Dodaj do ulubionych

Geotermia Podhalanska SA ... c.d.

30.08.06, 22:06
"W Polsce działa obecnie pięć przedsiębiorstw wykorzystujących energię wód
geotermalnych: w Mszczonowie (Mazowsze), Uniejowie (k. Łodzi), Pyrzycach,
Stargardzie Szczecińskim oraz największe - Geotermia Podhalańska SA - w
Zakopanem. Rozwój GP zakłada uciepłownienie całego Podhala. Tymczasem
wprowadzona przed rokiem opłata eksploatacyjna skutecznie podcięła skrzydła
zakładom wykorzystującym odnawialne źródła energii. Zniesiono bowiem zerowe
stawki eksploatacyjne i ustalono dolną granicę na 25 groszy za metr sześc. i
górną - 75 gr/m sześc. Minister ochrony środowiska rozporządził, że ma to być
rząd wielkości 26 groszy za metr sześcienny.

Podziękowania należą się przybyłej do Zakopanego posłance Annie Paluch,
która w ramach działania Klubu Parlamentarnego Prawa i Sporawiedliwości
przeforsowała powrót do zerowych stawek opłat eksploatacyjnych za wydobycie
wód geotermalnych.
- Geotermia to nowa dziedzina energetyki odnawialnej, którą mamy rozwijać
zgodnie z dyrektywami unijnymi. W Senacie jest sprzyjający klimat, więc
zmiany zaproponowane przez Klub Parlamentarny PiS z pewnością przejdą
większością głosów - zapowiedziała wczoraj w Zakopanem posłanka Anna Paluch.
(RAV)

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=6107730&a=32457130
Obserwuj wątek
    • Gość: Ciupazka Re: Geotermia Podhalanska SA ... c.d. IP: *.it-net.pl 07.09.06, 00:55
      Docekomy sie i my wreście parku wodnego w Szaflarach!

      "Rusza budowa parku wodnego w Szaflarach. Ma to być pierwszy obiekt tego typu w
      Polsce, wykorzystujący wyłącznie wody geotermalne.
      Park wodny w Szaflarach będzie miał 5 gorących basenów z wodą z ujęcia w
      Bańskiej. Będzie zjeżdżalnia wodna i rwąca rzeka.

      - Mam nadzieję, że pierwszych gości zaprosimy już na wiosnę przyszłego roku -
      mówi z dumą Józef Pawlikowski Bulcyk, współwłaściciel firmy
      inwestycyjnej „Kurort”, znany także z firmy developerskiej „Dom” (drugim
      właścicielem jest Zbigniew Kunc-Jasiński).

      To będzie piękny obiekt, który rozsławi Szaflary na cały kraj.

      Prócz tego pełne zaplecze dla wypoczywających tu osób. Będą bary, restauracje.
      Jak zapewniają inwestorzy, na terenie parku na chętnych będą oczekiwać
      masażyści, no i oczywiście jacckuzi. Cała inwestycja, oddalona niespełna 200
      metrów od „zakopianki”, ma kosztować 30 mln zł.
      W przyszłym roku liczymy na nagrodę, którą ufundował marszałek Małopolski.
      Pieniądze można by wykorzystać na budowę drogi w Szaflarach - zastanawia się
      Pawlikowski.

      - Od nas mają od początku zielone światło - słyszymy w sekretariacie Urzędu
      Gminy w Szaflarach. Jego szefowa, Bogusława Paprocka, informuje nas, że wójt
      jest na urlopie, ale zdradza nam, że wszyscy z niecierpliwością czekają na park
      wodny. Dokumentację mają gotową, ale kiedy mają rozpocząć się pierwsze prace -
      nie wiem.
      Park wodny w Szaflarach może zagrozić znanym basenom na Słowacji.
      Niewykluczone, że stanie się poważną konkurencją dla Oravic.

      Tego roku kończy się budowa Parku Wodnego na Antałówce w Zakopanem. Zdaniem
      Pawlikowskiego Szaflary będą miały bardziej otwarty charakter.

      Brawo Szaflarzanie, dopniecie swego, piyrso jo tam pojade jako krzesnomatka
      z pigwóweckom pod pachom, nie inacyj, hehe!!!!
      Brawo wojty i gazdy saflarskie! Ino przyklad brac. Zgoda buduje!
      • Gość: Ciupazka Re: Geotermia Podhalanska SA ... c.d. IP: *.it-net.pl 15.02.07, 11:03
        Inwestycje za 57 mln zł planuje przeprowadzić w latach 2007-2011 Geotermia
        Podhalańska. Nie uda się to jednak bez pomocy miasta. Aby plan naprawczy się
        powiódł, konieczne jest podwojenie przez spółkę sprzedaży na terenie
        Zakopanego.

        Prezes Geotermii Podhalańskiej Wiktor Łukaszczyk zaprezentował radnym z komisji
        ekonomiki oraz komisji gospodarki komunalnej i ochrony środowiska aktualizację
        planu naprawczego spółki. Według tego planu Geotermia musi inwestować, żeby
        osiągnąć próg rentowności. W latach 2007-2011 spółka chce przeznaczyć 30 mln zł
        na dwa odwierty geotermalne i rozbudowę ciepłowni geotermalnej oraz 27 mln zł
        na rozwój sieci i zwiększenie sprzedaży. Geotermia dysponuje środkami własnymi
        w wysokości 12,5 mln zł. Pozostałe zamierza zdobyć dzięki dotacjom unijnym (12
        mln), pożyczce z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (12
        mln) oraz dokapitalizowaniu przez gminy, NFOŚiGW i innych akcjonariuszy (20 mln
        zł).
        Spółka w chwili obecnej wykazuje wysoką stratę, więc zdolności kredytowe mamy
        na niższym poziomie. Dlatego wymagany jest przez instytucje finansujące wysoki
        udział środków własnych na inwestycję, stąd zakładane dokapitalizowanie (20
        mln) i ewentualne poręczenia gminy - mówił Wiktor Lukaszczyk. - W przypadku
        środków unijnych możemy liczyć na to, że sfinansowane zostanie najwyżej 80
        procent inwestycji, czyli odwierty. Zawsze podmiot musi wykazać, ze pozostałe
        20 procent ma zabezpieczone.

        Plany inwestycyjne spółki ograniczają się w tej chwili tylko do Zakopanego.
        Nowy Targ zrezygnował z ciepła geotermalnego, nie zgadzając się na proponowane
        przez Geotermię ceny lub zwiększenie ilości odbieranego ciepła. Z kolei w
        przypadku Kościeliska przeszkodą jest zbyt mały przekrój rur. Spółka musi więc
        inwestować pod Giewontem, a żeby plan się powiódł, ilość odbiorców musi
        wzrosnąć dwukrotnie. Dlatego władze spółki proponują m.in. wprowadzenie
        obowiązku przyłączania się do sieci geotermalnej dla nowych podmiotów,
        szczególnie dużych odbiorców.

        - Nie ma możliwości poprawy sytuacji finansowej Geotermii, bez podwojenia
        sprzedaży. Nie można zapominać, że Zakopane jest jedynym beneficjentem tego
        układu - podkreśla prezes i przypomina, że w każdym dużym mieście gospodarka
        ciepłownicza jest zadaniem własnym gminy.

        Zakopiańscy radni obawiają się jednak, czy pomimo wsparcia z ich strony spółka
        nie zbankrutuje. - Nie ma takiej możliwości - uspokaja Artur Sadowski,
        niezależny ekspert z krakowskiej firmy Polinwest. - Są odpowiednie regulacje,
        koncesje. Nie pozwala na to także struktura akcjonariuszy. Jednym z nich,
        niekomercyjnym jest Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska, innym gmina, która w
        ten sposób realizuje swoje zadanie własne. Trudno jednak, żeby do tej spółki
        stale ktoś dopłacał.

        Z Geotermii Podhalańskiej korzysta w tej chwili ponad 1000 odbiorców, z czego
        70 proc. to odbiorcy indywidualni, a 30 proc. to duże węzły osiedlowe, hotele,
        pensjonaty, szkoły i urzędy. Władze spółki nie ukrywają, że bardziej zależy im
        na dużych odbiorcach. Trudno się dziwić - podczas gdy odbiorca indywidualny
        potrzebuje zaledwie 100 GJ (gigadżuli), Hotel Mercure Kasprowy zużywa ich aż 10
        tys. (KOV) Dz.P.

        Jednym słowem ni ma lekko. A tele były plany...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka