Dodaj do ulubionych

Kasprowicz, Lynin, i kto jeszcze

IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.03, 11:02
No to kaj to tyn Kasprowicz miyszkou we tym Poroninie?

A mozno niy ino on i Lynin tam bacowali, mozno i jeszcze jakes inksze Cepry?
Obserwuj wątek
    • Gość: Szwager Re: Kasprowicz, Lynin, i kto jeszcze IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.03, 11:17
      A znocie tyn piykny konsek?


      (Legenda złodziejska)

      Płynie, toczy się Dunajec,
      Toczy się i płynie
      Nie na dobre wyszła zdrada
      Cygańskiej dziewczynie.


      Wybrali się trzej Cyganie
      W drogę do Ludźmlerza,
      "Nuże sobie dziś dobrego
      Upolują zwierza".

      Rzecz wiadoma: maja złoto
      Podhalańskie gazdy,
      Zwłaszcza pełno jest dolarów
      Ze zamorskiej jazdy.


      Wybrali się trzej Cyganie
      W Matkę Boską Siewną,
      Do Ludżmierskiej szli Królowej
      Ze swoją królewną.

      Będą jeszcze dzisiaj rzucać
      Między sobą kości,
      Kto jej złoty sprawi wianek
      Z ogromnej miłości.


      Który z nich ją poprowadzi
      Na weselne tańce,
      Tak dumają sobie w drodze
      Cyganie-pohańce.

      Wtem się cztery, cztery ptaki
      Nad nimi zerwały,
      Trzy z nich czarne były kruki,
      Czwarty gołąb biały.


      Czarne kruki cosik kraczą
      Cyganom do ucha,
      A ten czwarty, gołąb biały,
      Coś Cygance grucha.

      A gdy byli już w Ludżmlerzu,
      W pośrodku kościoła,
      Klęknie dziewczę przed ołtarzem
      I głośno zawoła:


      "Chroń swych wiernych od złodziei,
      Ludźmierska Panienko!
      Gdy opadną ich Cyganie,
      Będą śpiewać cienko.

      Mnie zaś oddaj góralowi
      W małżeńską niewolę,
      Niech ma w sobie krew juhaską
      Me przyszłe pacholę".


      Usłyszeli to gazdowie
      I w tej samej chwili,
      Nim złodziejstwo popełniono,
      Cyganów ubili.

      Płynie, toczy się Dunajec,
      Toczy się i płynie,
      Nie na dobre wyszła zdrada
      Cygańskiej dziewczynie.


      Żaden juhas, żaden baca,
      Żaden gazda hruby
      Nie powiedzie Cyganichy
      Na małżeńskie śluby.

      Konający ją przeklęli,
      Bóg nie był łaskawy:
      Padła w drodze, nim dotarła
      Do swojej Orawy.


      W szczerym polu grób jej leży,
      Na samotnym grobie
      Wysiadują wciąż trzy kruki
      W swej czarnej żałobie...

      Wysiaduje gołąb biały
      I grucha, i grucha
      O dziewczynie, co oddała
      Zgnębionego ducha.

      Płynie, toczy się Dunajec,
      Toczy się i płynie,
      Nie na dobre wyszła zdrada
      Cygańskiej dziewczynie.



    • Gość: Szwager Re: Kasprowicz, Lynin, i kto jeszcze IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.03, 11:28
      i tyn konsek tysz je cosik co lubia:

      Przeprosiny Boga


      Żyli dwaj staruszkowie
      W ogromnej zażyłości
      Z staruszkiem Panem Bogiem
      Prostym jak oni prości.
      Chodzili z Nim na "jednego"
      Do Pietra czy do Jakuba,
      Nigdy się nie zachwiała
      Przyjazna z Nim rachuba.
      Przyjaźń to była szczera,
      przyjaźń to nie na żarty:
      Gwarzyli z sobą jak mogli,
      Grywali z sobą w karty.
      Aż tu jednego razu
      Oblazła ich wielka trwoga:
      Wmówił w nich jakiś ceper,
      Że obrazili Boga.
      Że go pospolitują,
      Że miejsce jego jest w tumie,
      Nie w zwykłej chłopskiej chałupie,
      Nie w zwykłym chłopskim rozumie.
      I widać wszelką miał słuszność
      Mądrala edukowany,
      Bo nagle im się wydało,
      Że Bóg opuścił ich ściany.
      I odtąd mieli ci starcy
      Żywot już całkiem zatruty,
      I chęć ich wzięła ogromna
      Jakiejś ogromnej pokuty.
      "Ja się ukorzę w ten sposób,
      Że pójdę, na początek,
      Myć nogi dwunastu dziadom
      We Wielki Czwartek czy Piątek".
      "A ja - oświadczył drugi -
      W ten sposób grzech swój okupię,
      Że będę jak święty Szymon
      Lat siedem stał na słupie".
      Tak idąc, tak się kajając,
      Tak chłoszcząc swe niecne wady
      Wcale się nie spostrzegli,
      Że ktoś - ciap! ciap! - w ich ślady.
      Usiedli na burcie rowu,
      Straszliwie utrudzeni,
      A obok nich usiadł ktoś trzeci
      W jaworu chłodnej cieni.
      "Cóż to się z wami dzieje?"
      Zapyta wędrowiec nieznany.
      "Szukamy Pana Boga,
      Opuścił nasze ściany".
      "Ja sobie rachuję - rzekł jeden -
      Że przecież Go odnajdziemy,
      Choć rzucił naszą chałupę
      Nic nie mówięcy, niemy".
      "Zaś moja kalkulacja -
      Tak drugi się wątpić ośmieli -
      Że chyba nie ma go wcale,
      Nie znajdzie się do niedzieli".
      Poklepał ich po ramieniu
      I tak im od razu powie:
      "Po co się włóczyć po świecie,
      Wracajmy, staruszkowie!
      Zajrzymy sobie po drodze
      Do Pietra lub pana Jakuba,
      A potem zagramy w karty,
      To będzie najlepsza rachuba".
      "Dyć to nasz Pan Bóg, o, raty!
      O, przepraszamy Cię mile
      Za głupią myśl naszą, że mógłbyś
      Rzucić nas choćby na chwilę".

    • ciupazka Re: Kasprowicz, Lynin, i kto jeszcze 12.09.03, 16:02
      Ostatnio Hanys...Hehe ceper, ze hej!
      • hanys_hans Re: Kasprowicz, Lynin, i kto jeszcze 12.09.03, 21:18
        ciupazka napisała:

        > Ostatnio Hanys...Hehe ceper, ze hej!

        Uod Lyjny chop to jo rozumia, ale jo????
        • Gość: Szwager Re: Kasprowicz, Lynin, i kto jeszcze IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.03, 21:21
          Moja tanty Lyjna by takego glacoka za pierona niy chciaua, ale ciebie modego
          emeryta to jeszcze mozno ja.
          • Gość: Rumcajs I Kasprowicz i Lenin... IP: 80.72.65.* 12.09.03, 22:20
            ...maja cos wspolnego: chlopski rodowod i - mauzoleum. Z ta roznica, ze nasz
            Kasprowicz spoczywa wsrod swego ukochanego ludu - pod Tatrami i mu "Na Aniol
            Panski bija dzwony...", a tamtemu huncwotowi robi reklame juz tylko kawal o
            Maus Oleum...
            • hanys_hans Lenin w kos´ciele 12.09.03, 22:39
              Gość portalu: Rumcajs napisał(a):

              > ...maja cos wspolnego: chlopski rodowod i - mauzoleum. Z ta roznica, ze nasz
              > Kasprowicz spoczywa wsrod swego ukochanego ludu - pod Tatrami i mu "Na Aniol
              > Panski bija dzwony...", a tamtemu huncwotowi robi reklame juz tylko kawal o
              > Maus Oleum...

              Rumcajs zgodnij kaj jo tyn uobrozek knipsnyu?
              podpowiym ci, uon wisi we kosciele ale w kerym?

              mitglied.lycos.de/hanyshans/dialektolog.jpg
              • hanys_hans Re: Lenin w kos´ciele 12.09.03, 22:54
                hanys_hans napisał:

                > Gość portalu: Rumcajs napisał(a):
                >
                > > ...maja cos wspolnego: chlopski rodowod i - mauzoleum. Z ta roznica, ze na
                > sz
                > > Kasprowicz spoczywa wsrod swego ukochanego ludu - pod Tatrami i mu "Na Ani
                > ol
                > > Panski bija dzwony...", a tamtemu huncwotowi robi reklame juz tylko kawal
                > o
                > > Maus Oleum...
                >
                > Rumcajs zgodnij kaj jo tyn uobrozek knipsnyu?
                > podpowiym ci, uon wisi we kosciele ale w kerym?
                >
                > mitglied.lycos.de/hanyshans/dialektolog.jpg

                Te dwa obroski soom stego samego kos´cioua

                mitglied.lycos.de/hanyshans/ceper.jpg
                mitglied.lycos.de/hanyshans/ceper2.jpg
                • Gość: Rumcajs Re: Lenin w kos´ciele IP: 80.72.65.* 12.09.03, 23:05
                  Ten trzeci to "Lenin w Polsce"(?!) ;o))) Jak nie wiesz, to Ci podpowiem! Dwa
                  poprzednie spotkalem w takiej knajpie w W-wie, gdzie wlasciciel zbiera "dziela
                  sztuki w STYLU totalitarnym". Wybacz, bylem zdrowo naprany (po koncercie
                  normalka) i adresu - na moj dusiu - niy pamiyntom! Ale pamiyntom, ze miolek
                  kras`ne gacie i robielek stripteas - ryzultat polish vodka s cyrwonom kartkom -
                  tyz relikt tamtyk casow! Ale balanga byla - na s`tyry fajery...!
                  • hanys_hans Re: Lenin w kos´ciele 12.09.03, 23:21
                    Gość portalu: Rumcajs napisał(a):

                    > Ten trzeci to "Lenin w Polsce"(?!) ;o))) Jak nie wiesz, to Ci podpowiem! Dwa
                    > poprzednie spotkalem w takiej knajpie w W-wie, gdzie wlasciciel
                    zbiera "dziela
                    > sztuki w STYLU totalitarnym". Wybacz, bylem zdrowo naprany (po koncercie
                    > normalka) i adresu - na moj dusiu - niy pamiyntom! Ale pamiyntom, ze miolek
                    > kras`ne gacie i robielek stripteas - ryzultat polish vodka s cyrwonom
                    kartkom -
                    >
                    > tyz relikt tamtyk casow! Ale balanga byla - na s`tyry fajery...!


                    Sam mosz tyn koscioouek

                    mitglied.lycos.de/hanyshans/p.jpg
                    • Gość: Ciupazka Re: Lenin w kos´ciele IP: *.it-net.pl 12.09.03, 23:32
                      To cerkiew prawosławna, a to nie u nos w kraju, ani nie na Słowacji...A moze i
                      u nos? Ostatnio sporo cerkwi odrestaurowali. Nie wiym, godoj!Hej
                      • Gość: Rumcajs Re: Lenin w kos´ciele IP: 80.72.65.* 12.09.03, 23:51
                        Cerkwia, nie cerkwia?... Krzyze nieoryginalne - ni prawoslawne, ni ortodox...
                        Styl - niby neoromanski... Gdzies w Sudetach wiem, ze powstalo pewne muzeum...
                        Na tym moja informacja sie konczy! ;o)))
                        • Gość: Rumcajs Re: Lenin w kos´ciele IP: 80.72.65.* 12.09.03, 23:59
                          Dalej sie przygladam zdjeciu! ;o? Wyglada jak przebudowany stary zbor husycki z
                          Gornej Bohemii... Dzis piatek, mialem ciezki tydzien, nie chce mi sie grzebac w
                          papirach i slajdach, mimo ze jestem pewien, ze gdzies kiedys to widzialem...
                          Sorry...
                          • Gość: Rumcajs Re: Lenin w kos´ciele PS. IP: 80.72.65.* 13.09.03, 00:01
                            Nie daje glowy, ale obiekt nie ma przeznaczenia sakralnego. Intuicja?
                            • hanys_hans Re: Lenin w kos´ciele PS. 13.09.03, 07:49
                              Gość portalu: Rumcajs napisał(a):

                              > Nie daje glowy, ale obiekt nie ma przeznaczenia sakralnego. Intuicja?

                              Sm je reszta zdjyn´c´ stego kos´cioua:

                              mitglied.lycos.de/hanyshans/p2.jpg
                              mitglied.lycos.de/hanyshans/p3.jpg
                              mitglied.lycos.de/hanyshans/p4.jpg
                              mitglied.lycos.de/hanyshans/p5.jpg
                              mitglied.lycos.de/hanyshans/p6.jpg
                              mitglied.lycos.de/hanyshans/p7.jpg
        • ciupazka Re: Kasprowicz, Lynin, i kto jeszcze 31.03.05, 17:29
          HArenda mo swojom stronke!

          sptjk.w.interia.pl.
    • ciupazka Re: Kasprowicz, Lynin, i kto jeszcze 13.09.03, 15:16
      Gość portalu: Szwager napisał(a):

      > No to kaj to tyn Kasprowicz miyszkou we tym Poroninie?


      Harenda, Harenda, gdzie od 1950 roku mieści się Muzeum Jana Kasprowicza, a
      obok nad rzeczką znajduje się mauzoleum poety, oba zwrócone frontem ku
      panoramie Tatr. A drugie Muzeum J.Kasprowicza znajduje się w Inowrocławiuod
      1959r).
      Jego trzecia żona Maria z domu Bunin, córka generala rosyjskiego, pochowana
      jest także w Mauzoleum Jana Kasprowicza(1887 Petersburd-1968 Poronin). Pamiętam
      ją, bo oprowadzała wycieczki po śmierci męża.

      To za przyczyną Marii Kasprowiczowej rodzinne gniazdo brata mojego dziadka
      (Pawła Guta Mostowego) "Wańkówka" stało się "centrum" propagandy
      komunistycznej, ponieważ ona wskazała ten dom na muzeum Lenina.

      M.inn. pisała:" Ten obszerny góralski dom (Mostowych) widać z daleka, ze
      wszystkich stron, z szosy, z toru kolejowego. Otwarty ma widok na Tatry"
      Lit.:"W naszym górskim domu. Warszawa 1.69.s.17).
      I stało się.... aż w 1989 roku wiatr historii razym z holnym zdmuchnął
      złowieszczy pomnik wodza Rewolucji Październikowej , a czy na zawsze??? Jak
      myślisz Szwagerku, he???

      I to jest ten związek Kasprowicza z Muzeum Lenina, do tego dosla ....moja
      rodzina.... Dobro bojka nie? Hale prowdziwo!!!. Jak bees kie to ci pokoze.
      Telo. Pozdr.
      • ciupazka Re: Kasprowicz, Lynin, i kto jeszcze 13.09.03, 15:31
        P.S.
        Jesce dodom, ze Lynin nie mieszkał w Poroninie, a otwarte Muzeum Lenina od
        pocątku oparte bylo na bujdzie i cygaństwie. Stało sie przedmiotem
        anegdot, facecji, a i rodzina pośmiewiskiem , co mi Juz nie fcem cytować....
        nawet w necie nieftorzy przybacujom...
      • ciupazka Re: Kasprowicz, Lynin, i kto jeszcze 13.09.03, 15:51
        P.S.
        Jesce dodom, ze Lynin nie mieszkał w Poroninie, a otwarte Muzeum Lenina od
        pocątku oparte bylo na bujdzie i cygaństwie. Stało sie przedmiotem
        anegdot, facecji, a i rodzina pośmiewiskiem , co mi Juz nie fcem nawet w
        necie nieftorzy przybacujom... Nie fcem cytować... Fto...
        I co...

        Szwager! Kiebyś ty widzioł te swiyrcki w ocak ucestników wyciecek
        radzieckich , ftore do nos przyjyzdzały masowo... A kie w 100-nom rocnice
        urodzin wodza rewolucji Lynina najechało sie ik telo, co my sie chet piyknie
        wystrasyli...Ba jako!

        Pod pomnikiem Lynina końcyły sie Centralne Międzynarodowe Rajdy Przyjaźżni
        Szlakiym Lenina. Szlak wyróźnioł sie cyrwonom gwiozdom. Było pore takik ślaków
        np. Zakopane, Kuźnice, Zawrat, Świstówke do Morskiego Oka, stamtąd na
        Wodogrzmoty Mickiewicza, Głodówke, Bukowine, Koślową Grape i końcył sie pod
        pomnikiem w Poroninie. Ta trasa to byla dlo zaawansowanyk, Zawse sie ftosi
        naloz, co seł, a normalni turyści, to se wiysali kartecki na syje : " my nie
        z rajdu Lynina".

        Nawet ślak Kostki Napiyrskiego: z Corsztyna przez Spisz Bukowine, Dziadkówke
        i prosto do Poronina, dalyj Powstania Chocholowskiego: z Chochołowa przez
        Gubałowskie , do Poronina - to syćko - tyz zrobiyli ś nik ślaki Lenina....

        Jeee, cok sie tak ozpisała o Lyninie, nei dośc dobrze to sycko boce...
        Telo. Pozdr.!!

        • Gość: Szwager Re: Kasprowicz, Lynin, i kto jeszcze IP: *.dip.t-dialin.net 13.09.03, 16:20
          A toch sie usmiou ze tych kartkow na karkach turystow.
          Ja Harynda to je to o co miszuo - pytouch sie bouch je ciekawy "odwos"
          znaczynia tego suowa w godce goralskyj. Mogesz mi cosik wiyncyj sam szkryfnonc
          o tym cyganstwie ze Lyninym we Poroninie? Ciekawo geszichta z tego sie robi-
          • Gość: Rumcajs Re: Kasprowicz, Lynin, i kto jeszcze IP: 80.72.65.* 13.09.03, 20:26
            Goral opowiada jak ocalil zycie Leninowi:
            - Przyluncyl sie do mnie na drozce wysoko jakisi maly ceper i mowi, ze jes
            Lenin i w Poroninie mo kryjowke. A cego wy sie kryjecie? - zapytolek.
            - A bo mnie capnonc chca, a ja bede na caly swiat rewolucje robic, ludzie
            wszyscy beda szczesliwi, rowni, bogatym sie odbierze, biednym sie da.
            - A owce tez zabierzecie?
            - Po jednej sie zostawi - odpowiada Lenin.
            - A tos` ty taki god - mys`le - to juz nie pozyjes!
            A ze nad wielko dziuro my stali, bo po lewyj strunie drozki przepas` byla,
            wiync mysle pchnunc`, nie pchnunc`... pchnunc`, nie pchnunc`... ale grzychu
            s`miertelnego sie przestrasylek. Tak i uratowolek Leninowi zycie...
            ;o)))
            Reszte Ciupazka Ci opowie, bo ona z samego z`rodla!
            • Gość: Szwager Re: Kasprowicz, Lynin, i kto jeszcze IP: *.dip.t-dialin.net 13.09.03, 20:29
              No to faktycznie, niydosc ize tam bacowou to jeszcze mu zycie ratowali, he,he!
          • Gość: Ciupazka Re:... harynda...arynda.. IP: *.it-net.pl 17.09.03, 15:13
            Harynda, arynda - słowo związane z dzierżawą i poddanymi...:" byli poddani,
            no to dawali im aryne, musieli placić, sto złotyk od constki, nie pamiyntam,
            kielo to constka miala, dwa hektary, cy kielo, to musieli robić i placić
            ksiyndzu i młócić, i kopać, i i wsytko" Słownik gary orawskiej" J. Kąś. 2003
            Kraków. Księgarnia Akademicka. www.akademicka.pl/


            A była taka śpiywka, ftorom my śpiywali jako dzieciska:

            " Cyrwony mostecek ugino sie(2 razy),
            Trowka na nim rośnie nie sieko sie (2 razy)

            Kieby jo tyn mostek aryndowoł (2 razy),
            To byk wykosiył, wyryktowoł ( 2 razy)

            Cyrwone i biołe róze sadziył (2 razy),
            A tobie dziywcyno odprowadziył (2 razy).

            Odprowadziył byk cie jaz do lasa ( 2 razy),
            A tam byk zaśpiywoł hopsasasa! ( 2 razy).


            Telo bocem, moze troske przekręciyłak, a fto tyn pieśnicke zno, niek poprawio.

            Harenda z cym sie mi kojarzy? Chodziyłak tam do tzw. "ochronki" za okupacji,
            a pote juz do Mauzoleum i Muzeum J.Kasprowicza, kie oprowadzała Marusia
            Kasprowiczowa, pote w latach dziewięćdziesiątych z dziećmi, do dzisiok mom
            ksiązke tam nabytom; "Wybór poezji" J. Kasprowicza. 1990.Wrocław- Warszawa-
            Kraków. Wyd. im. Ossolińskich w Krakowie. Zaś trza kie zajrzyć...
            • Gość: Ciupazka Re:... harynda...arynda.. IP: *.it-net.pl 17.09.03, 15:18
              p.s. poprawka - nie cyrwony mostecek, ba mo być... zielony mostecek... w
              pieśnicce,hehe, syćko bez tego Lynina. Hej!
              • Gość: Szwager Re:... harynda...arynda.. IP: *.dip.t-dialin.net 17.09.03, 16:35
                Tyn mosteczek je i we jednyj naszys spiywce. Niyrozumiouch tego nigdy i
                beztoch jak ino u wos trefiou te suowo zaro zech sie spytou. We "Suowniku Gwar
                Slaskich" pod redakcjom naukowom B. Wyderkistoi tak:

                arendowac - harendowac - 1)brac w najem, dzierzawic

                2)prowadzic karczme
                3) wluczyc sie, walesac sie po karczmach


                arenda - harenda - 1)najem, dzierzawa
                2)gospoda, karczma

                arendarczyk - harendarczyk - pomocnik arendarza, karczmarza dwoeskiego

                arendorz - harendorz - karcznarz

                arendator - dzierzawca

                No to juz z tym naszym i waszym "zielonym mostkym" nic niy kapuja - jak idzie
                dzierzawic mostek?!

                U nos to boua we tyj piosynce, jak sie niy myla, o bytomskim mostku - ino
                czamu on juzas miou byc zielony?, he,he!


                A co na to nasz problymolog???
                • Gość: Ciupazka Re:... harynda...arynda.. IP: 212.182.27.* 17.09.03, 16:49
                  U nos przed wojnom pobiyrano myto (za przejazd) od mostu, kie sie nim fto
                  opiekowoł i go utrzymywoł. Tak nawiasem przydomek moik pradziadow
                  ( "Mostowi") od tego sie ciągnie...A kie nifto tam nie zazieroł ( na
                  zadupiu), to i zarósł trowom, a były to mostki drewniane, na ftoryk pieknie
                  syćko rosło (glony, porosty i trowka tyz).
                  Mosty tyz sie dzierżawiyło (brało w arende) od właścicieli dóbr ziemskich,
                  niewozne fto nim był.
                  Telo.Pozdr.
                  • Gość: Szwager Re:... harynda...arynda.. IP: *.dip.t-dialin.net 17.09.03, 16:55
                    No to prziznom sie izech trocha sam "pod wos" brou, ale ino trocha. Faktycznie
                    to tysz myslouech tak jak zes mi tera odpszkryfua (tysz i ze waszym familijnym
                    mianym). Chciouech ale sie upewnic czi aby moje domysuy som richtik. Ciupazko
                    Piyknie Ci Dziynkuja za odpedzynie.

                    A kaj je nasz problymolog?


                    I to bou dowod na to jak nasze godki som podobne przeca.
                    • hanys_hans Re:... harynda...arynda.. 17.09.03, 17:19
                      Gość portalu: Szwager napisał(a):

                      > A kaj je nasz problymolog?

                      Uoon pojechou foort, szukac´ kaj sie na wice wcipy godo.

                      pyrsk_hanys_hans
                      • Gość: Ciupazka Re:... harynda...arynda.. IP: 212.182.27.* 17.09.03, 17:29
                        Hanys! Zyjes? Cosi cie ni ma? A u nos w górach piekno pogoda nadal i piykno
                        jesień. Zas mie ciągnie... A tu ..robota.. i dość długo trza bee cekac,
                        zakiela sie tam nońde. Pozdr. Hej!
                        • hanys_hans Re:... harynda...arynda.. 17.09.03, 17:45
                          Gość portalu: Ciupazka napisał(a):

                          > Hanys! Zyjes? Cosi cie ni ma? A u nos w górach piekno pogoda nadal i
                          piykno
                          > jesień. Zas mie ciągnie... A tu ..robota.. i dość długo trza bee cekac,
                          > zakiela sie tam nońde. Pozdr. Hej

                          Zyja, zyja, moom koonsek roboty w zegroodce besto zech sie wczora niyodzywou.
                          Cza poleku wszysko spszontac´ bo mi to myszy sfedrujooom.

                          pyrsk_hanys_hans
    • Gość: Szwager a kto szkryfnou? IP: *.dip.t-dialin.net 13.09.03, 20:37
      komunizm.w.interia.pl/poronin.htm
      • Gość: Szwager odpowiydz znondziecie i tukej IP: *.dip.t-dialin.net 13.09.03, 20:46
        free.polbox.pl/t/tuwim/punk.html
        • Gość: Szwager Re: odpowiydz znondziecie i tukej IP: *.dip.t-dialin.net 13.09.03, 20:51
          Wysznupouch te niyfajne rymy coby wom udowodnic ize Tuwim tysz musiou byc w
          Poroninie - umar przeca we Zakopanym.
          • Gość: Szwager a sam znondziecie trocha prowdy! IP: *.dip.t-dialin.net 13.09.03, 21:01
            PORONIN

            Wieś leży ok. 6km od Zakopanego przy drodze Kraków - Zakopane, tuż przy
            miejscu gdzie powstaje rzeka Biały Dunajec z połączenia potoków Zakopianki i
            Porońca. Prawdopodobnie pierwsi osadnicy pojawili się tu bardzo wcześnie.
            Wzmianka o potoku Poroniec pojawiła się już w dokumentach z XIII w. Z całą
            pewnością Poronin istniał już w XVI w., początkowo jako osada - przysiółek wsi
            Biały Dunajec. W 1624 r. stał się samodzielną wsią zarządzaną początkowo przez
            wójtów, czy też sołtysów z rodu Pawlików.
            Okres rozkwitu Poronina datuje się na początek XIX w., kiedy był ona
            bardziej znany i popularny niż odkrywane dopiero Zakopane. Na jego pd.-wsch.
            skraju działał ośrodek metalurgiczny, gdzie z wytapianego na miejscu żelaza
            wyrabiano m.in. kosy i sierpy. Dziś po hucie i kuźni nie ma najmniejszego
            śladu, zachowała się jednak nazwa przysiółka tuż przy drodze Murzasichle -
            Kośne Hamry. W późniejszych latach w Poroninie często gościli tak znamienici
            przedstawiciele ówczesnych środowisk twórczych, jak Jan Matejko, Władysław
            Orkan, Kazimierz Przerwa - Tetmajer, Leon Wyczółkowski, Leopold Staff i wielu
            innych. Przez wiele lat po zakończeniu II wojny światowej władze ówczesnej
            Polski lansowały tezę, że w Poroninie mieszkał i pracował w sezonach letnich
            1913 i 1914 późniejszy przywódca bolszewików podczas tzw. rewolucji
            socjalistycznej w listopadzie 1917 r., Włodzimierz Iljicz Lenin. W dawnym
            pensjonacie Pawła Guta - Mostowego, w którym Lenin spotykał się czasem ze
            zwolennikami utopijnej lewicowej ideologii utworzono muzeum jego pamięci i
            ustawiono niewielki pomnik. Po 1989 r. okazało się, że Lenin nigdy w Poroninie
            nie mieszkał - dom, który wynajmował, znajdował się bowiem w Białym Dunajcu.
            Po cichu zlikwidowano muzeum i usunięto pomnik - dziś mieści się tu Wiejski
            Dom Kultury.
            W Poroninie oprócz licznych zabytków budownictwa podhalańskiego, znajduje
            się murowany kościół św. Marii Magdaleny. Wybudowano go w 1927 r. na miejscu
            starego drewnianego z 1830 r., który spłonął w 1915 r. Projektantem murowanego
            kościoła był Franciszek Mączyński. Główny ołtarz jest dziełem Mieczysława
            Starobierskiego. Wikarym w parafii poronińskiej był w latach 1842 - 1846
            ksiądz Michał Głowacki, jeden z przywódców powstania chochołowskiego.

          • Gość: Rumcajs Re: odpowiydz znondziecie i tukej IP: 80.72.65.* 13.09.03, 21:05
            Bo mu Poronin nie wyszedl na zdrowie! ;o))) Niestety wielu zdolnych przesralo
            tak sobie zyciorysy...
            • ciupazka Re: odpowiydz znondziecie i tukej 14.09.03, 09:17
              A dzisiok , tu i teroz kielo se mlodyk przesro? A przecie Lynina ni ma ,
              cy naprowde ni ma???
              • hanys_hans Re: odpowiydz znondziecie i tukej 14.09.03, 11:38
                ciupazka napisała:

                > A dzisiok , tu i teroz kielo se mlodyk przesro? A przecie Lynina ni
                ma ,
                >
                > cy naprowde ni ma???

                Umiyuowani w Leninie Bracia i Siostry.

                "Wladimir Ulianow Ilicz Lenin" Uoon je pszeca wiecznie zywy!
                Tyn pieroon je blank podobny do uiuiuia. Niybydzie to czasym uod niego ooupa?

                mitglied.lycos.de/hanyshans/ooupa_uod_uiuiu.jpg
                • Gość: Ciupazka Re: odpowiydz znondziecie i tukej IP: *.it-net.pl 14.09.03, 12:23
                  Nooo, piykne do cudu! Ino nie porównanie... pomimo syćko, jo nie tako wredno
                  i nie wereda! Pozdr. Hej!
                  • hanys_hans Re: odpowiydz znondziecie i tukej 14.09.03, 13:52
                    Gość portalu: Ciupazka napisał(a):

                    > Nooo, piykne do cudu! Ino nie porównanie... pomimo syćko, jo nie tako
                    wredno
                    >
                    > i nie wereda! Pozdr. Hej!

                    Z coukim szacunnkym dlo rozbujnika LYNINA i zbuja-uiuiuia noo i dlo tych co
                    muszoom bes niydziela zamiatac´.

                    Jo pszeca nic niygodou, jo ino chciou sie spytac´.

                    pyrsk_hanys_hans
                    • Gość: Rumcajs Re: Kasprowicz, Lynin i kto jeszcze IP: 80.72.65.* 15.09.03, 23:24
                      Jest rok 1914. Na brzegu Dunajca siedzi Jontek Gąsienica. Łowi ryby. Wiodącą
                      nad brzegiem ścieżyną ktoś się zbliża. Tatarska twarz z wydatnymi kośćmi
                      policzkowymi ocieniona daszkiem maciejówki, okolona niewielką bródką. Miejskie
                      ubranie, rozpięta marynarka, dłonie wetknięte w kieszonki kamizelki.

                      – Zdrastwujtie, gazda! Rybu łowitie?

                      – Spieprzojciez, panocku!...

                      Jest rok 1955. Nakładem wydawnictwa „Książka i Wiedza” ukazuje się tom
                      wspomnień Antoniego Gąsienicy pod tytułem „Moje rozmowy z Leninem”.

                      • Gość: Ciupazka Re: Kasprowicz, Lynin i kto jeszcze IP: *.it-net.pl 15.09.03, 23:31
                        Zabocyłeś Rumcajsie dodać:

                        jest rok 1989 " A kiedy powiał wiatr historii, ludziom, jak pięknym ptakom
                        wyrosły skrzydła, natomiat trzęsły się portki pętakom" Nieftorzy sami sie
                        wynieśli głymbokom nockom, hehe! Ni ma!
                        • Gość: Rumcajs Re: Kasprowicz, Lynin i kto jeszcze IP: 80.72.65.* 15.09.03, 23:36
                          ... Jak tak patrze, to daleko sie nie wyniesli... I wyzej gniazdaka uwili!
                          • Gość: Ciupazka Re: Kasprowicz, Lynin i kto jeszcze IP: *.it-net.pl 15.09.03, 23:55
                            U nos go ni ma, nawet wysyj. Hanys sprowdzoł!
                        • ciupazka Re: Kasprowicz, Lynin i kto jeszcze 19.10.03, 12:47
                          P.S. Jesce dodom, ze w stycniu 1990 roku nockom " nieznani sprawcy" wleźli
                          na dziedzine Lynina w Poroninie, załozyli "nasemu" Lyninowi a wodzowi rewolucji
                          line na syje i za pomocom tzw. "lebiodki" to sie znacy rubcuga (ręcnej ,
                          skutecnyj dźwigni) zwalyli pomnik i wywieźli pieron wte wiedzioł , ka. Casy
                          po 1989 roku inkse , nej od tego casu - po Lyninie w Poroninie, ba haj!
                          Telo.
                          • Gość: Szwager Re: Kasprowicz, Lynin i kto jeszcze IP: *.dip.t-dialin.net 19.10.03, 13:48
                            Jak to sie godo "chopy z glacom nic niy znaczom, a chopy z brodom idom do dom".
    • Gość: Szwager Re: Kasprowicz, Lynin, i kto jeszcze IP: *.dip.t-dialin.net 17.09.03, 18:44
      Pirona!

      Ize Krupska tam u wos boua to chyba same escie niy wiedzieli! abo?

      Sam dowod(cytat):

      "Vom nächsten Lenin-Besuch in der zweiten Julihälfte 1913 berichtet eine
      offizielle Biographie, daß er und die Krupskaja vom Bolschewikentreffpunkt
      Poronin bei Zakopane nach Bern unterwegs waren und in Wien ausstiegen, wo sie
      Genossen besuchten ..."
      • Gość: Ciupazka Re: Kasprowicz, Lynin, i kto jeszcze IP: *.it-net.pl 17.09.03, 21:06
        Co się dziwisz, że żona tam raz przyjechała... Hale, zapomniała, był też i
        sam Gorbaczow!
        • Gość: Szwager Re: Kasprowicz, Lynin, i kto jeszcze IP: *.dip.t-dialin.net 17.09.03, 21:16
          pacz, u nos tyn piernik tysz bou
    • Gość: Szwager Re: Kasprowicz, Lynin, i kto jeszcze IP: *.dip.t-dialin.net 22.09.03, 19:39
      LENIN Z PORONINA U ZAMOYSKICH W KOZLÓWCE
      Pomnik Wlodzimierza Lenina z Poroniona stanal w sasiedztwie Galerii
      Socrealizmu w Muzeum Zamoyskich w Kozlówce k. Lubartowa w Lubelskiem. Nie jest
      tam odosobniony. Towarzyszy mu granitowy pomnik dzialacza ruchu robotniczego
      Marcina Kasprzaka, którego pozbyl sie Wloclawek. "W przyszlym roku przybedzie
      jeszcze lubelski pomnik Boleslawa Bieruta, stojacy na razie w palacowym
      parku" - poinformowal dyrektor muzeum Krzysztof Kornacki. Zbiory galerii
      Socrealizmu w Kozlówce licza ok. 3 tys. eksponatów, wsród których znajduje sie
      1,5 tys. prac malarskich, ok. 500 rzezb, a takze plakaty, dywany, rysunki
      • Gość: Ciupazka Re: Kasprowicz, Lynin, i kto jeszcze IP: 212.182.27.* 22.09.03, 19:49
        Byłam tam kilka razy i widziałam na własne oczy, muzeum socrealizmu obok
        Pałacu Zamoyskich w Kozłówce , hehe , śmiech z historii
        • Gość: Szwager Re: Kasprowicz, Lynin, i kto jeszcze IP: *.dip.t-dialin.net 22.09.03, 19:52
          Hanys mi dou kedys taki adres we i-necu(take podobne chyba muzeum
          internetowe) - jak sie tyn Pieron sam juzas stowi to mozno bydzie jeszcze miec
          ta adresa.
          • hanys_hans Re: Kasprowicz, Lynin, i kto jeszcze 22.09.03, 21:19
            Gość portalu: Szwager napisał(a):

            > Hanys mi dou kedys taki adres we i-necu(take podobne chyba muzeum
            > internetowe) - jak sie tyn Pieron sam juzas stowi to mozno bydzie jeszcze
            miec
            > ta adresa.

            PRZED PRZYSTĄPIENIEM DO ZWIEDZANIA MUZEUM NALEŻY WŁOŻYĆ KAPCIE!

            www.polskaludowa.com/
            • Gość: Szwager Re: Kasprowicz, Lynin, i kto jeszcze IP: *.dip.t-dialin.net 23.09.03, 06:25
              Dziynki Hanys, boch tego znonsc som niy poradziou.
        • hanys_hans Re: Kasprowicz, Lynin, i kto jeszcze 22.09.03, 21:14
          Gość portalu: Ciupazka napisał(a):

          > Byłam tam kilka razy i widziałam na własne oczy, muzeum socrealizmu obok
          > Pałacu Zamoyskich w Kozłówce , hehe , śmiech z historii

          "Wszysko co miauo byc´ tak, a tak niy jest, jest tak jak niy miauo byc´..."
          • Gość: Ciupazka Re: Kasprowicz, Lynin, i kto jeszcze IP: *.it-net.pl 23.09.03, 01:49
            Wyobroźcie se, ze kiedyś zaprosiyłak do sobie mojego ujka Jaśka Guta
            Mostowego, ftory sie ukociył w byłym Muzeum Lynina, hale losy go zaniesły
            do Wrocławia (za chlebem panie, za chlebem). Nei zawieźlimy go do Kozłówki
            k/Lubartowa do Muzeum Socrealizmu. Przyziyrałak mu sie sama z ciekawościom,
            jak zareaguje on cłonek PZPR (sic!), do tego wojskowy na to syćko , co tam
            uwidzi - roz w Pałacu Zamoyskich, a dwa - w tym Muzeum Socrealizmu z
            Lyninem , ftory przecie stoł u nik na Wańkówce.... Nei co? Jako był
            zachwycony Pałacem Zamoyskich, tak wspomniynio związane z historią jego
            rodzinnej chałupy zasępiły go i choćjakie myśli po głowicce mu sie snuły,
            ba mina mu zrzedła...Nie godoł nic...obzierajęcy te pomniki socjalizmu, we
            ftore tak święcie wierzył...
            Pytom sie, jakoz sie wom ujku widzi teroz, po latach, he? Chałupa wasa i nie
            wasa... Lynina tam wprowdzie ni ma, ale chałupa stoi jako własność Gminy -
            GOK w Poroninie. I ni ma powrotu do niyj, bo rodzinie postawiyli budynek
            na ik polu, coby mieli ka siedzieć. A tak po prowdzie, ftory górol dołby
            chałupe se wziońść, he? Przecie by zaciupażył na śmierzć, ba jako. Nei ni
            mieli wyjścio, chałupe nowom wybudowali, a tamtom przeznacyli na Muzeum
            Lynina . Stoi do dzisiok... Hanys widzioł i fotki mo. A cy zolu sie ni
            mo??? He? Jee, było, mineno i casu sie nie wróci...
            Telo.Pozdr.
    • Gość: Szwager Re: Kasprowicz, Lynin, i kto jeszcze IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.03, 15:51
      A niy bouo tam u wos Witkiewicza abo Makuszynskiego?
      • Gość: Szwager Re: Kasprowicz, Lynin, i kto jeszcze IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.03, 16:01
        No godouch!

        "Stanislaw Ignacy Witkiewicz w latach 1905-1910 studiował niesystematycznie w
        krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych u Józefa Mehoffera oraz u Władysława
        Ślewińskiego w Poroninie."
        • ciupazka Re: Kasprowicz, Lynin, i kto jeszcze 29.04.04, 10:38
          i...Szwager, hehe... Ka je teroz, he? Zabocył se o nos? Cy nie fce ukwalować?
          Telo.Pozdr.
          • ciupazka Re: Kasprowicz, Lynin, i kto jeszcze 07.10.04, 11:22
            Syćka Ci, ftorzy do Poronina przyjyzdzajom, a jesce tu i teroz nieftorzy ś
            nik Lynina sukajom piyklnie godomy, ze NI MA !!!
            • ciupazka Re: Kasprowicz, Lynin, i kto jeszcze 07.10.04, 11:27
              Teroz jest inksy problym...Abo Lynin , abo "zokopianka"


              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=259&w=15419224

              A ciekawe, jako tyz nasi Forumowice uwazujom, he?
              • ciupazka Re: Cela Lynina w Nowym Targu - muzeum? 19.11.04, 10:08
                Podobno wódz Rewolucji Październikowyj bee mioł w Nowym Targu swoje
                miyjsce tyz - cele Lynina, ka siedzioł w hareście. Moze myślom, ze na tym
                tyz cosi zarobiom...

                dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/11.19/Podhale/21/21.html
                • ciupazka Re: Moje wspomniynio związane .. 19.11.04, 12:15
                  ... Lyninem, hehe...

                  Opowiym Wom cosik. Kansi w latak 60-tyk, jo , młodo dziywecka (II rok
                  studiów), przyjyzdzom na wakacje do Poronina i matka mi godo , ze jest
                  moźliwość zorobku jako statysty we filmie : "Lynin w Polsce". Matka z młodsymi
                  siostrami tyz statystuje.

                  Nei, coz to, jo gorso? Pojechałak do Zokopa, zgłosiyłak sie tyz, ubrali
                  mnie w piyknom, długom , pańskom suknie z piyknymi żabotami koronkowymi,
                  piykny kapelusik pański na głowicke wsturzyli, leciutki makijaż zrobiyli,
                  a zek była dośc piyknom , postawnom, wysokom pannom -_168), tok sie ta im
                  dobrze prezentowała, piykne kwiotki w gorzść nom, takim jako jo i inksym paniom
                  ipanockom dali, ftorymi witalimy Legionistów na Krupówkach w Zokopanym,
                  krzycęcy głośno: "niek zyjom Legioniści, niek zyjom!!!" wielokrotnie.

                  I to była nasa rola statystów takik, jako jo. A matka z moimi młodsymi
                  (dzieciami) siostrami chodziyły wte i nazod po chodnikach przy Krupówkach
                  ubrane po góralsku , w codziennyk, nieodświętnych odzionkak, jako tło.
                  Prawie 3 tyźnie tam trza było cempieć, do dzisiok mom piykne ujęcia z
                  tyk spacerów, (corno-biołe duze foty) , skoda, ze tego ni moge Wom pokozać,
                  ( ni ma Hanysa pod rękom). Dość godnie my wte zarobiyły, ba jako. Biyda
                  ściskala d...e syćkim , takie casy były i kozdo moźliwość zorobku była
                  dobro . Hale powiem Wom , ze nigdy nie widziałak tego filmu, nawet nie
                  wiym , cy ujrzoł światło dziynne, godali , ze sie spolył, a moze
                  politycnie nie był poprawny, ftoz to wie. A kie godos o filmie, to nie
                  od rzecy były i som jest moje wspomniynia z tyk "piyknyk casów". Istnie
                  tyz filmowe, ba jako i związane z Lyninym, hehe... A mom ik w pierony...Hej!
                  Telo.Pozdr.
                  • ciupazka Re: "Wańkowka" w niepeci..... 01.02.05, 09:00
                    "Minister kultury nie wyraził zgody na wykreślenie z rejestru zabytków
                    budynku "Wańkówki", w którym mieści się Gminny Ośrodek Kultury w Poroninie.
                    Oznacza to, że zanim w newralgicznym miejscu "zakopianki" powstanie "węzeł
                    tatrzański", trzeba będzie zabytek przesunąć.

                    Zjazd z "zakopianki" do Poronina i Bukowiny Tatrzańskiej oraz skrzyżowanie z
                    przejazdem kolejowym są od lat zmorą podróżujących tą trasą kierowców. Jest to
                    jedno z najniebezpieczniejszych miejsc na całej drodze, przez które przewija
                    się średnio około 15 tys. pojazdów na dobę. W związku z
                    modernizacją "zakopianki" pojawiły się koncepcje rozwiązania tego "węzła
                    tatrzańskiego". Wybrano rozwiązanie, polegające na budowie jednej jezdni
                    równoległej do istniejącej trasy (w przyszłości będą to dwie jezdnie), dwóch
                    łącznic z estakadami, mostu na potoku Poroniec oraz przełożeniu odcinka drogi
                    wojewódzkiej. Kierowcy jadący od strony Krakowa do Bukowiny Tatrzańskiej będą
                    na wysokości Zębu zjeżdżać na łącznicę, którą bezkolizyjnie przejadą
                    nad "zakopianką" oraz nad torami kolejowymi. Z kolei kierowcy podążający z
                    Zakopanego do Bukowiny będą wjeżdżać na drugą łącznicę, która częściowo
                    zostanie poprowadzona po estakadzie. Przewidywalny koszt inwestycji to 50 mln
                    zł, z czego 10 mln pochłonie dokumentacja i wykup gruntów. Problem w tym, że na
                    trasie planowanej estakady w stronę Bukowiny Tatrzańskiej stoi zabytkowy
                    budynek "Wańkówki", w którym mieściło się kiedyś Muzeum Lenina.

                    - Minister kultury odmówił wykreślenia "Wańkówki" z rejestru zabytków - mówi
                    wójt Poronina Bronisław Stoch. - W tej chwili pracujemy nad tak zwanym studium
                    krajobrazu, aby budynek przesunąć w inne miejsce na tej samej parceli i odsunąć
                    od estakady na odległość dwudziestu metrów, w stronę ul. Piłsudskiego i Urzędu
                    Gminy.

                    Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zleciła opracowanie studium
                    krajobrazu specjalistom z Politechniki Krakowskiej. Kiedy dokument powstanie,
                    rozpoczną się działania zmierzające do budowy estakady.

                    - Trwają wykupy działek na planowanej trasie nowej "zakopianki" i estakady -
                    jak wiadomo, do wyburzenia musi pójść kilka budynków - dodaje wójt. - Nie ma z
                    tym większych problemów, ponieważ odszkodowania oferowane właścicielom są
                    satysfakcjonujące. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, na 2007 rok
                    planujemy rozpoczęcie inwestycji." (KOV)

                    Niestety, "Wańkówke" - tzn. byłom chałupe Gutów "Mostowych", a pote byłe
                    Muzeum Lynina , ostatnio GOK w Poroninie, rusom i przeniesom. Nie barz se to
                    wyobrozom, hale sieła wyzso tak koze. Cosi, kansi mi zol...


                    • ciupazka Re:"Wańkówka" w niepeci....moze sie nie ozleci.? 01.02.05, 12:53
                      A tyn wiersyk Tuwima znocie, śpiywany przez "Piersi"pt.:

                      "W POROninie"

                      Na małej stacji, w wiosce Poronin,
                      Gdzie pociąg stanął przy zgrzycie szyn,
                      Wysiadł z wagonu ojciec, a po nim
                      Raźno na peron wyskoczył syn.
                      Wyszli na drogę, wesoło idąc,
                      Przez kładkę przeszli na drugi brzeg.
                      Ojciec przystanął, spojrzał na syna,
                      Pomyślał chwilę i tak mu rzekł:

                      "Tu na tej ziemi, dawno już temu,
                      Za moich młodych dziecinnych lat
                      Chodził po świecie człowiek, któremu
                      Nową epokę zawdzięcza świat.
                      Wiesz o kim mówię?"
                      "Wiem o Leninie"
                      "Czy tutaj mieszkał?
                      Czy tutaj śnił?"
                      "Tak na tej ziemi, tu w Poroninie
                      Przed żandarmami Cara się krył."

                      Potem umilkli i w zamyśleniu
                      W wielkim skupieniu gdzieś dalej szli,
                      Tą samą ścieżką po której Lenin
                      Być może chodził za tamatych dni.


                      Utwór ten śpiywany przez Zespół "Piersi" jako skoczna piosenka.
                      Kukiz tak skomentował to wierszydło: Ja rozumiem, że artysta musi z czegoś żyć,
                      ale żeby dawał dupy... (cytuję z pamięci). No cóż, czułem podobny niesmak,
                      kiedy ten muzyk, którego bardzo szanuję i lubię, reklamował Pepsi (...z czegoś
                      żyć...) a potem brał udział w kampanii wyborczej popierając jedną z partii
                      (...ale żeby dać...).

                      To syćko juz historia, ni ma Lenina, syny pomarły, hehe, "Wańkowke"
                      przestawiom, ozjazdy na tym miyjscu , ka stoł Lynin porobiom i co? Nie
                      beecie juz nom dokucać "w Poroninie przy Lyninie..." . Jo sama
                      mrugom warcyj ocami, kie se to syćko przyboce. Co było a nie jest , nie
                      pise sie w rejestr. Do dzisiok mom pocztówki z Lyninym w Poroninie. A za
                      następne 50 rocków nikfto nie bee juz o nim nawet bocył, nie inacyj.



                      • ciupazka Re:"Wańkówka" w niepeci....moze sie nie ozleci.? 01.02.05, 13:02
                        I do kompletu fotki Hanysa z pobytu w Poroninie w byłym Muzeum Lynina,
                        obecnie GOK sprzed dwók roków:

                        schlesien.nwgw.de/poronin/?gal1=Byuy_Muzeum_Lynina&gal2=0,thumb,

                        Za co mu barz piyknie dziękuje jesce roz!
                        Pozdrówka!
                        • ciupazka Re:A o tyk długak Lynina słyseliście? 30.03.05, 13:58
                          A moze co jesce wiycie...Piyknie to opisoł KS:

                          www.nt.nowotarski.pl/index.php?id=5&rozdzial=Reportaże&strona=nr%205
                          • ciupazka Re:A o tyk długak Lynina słyseliście? 13.08.05, 20:33
                            ciupazka napisała:

                            > A moze co jesce wiycie...Piyknie to opisoł KS:
                            >
                            > www.nt.nowotarski.pl/index.php?id=5&rozdzial=Reportaże&strona=nr%205

                            Fto nie cytoł, to niek tu zajrzy..
                            • dupekzoledny Re:A o tyk długak Lynina słyseliście? 13.08.05, 20:50
                              śmiech historii. we włocławku coś jakiś pomnik gierkowi będą stawiać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka