Dodaj do ulubionych

relama alkoholi

27.02.10, 11:29
Zadam pytanie które jest dla mnie bardzo intrygujące . Otóż często
po otwarciu tego forum ukazuje się rekalma ,,łagodnego wina Carlo
Rossi''.Czy waszym zdaniem jest to właściwe miejsce na taka reklamę?
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: relama alkoholi 27.02.10, 11:41
      jakimow napisał:
      > Zadam pytanie które jest dla mnie bardzo intrygujące . Otóż często
      > po otwarciu tego forum ukazuje się rekalma ,,łagodnego wina Carlo
      > Rossi''.Czy waszym zdaniem jest to właściwe miejsce na taka
      reklamę?
      ______________________________________________________.
      Przyznam szczerze, ze nie zauwazylem takowej reklamy...!
      Koncentruje sie na wypowiedziach uczestnikow tego Forum.
      A...
      Ps. Taka reklama interesuje mnie osobiscie tyle, co i
      zeszloroczny snieg...
      • pierzchnia Re: relama alkoholi 27.02.10, 12:26
        Ja widzę reklamy sprzętu wędkarskiego-każdy widzi to, co chce zobaczyć.
        Krok pierwszy...
    • tenjaras Re: relama alkoholi 27.02.10, 16:31
      Już kiedyś tu było o reklamie alkoholu. To forum jest jedynie elementem jakiejś
      całości. To na tej całości jest wyświetlana taka czy inna reklama.

      Ale podejmując temat reklamy alkoholu. Przyjrzałem się kilku z nich. Mam
      wrażenie, że one mają odstręczać od picia.

      Heineken. Jakiś plac w mieście, tłum ludzi odlicza do północy sylwestra. Gość
      zauważa, że nie ma czym oblać tej chwili, która bez alkoholu nie znaczy nic i
      wchodzi do sklepu. A w nim nikogo. Jedynie on kupił to piwo. Nikt tego piwa nie
      pije?

      Lech. To piwo zazwyczaj pije się w ukryciu. W kinie za plecami dziewczyn, czy
      jakoś... Nie przyznawać się do picia tego piwa?

      Ktoś widzi to inaczej?
      • e4ska Re: relama alkoholi 02.03.10, 10:41
        Tak.
        Ja widzę to inaczej.

        Żeby nasze forum, fujem zwane, mogło fujonować, musi się na to fujusz zrzucić.

        Chcesz jarasku pisywać tutaj, co z upodobaniem czynisz - to daj! albo i nie
        narzekaj.

        Bo nastaną takie czasy, o jakich najstarszym ludziom nieśniłosię.

        Nie dasz więc tekstów o urokach swego trzeźwienia na fuju ogólnopolskim, ba, na
        zagranicznym fuju... bo na twój fuj to kto wlezie? Jak nawet mi się nie chce...
        • ela_102 Re: relama alkoholi 02.03.10, 11:05
          bo na twój fuj to kto wlezie? Jak nawet mi się nie chce...

          Spostrzegam to jako atut tamtego miejsca Eska ;-)
          Wchodzą Ci którzy chcą i wiedzą czego chcą i to zupełnie wystarczy.
          Poza tym kto tam po kozaczy, kiedy nikomu na tym nie zależy :-)
        • pierzchnia Re: relama alkoholi 02.03.10, 11:31
          W jakiś dziwny sposób schodzi się grupa facetów i powstaje np. zespół THE DOORS.
          Zawsze mnie to zastanawiało-odpowiedni czas i miejsce i ci, którzy mieli tam być...
          Prawdziwe forum żyje swoim życiem, bez niepotrzebnych obwarowań, a jego lecznicze działanie ,bardzo często, nie mieści się, w jakiejkolwiek konwencji.
          Sypie się wtedy, kiedy ktoś próbuje narzucić zasady -wymyślone w swoim chorym łebie.
          Tak jak napisała eska-wchodzisz tam, gdzie ci pasuje...
          • ela_102 Re: relama alkoholi 02.03.10, 12:26
            Przez ostatnie trzy lata przyjrzałam się NIEZLICZONEJ ilości for tematycznych i
            "o niczym". To jest niesamowite ile tego jest i na jak wysokim poziomie toczą
            się dyskusje. Gdybym poprzestałam na doświadczeniach z trzech miejsc nie
            miałabym dobrego zdania o forach, a nawet uważałabym je za pola bitew. Ja jednak
            mocno dociekliwa jestem i doszłam do takiego wniosku.
            Są fora, które zakładają ludzie uporządkowani wewnętrznie, wiedzą o co im chodzi
            i potrafią radzić sobie z KAŻDYM typem usera. Na takich forach nie ma wojen, bo
            opiekunom na nich nie zależy, nie podsycają, nie zachęcają, nie uczestniczą.
            Większość spraw nie związanych z treścią forum załatwiają w korespondencji
            prywatnej.
            Takich For jest masa.
            Natomiast tych for, gdzie opiekunowi kultywują swoją dysfunkcję, a nawet
            "zboczenia umysłowe" pod patronatem "POMAGAM" jest nie wiele.
            Ja osobiście znam TYLKO JEDNO takie, ale jeszcze się rozglądam.
            I dość przykry jest dla mnie fakt, że to forum dla ludzi z problemem alkoholowym
            szukającym pomocy. Ludzie którzy znajda takie miejsce utwierdzą się bowiem w
            przekonaniu, że świat alkoholowy to jakaś schizofrenia.
            Wiadomo, że na takie fora lecą jak muchy do lepu, tacy którzy lubią po boksować,
            manipulować i wyżywać się na innych. Wystarczy na początek "przypodobać" się
            opiekunom to później można to robić zgodnie z regulaminem i przesłaniem
            opiekunów ha ha ha :-)

            pomagamy, kopiemy, wykańczamy, manipulujemy, wspieramy, jesteśmy kimś a kto się
            do tego nie dostosuje tego BĘC ;-)
            • pierzchnia Re: relama alkoholi 02.03.10, 12:40
              Twój punkt widzenia, moim zdaniem, jest jak najbardziej logiczny, ale w swoim założeniu mylny.
              Osobiście wolę żeby ktoś pokazał swoją wilczą stronę niż krył się za jakąś maską "normalności".
              Można być kimkolwiek, ale bez miłości du...!
              Gadać można różne rzeczy-ich prawdziwość odsłoni ekstremum.
              • ela_102 Re: relama alkoholi 02.03.10, 12:49
                Osobiście wolę żeby ktoś pokazał swoją wilczą stronę niż krył się za jakąś
                maską "normalności".


                a dlaczego od razu pod maską?
                Uważasz, że normalność nie istnieje?
                Jak jest miłość nie ma w ogóle chęci, aby kogokolwiek KRZYWDZIć. Tym między
                innymi się wyraża.
                Co innego pokazać siebie, nawet w wilczej skórze warczącego ostrzegawczo, a co
                innego rzucać się na innych, gryźć i szarpać.
                Nie sądzisz, że to dalekie jest od normalności? zdrowej natury ludzkiej?
                • pierzchnia Re: relama alkoholi 02.03.10, 12:58
                  Wiele by można podać przykładów na wielowarstwowość ludzkiej psychiki.
                  Jest napisane:
                  "Nie wierzcie żadnemu człowiekowi"
                  Jedna z ewangelii

                  Zamieszkujemy, w śmiertelnych ciałach i przez te ciała wyrażamy siebie.
                  • ela_102 Re: relama alkoholi 02.03.10, 13:07
                    Wiele by można podać przykładów na wielowarstwowość ludzkiej psychiki.
                    w jakim celu?
                    Warto mieć na względzie tę dla nas najważniejszą - własną ;-)
                    jak szwankuje - naprawić.
                    Inni niech żyją swoim życie. I albo z nimi gadamy, albo ich unikamy gdy czujemy,
                    że nie są dla nas.
                    • pierzchnia Re: relama alkoholi 02.03.10, 13:50
                      > Wiele by można podać przykładów na wielowarstwowość ludzkiej psychiki.
                      > w jakim celu?"

                      Żeby nie redukować.
                      Opierasz się na czymś bardzo zawodnym-nie wszystko można naprawić, a uciekając przed innymi, uciekasz przed samą sobą.

                      • ela_102 Re: relama alkoholi 02.03.10, 14:12
                        Opierasz się na czymś bardzo zawodnym-nie wszystko można naprawić, a
                        uciekając przed innymi, uciekasz przed samą sobą.


                        co za bzdury pierzchnia. Uciekając przed jednostkami ze skłonnościami
                        psychopatycznymi uciekam od siebie? czy aby nie chronię swoją godność kierując
                        się miłością własną?
                        Chciałoby się rzec słowami Maksia z Seksmisji skierowanymi do Lami w sytuacji
                        próby powrotu do normalności:
                        no widzisz, jak Ty mało wiesz o życiu, pomimo ukończonych fakultetów

                        Opieram się na czymś pierzchnia, co gwarantuje mi szczęście i miłość w życiu.
                        Dopóki będziesz uważał to za zawodne, takie dla Ciebie będzie.
                        • ela_102 p.s 02.03.10, 14:22
                          Muszę dodać, że w netowej rzeczywistości przez ponad 6 lat funkcjonowania
                          spotkałam tylko dwie takie osoby, których unikam, wyrosłe zresztą z jednego
                          gruntu ;-)
                          Z reszta prowadzę bardziej lub mniej satysfakcjonujące mnie dyskusje.
                          Realnie nie ma już w moim otoczeniu osób które chciałabym świadomie omijać ;-)
                          • pierzchnia Re: p.s 02.03.10, 14:54
                            Ale to nie chodzi o taki rodzaj ucieczki.
                            Przecież ja Ciebie nie namawiam do obcowania z dekadencją.
                            Wystarczy, że poczujesz się lepsza od nich...
                            To się odnosi również do mnie.
                            Zakładam, że tylko pojedyncze jednostki potrafią wznieść się na taki poziom, gdzie różnice nie występują.
                            • ela_102 Re: p.s 02.03.10, 15:20
                              Wystarczy, że poczujesz się lepsza od nich...

                              Jakim cudem mogę poczuć się lepsza od sporej grupy ludzi?
                              Mój rozsądek mówi mi, że w grupie takich ludzi mogą być osoby dużo wartościowsze
                              ode mnie w takim samym stopniu co te "mniej wartościowe". Dla mnie oczywiście,
                              bo wszem i wobec jest wiadome, że każdy człowiek swoją wartość ma.

                              Przypisywanie jakiekolwiek grupie ludzi cech "monolitu" to głupota.
                              Nie w tym rzecz, aby czuć się lepszym czy gorszym.
                              Rzecz w tym, aby się czuć SOBĄ, wszędzie i w każdym miejscu.
                              Jeśli jest jakieś miejsce, czy to w necie czy realu w którym z jakiś powodów nie
                              mogę czuć się sobą, to tam nie zaglądam ot i wszystko.
                              Jeśli mnie jednak tam coś ciągnie to na pewno nie jest to zdrowe.
                            • ela_102 jeszcze coś ;-) 02.03.10, 17:01
                              tylko pojedyncze jednostki potrafią wznieść się na taki poziom, gdzie różnice
                              nie występują.


                              Może i jest taki poziom gdzie różnice nie występują.
                              Sadzę, że to ten poziom 2 metry pod ziemią w miejscu zwanym Cmentarzem. Jednak w
                              miejscu zwanym nagrobkiem już te różnice są zauważalne.
                              Ja zdecydowanie obstaję za indywidualnością i niepowtarzalnością każdego
                              człowieka. Dlatego różnice między takimi to NORMA.
                              Wielu ludziom udaje się jednak osiągnąć stań w którym te różnice NIE DZIELĄ
                              pomimo, że są. I to jest według mnie osiągalna wyżyna ludzkich umiejętności w
                              tej materii.
                              • pierzchnia Re: jeszcze coś ;-) 02.03.10, 18:52
                                Tu chodzi o różnice, które stanowią przyczynek do pogardy, a nie, o indywidualność wynikającą z różnic osobowościowych.
                                Dlaczego prawie wszystko przyjmujesz na opak?

                                Zresztą są to tylko słowa, których wartość jest żadna.
                                • ela_102 Re: jeszcze coś ;-) 03.03.10, 10:29
                                  Dlaczego prawie wszystko przyjmujesz na opak?


                                  Dlaczego przyjmowaniem na "opak" nazywasz mój własny odbiór?
                                  Bo jest inny od Twojego?
                                  A może to kwestia drogi którą wykonałam w czasie której z wszystkim się
                                  ułożyłam? Postaraj się przyjmować inny punkt widzenia, jako inny punkt widzenia,
                                  a nie widzenie na "opak", bo się zamykasz na mnie.
                                  • pierzchnia Re: jeszcze coś ;-) 04.03.10, 15:30
                                    ela_102 napisała:

                                    > Dlaczego prawie wszystko przyjmujesz na opak?
                                    >

                                    >
                                    > Dlaczego przyjmowaniem na "opak" nazywasz mój własny odbiór?
                                    > Bo jest inny od Twojego?
                                    > A może to kwestia drogi którą wykonałam w czasie której z wszystkim się
                                    > ułożyłam? Postaraj się przyjmować inny punkt widzenia, jako inny punkt widzenia
                                    > ,
                                    > a nie widzenie na "opak", bo się zamykasz na mnie.


                                    Jeżeli chcesz przedstawić ogółowi np. mechanizm funkcjonowania jakiegoś urządzenia to wszelka tzw. interpretacja jest po prostu błędem /nie mylić z rozszerzeniem/.
                                    Zresztą pojmowanie rzeczy ,jaką ona jest naprawdę ,wykracza poza wszelką analizę.
                                    Dowiedziałem się o tym przez przypadek i proszę mnie nie odbierać jako zarozumialca.

                                    • aaugustw Re: jeszcze coś ;-) 04.03.10, 19:50
                                      pierzchnia napisał:
                                      > ... i proszę mnie nie odbierać jako zarozumialca.
                                      __________________________________________________.
                                      Jestes nim, bo jako drobny pijak mowisz o sobie; alkoholik,
                                      ktory sam dal sobie rade z tym uzaleznieniem, a to jest
                                      najwiekszym klamstwem, bo jeszcze taki sie nie znalazl...!
                                      A...
                                      • pierzchnia Re: jeszcze coś ;-) 04.03.10, 20:52
                                        aaugustw napisał:

                                        > pierzchnia napisał:
                                        > > ... i proszę mnie nie odbierać jako zarozumialca.
                                        > __________________________________________________.
                                        > Jestes nim, bo jako drobny pijak mowisz o sobie; alkoholik,
                                        > ktory sam dal sobie rade z tym uzaleznieniem, a to jest
                                        > najwiekszym klamstwem, bo jeszcze taki sie nie znalazl...!
                                        > A...

                                        Tu się mylisz,August-ja nie nazywam siebie alkoholikiem ponieważ jest to domeną AA-ja , w ogóle siebie nie nazywam.
                                        To jedno z uwarunkowań, które uważam za szkodliwe-zamknięcie, w ramach pojęcia.
                                        • aaugustw Re: jeszcze coś ;-) 05.03.10, 09:00
                                          pierzchnia napisał:
                                          > Tu się mylisz,August-ja nie nazywam siebie alkoholikiem ponieważ
                                          jest to domeną AA-ja , w ogóle siebie nie nazywam.
                                          > To jedno z uwarunkowań, które uważam za szkodliwe-zamknięcie, w
                                          ramach pojęcia.
                                          _____________________________________________________.
                                          Rozumiem Pierzchnia... - Poprzez nie wystawianie sobie
                                          diagnozy, diagnozujesz sie jednoznacznie...!
                                          Znaczy sie: Ty nie musisz zamykac sie pod zadne uwarunkowania,
                                          czyli ze wszystko masz pod kontrola, czego nie ma (np.) alkoholik...!
                                          A...
                                          • pierzchnia Re: jeszcze coś ;-) 05.03.10, 11:29
                                            "Rozumiem Pierzchnia... - Poprzez nie wystawianie sobie
                                            diagnozy, diagnozujesz sie jednoznacznie...!
                                            Znaczy sie: Ty nie musisz zamykac sie pod zadne uwarunkowania,
                                            czyli ze wszystko masz pod kontrola, czego nie ma (np.) alkoholik...!
                                            A.."

                                            Znaczy po Twojemu...
                                            Człowiek jest uwarunkowany wieloma rzeczami-choćby potrzebą jedzenia,ale tu chodzi o stwierdzenie faktycznego stanu ,bez uwarunkowań "ideologicznych".
                                            Jeżeli powiesz sobie-Mam na imię Antek i jestem głupi-to jeszcze nie znaczy, że staniesz się głupi-stanie się tak wtedy gdy, w to uwierzysz.
                                            • aaugustw Re: jeszcze coś ;-) 05.03.10, 13:55
                                              pierzchnia napisał:
                                              > ... tu chodzi o stwierdzenie faktycznego stanu ,bez
                                              uwarunkowań "ideologicznych".
                                              > Jeżeli powiesz sobie-Mam na imię Antek i jestem głupi-to
                                              jeszcze nie znaczy, że staniesz się głupi-stanie się tak wtedy gdy,
                                              w to uwierzysz.
                                              __________________________________________________.
                                              Po pierwsze: W Programie AA, ktory moze (ale nie musi)
                                              pomoc choremu alkoholikowi nie ma zadnej ideologii,
                                              sa to tylko zwykle, codzienne doswiadczenia praktyczne,
                                              uzdrowionych, (dzien po dniu) - alkoholikow...
                                              Po drugie: Jeżeli powiesz sobie-Mam na imię Piotrek i
                                              jestem chorym alkoholikiem, to znaczy, ze identyfikujesz
                                              sie z ta choroba i przyznajesz, ze nie potrafisz kontrolowac
                                              wiecej swego picia... - Kto twierdzi inaczej, jest jeszcze
                                              drobnym pijakiem... - A reszta jest milczeniem... ;-)
                                              A...
                                              • pierzchnia Re: jeszcze coś ;-) 05.03.10, 14:05
                                                " Kto twierdzi inaczej, jest jeszcze
                                                drobnym pijakiem... - A reszta jest milczeniem... ;-)
                                                A..."

                                                Dodaj tylko-Moim zdaniem.

                                                • aaugustw Re: jeszcze coś ;-) 05.03.10, 14:52
                                                  pierzchnia napisał (do A...):
                                                  > Dodaj tylko-Moim zdaniem.
                                                  _____________________________.
                                                  Program AA, to "MY" Program,
                                                  wiec prawidlowa odpowiedz brzmi:
                                                  Naszym zdaniem - alkoholikow,
                                                  (nie mylic z drobnopijaczkami!).
                                                  A...
                                                  • pierzchnia Re: jeszcze coś ;-) 05.03.10, 14:55
                                                    A więc jednak PROGRAM!
                                                    Bez komentarza...
                                                  • aaugustw Re: jeszcze coś ;-) 05.03.10, 15:10
                                                    pierzchnia napisał:
                                                    > A więc jednak PROGRAM!
                                                    > Bez komentarza...
                                                    _________________________________________.
                                                    Pozwol zatem, ze ja dodam komentarz:
                                                    "Praktyka, bez teorii, przynosi zawsze jeszcze
                                                    wiecej, anizeli teoria bez praktyki" - Quintilian
                                                    A...
                                                    Ps. Wszystko co pisemnie ujete, to program
                                                    (naukowy, telewizyjny, polityczny, etc...)
                                                    No coment...! ;-)
                                        • ela_102 Re: jeszcze coś ;-) 05.03.10, 09:32
                                          ja , w ogóle siebie nie nazywam.

                                          to tylko ułuda ;-)
                                          Jesteś bliżej nieokreślony przez siebie, ale to znaczy tylko jedno - że możesz
                                          być WSZYSTKIM, a tym samym NICZYM ;-)
                                    • ela_102 Re: jeszcze coś ;-) 05.03.10, 09:29
                                      Z tym że ja tutaj piszę o swoich doświadczeniach i poglądach, a nie przedstawiam
                                      "instrukcję obsługi Świata i zjawisk". Każdy ma prawo do własnej interpretacji
                                      moich przeżyć, choć są kręgi ludzi w necie którzy je zwyczajnie przyjmują, bez
                                      potrzeby podważania, krytykowania i oceniania. Bo tak naprawdę z faktami się
                                      zwyczajnie dyskutuje - na to wskazuje zdrowy rozsądek. Inaczej się sprawa ma gdy
                                      się zdrowego rozsądku nie posiada.

                                      Dowiedziałem się o tym przez przypadek i proszę mnie nie odbierać jako
                                      zarozumialca.


                                      Ja Cię odbieram jak NIEZROZUMIALCA - bez analizy siebie, swojego życia, swoich
                                      myśli, doświadczeń, bez dochodzenia do własnych wniosków, będziesz posługiwał
                                      się mądrościami których do końca nie zrozumiesz ani nie poczujesz istoty ich
                                      zastosowania we własnym życiu. Ja w ten sposób żyłam blisko 40 lat.
                                      • ela_102 p.s 05.03.10, 09:30
                                        Z faktami oczywiście się NIE DYSKUTUJE - powinno być ;-)
                                      • pierzchnia Re: jeszcze coś ;-) 05.03.10, 11:46
                                        ela_102 napisała:

                                        > Z tym że ja tutaj piszę o swoich doświadczeniach i poglądach, a nie przedstawia
                                        > m
                                        > "instrukcję obsługi Świata i zjawisk". Każdy ma prawo do własnej interpretacji
                                        > moich przeżyć, choć są kręgi ludzi w necie którzy je zwyczajnie przyjmują, bez
                                        > potrzeby podważania, krytykowania i oceniania. Bo tak naprawdę z faktami się
                                        > zwyczajnie dyskutuje - na to wskazuje zdrowy rozsądek. Inaczej się sprawa ma gd
                                        > y
                                        > się zdrowego rozsądku nie posiada.
                                        >
                                        > Dowiedziałem się o tym przez przypadek i proszę mnie nie odbierać jako
                                        > zarozumialca.

                                        >
                                        > Ja Cię odbieram jak NIEZROZUMIALCA - bez analizy siebie, swojego życia, swoich
                                        > myśli, doświadczeń, bez dochodzenia do własnych wniosków, będziesz posługiwał
                                        > się mądrościami których do końca nie zrozumiesz ani nie poczujesz istoty ich
                                        > zastosowania we własnym życiu. Ja w ten sposób żyłam blisko 40 lat.



                                        Swoje recepty zachowaj dla siebie i nie wmawiaj innym, że czegoś nie rozumieją i powtarzają czyjeś mądrości...
                                        Skąd możesz wiedzieć czy ktoś powtarza i czy nie rozumie skoro sama
                                        działasz, w strukturach, których nie jesteś twórcą.
                                        Dla mnie ta kwestia jest bardzo prosta-nie można ujrzeć rzeczy ,taką jaką ona jest naprawdę ,gdy jest się uwarunkowanym.
                                        Czy to jest takie trudne do zrozumienia?
                                        • ela_102 Re: jeszcze coś ;-) 05.03.10, 12:29
                                          Swoje recepty zachowaj dla siebie i nie wmawiaj innym,

                                          Przejdźmy zatem do KONKRETÓW, bo szczerze napiszę, że mam dość Twoich zdań bez
                                          treści. Gdzie konkretnie jest ta recepta i próba wmawiania Ci czegokolwiek. Dla
                                          mnie Twój post to akt urażonej pychy. Jeśli pytasz skąd wiem? to odpowiadam z
                                          doświadczeń własnych.
                                          Tak samo jak to, że wiem, patrząc na kogoś czy pije ;-)
                                          • pierzchnia Re: jeszcze coś ;-) 05.03.10, 12:51
                                            ela_102 napisała:

                                            > Swoje recepty zachowaj dla siebie i nie wmawiaj innym,
                                            >
                                            > Przejdźmy zatem do KONKRETÓW, bo szczerze napiszę, że mam dość Twoich zdań bez
                                            > treści. Gdzie konkretnie jest ta recepta i próba wmawiania Ci czegokolwiek. Dla
                                            > mnie Twój post to akt urażonej pychy. Jeśli pytasz skąd wiem? to odpowiadam z
                                            > doświadczeń własnych.
                                            > Tak samo jak to, że wiem, patrząc na kogoś czy pije ;-)

                                            Masz prawo do własnego zdania.
                                            Teraz doszła jeszcze urażona pycha-zrozum wreszcie, że nie możesz tego wiedzieć-zwyczajnie dopowiadasz.
                                            Nie staraj się nazywać bo będziesz tworzyć błąd za błędem.
                                            Takie oceny są bezwartościowe-urojone.
                                            Tutaj nie chodzi o konkretnego człowieka/Ciebie czy mnie/ale o mechanizm.
                                            • ela_102 Re: jeszcze coś ;-) 05.03.10, 13:42
                                              Dziękuję za tradycyjny brak KONKRETÓW.
                                              Nie zawiodłam się na kolejnym braku odpowiedzi.
                                              Powiem więc piosenką :-)))))

                                              Jesteś system
                                              mechanicznie doskonały
                                              • pierzchnia Re: jeszcze coś ;-) 05.03.10, 14:07
                                                Najważniejsze, że nie piję.
                                                To jest mój konkret!
                                                • aaugustw Re: jeszcze coś ;-) 05.03.10, 14:55
                                                  pierzchnia napisał:
                                                  > Najważniejsze, że nie piję.
                                                  > To jest mój konkret!
                                                  ___________________________________________.
                                                  Tak, to jest Prawda... - I chwala Ci za to
                                                  dobry czlowieku...!
                                                  Wyrazajac chec niepicia stajesz sie (prawie)
                                                  automatycznie jednym z AA...
                                                  A...
                                                • aaugustw Re: jeszcze coś ;-) 05.03.10, 15:00
                                                  pierzchnia napisał:
                                                  > Najważniejsze, że nie piję.
                                                  > To jest mój konkret!
                                                  ____________________________.
                                                  Zapomnialem dodac, zebys z tymi "konkretami" uwazal...
                                                  Jednemu takiemu takze konkretnie doradzano:
                                                  "Jeżeli boisz się utyć, wypij przed jedzeniem
                                                  setkę wódki to usuwa poczucie strachu."
                                                  A...
                                                  • pierzchnia Re: jeszcze coś ;-) 05.03.10, 15:35
                                                    Ja nie muszę uważać bo nie mam PROGRAMU.
                                                  • aaugustw Re: jeszcze coś ;-) 05.03.10, 17:25
                                                    pierzchnia napisał:
                                                    > Ja nie muszę uważać bo nie mam PROGRAMU.
                                                    ________________________________.
                                                    Ty jestes w samym jego srodku...! ;-)
                                                    A...
                                                    Ps. Gratuluje zdrowia (fizycznego)...!
                                                  • pierzchnia Re: jeszcze coś ;-) 05.03.10, 17:35
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > pierzchnia napisał:
                                                    > > Ja nie muszę uważać bo nie mam PROGRAMU.
                                                    > ________________________________.
                                                    > Ty jestes w samym jego srodku...! ;-)
                                                    > A...
                                                    > Ps. Gratuluje zdrowia (fizycznego)...!

                                                    Taki głupi to ja nie jestem, żeby wchodzić, w samo epicentrum-pozostaję na rubieżach/dlatego się tak dobrze trzymam/
                                                  • aaugustw Re: jeszcze coś ;-) 06.03.10, 09:15
                                                    pierzchnia napisał:
                                                    > Taki głupi to ja nie jestem, żeby wchodzić, w samo epicentrum-
                                                    pozostaję na rubieżach/dlatego się tak dobrze trzymam/
                                                    _____________________________________________________.
                                                    Z tym stwierdzeniem ostro bym polemizowal, gdyz wlasnie
                                                    na rubiezach trzeba sie mocno trzymac, aby nie wyleciec.
                                                    W srodku jednak nie ma tych naprezen, tam jest sie trzymanym...
                                                    A...
                                                  • pierzchnia Re: jeszcze coś ;-) 06.03.10, 10:46
                                                    Skoro jest dobrze to z czym chcesz polemizować-szukać dziury, w całym?
                                                • ela_102 Re: jeszcze coś ;-) 06.03.10, 11:25
                                                  Najważniejsze, że nie piję.
                                                  To jest mój konkret!


                                                  nawet to nie jest konkretem.
                                                  To tylko pewien wycinek prawdy, który można odczytać jako kłamstwo nawet. Nie
                                                  pijesz wody? herbaty? soków?
                                                  Ja nie piję alkoholu blisko 7 lat - i to jest konkret, nas tutaj interesujący.
                                                  • pierzchnia Re: jeszcze coś ;-) 06.03.10, 11:54
                                                    "nawet to nie jest konkretem.
                                                    To tylko pewien wycinek prawdy, który można odczytać jako kłamstwo nawet."

                                                    Skończ wreszcie z tą swoją wiejską demagogią!
                                                    Wycinki prawdy,konkrety,brak konkretów-cukru,w cukrze...
                                                    Ty jesteś wciąż uzależniona, a ponieważ wciąż jesteś, nie jestem, w stanie Ci tego wyjaśnić.
                                                    Kompensacja przyjmuje różne formy.

                                                  • ela_102 Re: jeszcze coś ;-) 06.03.10, 12:00
                                                    Nie jesteś w stanie nie dlatego, że ja jestem uzależniona, ale dlatego, że to TY
                                                    nie potrafisz przyznać racji, nawet wtedy gdy jest UDOWODNIONA.

                                                    p.s. nie mów mi co mam robić, lub nie robić, bo ja sama DOSKONALE to wiem.
                                                  • pierzchnia Re: jeszcze coś ;-) 06.03.10, 12:19
                                                    "nie potrafisz przyznać racji, nawet wtedy gdy jest UDOWODNIONA."

                                                    Właśnie na tym to polega-bez dyskusji,udowadniania,"zbieractwa",przywiązania itd.
                                                  • ela_102 Re: jeszcze coś ;-) 06.03.10, 12:22
                                                    Co na tym polega?
                                                    Relacje międzyludzkie?
                                                  • ela_102 i dlaczego w zbiorze 06.03.10, 12:27
                                                    tych słów:
                                                    Właśnie na tym to polega-bez dyskusji,udowadniania,"zbieractwa",przywiązania
                                                    itd.


                                                    nie ma też takich określeń:
                                                    Bez oceniania, krytykowania, nakazywania? teoretyzowania? co nieustannie tutaj
                                                    wobec mnie czynisz?
                                                  • pierzchnia Re: i dlaczego w zbiorze 06.03.10, 12:30
                                                    ela_102 napisała:

                                                    > tych słów:
                                                    > Właśnie na tym to polega-bez dyskusji,udowadniania,"zbieractwa",przywiązania
                                                    > itd.

                                                    >
                                                    > nie ma też takich określeń:
                                                    > Bez oceniania, krytykowania, nakazywania? teoretyzowania? co nieustannie tutaj
                                                    > wobec mnie czynisz?

                                                    Źle to odbierasz-ja Tobie pomagam.
                                                  • ela_102 Re: i dlaczego w zbiorze 06.03.10, 12:37

                                                    -ja Tobie pomagam.

                                                    W czym Twoim zdaniem?
                                                    Bo ja owoców wymyślnej pomocy nie zbieram, jakby co.
                                                    Jedyne co tutaj robisz, to ciągle zaprzeczasz.
                                                    Jak możesz pomóc innym - nie potrafiąc nawet dać pomóc sobie?
                                                    Kojarzy mi się na Twoja próba pomagania mi - osobie, która żadnej pomocy od
                                                    pierzchni nie potrzebuje - z kuszeniem węża w raju ;-)
                                                  • pierzchnia Re: i dlaczego w zbiorze 06.03.10, 12:45
                                                    ela_102 napisała:

                                                    >
                                                    > -ja Tobie pomagam.
                                                    >
                                                    > W czym Twoim zdaniem?
                                                    > Bo ja owoców wymyślnej pomocy nie zbieram, jakby co.
                                                    > Jedyne co tutaj robisz, to ciągle zaprzeczasz.
                                                    > Jak możesz pomóc innym - nie potrafiąc nawet dać pomóc sobie?
                                                    > Kojarzy mi się na Twoja próba pomagania mi - osobie, która żadnej pomocy od
                                                    > pierzchni nie potrzebuje - z kuszeniem węża w raju ;-)

                                                    Jeszcze kiedyś mi podziękujesz za moją pomoc.
                                                  • ela_102 Re: i dlaczego w zbiorze 06.03.10, 12:47
                                                    Już teraz Ci dziękuję pierzchnia, znaczy piszę wprost - NIE POMAGAJ mi więcej,
                                                    bo to tylko Twór Twojej wyobraźni.
                                                  • pierzchnia Re: i dlaczego w zbiorze 06.03.10, 12:54
                                                    Z gorszymi przypadkami sobie radziłem.
                                                  • ela_102 Re: i dlaczego w zbiorze 06.03.10, 13:01
                                                    Znaczy twory Twojej wyobraźni stają się mniej potworne.
                                                    To dobrze wróży.
                                                    Możw to być rezultat braku alkoholu we krwi, ale nie musi ;-)
                                                  • aaugustw Re: i dlaczego w zbiorze 06.03.10, 13:05
                                                    pierzchnia napisał:
                                                    > Z gorszymi przypadkami sobie radziłem.
                                                    _______________________________________.
                                                    Nie zarzucaj sobie nic - Pierzchnia...!
                                                    Tej (na wysokim poziomie dyskusji), Ty
                                                    nie potrafisz "wygrac"...!
                                                    A...
                                                  • pierzchnia Re: i dlaczego w zbiorze 06.03.10, 13:09
                                                    Wygrywają i przegrywają wyłącznie moi pacjenci-ja staram się ich wyleczyć,ale widzę,że mutacje przybrały na sile.
                                                  • aaugustw Re: i dlaczego w zbiorze 06.03.10, 13:22
                                                    pierzchnia napisał:
                                                    > Wygrywają i przegrywają wyłącznie moi pacjenci-ja staram się ich
                                                    wyleczyć,ale widzę,że mutacje przybrały na sile.
                                                    _______________________.
                                                    MY zyjemy juz zdrowo...!
                                                    A... ;-)
                                                  • ela_102 Re: i dlaczego w zbiorze 06.03.10, 15:30
                                                    MY zyjemy juz zdrowo...!

                                                    przecież przy "leczeniu" zdrowych osiąga się największe sukcesy.
                                                    Każdy uzdrowiciel tak działa. Diagnozuje coś czego nie ma, używa czegoś
                                                    niewidzialnego jako lek (energia kosmiczna np.) by potem ogłosić spanikowanemu
                                                    "choremu", że właśnie został uzdrowiony.
                                                    Niezłą kasę na naiwności ludzkiej stukając ;-)
                                                    Pierzchnia poszedł jeszcze dalej, leczy tych którzy nie są do niego
                                                    "zarejestrowani ", a nawet nie chcą korzystać z jego nad-zdolności ;-)
                                                    Chciałoby się rzecz - lekarzu lecz się SAM(!)
                                                  • aaugustw Majstersztyk...! ;-) 06.03.10, 18:06
                                                    ela_102 napisała:

                                                    > MY zyjemy juz zdrowo...!
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    > przecież przy "leczeniu" zdrowych osiąga się największe sukcesy.
                                                    > Każdy uzdrowiciel tak działa. Diagnozuje coś czego nie ma, używa
                                                    czegoś niewidzialnego jako lek (energia kosmiczna np.) by potem
                                                    ogłosić spanikowanemu "choremu", że właśnie został uzdrowiony.
                                                    > Niezłą kasę na naiwności ludzkiej stukając ;-)
                                                    > Pierzchnia poszedł jeszcze dalej, leczy tych którzy nie są do niego
                                                    > "zarejestrowani ", a nawet nie chcą korzystać z jego nad-
                                                    zdolności ;-)
                                                    > Chciałoby się rzecz - lekarzu lecz się SAM(!)
                                                    ______________________________________________.
                                                    O q-rde, ale sie narobilo...!
                                                    Zeby nam tylko teraz Pierzchnia nie spierzchnil :-(
                                                    A... ;-)
                                                  • aaugustw Re: Majstersztyk...! ;-) 06.03.10, 20:44
                                                    aaugustw napisał:
                                                    > O q-rde, ale sie narobilo...!
                                                    > Zeby nam tylko teraz Pierzchnia nie spierzchnil :-(
                                                    ________________________________________________.
                                                    Pierzchnia Twoj ruch... - Ja na dzisiaj koncze...!
                                                    A...
                                                  • aaugustw Mrozy nadeszly...! :-( 07.03.10, 10:55
                                                    Nadeszly mrozy, a wraz z nimi lod na stawach nam zakwita,
                                                    moze wiec i pierzchnia - ta zlamana - nam tu tez zawita..!?
                                                    A... :-\
                                              • pierzchnia Powiedzmy to... 05.03.10, 14:45
                                                www.youtube.com/watch?v=tJT2iS3JKo8
                                                • tenjaras Re: Powiedzmy to... 06.03.10, 11:51
                                                  Powiem wprost - zaprzestanie picia przez osobę, której picie stwarzało problemy
                                                  to, powiedzmy, uratowanie sobie życia. Jeżeli ktoś przekroczył tą tajemniczą
                                                  strefę braku samokontroli w piciu, pijąc stoi na krawędzi przepaści. Ta przepaść
                                                  to nie kłopoty związane z komfortem życia, ale samo życie. W każdej chwili można
                                                  je stracić, ponieważ alkohol znakomicie znieczula również instynkt samozachowawczy.

                                                  Czym więc jest zaprzestanie picia? Na pewno żadną łachą. Chociaż przyznaję, że
                                                  kiedy jest się alkoholikiem postanowienie abstynencji to konkretny zamiar.
                                                  Pytanie jednak, które zawsze mi się wtedy nasuwa - to jaki jest cel tego całego
                                                  nie picia?
                                                  • pierzchnia Re: Powiedzmy to... 06.03.10, 12:07
                                                    Tylko mnie nie bij,tenjaras, za elę102.

                                                    Każdy może przedstawić swój punkt widzenia, ale nie o beletrystykę tutaj chodzi.
                                                    W wielu przypadkach za dużo jest nadbudowy-otaczanie się sprzętami/jak przy zbieractwie/-kolejna forma uzależnienia.
                                                    To ,co powinno wypływać z Twojego wnętrza jest zastępowane zewnętrznym śmieciem.
                                                    Piszę ogólnie.
                                                    Człowiek może być święcie przekonany, że chwycił tzw. Prawdę za ręce i nogi, ale w rzeczywistości, wciąż jest ślepy.
                                                  • ela_102 Re: Powiedzmy to... 06.03.10, 12:11
                                                    Tylko mnie nie bij,tenjaras, za elę102.

                                                    a to co?
                                                    Czy uważasz, że wyrządziłeś mi jakąś krzywdę?
                                                    Wiedz pierzchnia, że ja załatwiam swoje sprawy sama jeżeli takie w ogóle
                                                    istnieją. Mam wrażenie, że przypisujesz sobie coś czego nie ma.
                                                  • ela_102 Odpowiedz lepiej 06.03.10, 12:14
                                                    zgodnie z postawionym tutaj pytaniem przez Jarka:

                                                    Po co CHCESZ nie pić alkoholu?
                                                  • pierzchnia Re: Odpowiedz lepiej 06.03.10, 12:26
                                                    ela_102 napisała:

                                                    > zgodnie z postawionym tutaj pytaniem przez Jarka:
                                                    >
                                                    > Po co CHCESZ nie pić alkoholu?

                                                    Pytanie zostało źle postawione!
                                                    Dlaczego nie pijesz alkoholu?

                                                    Nie piję ponieważ alkohol nie jest już mi potrzebny.
                                                  • ela_102 Re: Odpowiedz lepiej 06.03.10, 12:30
                                                    Pytanie jest postawione bardzo prawidłowo.
                                                    Dlaczego ktoś przestaje pić to OCZYWISTOŚĆ.
                                                    Po co przestaje? to już kwestia bardzo indywidualna.
                                                    Po co CHCESZ NIE PIĆ?
                                                  • pierzchnia Re: Odpowiedz lepiej 06.03.10, 12:38
                                                    ela_102 napisała:

                                                    > Pytanie jest postawione bardzo prawidłowo.
                                                    > Dlaczego ktoś przestaje pić to OCZYWISTOŚĆ.
                                                    > Po co przestaje? to już kwestia bardzo indywidualna.
                                                    > Po co CHCESZ NIE PIĆ?

                                                    Szczerze odpowiedziałem.
                                                    Ja nie zadaję sobie takiego pytania:
                                                    Po co chcę nie pić,ponieważ nie istnieje podstawa z której zrodziłoby się takie pytanie.
                                                  • ela_102 Re: Odpowiedz lepiej 06.03.10, 12:44
                                                    Nie zadajesz sobie takiego pytania i ok.
                                                    Bo to ja Ci je zadaje.
                                                    Nie dziwi mnie, że nie potrafisz na nie odpowiedzieć.
                                                    Próba odpowiedzi na nie uruchomić mogłaby cele jakie chciałbyś w życiu osiągnąć,
                                                    a których póki co widocznie nie masz. Skoro cele to i ewentualne porażki, a na
                                                    to osoba, które alkohol przestał byś potrzebny ot tak sobie, bez powodu, nie
                                                    może sobie pozwolić.

                                                    w braku odpowiedzi, zawiera się MARAZM życiowy, który z taką chęcią przypisujesz
                                                    innym.
                                                  • pierzchnia Re: Odpowiedz lepiej 06.03.10, 12:53
                                                    ela_102 napisała:

                                                    > Nie zadajesz sobie takiego pytania i ok.
                                                    > Bo to ja Ci je zadaje.
                                                    > Nie dziwi mnie, że nie potrafisz na nie odpowiedzieć.
                                                    > Próba odpowiedzi na nie uruchomić mogłaby cele jakie chciałbyś w życiu osiągnąć
                                                    > ,
                                                    > a których póki co widocznie nie masz. Skoro cele to i ewentualne porażki, a na
                                                    > to osoba, które alkohol przestał byś potrzebny ot tak sobie, bez powodu, nie
                                                    > może sobie pozwolić.
                                                    >
                                                    > w braku odpowiedzi, zawiera się MARAZM życiowy, który z taką chęcią przypisujes
                                                    > z
                                                    > innym.

                                                    Pytania pojawiają się wtedy gdy jest problem.
                                                    Skoro masz problem odpowiedz sobie sama.
                                                  • ela_102 Re: Odpowiedz lepiej 06.03.10, 12:58

                                                    Dobrego Dnia pierzchnia :-)))))))
                                                    Życzę Ci abyś, choć przed samą śmiercią, doszedł do takiego "bezproblemowego"
                                                    stanu istnienia w którym ja funkcjonuję.
                                                    Nie stanie się tak jednak nigdy, gdy nie zaczniesz słyszeć tego co Ciebie
                                                    dotyczy, a nie "gruzinów", Augustów, Elek czy kogokolwiek na tej ziemi.
                                                  • pierzchnia Re: Odpowiedz lepiej 06.03.10, 13:05
                                                    ela_102 napisała:

                                                    >
                                                    > Dobrego Dnia pierzchnia :-)))))))
                                                    > Życzę Ci abyś, choć przed samą śmiercią, doszedł do takiego "bezproblemowego"
                                                    > stanu istnienia w którym ja funkcjonuję.
                                                    > Nie stanie się tak jednak nigdy, gdy nie zaczniesz słyszeć tego co Ciebie
                                                    > dotyczy, a nie "gruzinów", Augustów, Elek czy kogokolwiek na tej ziemi.

                                                    Obawiam się, że gdy umrzesz, Ziemia przestanie się kręcić.
                                                  • tenjaras Re: Powiedzmy to... 07.03.10, 13:50
                                                    pierzchnia napisał:
                                                    > Piszę ogólnie.
                                                    > Człowiek może być święcie przekonany, że chwycił tzw. Prawdę za
                                                    > ręce i nogi, ale w rzeczywistości, wciąż jest ślepy.

                                                    To właśnie dlatego tak często podkreślam, że sama abstynencja nic nie daje,
                                                    jeśli nie pogarsza.
                                                  • pierzchnia Re: Powiedzmy to... 07.03.10, 14:56
                                                    To zależy z czym się ona/abstynencja/wiąże.
                                                    Jeżeli spożywanie alkoholu ,przez długie lata ,spowodowało trwałe zmiany, w organizmie to wtedy można mówić o chorobie "zawodowej"tak jak, w przypadku np. pylicy płuc.
                                                    Oczywiście istnieje podatność na uzależnienie od alkoholu, ale jest ona wielordzeniowa tzn. związana z wieloma czynnikami.
                                                    Pozostawanie, w permanentnym, złym samopoczuciu -spowodowanym abstynencją, mija się z celem.
                                                    Znając działanie alkoholu neofita narażony jest na porażkę ponieważ, w sytuacjach bardzo trudnych podświadomie sięga do źródła przynoszącego ulgę.



                                                  • aaugustw Re: Powiedzmy to... 07.03.10, 18:55
                                                    pierzchnia napisał:
                                                    > To zależy z czym się ona/abstynencja/wiąże.
                                                    > Jeżeli spożywanie alkoholu ,przez długie lata ,spowodowało trwałe
                                                    zmiany, w organizmie to wtedy można mówić o chorobie "zawodowej"tak
                                                    jak, w przypadku np. pylicy płuc.
                                                    > Oczywiście istnieje podatność na uzależnienie od alkoholu, ale
                                                    jest ona wielordzeniowa tzn. związana z wieloma czynnikami.
                                                    > Pozostawanie, w permanentnym, złym samopoczuciu -spowodowanym
                                                    abstynencją, mija się z celem. Znając działanie alkoholu neofita
                                                    narażony jest na porażkę ponieważ, w sytuacja ch bardzo trudnych
                                                    podświadomie sięga do źródła przynoszącego ulgę.
                                                    _______________________________________________.
                                                    Wszystko jest w ruchu, Pierzchnia... - Nic nie stoi
                                                    w miejscu. Takze nasz zniszczony przez alkohol mozg
                                                    potrafi sie w duzej czesci zregenerowac, jezeli nie
                                                    jest dotkniety "Korsakowem". Prawie kazdy ma szanse
                                                    A...
                                                  • pierzchnia Re: Powiedzmy to... 07.03.10, 19:15
                                                    Nie zaprzeczę temu, co napisałeś.
                                                    "Wszystko jest, w ruchu"-to jeden z najważniejszych tekstów.
                                                  • aaugustw Re: Powiedzmy to... 07.03.10, 19:30
                                                    pierzchnia napisał:
                                                    > Nie zaprzeczę temu, co napisałeś.
                                                    > "Wszystko jest, w ruchu"-to jeden z najważniejszych tekstów.
                                                    ______________.
                                                    Sila Wyzsza...!
                                                    A...
                                                  • pierzchnia Re: Powiedzmy to... 07.03.10, 19:33
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > pierzchnia napisał:
                                                    > > Nie zaprzeczę temu, co napisałeś.
                                                    > > "Wszystko jest, w ruchu"-to jeden z najważniejszych tekstów.
                                                    > ______________.
                                                    > Sila Wyzsza...!
                                                    > A...

                                                    Temu też nie zaprzeczę,ale i nie potwierdzę.
                                                  • aaugustw Re: Powiedzmy to... 07.03.10, 20:00
                                                    > pierzchnia napisał:
                                                    > Nie zaprzeczę temu, co napisałeś.
                                                    > "Wszystko jest, w ruchu"-to jeden z najważniejszych tekstów.
                                                    - - - - - - - - -
                                                    A. :
                                                    > > Sila Wyzsza...!
                                                    --------------------------------------------
                                                  • pierzchnia Re: Powiedzmy to... 07.03.10, 20:05
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > > pierzchnia napisał:
                                                    > > Nie zaprzeczę temu, co napisałeś.
                                                    > > "Wszystko jest, w ruchu"-to jeden z najważniejszych tekstów.
                                                    > - - - - - - - - -
                                                    > A. :
                                                    > > > Sila Wyzsza...!
                                                    > --------------------------------------------
                                                  • aaugustw Re: Powiedzmy to... 07.03.10, 20:20
                                                    pierzchnia napisał:
                                                    > Bądź wierny, ale niewierzący.
                                                    ______________________________.
                                                    Ta madrosc to cos nowego dla mnie...! :-O
                                                    Zawsze myslalem, ze wierni wierza i sa wierni,
                                                    a niewierzacy, ze tylko mysla ze nie wierza..!
                                                    A...
                                                    Ps. Moze chodzilo Tobie o "Zasade ograniczonego zaufania...!?"
                                                  • ela_102 dla mnie to... 07.03.10, 20:41
                                                    Bądź wierny, ale niewierzący.

                                                    kojarzy się moimi psami. One były wierne, choć nic nie wskazywało na to, że w
                                                    coś wierzą ;-) Wśród ludzi nie spotkałam jednostki, która nie używałaby tego
                                                    określenia Wierzę , bo każdy w coś wierzy, ot choćby w to, że jutro
                                                    wstanie z łóżka, lub, że uda mu się znaleźć szczęście.
                                                  • ela_102 Re: dla mnie to... 07.03.10, 20:59
                                                    I żeby nie było tak słodko, są też tacy którzy wierzą, że komuś powinie się
                                                    noga, że zbankrutuje, że zasługuje na coś złego ;-)
                                                  • aaugustw Re: dla mnie to... 07.03.10, 21:05
                                                    ela_102 napisała:
                                                    > I żeby nie było tak słodko, są też tacy którzy wierzą, że komuś
                                                    powinie się noga, że zbankrutuje, że zasługuje na coś złego ;-)
                                                    _____________________________________________________.
                                                    A nawet takich gleboko wierzacych zna historia, ktorzy
                                                    sami potrafili przepowiedziec sobie swe nieszczescia...!
                                                    A... ;-)
        • tenjaras Re: reklama 02.03.10, 15:56
          Eska jestem ostatnim człowiekiem, który skrytykuje reklamę na portalach. Owszem,
          wkurza mnie jej nachalność. Wyskakujące okienka, hałas jaki czynią, bo ostatnio
          ktoś wpadł na pomysł, że nie będzie mnie pytał, czy chcę to słuchać, czy nie. I
          takie tam...

          Znam prawa rządzące internetem.
          • pierzchnia Re: reklama 02.03.10, 18:56
            Wyłącz wyskakujące okienka na przeglądarce i po problemie.
            • tenjaras Re: reklama 03.03.10, 09:57
              Wyłączyłem, jednak producenci reklam robią wszystko by istniejące zabezpieczenia
              ominąć.
              • pierzchnia Re: reklama 03.03.10, 11:18
                Być może używasz starej przeglądarki.
                Ja zainstalowałem Operę 10-wchodzi nawet na starego Windowsa.
                Mogę zablokować dowolne okno-zresztą sprawdź sam.
                • tenjaras Re: reklama 03.03.10, 11:57
                  Opera jest dla mnie za skomplikowana ;-)
                  Używam naprzemiennie Firefoxa albo nakładkę na IE Awant Browser.
                  Z naciskiem na Awant.
    • ela_102 Re: relama alkoholi 02.03.10, 12:29
      A ja co wejdę to kusi mnie Toto- lotek ;-)
      • jakimow Re: relama alkoholi 02.03.10, 12:39
        To dziwne może na każdym komputerze jest inna reklama?
        Ja zadałem pytanie odnośnie reklamy na tym forum nie dlatego aby
        czegokolwiek i komukolwiek zakazywać . Moją intencją była odpowiedź
        na postawione sobie pytanie .Czy reklama nie zwiększa ryzyka powrotu
        do nałogu u ludzi już uzależninych?
        • ela_102 Re: relama alkoholi 02.03.10, 12:52
          W moim przypadku zwiększa niechęć do alkoholu ;-)
        • pierzchnia Re: relama alkoholi 02.03.10, 12:53
          To, o czym napisałeś,jakimow, to kropla, w morzu ułudy.
          Największą i szybką forsę robi się na uzależnieniach-pod patronatem i bez niego.
          Tego problemu nie można zlikwidować ponieważ charakter uzależnienia wynika z miejsca, w którym się gnieździ.
          Radzono sobie z dżumą,czarną ospą-w taki lub w inny sposób, a z tym cholerstwem nie sposób tego zrobić.
          Wszystko wynika ze społecznego przyzwolenia na konsumpcję alkoholu.
        • rushmoore Re: relama alkoholi 02.03.10, 15:31
          jakimow napisał:

          Czy reklama nie zwiększa ryzyka powrotu
          > do nałogu u ludzi już uzależninych?

          Tak, zwiększa. Wychodzący z nałogu powinni być obligatoryjnie
          zsyłani do Arabii Saudyjskiej, zeby nie mieli dostępu do wódy.
      • rushmoore Re: relama alkoholi 02.03.10, 15:29
        ela_102 napisała:

        > A ja co wejdę to kusi mnie Toto- lotek ;-)


        a dziś były drzwi Porta, a ja zawsze za drzwiami kupowalem alkohol.
    • rushmoore Re: relama alkoholi 02.03.10, 13:55
      hehe, nie chce byc przewrotny, ale myśle, że lepszego miejsca to nie
      ma ;)
      • tenjaras Re: relama alkoholi 02.03.10, 15:50
        Przecież to forum nie jest dla osób uzależnionych z założenia. Nie ma żadnych
        symptomów, ani nie widać żadnych ambicji założycieli by takim miało być. Z
        założenia to forum dyskusyjne "pogadajmy o uzależnieniach". Tu nie chodzi o
        jakąkolwiek formę samopomocy o którą to ocierają się założone w tym celu
        projekty sieciowe.

        Nie twierdzę, że tu jest źle, albo gorzej niż gdzie indziej. Tu jest tak. Tylko
        dzięki naszej, uczestników, woli to forum może sprawiać wrażenie, że ludzie
        szukający pomocy w rozwiązywaniu problemów uzależnienia i współuzależnienia
        znajdą tu odpowiedź.

        To forum, jak każde inne na gazeta.pl ma za zadanie przyciąganie kolejnych
        użytkowników internetu na portal gazeta.pl Nie doszukujmy się tu czegoś więcej.
        • e4ska Re: relama alkoholi 04.03.10, 11:46
          Heh, napisałam się...
          Już miałam wysłać, witałam się z gąską...

          Telefon jeden, drugi...

          Do tego jeszcze pisałam z komputera obecnego - hasła swojego nie pamiętam.

          To i przepadła filipika moja - jako rzecze Addi o moich wpisach - że filipiki są
          to i nic ponad filipiki.

          Duch Filipa Macedońskiego unosi się... i rozdziela...

          W każdym układzie- jestem za reklamami, bo dzięki nim możemy sobie pogadać.
          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: relama alkoholi 04.03.10, 14:44
            nie filipiki tylko filipinki, Gosiu z Wloszczowej Ci powie.
            • e4ska Re: relama alkoholi 04.03.10, 15:25
              Żebym ja się zniżyła do poziomu filipinek :-(((

              Filip i syn jego - super nałogi. Kto tam ich wie, podobno i zawsze najlepiej
              przetrwają złe opinie.

              Nawet nie wiadomo, kto spalił bibliotekę aleksandryjską. Zrzucono na
              Aleksandra.. a to mógł być Deo z rurkami. Albo ten głupi jaras.

              Na sto procent - Eska.
              • tenjaras Re: relama alkoholi 05.03.10, 10:49
                > Nawet nie wiadomo, kto spalił bibliotekę aleksandryjską. Zrzucono na
                > Aleksandra.. a to mógł być Deo z rurkami. Albo ten głupi jaras.

                Ja mam alibi - lubię czytać!
    • jakimow Re: relama alkoholi 02.03.10, 18:35
      No nieee... Nie przypuszczałem że zwyłe pytanie wywoła taką
      burzę .Ciekawym jest to że dla każdego wszystko może kojarzyć się z
      tym z czym chce aby się kojarzyło nawet dzwi Porta z akoholem.A tak
      nawiasem mówiąc Arabia Saudyjska jest chyba dobrym pomysłem na
      leczenie uzależnień alkoholowych i nie dlatego że niema tam wody
      ponieważ wody jest tam pod dostatkiem ( w miejscah zamieszkałych),
      ale obwiązuje całkowity zakaz posiadania spożywania jakichkolwiek
      alkoholi.Roczny pobyt tam szczególnie latem w temperaturze około 40
      C byłby skutecznym sposobem na leczenie.
      • tenjaras Re: relama alkoholi 03.03.10, 09:58
        A ja jestem przekonany, że jakby mnie zakopali po szyję na środku pustyni, to i
        tak w ciągu godziny bym się napił, gdybym tego pragną.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka