się nie daj, w rurę wsadzić się daj) Odpowiedz Link
elagrubabela Re: Nie dalam sie! 15.05.07, 15:46 Trzymaj sie, Ania. Mnie to sie zdaje, ze ta w piecu to byla siostra Janka Muzykanta, Roza albo cos w tym rodzaju ale moze sie myle. Anielka to chyba miala pieska Karusia i cos sie niedobrego z tym pieskiem zdarzylo. Moze po MRI przypomna Ci sie wszystkie BARDZO WAZNE lektury szkolne naszego dziecinstwa - ha ha ha. Twoj opis przypomnial mi jak sie Szkot upieral zebysmy w Japonii sprobowali noclegu w bullet hotel. To mniej wiecej tak wyglada jak ten Twoj MRI. Szczesliwie zostalo Mu to wyperswadowane, bo chyba prosto z hotelowej tuby znalazlabym sie na orbicie. Trzymaj sie dzielnie, daj sie uspic i niech Ci sie dobrze sni. Diabli nadali te cala technologie medyczna - dawniej to babka zielarka dala jakiego naparu i albo sie czlowiek przekrecal na tamten swiat w try miga, albo zyl do setki a teraz wszystko takie skomplikowane Elka Odpowiedz Link
asica74 Re: Nie dalam sie! 15.05.07, 22:18 pl.wikipedia.org/wiki/Boles%C5%82aw_Prus Ela, pierwszy raz sie z toba nie zgodze Anielke napisal Prus i tyle! Ania, za ciebie trzymam kciuki! Odpowiedz Link
monhann2 Re: Nie dalam sie! 15.05.07, 22:32 Tak, Anielke napisal Prus ale ona chyba nie byla w piecu???? Jej piesek Karusek faktycznie jak pisze Ela uciekl z domu a ona strasznie za nim plakala. Kurde, troche juz czasu minelo odkad czlowiek czytal te wszytkie lektury. Odpowiedz Link
sylwek07 Anielka,streszczenie :) 15.05.07, 22:38 sciaga.interia.pl/id/bryk/www/art/art2?kat_id=617&art_id=10958&pk=1 Odpowiedz Link
elagrubabela Re: Anielka,streszczenie :) 15.05.07, 23:41 Alez ja nie mam nic do Anielki. Ani do Prusa - ha ha ha. Mnie sie tylko zdaje, ze Anielka miala problem wylacznie z psem a nie z siostra w piecu. I sama juz teraz nie wiem czy ta w piecu do byla Rozia (Roza???) spokrewniona z Jankiem Muzykantem czy moze z Antkiem? Ania - Ty musisz sie przespac w tym MRI, moze naprawde Ci sie wszystkie szkolne lektury przysnia i nas tez jakas jasnosc oswieci Wstyd tak klasyke zapomniec na amen Elka PS. Jeszcze mi sie przypomnialo, ze Slimak z Placowki natluszczal wlosy tym samym lojem (smalcem?), ktorym pastowal buty jak szedl do dworu ale tego przed MRI chyba nie nalezy polecac. el Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Anielka,streszczenie :) 15.05.07, 23:57 hahaha sprawdzilam Prusa na wikipedii pl.wikipedia.org/wiki/Boles%C5%82aw_Prus i wyszlo mi ze cierpial na agorafobie pl.wikipedia.org/wiki/Agorafobia Niepowiem, poczulam do Bolka niejaka wiez - odwrotna co prawda ale zawsze. Co do Anielki, to teraz jest kompletnie w kropce)) Elu, ze ci takie informacje zostaly o slimaku)))) Normalnie szok. Ja pamietam ogromna rozpacz jak w koncu zrozumialam co sie stalo z dziewczynka z zapalkami, wiem, to bracia Grimm ale tez straszne no nie? Dzieki Kochane za pamiec - nastepne podejscie jeszcze nie jest konkretnie wyznaczone, mieszkam na takim zadupiu (okazuje sie), ze w jedynym w okolicy "otwartym " mri lekarz, ktory jest niezbedny przy zastrzyku jest na urlopie, a wogole przyjmuje raz w tygodniu. Czyli mam czekac. Odpowiedz Link
tamsin Re: Anielka,streszczenie :) 16.05.07, 00:01 a czy dziewczynka z zapalkami nie zamarzla przypadkiem z reki Andersena??? a nie braci Grimm???? Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Anielka,streszczenie :) 16.05.07, 00:11 Alez plama! To chyba ze zmeczenia Tamsin masz racje, chyba wroce do przedszkola! Odpowiedz Link
tamsin Re: Anielka,streszczenie :) 16.05.07, 00:18 przelalam hektolitry lez za dziewczynka z zapalkami, w mojej wyobrazni dziewczynka umierala pod sklepem identyczym do supersamu na mojej ulicy. Do tej pory Dania jakos kojarzy mi sie z silnym mrozem i znieczulica (( Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Anielka,streszczenie :) 16.05.07, 11:10 No faktycznie lektury nam sie zdziebelko pomylily. Ja hektolitry lez wylalam przy Lysku z pokladu Idy Gustawa Morcinka. Pamietacie slepego konia ? (( Zas Nasza Szkapa M.Konopnickiej wzbudzila we mnie mieszane uczucia. Dzielo zakonczone pochodem Szkapy w towarzystwie dzieci - czyli zakonczenie bardzo optymistyczne a mnie sie plakac chcialo jak cholera. Wszystkie te lektury byly okropnie placzliwe. Ja nie wiem jakim sposobem optymistka ze mnie wyrosla Chyba za sprawa lektury tzw zabronionej Odpowiedz Link
monhann2 Re: Anielka,streszczenie :) 16.05.07, 14:23 Aaaa i jeszcze ryczalam przy "O psie, ktory jezdzil koleja" ale nie pamietam kto jest autorem. Pamietacie? Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Anielka,streszczenie :) 07.06.07, 22:47 Sciaga dla tych ktorym sie lektury myla: Potop- Kmicic jest warchołem i hulaką, ale poznaje fajną dupę, dostaje w cymbał szablą od kurdupla, zostaje patriotą i Babiniczem, w wyniku czego wysadza szwedulcom kolubrynę. Dupa się wzrusza i zostaje jego łajfą. Krzyżacy- Krzyżacy porywają Danuśkę, ukochaną Zbyszka z Bogdańca. Na końcu rozpierdziucha pod Grunwaldem. Krzyżacy giną. W pustyni i w puszczy- Arabowie porywają Stasia i Nel, przyszłą ukochaną Stasia. Rozpierdziucha. Arabowie giną. Na końcu słoń. Stary człowiek i morze- Wypływa stary człowiek w morze, łowi rybę, ale inne ryby mu ją zjadają i wraca. Kordian- Facet dużo myśli, wymyśla, że zabije cara, ale się rozmyśla. Chłopi- Przez 4 pory roku Jagna daje na boku. Cierpienia młodego Wertera- Facet poznaje kobietę. Zakochuje się. Strzela sobie w głowę. Nie trafia. Umiera przez pół książki. Król Edyp- Główny bohater robi rozpierduchę, zabijając ojca, wpędza w kompleksy sfinksa, podrywa starszą o kilkanaście lat babkę, która okazuje się jego matką. Ona umiera, on ma kompleksy. Kamienie na szaniec- Rozpierducha tak jak na finale MŚ w siatkówce, ale bardziej patriotycznie i to my byliśmy gospodarzami. Anielka- Karusek zobaczył Anielkę i zdechł. Odpowiedz Link
tamsin Re: Anielka,streszczenie :) 07.06.07, 23:01 Sciaga, ze palce lizac, lepsza niz Cliff's notes (to sciagi dla studentow z USA moze i znane na calym swiecie, dzieki nim jakos przebrnelam przez King Lear'a i inna literature staroangielska Aha, nigdy nie przeczytalam "Starego Czlowieka i Morze".. teraz juz wiem ze nie musze Odpowiedz Link
monhann2 Re: Anielka,streszczenie :) 08.06.07, 19:27 OMG, dobra sciaga, usmialam sie, szkoda, ze takich sciag nie bylo jak czlowiek mature zdawal, o ile to miej by stresu i bolu glowy bylo (i nieprzespanych nocy od wkuwania) Nie masz Asia reszty lektur? Hit to sciaga do Chlopow, a jaka do rymu!!! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Anielka,streszczenie :) 08.06.07, 20:03 Niestety nie mam. Jak mi ktos z pewnych zrodel podesle to natychmiast sie podziele...nie jestem skapa. Ja sie przyznam ze jesli lekture przeczytalam nie nie wiedzac ze to obowiazkowe, to mialam przeczytane. Jak wiedzialam, ze musze to strasznie cierpialam i ni cholery nie szlo. Odpowiedz Link
monhann2 Re: Anielka,streszczenie :) 16.05.07, 14:21 o Boszzz a ja jak sie naplakalam! Moje najmlodsze dostalo kiedys te bajke na kasecie z Polski i nawet wtedy, sluchajac jej i bedac juz 'zaawansowana w wieku' osoba ryczalam jak bobr. Odpowiedz Link
triskell Re: Anielka,streszczenie :) 16.05.07, 00:56 elagrubabela napisała: > teraz nie wiem czy ta w piecu do byla Rozia (Roza???) spokrewniona z Jankiem > Muzykantem czy moze z Antkiem? Rozalka. Faktycznie siostra JM. Odpowiedz Link
mulinka Re: Anielka,streszczenie :) 16.05.07, 00:57 tu sie mozecie troszke doszkolic jezyk-polski.eza.pl/humor_z_zeszytow_szkolnych_maturalne_kwiatki.htm Odpowiedz Link
jan.kran Re: Anielka,streszczenie :) 16.05.07, 01:01 Alescie mmnie umeczyly intelektualniePP Od godziny lataja mi po glowie Janki Muzykanty , Anielki i Rozalki ... nic mi sie kurna jednakowoz nie zgadza. I dopiero przed momentem mnie olsniloPP Antek Prusa ...tam byla Rozalka i piec chlebowy. Byl to dla mnie tak koszmarny tekst jak zreszta wiekszosc dziwietnastowiecznej polskiej literatury ze mi wyparlo zpamieci) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Anielka,streszczenie :) 16.05.07, 01:13 I oczywiscie wracajac do tematu mysle o Ani z calej sily Najpierw zreszta tytul watku mi nic nie mowil.. nawet sadzilam ze chodzi o stacje kosmiczna MIR)) Trzymaj sie Aniu i zdaj relacje. K. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: MRI 01.06.07, 00:11 Kochana, dziekuje za pamiec co dalej? - otoz powiem NIC - stchorzylam!!! nie dam sie - zrezygnowalam. Stwierdzialam, ze moje obrazenia nie sa "smiertelne" i nie musza byc sfotografowane, czy obejrzane. Pani doktor pokiwala glowa i powiedziala, ze jakby co - to bedzie dla mnie opcja kompletnego uspienia. Ale jeszcze nie ma tego "jakby co" wiec ZYWCEM mnie nie wezma! ps. widzicie jak to nigdy nic nie wiadomo? czlowiek na stare lata dowiaduje sie, ze jest w 3% populacji "ekstremealnie klaustrofobicznej"! kto by przypuszczal.. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: MRI 01.06.07, 13:27 Masz racje Aniu. Jeszcze tak nie bylo, zeby jakos nie bylo Jak nie musisz, to niech sobie innych wsadzaja. Maja cale 97 % ludzkosci do wyboru. Obejda sie bez ciebie. A jakby co to narkoza jest calkiem przyjemna. Odpowiedz Link
mon101 Re: MRI 01.06.07, 21:32 A nie mozna gdzies "na lewo" (czytaj w Polsce) sobie czegos uspakajacego zalatwic? Albo cos do musztardowki? Ile to trwa? Odpowiedz Link
margotje Re: MRI 03.06.07, 11:19 Nie umierac! Przede wszystkim: nie zamkna CIe w rurze. Bedziesz miala sluchawki z mila muzyczka na uszach i bezposredni kontakt z pracownikiem laboratorium. W momencie, gdy cos sie bedzie z Toba dzualo, oni natychmiast przystepuja do akcji. Bedzie Ci tylko troche zimno. Idzie przezyc, przerobilam niedawno na wlasnej skorze Odpowiedz Link
asia.sthm Re: MRI 03.06.07, 11:33 no ale ty nie nalezysz do tych elitarnych 3 procentow ludzkosci Odpowiedz Link