Dodaj do ulubionych

jak nie przestne tyc wracam do palenia

IP: *.77.classcom.pl 06.04.04, 16:32
pomocy. tak dobrze mi idzie walka z nałogiem to juz 3,5 miesiaca wytrzymuje.
ale 9 kilo przytyłam. w zyciu nie byłam taka gruba a dieta i cwiczenia nie na
wiele sie tu zdaja, no moze gdyby nie moje starnia to byłabym grubsza o 15.
wcale tak duzo nie jem. juz sama nie wiem ale jestem na pogrzniczu załamania.
mozecie mi opowieddziec jak to było w waszym przypadku? kiedy ta cholerna
przemiana materii wróci do normy???
Obserwuj wątek
    • renatal64 Re: jak nie przestne tyc wracam do palenia 06.04.04, 17:52
      Cześć,
      nikotyna sama w sobie przyspiesza przemianę materii o ok 20% Jeśli więc nie
      palisz to automatycznie masz ją o tyle zwolnioną. Nawet jeżeli nie jesz więcej
      niż przed rzuceniem, to bilans jest wiadomy.Nie wiem co ćwiczysz ale radzę to
      zintensyfikować( właśnie o te 20%).I musisz uzbroic się w cierpliwość, to może
      trwać do roku.
      • hepik1 Poszły w zaparte... 06.04.04, 18:20
        ...i nie palą

        www.funpic.hu/fun-bin/picviewe.cgi?pic=ot8273
        • renatal64 Re: Poszły w zaparte... 06.04.04, 18:24
          obrzydliwe...ale zawsze przyda sie dobre "słowo" :-)))
      • Gość: gosik Re:rok mam czekac? IP: *.77.classcom.pl 06.04.04, 19:08
        dzieki za odpowiedz. nie jest pocieszajaca ale przynajmniej wiem czego moge sie
        spodziewac. cwicze aerobik 2-3 razy na tydzein. ale widze ze trzeba sie uzbroic
        w cierpliwosc i wiecej cwiczyc...
        • Gość: gb Re:rok mam czekac? IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 06.04.04, 19:54
          Niezbyt dobry czas wybralas na rzucenie palenia. Zimą ruszamy sie mniej, wiosną
          i latem bedzie lepiej ale obawiam sie ze do dawnej wagi juz nie uda Ci sie
          wrócić. Zalezy ile wazysz i jak sie z tym czujesz. Życze powodzenia.
          • Gość: gosik? Re:czemu myslisz ze nie wróce IP: *.77.classcom.pl 06.04.04, 21:22
            waze 66 kilo a mam 164cm.A ty tez nie palisz i ajk to u ciebie było z tym
            tyciem?
            • Gość: gb Re:czemu myslisz ze nie wróce IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 06.04.04, 21:32
              systematycznie co miesiac wrzucalam kilogram (jak poprzednio rzucilam), doszlam
              do 8. Po roku zrzucilam bez problemu 6 ale 2 zostalo i nie moglam sobie z nimi
              dac rady. Ja waze 58 przy 170 wzrostu. Nie toleruje tluszczu i te 2 kg mi
              przeszkadzały potwornie a poza tym czulam sie jakas taka ciezka. Teraz niestety
              znowu zaczelam palic. Nie chcialam juz o tym wspominac bo u mnie to tak w kolo
              macieju. Trzymaj sie jednak, nie warto tracic tego, co juz zyskalas. Ja
              niedlugo znowu rzuce, teraz jestem za bardzo poirytowana wszystkim. To chyba
              niezadowolenie z siebie. Nie jestem dobrym przykladem dla rzucajacych ale
              podziwiam tych, którym sie to udaje :-) A to, ze nie wrócisz wytłumaczono Ci
              powyżej, przemiana materii jest wolniejsza, to fakt. Mozna sobie jednak z tym
              poradzic rezygnujac na jakiś czas np. z pieczywa. Ale to każdy indywidualnie
              musi na sobie przetestować. Jezeli jestes w stanie zaakceptowac te kilka kilo
              wiecej, to nie przejmuj sie :-)
              • fasolkaa1 Re:Grażyna pali i będzie żucała 07.04.04, 00:10
                170/58 wspaniale o jakich 2kg ty piszesz.
                • hepik1 Re:Grażyna pali i będzie żucała 07.04.04, 06:08
                  fasolkaa1 napisał:

                  > 170/58 wspaniale o jakich 2kg ty piszesz.

                  Tych odłożonych na biodrach?
                  • Gość: gb Re:Grażyna pali i będzie żucała IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 07.04.04, 08:49
                    Hepik, a Ty ciągle tutaj? :) Wstąpiłam kiedys do Waszego klubu i przeczytalam
                    deklarację o zaniechaniu uczestniczenia w budującej wymianie myśli na forach
                    (Twoją):) Nie dajesz rady :)?????
                    • hepik1 Re:Grażyna pali i będzie żucała 07.04.04, 09:31
                      Grażynko-kochanie! Spójrz na datę tamtego postu. 1 kwietnia jest dniem
                      bezkarnego wciskania różnych kitów,bardziej lub mniej prawdopodobnych. Przykro
                      mi ,że przeżyłaś takie rozczarowanie, ale sama przecież wiesz,że bez Ciebie na
                      dłuższą metę życie byłoby nudne. Z drugiej strony cieszę się, że udało się mi
                      nabrać przynajmniej jedną osobę. Naprawdę wyobrażałaś sobie, że może mnie
                      zabraknąć na tym forum? Grażynko...!
                      • hepik1 Żeby rzucanie osłodzić... 07.04.04, 10:29
                        ...i to ,że wciąż publikuję na tym forum,tylko dla Grażynki:

                        www.zosia.piasta.pl/karaoke.html
                        No dobra,inni niech też posłuchają.Pozwolimy Grażynko ,prawda?
                        • Gość: gb Re: Żeby rzucanie osłodzić... IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 07.04.04, 12:08
                          Hepiku, milczeniem zareaguję na Twoje prowokacje :) ale.... ta strzałeczka
                          wdzięcznie wygięta w tanecznym pas i w pełnej gotowości czekająca by ruszyć w
                          pląsy, po prostu.......zachwyciła mnie :)))
                          • hepik1 Re: Żeby rzucanie osłodzić... 07.04.04, 16:34
                            Strzałki tak często mają,że są wdzięcznie wygięte i tylko czekają w pełnej
                            gotowości by ruszyć w pląsy i zachwycać partnerki...
                            • Gość: gb Re: Żeby rzucanie osłodzić... IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 07.04.04, 19:29
                              Hepik, czy Ty nigdy nie wypadasz z roli wiecznie zadowolonego z siebie faceta?:)
                • Gość: gb Re:Grażyna pali i będzie żucała IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 07.04.04, 08:46
                  Piszę o samopoczuciu. Może to jakieś zboczenie :) ale lubię funkcjonować na
                  wysokich obrotach. Jak się nic nie dzieje, to stwarzam problem a później
                  potrzebuję napędu by z niego wybrnąć. Nie potrafię chyba odpoczywać, chociaż
                  bywają takie chwile wyciszenia gdy padam wykończona i wtedy własnie rzucam :))
                  Robię tak od chwili, kiedy zaczęłam palić. Więc może to nie o kilogramy chodzi?
                  A rzucać będę, to nietrudne do przewidzenia :) Mam tylko nadzieję, że nikt ze
                  mnie nie będzie brał przykładu. Jak zaczęłam tu pisać, to naprawdę wierzyłam,
                  że uda mi się skończyć z paleniem. Ech.....
              • Gość: gosik Re:czemu myslisz ze nie wróce IP: *.77.classcom.pl 09.04.04, 18:48
                ja walcze z nałogiem ale te kilogramy wcale mi nie pomagają w wytrwaniu i coraz
                czesciej myslę o tym zeby zacząc palic. łapie doła idzie lato....
                • Gość: gb Re:czemu myslisz ze nie wróce IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 09.04.04, 20:39
                  Więc nie myśl o tym, nie myśl w ogóle o papierosach. Twoja waga wróci do stanu
                  przyzwoitości ale musiałabyś mieć niezłe samozaparcie żeby osiągnąć stan
                  poprzedni. Nie jest to jednak niemożliwe. Czy te kilogramy są dla Ciebie takie
                  ważne?
                  Lapiesz doła? Zrozum, że ja nie potrafię Cię przekonać o tym, co jest dla
                  Ciebie ważniejsze. Sama powinnaś to wiedzieć. Trzymaj się i życzę
                  bezpapierosowych Świąt. :-)
    • Gość: gosik ZACZYNAM PODPALAC!!! i przestałąm tyc IP: *.77.classcom.pl 20.04.04, 21:13
      ale jestem na siebie zła. a z drugiej strony mam juz dosc pytrań czy
      przypadkiem nie jestem w ciazy
      zastanawiam sie tylko czy to ze przestałam tyc to nie jest efektem tego ze mi
      sie przemiana materii ustabilizowała?
      popalam tak pare chmurek dziennie od kolezanki(az wsztyd sie prezyznac)
      ale jutro obiecałam ze nie pociagne...
      • hepik1 Re: ZACZYNAM PODPALAC!!! i przestałąm tyc 20.04.04, 21:23
        Jest jeszcze taka opcja ,że jutro weźmiesz całego papierosa od koleżanki a
        pojutrze kupisz calą paczkę,bo przecież trzeba będzie oddać te dymki
        koleżance,przecież papierosy nie sa tanie-a potem juz przemiana materii się
        całkowicie ustatkuje.
      • Gość: gb Re: ZACZYNAM PODPALAC!!! i przestałąm tyc IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 21.04.04, 08:59
        Ech....zbliżasz się nieuchronnie do samego środeczka nałogu. Dlaczego nie
        bierzesz przykładu z Hepika: jest konsekwentny, rzucił dwa nałogi, ma silną
        wolę, nienaganną sylwetkę, dobrą kondycję, optymizm, wolę walki i to wszystko
        zawdzięcza tylko sobie. Wybacz Hepiku, jeżeli coś pominęłam :)
        • hepik1 Re: ZACZYNAM PODPALAC!!! i przestałąm tyc 21.04.04, 09:35
          Nic dodać,ewentualnie trochę można by ująć, choć czy ja wiem? Jak tak mówisz
          znaczy masz rację.
          • Gość: palacz47 Re: ZACZYNAM PODPALAC!!! i przestałąm tyc IP: *.itcomp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.04, 16:17
            Każdy kto ma słabą wole,lub słabą motywacje aby nie palić,
            albo udaje,że chce przestać zawsze znajdzie wiele powodów
            aby zapalić.A jedenzpalony to dwa jutro a za tydzień
            paczka,dwie i trzeba żucać od nowa tak jak niektóży.Ale
            ważne, to chcieć zucać może w końcu się uda.Ja dopiero
            przestałem palić i już roczek.Ale to leci.
            • Gość: gb Re: ZACZYNAM PODPALAC!!! i przestałąm tyc IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 21.04.04, 17:09
              Drogi Palaczu, jestem pełna uznania dla tych, którzy palenie rzucili
              ale.....wyprowadź mnie z błędu, jeżeli się mylę....jedyną skuteczną motywacją w
              walce z nałogiem jest, podupadające zdrowie. Tylko, że w takim przypadku to nie
              sukces a konieczność. Pokaż mi palacza, który rzucił z innych powodów i nie
              tęskni za tym, żeby zapalić.
              • Gość: palacz47 Re: ZACZYNAM PODPALAC!!! i przestałąm tyc IP: *.itcomp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.04, 17:50
                Droga Grażynko cieszę się,że jesteś pełna uznania
                dla tych co im się udało rok wytrzymać.Zdrowie u mnie
                było i jak na razie nie widzę aby się pogorszyło lub
                polepszyło.Muszę Ci powiedzieć,że nie tęsknię za paleniem
                ale bardzo pachnie mi dym z papierosa,uwielbiam jego zapach.
                Bardzo podoba mi się jak kobieta pali.Czasmi myślę,podoba
                mi się kobieta czy ten wspaniały zapach dymu papierosowego.
                Czasami idę za osobą palącą aby powąchać.Ale wiem,że nie mogę
                zapalić bo jutro musze kupić paczke,dwie caro i znowu zaczynać
                dzień od kawy i kilku papierosów.Nie znam żadnego palacza
                który przestał i nie tęskni za papierosem.Mój znajomy mówi,
                że po 14 latach niepalenia papierosy po nocach mu się śnią.
                Ale warto nie palić.Jest satysfakcja,że to już rok.
                • Gość: gb Re: ZACZYNAM PODPALAC!!! i przestałąm tyc IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 21.04.04, 18:14
                  Trzymam za Ciebie kciuki i zgadzam się, że satysfakcja to jest to, czego innym
                  życzyć należy i warto by się każdemu przydarzyło :-) Nieśmiało wspomnę tylko,
                  że można ją uzyskać także na innym polu.
          • Gość: gb Re: ZACZYNAM PODPALAC!!! i przestałąm tyc IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 21.04.04, 17:13
            Nie powiedziałam tego a napisałam i ma to zdecydowanie większe znaczenie.
            Tylko, że z drugiej strony....wiem to tylko na podstawie dokonanej przez Ciebie
            autoreklamy.
            • mmilky Re: ZACZYNAM PODPALAC!!! i przestałąm tyc 21.04.04, 23:36
              ...witaj...
              • Gość: epi Re: ZACZYNAM PODPALAC!!! i przestałąm tyc IP: *.acn.waw.pl 24.04.04, 10:24
                Gosik, nie pal!
                Poczytaj sobie na forum zdrowie o raku płuc.....
                Ja nie palę już 7 miesięcy i jest to chyba 4 czy 5 raz, jak rzuciłam palenie i
                mam nadzieję, że tym razem na zawsze.
                Też przytyłam - 10 kg.....
                No a teraz jestem na diecie kopenhaskiej ( drugi dzień) i będę na niej , aż do
                powrotu do właściwej wagi. A potem dieta Montignaca.......
                Każdy sposób dobry, byle nie wracać do palenia....kaca papierosowego, kaszlu,
                sapki i innych atrakcji....
                3m się!
                epi
                • Gość: gosik Re: DZIĘKI IP: *.77.classcom.pl 24.04.04, 11:05
                  dzieki za wszystkie listy
                  na razie sie trzymam
                  zaczął sie 5 miesiac jak nie pale
                  WAGA STANĘŁA- moze juz czas pomyśleć o jakiejś dietce??.....i wiecej ruchu.
                  do lata juz nie daleko
                  • Gość: ennia Re: DZIĘKI IP: *.static.adsl-line.inode.at 25.04.04, 09:12
                    Halo!
                    Jezeli potrafisz rzucic palenie na amen,
                    to bedzie dla Ciebie pestka,utrzymac dietke,
                    jak ta chetka na papieroska minie.
                    Bedziesz sliczniutka i pachnaca.
                    Pomysl..naprawde bardziej przeszkadza Ci
                    te pare kilo,czy bardziej;nieswierzy oddech,
                    wlosy pachnace dymem,ubranie,,
                    Dasz rade,badz dumna,ze juz tak dlugo nie palisz,
                    trzymaj sie...
    • Gość: gosik Re: jeszcze sie trzymam IP: *.77.classcom.pl 28.04.04, 16:33
      narazie wytrzymuje bez.... Dzieki za wszystkie słowa otuchy.
      Acha waga staneła w miejscu teraz "tylko" trzeba zrzucic te ptawie 9 kilo a do
      papierosa nadal ciagnie (NIE WZIĘŁAM ANI CHMURKI OD 1,5 TYGODNIA)w sumie to juz
      ponad 4 miesiace nie pale, ale ten trzeci miesiąc bez nałogu był z podpalaniem
      pozdrawiam wszystkich palacych i nie
    • Gość: gosik Re: jeden kilogram juz poszedł sobie:) IP: *.77.classcom.pl 01.05.04, 13:11
      Mam tylko nadzieje ze to poczatek i pozostałe tez sobie pojda. A nie trzymam
      zadnej diety, moze moja przemiana materii wkoncu sie ustabilizowała
      • nortia Re: jeden kilogram juz poszedł sobie:) 01.05.04, 23:31
        Polecam ziolowe proszki przyspieszajace niejako przemiane materii
        i "uwalniajace" od glodu na slodycze.
        Sprobuj chromu organicznego lub zapytaj w aptece o rozne jego odmiany, bo kazdy
        rodzaj jest odpowiedzialny za co innego.
        Innym dobrym sposobem jest jedzenie po kazdym posilku surowego jablka, ze
        skorka - powinno przyspieszyc metabolizm.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka