Dodaj do ulubionych

brac czy nie??

02.02.04, 18:15
siemka
pierwszy raz bralem przez dwa dni fete w pierwszy dzien mialem wyjebana
jazde na balecie na drugi mialem dziwne filmy ze wszyscy sie na mnie gapia
cos do mnie mowia sam siedzialem w boksie i jak gadalem z kolesiem to mi sie
zdawalo ze jedna laska innej mowi co ja mu mowie sam jakies to takie poryte
bez sensu niee wiem co robic czy moge brac dalej?? niee chce ale lubie a
raczej chhyba lubilem bo po tym co bylo mam juz dosc :/
a wlasnie moj ojciec mial shizofemie moze to na mnie wplynac?? tzn czy
przezt to mialem taki styki??
Obserwuj wątek
    • Gość: wheeler-dealer Re: brac czy nie?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.02.04, 18:38
      lepiej daj se spokój z fetą!!! bo im dłużej ją bedziesz ćpać tym głupsze
      schizy i zjeby beda Cie ogarniac. jest to częste zjawisko wsród uzytkownikow
      speeda (szczegolnie podczas dlugich fetowych maratonow) zas jesli chodzi o
      ojca to moze to miec jakis posredni wplyw na paranoje. nie jedz za duzo fety
      na raz, a jesli juz chcesz cpac to zamiast fety wez extasy. - faza
      nieporównywalnie lepsza (no i bez zadnych paranoji na zejściu) . ale
      generalnie jak nie próbowałeś ex to nie bierz bo moze za bardzo Ci sie to
      spodobac a potem dojdziesz do wniosku ze balet bez pixy jest nie mozliwy.
      pozdro & 3m sie
      • samjuzniewiem Re: brac czy nie?? 02.02.04, 20:14
        dzieki za rade:) koncze z tym gownem!!moze mialem takie zrycie dlatego ze to
        byl pierwszy maraton okraszony duza iloscia fety(jak na moje zapotrzebowane) i
        brakiem snu bralem bo mialem za drmo ziom caly czas na tym lata wyglada marnie
        (schudl zmienil sie bardzo kiedys malomowny tera zawsze kazdego
        przegada "glupio madry) ja mialem dosc czeste sporadyki tzn jedniodniowki
        zawsze sobie mowlem ze niee chce wiecej po zjazdzie ale ze podobalo mi sie jak
        mnie to stawialo na nogi to bralem koles mi to odradzal juz wczesniej bo
        widzial jak mnie to bardzo pobudzalo jak on to powiedezial "masz az za wiel
        zycia w sobie zeby jeszcze dopalacza brac"

        tera juz wiem ze niee sensu fetowac!!(koles co mi dawal tez mi to powiedzial
        ze jak juz raz mialem paranoje to tera bede mial coraz gorsze ale myslalem ze
        to tylko takie gadanie) wole wypic niz to brac

        co do extazy to szamlem ostatnio jedna "chery" mial byc na balet ale jakos tak
        bylem osowialy nic mi sie niee chialo wiec konsłem myslac ze bedzie pobudzenie
        jak po fecie a tu zonk nic niee bylo dopiero po godzinie jak mnie sieklo to
        bylo nawet spoko poczatek wystraszlem sie pomyslalem sobie ze mi (beret zrylo
        pierwszy raz takie doznanie) potem zalapalem ze to po extazy wkrecila sie
        nawet spoko bania smigalem po markecie muza leciala lapalem klimata ale to
        niee byl balet moze na balecie mnie lepiej cyknie tylko niee wiem czy brac co
        kolwiek obawiam sie czy po ex tez mi sie cos takiego nie wkreci :/


        • Gość: wheeler-dealer Re: brac czy nie?? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 02.02.04, 23:48
          po ex'ach nie ma takich paranoji jak po speedziku lecz tak zwane - resety.
          wiąze sie to z niedoborem serotoniny w mózgu (bedac pod wplywem extasy mózg
          wytwarza ogormne jej ilości) moze sie to uwidaczniac w ten sposob ze na drugi
          dzien po melanzu piguowym jest sie troche przybitym i przemeczonym na
          szczescie paranoje sie nie wkrecaja (chociaż tego nie mozna jednoznacznie
          stwierdzic wiadomo kazdy organizm reaguje inaczej). ogólnie to jak teraz masz
          wątpliwości czy brać to radze ci żebyś nie brał póki jeszcze na dobre sie nie
          wkręciłes.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka