Dodaj do ulubionych

ktos zadal pytanie

09.10.09, 10:35

i odpowiedzialem na nie i admin wykasowal watek. Czy byl sprzeczny z
regulaminem? Bo nie rozumiem?
Niby watek personalny, ale ale tez o wydzwieku ze tak powiem ogolnym?
Obserwuj wątek
    • ela_102 Re: ktos zadal pytanie 09.10.09, 13:36
      Widocznie Deo, źle zaczął, że wątek poleciał ;-)
      Tutaj trzeba napisać np. tak...
      "po-wódeczce po-wineczku" i walnąć pytanie Adii ty Kretynie...
      wtedy wątek się utrzyma.
      Nie żebym tak uważała poprostu taka dygresja do pochulanek...
      Przeczytalam tam tylko ten jeden post...
      ale wątek wisi kilka dni...
      Widać ma jakiś głeboki sens dla moderatora turaj ;-)
      • wolfwkapuscie Re: ktos zadal pytanie 09.10.09, 13:40
        sens jest taki...........ze sam adresat matolectwa o niego
        prosil. nawet napisal ,ze moja prosba jest dla niego rozkazem.
        wiec coz mialem robic?
        matole swawole..

        a Tobie co Elu?............smutno?
        moge jakis watek specjalnie dla Ciebie zalozyc.

        watek:
        swawole i hulanki
        Eli matolanki
      • zynaben19 Re: ktos zadal pytanie 09.10.09, 14:02
        ela_102 napisała:

        > pochulanek...

        Przyznaję , że ,,daje,, po oczach ...

        -----------------------------

        www.alko.fora.pl/
        • ela_102 Re: ktos zadal pytanie 09.10.09, 14:36
          Miało dać Ariel, ludziom prymitywnym i małostkowym - to najlepszy
          test, aby ich namierzać...
          Lub upewnić się, że u nich bez zmian :-))))))
          • wolfwkapuscie Re: ktos zadal pytanie 09.10.09, 14:40
            przperaszam bardzo.....a ktos o Jarka pytal?
            bo przeoczyloem chyba.
            pozdrow Jarka ode mnie..........i powiedz ,ze chetnie mu odpale
            kilka euro jak mnie rozliczy z podwojnego podatku w styczniu.......
            • aaugustw Re: ktos zadal pytanie 09.10.09, 14:43
              wolfwkapuscie napisał:
              > przperaszam bardzo.....a ktos o Jarka pytal?
              _____________________________________________.
              Nie... - Nikt nie pytal o Jarka...!
              Wskazywali tylko na pewnego idiote wirtualnego
              pytajacego sie o niego...!
              A...
              • wolfwkapuscie Re: ktos zadal pytanie 09.10.09, 14:52
                cytat:
                Nikt nie pytal o Jarka...!
                > Wskazywali tylko na pewnego idiote wirtualnego
                > pytajacego sie o niego...!
                ...............

                no to umiesciels Jarka w niezlym kontekscie. skoro nikt o niego
                nie pytal, a Ty tak odpowiedziales.
                nie chcialbym miec Ciebie za kolege.......zwlaszcza przed sadem
                okregowym.
          • wolfwkapuscie Re: ktos zadal pytanie 09.10.09, 14:47
            Ty juz Ela lepiej nie rob testow.......ani nie wynajduj nowych norm.
            bo jak tak dalej pojdzie.to jeszcze w to uwierzysz.
            i bedzie chryja.........jak sie wyda co Twoja kumpela robi.
            pomiedzy wizyta u meza.a wizyta u meza innej zony.
            ja tam nie jestem msciwy.........ale cham to jestem
            oj jestem
            i czego jak czego..........ale kure**** nie toleruje.

            ps-podobno masz takie samo zdanie w tej mierze. tak mnie
            przynajmniej trzy dni temu zapewnialas przy pomocy rownie
            wygiazdkowanych wyrazow.
            • ela_102 Re: ktos zadal pytanie 09.10.09, 15:02
              Widzisz chopie najprostszych rzeczy nie kumasz, rozumiem więc skąd
              ten nad Tobą zachwyt mało-kumających kobiet ;-)
              Ja nie pisałam tamtego postu w wyrazie poparcia dla Twoich poglądów
              w kwesti k**** relanego, bo to nigdy nie było obiektem moich
              zainteresowań kto z kim i po co? Do tanga trzeba dwojga...
              Natomist chodziło mi o pewną "manierę" brudactwa treści w postach
              ogólnie zwana k*** i h*** - twem polegającą na chęci kopania innych
              dla samego kopania z pominięciem alkoholizmu własnego.
              • wolfwkapuscie Re: ktos zadal pytanie 09.10.09, 15:07
                ..........droga Elu. kumam znacznie wiecej niz Ci sie wydaje.
                i jak sobie przypominam wlasnie mialem nadzieje , na jakies nowe
                otwarcie........ale po 12 poscie Twoim i Eski /plus safandula-12
                w znaczeniu metaforycznym/.......uswiadomilem sobie,ze jedyne
                miejsce na tym forum ,gdzie zawsze Was spotakm .to pralnia
                brudow. i mogew ciemno tam wejsc,a zawsze Ciebie,Eske i safandule
                tam spotkam.
                wiec dostarczam Wam scierwa..........a Wy je lykacie jak leszcze.
                co zreszta widac
                • wolfwkapuscie Re: ktos zadal pytanie 09.10.09, 15:11
                  w przypadku Eski.......tango jest na troje.

                  ale to taka norma widac......normatywna i godna pochwaly. w
                  odroznieniu od nas sierotek parzystych.

                  mnie interesuja normy......a jeszcze bardziej mnie interesuje kto
                  z kim i na podstawie czego, te normy ustala: inne dla siebie,
                  inne dla innych i jeszcze inne dla znajomych.

                  ale oko ok........rozumiem
                  jestem boski.........prawie jak August.
                  na szczescie prawie.to mi robi olbrzymia roznice
                • ela_102 Re: ktos zadal pytanie 09.10.09, 15:14
                  dlatego dobrze byłoby zadać sobie pytanie
                  Na ile jesteś tu h**** a na ile alkoholikiem, zanim kogokowiek
                  ocenisz. Ja myślę, że jest to 99% do 1%.
                  I tylko dlatego 1% czasami Cię czytam tyle.
                  Widzę co dzieje się z alkoholikami-siocioholikami. MASAKRA.
                  • wolfwkapuscie Re: ktos zadal pytanie 09.10.09, 15:21
                    co Ty w takim razie tu tobisz Elu ? w sieci?

                    masakrujesz sie od lat 4 ?
                    czy trzezwiejesz wraz ze mna?

                    ja Ci wczoraj zarzucilem klamstwo........bo klamiesz jak z nut
                    i maniplujesz cuzymi slowami. siejesz zamet, insynuujesz
                    pokretnie. ja to robie wprost.jak sie mnie zaczepi.taka mam
                    nature. wale w ryj i potem pytam czy jeszcze dolozyc.
                    zarzucilas mi wczoraj ,ze nazwalem glupota pewien text Augusta-a
                    ja nie razu nie uzylerm sloaa glupota.ani niczego takiego nie
                    sugerowalem. napisalem tylko ,ze pewien poglad jest pochopny i
                    powierzchowny.........gdy jest umieszczony w konkretnym kontekscie.
                    konkretnej wypowiedzi.
                    cala reszta Elu........oodbywa sie niestety w Twojej......nie mojej
                    wyobrazni. i moze jest cos z prawdy z tego ,ze nie czytasz
                    mnie........bo nie czytasz i nigdy nie czytalas z dobra wola
                    nikogo........kto nie ma sklonnosci podobnych Tobie.
                    scierwojady lubia tylko scierwojady........to jak 2X2
                  • wolfwkapuscie Re:ocena. 09.10.09, 15:24
                    ocena wynika z faktow Elu-a ja sie faktow trzymam.......inaczej
                    nie bylaby to ocena,tylko insynujacja. i tym sie tez roznimy......
                    • wolfwkapuscie Re:ocena. 09.10.09, 15:26
                      i jak zwykle........temat watku poszedl na boczny
                      tor.........ciekawe dlaczego? i ciekawe kto tu pierwszy zainicjowal
                      owa zmiane kierunku toru?

                      jak sadzisz Elka?

                      a kuku
                      • e4ska Nowa linia rozwoju 09.10.09, 16:29
                        Szkoda, ze w Addieggo wątku... Ciekawie rozwija się linia netowego romansu,
                        czyli tzw. śliskiego tematu.

                        ".jak sie wyda co Twoja kumpela robi.
                        pomiedzy wizyta u meza.a wizyta u meza innej zony".

                        To już doszło do wizyt Eski u cudzego męża. Czyżby ten cudzy mąż jeszcze mógł
                        przyjmować wizyty Eski? I gdzież? U mamusi?

                        Nie pamiętam wizyt, ponieważ wypadały one, panie dzieju, akurat w dni trzecie -
                        kiedy zwyczajowo jestem pijana.

                        Ile biorę za godzinę, Wolfie? Czy lepiej: ile płacę? Oczywiście, z kasy mojego
                        męża... No, będę szczera: podbieram dziecku z portmonetki.

                        He he he... ale wam się temat trafił, plotuszki... pogadajcie sobie, a do mnie i
                        tak wszystko dojdzie - jak zwykle :-)))

                        Malinowskim nie jesteś, Wolfie, więc opisy cudzego życia erotycznego to twoja
                        słaba strona. Jak i cała reszta onegoż własnego. Gdy się uda, to koniecznie
                        napisz o tym na forum - jak zawsze. W superlatywach.
                        :-)))))))))

                        Pij, Addi, to też ci się takie opisy przytrafiać będą, z marzeniami. Nie warto
                        być pijakiem. Z dwudziesto-, trzydziestoletnim stażem.
                        I to akurat nie jest żartem, Addi. Po kilkunastu latach pijaństwa coś tam w
                        mózgu przestaje działać jak trzeba. A mózg, jak wiadomo, łączy się z... hm.
                        Gębusia miele androny, ale reszta nie staje na wysokości zdania.

                        Taki los.
                        ;-)

                        • wolfwkapuscie Re: jaki tam rozwoj?.....to makijaz 09.10.09, 16:38
                          nie chce mi sie szukac w majlach z ubieglego roku........Twoich
                          rzewnych opowiesci dziwnej tresci moja zlota rybko. o mile spedzanym
                          czasie w milym towarzystwie.
                          toc ja nie plotkuje.........ino szykam normy Elzbietanskiej.
                          a erotyka?..........no coz.
                          nic na jej temat nie pisalem.......bo o tym sie nie pisuje.

                          nawet Malinowski to wiedzial.......dlatego pisal o ludach
                          pierwotnych. co jak widze ,Ciebie inspiruje do dzis zlota rybko.
                          tak se hcialem.........nieco pobarzlozyc cudzym kosztem Esuniu moja.

                          od superlatyw Ty tu jestes guru. od lewatyw takze. i za to
                          Cie tak lubie
                          • wolfwkapuscie Re: jaki tam rozwoj?.....to makijaz 09.10.09, 16:44
                            "Po kilkunastu latach pijaństwa coś tam w
                            mózgu przestaje działać jak trzeba. A mózg, jak wiadomo, łączy się z...
                            hm.
                            Gębusia miele androny, ale reszta nie staje na wysokości zdania...."

                            wedle nauki........u kobiet ten proces jest o wiele grozniejszy
                            wiec jak?.........andronujemy nadal oboje?.........czy moze czas
                            wreszcie dorosnac?

                            jak na dzielenie sie doswiadczeniem.........no to Adi-moze wyniesc
                            tylko jden logiczny wniosek: skoro tak jak tutaj, pisuja trzezwi
                            obojga plci. to lepiej pic dalej niz nie pic.

                            pa Areo.
                            a teraz na powaznie. bardzo dlugo Cie szanowalem. nawet jeszcze
                            wtedy, gdy nie powinienem. ale sama zrobilas wszystko, w tym
                            kierunku, by wyladowac na tym forum.posrod smieci.
                            ja swoje odkurzylem........i sie wynosze.
                            a wystarczylo Areo------jedno slowo .doslowni jedno.tylko nie w
                            publicznym maglu ku uciesze gawiedzi i poklaskowi.
                            mówi sie trudno.....

                            pozdrawiam -Twój były forumowy kolega

                            • e4ska Re: jaki tam rozwoj?.....to makijaz 09.10.09, 19:14
                              swoje odkurzylem........i sie wynosze.

                              Stąd też? Epidemia jaka czy co?
                              Czemu, cieniu, odjeżdżasz?

                              Nie ma się co rzucać, Wolfie - cóż... Gdzie się podział ten wspaniały facet z
                              sosu? a nastała jakaś wolfopodobna maruda.

                              No, staniesz i ty na nogi, fajnie by było. Nie tylko od nas zależy forumowy
                              wizerunek - bo i od towarzystwa, które się wokół nas grupuje. Mnie jest teraz,
                              na FU, dobrze - nie muszę w imię lojalności służyć komu za sztuczną szczękę. Co
                              to za przyjemność gryźć w cudzym interesie, hę?

                              Wolf, a nie słyszał ty i nie czytał - we wpisach forumowych, nie w mailach, o
                              tym, żem ja nie monogamistką jest?

                              Jeśli co znajdę z wpisów na ten temat, przypomnę. Pisała kiedyś sosowa Areo:
                              Mężczyzn mogę mieć wielu, ale męża - tylko jednego.

                              Z tym że mężczyzna polega, moim zdaniem, nie na tym, że mu niańki trzeba, tylko
                              kobiety. Tylko dla męża bywa się niańką, czego sobie, a jemu szczególnie NIE ŻYCZĘ.

                              O urokach małżeństwa niemonogamicznego fajnie byłoby podyskutować. Jest bowiem
                              urokliwe dla obu małżonków. Bodajże eliminuje problem współuzależnienia - zmory
                              małżeństw patriarchalnych.

                              W każdym razie mąż mój - jeśli chce - ma prawo się napić do woli, jak też nie
                              tylko napić - w domu i poza domem. Co to za chłop, który nie pije? a raczej -
                              który nie umie pić.

                              No - bez obrazy... fajnie być abstynentem, wesołym abstynentem, ale lepiej nie
                              uzależniać się na sto procent. Lepiej nie pić samotnie kolejnych zgrzewek
                              piwa niż potem nie móc wypić lampki szampana na własnym weselu.


                              To ostatnie do ciebie, Addi. Weź pod rozwagę. To nie jest z mojej strony żart.
                              Bo gdyby alkoholizm polegał na fizycznej niedyspozycji, to... patrz wyżej.
                              pozdrowienia serdeczne:-)
                              :-)
                              • wolfwkapuscie Re: jaki tam rozwoj?.....to makijaz 09.10.09, 19:54
                                moje malzenstwo jest matrialchalne..........ale o tym pewnie
                                wiesz Areo. mnie to pasi.

                                ja sie tylko zastanawialem na normatywnoscia gloszona tutaj przez
                                kolko elzbietanek..........bo co user to inna norma.

                                a czemu twoj maz mialby nie pic? bo tego watku jakos nie
                                zrozumialem...........moja zona tez pije.oczywscie mam na mysli
                                dobry alkohol .nie takie paskudztwa jakie ja pijalem w
                                czestochowskich czasach.

                                dam Ci kiedys posluchac..........co nowego moj mlody wymyslil i
                                gdzie.
                                tego nawet ja bym nie wymyslil...........co sie stalo i gdzoe.
                                hej Areo.

                                wole do Ciebie pisac Areo........lepiej mi sie kojarzy.

                                pozdrawiam

                                • wolfwkapuscie Re: jaki tam rozwoj?.....to makijaz 09.10.09, 19:57
                                  zgrzewka piwa?...............ohyda
                                  piwo w ogole bylo, jest i bedzie obrzydliwe.
                                  tfu

                                  powiem wprost...nigdy na trzezwo nie wypilem piwa. nie bylo
                                  takiej opcji wypic piwo na czczo , czyli bez wodki
                                • e4ska Re: jaki tam rozwoj?.....to makijaz 09.10.09, 20:25
                                  No, małżeństwo patriarchalne to wcale nie jest takie małżeństwo, gdzie żona nie
                                  ma prawa głosu.

                                  Patriarchat... jego kwintesencją jest Kościół z fobiastycznym podejściem do
                                  surowych obyczajów.

                                  Małżeństwo takie jak moje... bywa częstszym przypadkiem niż przypuszczamy.
                                  Dlatego - inaczej niż forumowe kobiety - patrzę na wielożeństwo muzułmanów.
                                  Nasze kobitki postrzegają rzecz jako usankcjonowaną zdradę. No - ja tak tego nie
                                  widzę.

                                  Kultura arabska nie jest kulturą matriarchalną, ale w swoim patriarchalizmie
                                  zachowała inne elementy matriarchalne. Dlatego łatwo je dostrzec europejskim
                                  okiem. Sorry, że to tak dziwacznie brzmi - terminologia.

                                  U nas bokoskoki sankcjonuje się rozwodem i powtórnym związkiem małżeńskim. A
                                  wcale tak nie musi być, jeżeli oboje małżonkowie czują się dobrze w konkretnym,
                                  akceptowanym obopólnie - układzie. Chyba że bokowybór nasz byłby jakiś...
                                  idiotyczny. Bokopodejście też opiera się na normach, a nie na ich braku. Pewne
                                  rzeczy - proszę bardzo, ale inne - nie!

                                  W moim związku wciąż dokonują się przemiany. Co było dobre pięć lat temu, dziś
                                  odrzucamy. Starzejemy się, nie ma już ochoty na poszukiwanie nowych przyjaciół,
                                  namiętność już serc nie zagrzewa. Jesień. Październik. Słońce świeci ostro, ale
                                  chłód się wznosi i trwa.

                                  Jestem październikową kobietą i uważam, że październik to najpiękniejsza pora
                                  roku. Istnieje ponoć babie lato - ja tam wcale za nim nie tęsknię. Pożyjemy,
                                  zobaczymy.

                                  Ważne, żeby nam gorzała nie mąciła jesiennej pogody :-)

                                  Mnie naszło - z sentymentem wspominam dzisiaj sosowe przygody. W sumie - były
                                  bardzo miłe, choć z ostrymi frontami atmosferycznymi. Jeśli pamiętasz -
                                  uwielbiam burze. Ostatnie letnie burze :-)))
                                  • wolfwkapuscie Re: jaki tam rozwoj?.....to makijaz 09.10.09, 21:44
                                    podobnie jest w zwiazku matrialchalnym........o wilcza jame dwa
                                    wadera. basior hula po okolicy i znosi co sie tylko da, a we wlasnej
                                    jamie.......robi co do niego nalezy.

                                    z kultury arabskiej najlepiej przyswajam basnie 1001 nocy. to
                                    zreszta tez swiat wybitnie matrialchalny. poza jednym wyjatkiem:
                                    alibaba i 40 rozbojnikow.......to typowy hard-gey land

            • tranzyt.08 Wolf:"jak sie wyda co Twoja kumpela robi..." 11.10.09, 10:24
              wolfwkapuscie napisał
              > i bedzie chryja.........jak sie wyda co Twoja kumpela robi.
              > pomiedzy wizyta u meza.a wizyta u meza innej zony.


              Chryja, bo dwiedzila trzeciego...?:)
              • wolfwkapuscie Re: Wolf:"jak sie wyda co Twoja kumpela robi..." 11.10.09, 12:13
                "Chryja, [/b]bo dwiedzila trzeciego...?:)"


                nie........liczebniki nie sa tu zupelnie istotne. nawet osoba
                odwiedzajacej i odwiedzanego-jest nieistotna. istota jest wygloszona
                tutaj na forum swego rodzaju : normatywnosc.
                to spor z gatunku: moje konie kare,twoje konie siwe......ale tylko
                moje, maja ladna grzywe.
                hej
                • pierzchnia Re: Wolf:"jak sie wyda co Twoja kumpela robi..." 11.10.09, 12:29
                  Ktoś ładnie powiedział: "żeby coś skomplikować, wystarczy byle inżynier, ale
                  żeby coś uprościć potrzebna jest iskra geniuszu".
                  • wolfwkapuscie Re: Wolf:"jak sie wyda co Twoja kumpela robi..." 11.10.09, 12:45
                    ja nie aspiruje ani do roli geniusza........ani tym bardziej
                    inzyniera........nie mam wszakze matury
                    • pierzchnia Re: Wolf:"jak sie wyda co Twoja kumpela robi..." 11.10.09, 14:23
                      To nie był żaden paszkwil na Ciebie-Wolf,po prostu rozwiązania genialne
                      bywają czasem tak proste,że aż śmieszne.
                  • aaugustw Re: Wolf:"jak sie wyda co Twoja kumpela robi..." 11.10.09, 13:46
                    pierzchnia napisał:
                    > Ktoś ładnie powiedział: "żeby coś skomplikować, wystarczy byle
                    inżynier, ale żeby coś uprościć potrzebna jest iskra geniuszu".
                    ____________________________________.
                    On musial nazywac sie pierzchnia... - (i wcale mi sie to nie podoba,
                    bo nie ma w tym nic...!).
                    Aby cos uproscic wystarczy posluchac czlowieka z doswiadczeniem...!
                    A...
                    • wolfwkapuscie Re: do Gucia i Pierzchni 11.10.09, 14:54
                      jak moze Ci sie nie podobac cos , w czym nie jest nic
                      Auguscie?........nic to nic.
                      Pierzchnia......ja tylko wyjasnilem pozostalym. coby nie bylo
                      niedomowien.
                      bo ja slucham tutejszej osoby doswiadczonej, moge skorzystac
                      tylko z jej prostactwa.
                      i wcale mi sie to nie podoba-

                      hej
    • ela_102 Ale ale zapomniałam... 09.10.09, 13:45
      Pozdrawiam Cię adi i zyczę wsiego co najlepsze ;-)
      Przeczytalam w tamtym wątku tylko Eskę i Ciebie, więcej nie muszę :-)
      więc wiem co u Ciebie.
      Nie pij Adi, ciesz się swoim dzieciactwem, zwłaszcza, że nie masz
      jeszcze rodziny a wszystko się ułoży.
      Jarek "zalożył" rodzinę tuż tuż przed 40_tką i uwierz mi trudno
      wyobrazić sobie lepszego męża i przyjaciela :-))))

      Trzym się zdrowia :-)
      • wolfwkapuscie Re: Ale ale zapomniałam... 09.10.09, 14:03
        ktos temu przeczyl, ze az trudno uwierzyc?

        dziwne........z reguly jak facet zaklada rodzine, to po to , by
        miec rodzine.
        ale widac trudno w to uwierzyc........zwlaszcza takim co sami
        zapewniaja, ze wierza.

        itd etc

        jescze tylko brakuje Eskowego zapewnienia.......ze maz jej
        przyjacielem jest i kilku innych przy okazji mezow, co tez maja
        zony.
        ale, kto by sie tam w tym polapal. przeciez trudno w to uwierzyc.
    • yuraathor Re: ktos zadal pytanie 09.10.09, 14:05
      Addi napisał:
      Bo nie rozumiem?

      hej Addicu
      i nie zrozumiesz, bo gdzie zaczyna się uzależnienie kończy się wszelka logika
      a gdzie zaczyna się forum Uzależnienia to juz nie wiem co powiedzieć ale
      odstresować się tu można.
      • wolfwkapuscie Re: hej Jura 09.10.09, 14:08
        siema Yura w takim razie..skoro tu juz jestes znaczy glos
        rozsadku sie odezwal
        ja w takim razie znikam........rozrywek na dzis zapewnilem mnostwo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka