ciupazka
21.12.03, 12:02
Noc skrzydłem zoćmy obłapiyła Hole,
ocapieła turnie,
zesła
do sałasa,
w bacowskiej kilibie siadła wedle watry,
wpatrzyła sie w gwiozde, co wzesła znod lasa.
Sutość zyngier jornych prasła na kolibe,
wtoro se przycupła w uśpisku
przy źlebie,
hań, drzewiej Janosik miewoł zochyline,
ciupagom w zbójnickim rzeźbieł se po niebie.
We wyśniej kolibie cud sie stoł tej nocy
pozgły sie hole, cyrń usła w doliny,
janiół pobudził juhasów na wyrku,
przyseł im opedzieć o
zejściu
Dzieciny.
Uciesył sie baca z juhasami straśnie,
Józefa Starego, co siedzioł okrakiem,
uracyli przedniejsym do fajki tabakiem,
Nojświętsej Panience oscypków przygarście,
Jezuska okryli ciepłom baranicom,
poklękali co wartko zaśpiewać "gloria"
i
zagrać na gęślach... se przy tym miarkujom,
niechze sie uciesy z Jezuskiem Maryja.
Kryślajom smyckiem te nucicki stare
"zbójnickie", "wiecne", "ozwodne", "wierchowe"
jako przystało tak na dobro, sprawe
baca sie osotoł i tak trzymie gware:
- Jezusicku Malućki, coś zrodzieł sie w Holach
kany wiatry hólne, pierzyny mgławica,
kany grom w przycupach rukuje po skołach
i siompa hólno ryzuje nom lica.
Na sianku lezys w tej starej kolibie
rąckom błogosławis górolom, juhasom,
patrzys se na krzyz Giewontu na cubie,
bo inksi koróne cierniowom Ci niesom.
Taki tu cłek jako oreł w przestworzach
mocom skrzydeł u ramion z wiatrem sie mocuje,
ginie,
bo zamiary mierzył ponad sieły
i górny swój lot
ku
ziemi
kieruje.
Wygromy Ci syćkie smutki nase, zole,
boś se hawok w Holach upatrzoł zochyłe,
I pytomy pieknie w bacowskom gościne,
byś pobłogosławieł to nase
Podhole.
Dedykując wiyrs Franciszka Łojasa-Kośli "Pastyrka w Holach" wszystkim
Forumowiczom życzę pogodnych, śnieżnych Godnich Świąt i radosnych spotkań w
rodzinach, pamiętając również o samotnych i cierpiących. Ciupazka.