wolfwkapuscie
16.10.09, 10:32
tak sobie wlasnie pomyslalem......az do tego musialo dojsc, by
ktos odszedl na zawsze ,ktos dla mnie wazny w forumowym
swiecie. a ja dopiero wtedy mam poczucie ,ze stracilem czas na
bzdury. tyle slow niewypowiedzianych, tyle powiedzianych za duzo,
bez przeprosin niekiedy, bez chocby gestu.......i po co to komu?
tu niby jest tylko net..........ale mozna calkiem realnie
wyrzadzic komus krzywde, lub zrobic mu przykrosc. a nie zdazy
sie powiedzic najwazniejszego..........ze sie tego kogo bardzo
lubi i fajnie ,ze z nami tu, lub gdzie indziej bywa.
zle sie z tym czuje..........bo jakby kogos kolejnego z Was
tutaj nagle zabraklo?........to mogloby sie okazac, ze nie zdazylem
ani powiedziec przepraszam, ani dziekuje.
darek